U
undenied
Stały bywalec
- Dołączył
- 07.2013
- Odpowiedzi
- 517
podczytuje z ciekawości tą dyskusję i nasuwa mi się jedno - po co przejmować się tymi którzy żądają kokosów z progu, wydziwiają, kręcą nosem na propozycje składane przez ewentualnych pracodawców? życie to weryfikuje przecież - taki aplikant może sobie wymagać i sztabek złota co miesiąc, ale przeciez ich nie dostanie, ba, z takim podejściem nawet nie zostanie zatrudniony za minimalne pieniądze. to już sprawa takich ludzi i ich podejścia do życia, oni bedą mieć z tym problem. jak już sie przejmować to tymi którzy są chętni zasuwać za darmo.
tak jak wspomniał przedmówca - nie wszyscy jednak mają takie roszczeniowe nastawienie, są tacy którzy chętnie przyjmą i pół etatu za niewielkie pieniądze, bo wiedzą jak wyglądają realia, są świadomi, że dopiero zaczynają i bedą wdzięczni za danie szansy
tak jak wspomniał przedmówca - nie wszyscy jednak mają takie roszczeniowe nastawienie, są tacy którzy chętnie przyjmą i pół etatu za niewielkie pieniądze, bo wiedzą jak wyglądają realia, są świadomi, że dopiero zaczynają i bedą wdzięczni za danie szansy