H
Hektor Kronenberg
Jest tylko jedna zasada w kwestii polityki wynagradzania pracowników kancelarii komorniczych tj. zapłacić jak najmniej i uzyskać jak najwięcej.
Komornik prowadzi quasi-jednoosobową działalność gospodarczą, więc jest jedynym panem i władcą w swojej kancelarii (o ile jego żona nie jest księgową)
Teoretycznie, im większa i im starsza kancelaria, to tym więcej komornik powinien być w stanie przeznaczyć na podwyżki, nawet dla matołów-aplikantów.
Co z tego, że aplikant ma zakres obowiązków asesora, jeżeli kancelaria nie stoi dobrze finansowo albo komornik jest skąpcem ?
Co najwyżej, narobisz się jak frajer za kilka miłych słów uznania i mglistą obietnicę podwyżki.
Co więcej, jeżeli aplikant ma zakres obowiązków asesora, to znaczy, że komornika najprawdopodobniej nie stać na asesora.
I najważniejsze, to pamiętaj, że pracując u kogoś spełniasz cudzie marzenia a nie swoje.
Komornik prowadzi quasi-jednoosobową działalność gospodarczą, więc jest jedynym panem i władcą w swojej kancelarii (o ile jego żona nie jest księgową)
Teoretycznie, im większa i im starsza kancelaria, to tym więcej komornik powinien być w stanie przeznaczyć na podwyżki, nawet dla matołów-aplikantów.
Co z tego, że aplikant ma zakres obowiązków asesora, jeżeli kancelaria nie stoi dobrze finansowo albo komornik jest skąpcem ?
Co najwyżej, narobisz się jak frajer za kilka miłych słów uznania i mglistą obietnicę podwyżki.
Co więcej, jeżeli aplikant ma zakres obowiązków asesora, to znaczy, że komornika najprawdopodobniej nie stać na asesora.
I najważniejsze, to pamiętaj, że pracując u kogoś spełniasz cudzie marzenia a nie swoje.
Ostatnia edycja: