Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie, ma być i koniec ;)
Ja stary nie jestem ale dzisiejsza młodzież mająca się za przyszłość narodu ...
Na facebook-u powinni pewnie info z izb wrzucać.
 
Wystarczy, żeby 2 Panie z izby, które odbierają tel miały takie same informacje albo jeszcze prościej, wystarczy dołączyć 1 kartkę do uchwały z informacjami jak dalej postępować jak to jest na innych aplikacjach (wtedy panie odbierające tel nie byłyby takie wściekłe).
 
madziakal napisał:
Dziękuje za radę, w życiu bym na to nie wpadła :brawo:

a zadzwoniłaś chociażby 3 raz? za trzecim któraś z dwóch wcześniejszych informacji się potwierdzi i sprawa jasna.. nie wiem dlaczego sie irytujesz skoro nie zrobiłaś wszystkiego co mogłas by sie dowiedzieć tego na własną rękę.. :o
 
Mnie poinformowano, ze do końca listopada trzeba złożyć wniosek o wpis, promesę patrona, oświadczenie, ze nie toczy sie przeciwko nam post karne i zaświadczenie o niekaralności. Także tego terminu zamierzam sie trzymać:) rownież jestem z izby warszawskiej.
 
Wiążą przepisy a nie to co mówiły panie, poza tym chyba pies jest pogrzebany w tym jakie podejście, ton i nastawienie ma zainteresowany, który dzwoni do izby.
Skoro w 3/4 postów przyszłych aplikantów można "wyczuć" nastawienie roszczeniowe, żądające i nie znające sprzeciwu lub potoczenia spraw wbrew swoim wymarzonym planom, to co ta pani/pan w izbie "wyczuwa"?
 
LLawyer napisał:
Wiążą przepisy a nie to co mówiły panie, poza tym chyba pies jest pogrzebany w tym jakie podejście, ton i nastawienie ma zainteresowany, który dzwoni do izby.
Skoro w 3/4 postów przyszłych aplikantów można "wyczuć" nastawienie roszczeniowe, żądające i nie znające sprzeciwu lub potoczenia spraw wbrew swoim wymarzonym planom, to co ta pani/pan w izbie "wyczuwa"?

takie pokolenie :rolleyes:
 
;2490329 napisał:
Powiem tak, nie mają podstawy prawnej, żeby odmówić mi wpisu na listę aplikantów, mogą zwracać wnioski, będę się odwoływać. Krajowa Izba Komornicza potem sąd administracyjny.
Do legendy przeszłą historia aplikanta in spe, który zdał egzamin w jednej izbie, chciał się przenieść do drugiej, a całą procedura odwoławcza, dzięki sprawnemu działaniu Izby i KRK do Sądu Administracyjnego trafiła po roku. Powodzenia z takim nastawieniem.
A swoją drogą. Ten zwierz, Krajowa Izba Komornicza to w jakich lasach żyje, albo w którym zoo można zobaczyć?

;2506964 napisał:
Na tym forum jesteście wszyscy tacy zawistni i złośliwi, że głowa boli od czytania tego wszystkiego. Powodzenia w wyścigu szczurów
Ze złośliwością wedle moich obserwacji spotykają się tutaj tylko ostatnie gamonie i skończona hołota.
Zawiść i ciągotki szczuro-wyścigowe widać szczególnie u tych biadolących te niedorzeczne głupstwa o nepotyzmie, mafii sądowo-komorniczej itp.
Środków na ból głowy najlepiej poszukać w najbliższej aptece.

kapiszon15 napisał:
Obecnie większość komorników traktuje swoją działalność, jak zwykłą działalność gospodarczą, zatrudniając kolegów, znajomych lub ich żony, dziewczyny etc. Nepotyzm jak się patrzy.
Autor wypisuje tutaj różne rzeczy z ewidentną odrazą, której nie rozumiem. Mógłby mi ktoś naświetlić, gdzie w tym wszystkim kryje się ten diabeł wcielony?

@Dragoten, twoje wypowiedzi odczytuje jako pretensje do samego siebie, bo nikogo innego za swoją sytuację nie możesz i nie masz prawa winić. Od 2010r. i to nie tylko na tym forum, ale i w innych "mediach" trąbiono, że kontynuowanie obecnego poziomu naboru aplikantów komorniczych szybko nasyci ten rynek, który i tak pęka we szwach.

Dragoten napisał:
W aktualnej sytuacji izba przydzieli z pewnością patrona, z drugiego końca polski
To chyba było bardzo luuuźna przenośnia. Izby nie mają takiego zasięgu. Chyba że miałeś na myśli jakąś mistyczną Krajową Izbę Komorniczą.

;2517160 napisał:
O to, że osoby pracujące w Izbie udzielają sprzecznych informacji. A ja do tej pory nie wiem czy wniosek o wpis zanoszę z umową czy ze zwykłym pismem wyrażającym zgodę na zatrudnienie aplikanta. I o taką informację prosiłam...

Temat na tym forum powinien byś usunięty, ponieważ żadnych informacji na nim nie można uzyskać, jedynie służy wymienianiu się złośliwymi komentarzami.
Proponuje udać się z tym problemem do Elżbiety Jaworowicz, Superexpesu, newsweeka, może zrobią z tego tematu aferę, że hoho!

A tak od siebie: Ludzie (aplikanci) jesteście dopiero na początku tej żmudnej i niewdzięcznej drogi. Ogarnijcie się! Możliwe, że to dobry moment na zmianę kursu. Szczególnie w ostatnim czasie, kiedy się ostro psy wiesza na komornikach a i opłacalność wykonywania tego zawodu ewidentnie spada. Może to dobry moment żeby wziąć do serca uwagi starszych kolegów, bo akurat na tym forum robią to w dobrej wierze.

Lepsze to, niż żeby o was pisali później w kontekście słoików, albo wyśmiewali na liście mejlingowej, że urządziliście sobie taniec brzucha na zjeździe. Albo że przy czynności zwózki auta w asyście policją zamiast zabrać dłużnikowi kluczyki i dowód rejestracyjny ledwo słyszalnym głosikiem prosicie "niebieskiego" żeby pozwolił wam spisać do protokołu nr VIN pojazdu.
Albo że będąca prawie 2m. dryblasem schowaliście się do auta, zostawiając Panią Asesor na pastwę bardzo agresywnego dłużnika.
Inny rekordzista napisał w protokole "Psy szczekały hau,hau, hau!".

Bardzo prawdopodobne, że wielu z was mija się z powołaniem a efektem tego będą głupawe historyki z Wami w charakterze bohatera...negatywnego. Wymyślą wam roboczą nazwę "lalkarz z Czarnkowa" albo "Baran z Ryk".

Dlatego proszę do serce wziąć sobie poniższy przekaz:
https://www.youtube.com/watch?v=f5RsG2Oiw6k
 
Ostatnia edycja:
moszewelt: rozsądne komentarze, aczkolwiek niepozbawione odrobiny złośliwości ;) Me like it.

natomiast przyłączam się do apelu: jeżeli chcecie wybrać bądź już wybraliście aplikację komorniczą tylko ze względu na łatwość dostania się/pewny etat/krocie po otrzymaniu rewiru to zrezygnujcie, bo to już nie jest to samo co jeszcze 3-4 lata temu, kiedy to każdy aplikant był na wagę złota, bo to przecież wykształcona kadra pracownicza z uprawnieniami, a każdy asesor pławił się w ofertach dobrze płatnej pracy...

A, i naprawdę trzeba się zastanowić i zmienić swoje roszczeniowe podejście do życia, bo to faktycznie chyba choroba pokoleniowa, na którą aktualne roczniki cierpią epidemiologicznie.

Komornik to nie Mecenas (przez wielkie M), do którego klienci wchodzą w pokłonach,tylko "złodziej", który "zabiera biednym". Nie oczekujcie szacunku i przyjaźnego nastawienia ;) To nie tutaj.
 
Witam. Aplikanci są potrzebni w kancelariach, lecz ostatnio komornicy niechętnie zatrudniają ich większą ilość ze względów finansowych. Z tego co się orientuje to aplikantów poszukują komornicy których asesor dostał powołanie na stanowisko. Moim zdaniem ten rok jeszcze częściowo znajdzie patrona ale nastepne roczniki będą miały już kolosalny problem z jego znalezieniem. Minister będzie chyba mniej osób powoływał, no i samych chętnych na stanowiska jest coraz mniej. Perspektywa obniżenia opłaty w zestawieniu z wysokimi kosztami utrzymania kancelarii raczej odstrasza od usamodzielnienia się. Te i wiele innych czynników złoży się na małą atrakcyjność tego zawodu i również mniejsze zapotrzebowanie na pracowników. Ja osobiście nie żałuje wyboru bo od paru lat mam w miarę stabilne zatrudnienie i średnie na jeża wynagrodzenie (około 4500 - 5000 na rękę)( oczywiście zmusza mnie to do wykonywania prac dorywczych Żeby jakoś żyć). Ale obserwując to wszystko już zacząłem się szkolić żeby móc się przebranżowić w razie "w".:). W tym stanie jaki jest teraz na rynku usług prawniczych nie wybrałbym tej drogi kariery, chociaż to bardzo ciekawe i dające satysfakcję zawody. Nie odstraszam aplikantów, ale tez jak koledzy przestrzegam przed tą drogą "kariery". Poza tym nie każdy się do tego zawodu nadaje.....tej pracy nie wykonuje się tylko zza biurka i w ramach kulturalnego i profesjonalnego dyskursu. Obiektywnie stwierdzam, że niektórzy się nie nadają żeby wejść do podpitego agresywnego hutnika i zmuszać go do płacenia długów....( takie sytuacje się też zdarzają) tym bardziej że komornicy w teren coraz częściej puszczają samego aplikanta. ( dwie osoby kosztują więcej : ). życzę powodzenia.:tuptup:
 
aplikanto30 napisał:
Witam. Aplikanci są potrzebni w kancelariach, lecz ostatnio komornicy niechętnie zatrudniają ich większą ilość ze względów finansowych. Z tego co się orientuje to aplikantów poszukują komornicy których asesor dostał powołanie na stanowisko. Moim zdaniem ten rok jeszcze częściowo znajdzie patrona ale nastepne roczniki będą miały już kolosalny problem z jego znalezieniem. Minister będzie chyba mniej osób powoływał, no i samych chętnych na stanowiska jest coraz mniej. Perspektywa obniżenia opłaty w zestawieniu z wysokimi kosztami utrzymania kancelarii raczej odstrasza od usamodzielnienia się. Te i wiele innych czynników złoży się na małą atrakcyjność tego zawodu i również mniejsze zapotrzebowanie na pracowników. Ja osobiście nie żałuje wyboru bo od paru lat mam w miarę stabilne zatrudnienie i średnie na jeża wynagrodzenie (około 4500 - 5000 na rękę)( oczywiście zmusza mnie to do wykonywania prac dorywczych Żeby jakoś żyć). Ale obserwując to wszystko już zacząłem się szkolić żeby móc się przebranżowić w razie "w".:). W tym stanie jaki jest teraz na rynku usług prawniczych nie wybrałbym tej drogi kariery, chociaż to bardzo ciekawe i dające satysfakcję zawody. Nie odstraszam aplikantów, ale tez jak koledzy przestrzegam przed tą drogą "kariery". Poza tym nie każdy się do tego zawodu nadaje.....tej pracy nie wykonuje się tylko zza biurka i w ramach kulturalnego i profesjonalnego dyskursu. Obiektywnie stwierdzam, że niektórzy się nie nadają żeby wejść do podpitego agresywnego hutnika i zmuszać go do płacenia długów....( takie sytuacje się też zdarzają) tym bardziej że komornicy w teren coraz częściej puszczają samego aplikanta. ( dwie osoby kosztują więcej : ). życzę powodzenia.:tuptup:

ja nie wiem czy istnieją ludzie, którzy nie zastanawiają się nad tą kwestią przed podjęciem decyzji :what: jeśli tak to szok.
 
Undenied. Może się zastanawiają, ale często wychodzą z założenia, że skoro będą reprezentować władzę to jakoś każdy zmięknie w końcu. Wiedzą jak jest, ale myślą że aż tak drastycznych sytuacji nie będzie. Niestety będą :). Obserwuje codziennie delikatnego aplikanta i trzęsie portkami przed petentem w kancelarii. Nie wyobrażam sobie jego u kogoś w domu (tzn. na jego terenie). Chodziłem też w teren do dłużnika którego jeden aplikant nie potrafił zastać. Ja go zastałem, zza drzwi słychać było że impreza na sto dwa się kręci. Widocznie się wystraszył. Spytałem się dlaczego nie otwiera drzwi, odpowiedział, że chodzi jakiś chłopak od komornika rozpytuje sąsiadów, ale nigdy do niego nie zapukał. Po po prostu miał cykora. Boją się, trzęsą, itp. To nie jest zawód dla każdego, a prawnicy to w większości przypadków cherlawe i tchórzliwe osobniki. Niektórzy powinni wybrać milsze profesje adwokata, sędziów, notariusza.:). Albo będą tzw. asesorami biurkowymi. Raczej się zastanawiają ale nie poznali jeszcze w swoim intelektualnym światku mentalności meneli, kryminalistów, alkoholików i innych negatywnych przedstawicieli polskiej tkanki społecznej.....ale są wyjątki które się nadają do tej roboty. Komornicy też to zauważają powoli i selkcja nie odbywa się już jedynie na poziomie dobrej oceny na świadectwie. pozdrawiam
 
Lexotron89 napisał:
Taaa a komornicy i ich aplikanci to kwiat prawniczej odwagi. Co za bzdury.

nie przeczytałeś ze zrozumieniem :P właśnie o to chodzi że na komorników ładują się cisi, strachliwi ludzie, kiedy ta profesja wymaga jeszcze większej siły przebicia niż zawód adwokata, radcy czy notariusza. taka specyfika, wiec dziwią mnie ludzie którzy nie biorą swojego charakteru pod uwagę wybierając ta drogę. te sytuacje które opisał aplikanto30 w ogóle nie powinny miec miejsca :o jak tak patrze po sobie to ja bym miała odwrotny problem, gorzej by mi było rozmawiać z tymi którzy "nie zasłużyli" na spotkanie komornika, z tymi walecznymi i stawiającymi opór nie miałabym najmniejszych problemów :cool:
 
Zrozumiałem, aczkolwiek nie znam takiego przypadku. Po drugie zawsze w każdym zawodzie znajdzie się czarna owca i nie ma co generalizować, no chyba, że jest to zjawisko nagminne. Osobiście spośród znajomych nie spotkałem się z takim przypadkiem. Po trzecie nie każdy wie czego się po sobie spodziewać nie mając w praktyce z czymś do czynienia. Pewne rzeczy wychodzą z człowieka przy zderzeniu się z rzeczywistością. Po za tym stwierdzenie o cherlawych prawnikach tyczy się chyba ogółu prawników.
 
Po trzecie nie każdy wie czego się po sobie spodziewać nie mając w praktyce z czymś do czynienia. Pewne rzeczy wychodzą z człowieka przy zderzeniu się z rzeczywistością
Czyli chcesz powiedzieć, że nieśmiały młody aplikant, który średnio jest wygadany i średnio radzący w nietypowych, stresujących sytuacjach (zakładając iż nawet posiada dobrą wiedzę merytoryczną) będzie się dobrze sprawdzał w kontakcie z pierwszym lepszym, bardziej cwanym dłużnikiem w kancelarii, bądź przy czynnościach terenowych?
 
Chce powiedzieć, że nie można generalizować, a co do ludzi o różnych preferencjach osobowościowych to też może podlegać zmianie przecież. Niektórzy się wyrabiają, inni mają predyspozycje do zawodu a jeszcze inni kończą marnie bo negatywne predyspozycje zdominowały całokształt działania.
 
ja uważam że co jak co ale na komornika to trzeba mieć świadomość, jeszcze przed decyzją o podejściu do egzaminu, czy sie człowiek do tego nadaje czy nie. to nie jest trudne do zdefiniowania, chyba że ktoś okłamuje samego siebie, ze jest inny niż faktycznie jest. jedni potrafią bez problemu walczyć o swoje, a inni nie są takimi twardzielami - nic w tym złego, ale bycie komornikiem powinni sobie darować. osobiście uważam, że przy tej profesji odpowiednie usposobienie jest praktycznie wymogiem, który każdy aspirujący powinien spełniać i tyle.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra