Aplikacja ogólna

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Lepszy sędzia bez kultury z łbem na karku niż sędzina, której tylko malowanie paznokci i pudelek w głowie :cool: Zabawne, że najbardziej wyszczekana jest osoba, która wszędzie widzi tylko układy i spiski blokujące jej wybitną karierę. Przykładowo nie ma to jak rozsiewać ploty o tym, że patrona znajdują tylko Ci, którzy mają wujków adwokatów. Podziękuj ludziom, którym się nie chciało jeździć do Krakowa i zrezygnowali, żebyś mogła zając ich miejsce i udowodnić swoją nieprzydatność. Masz tu kwiatka na otarcie łez :roza:
 
Ostatnia edycja:
Jeśli sędzia czuje się spełniony przy kobiecie, dla której całym światem jest malowanie paznokci i przeglądanie pudelka, to dlaczego taka nie ma być jego żoną? ;)
 
Paremia napisał:
Jeśli sędzia czuje się spełniony przy kobiecie, dla której całym światem jest malowanie paznokci i przeglądanie pudelka, to dlaczego taka nie ma być jego żoną? ;)

Lubię to!
 
Kobiecy Oligarcha napisał:
Lepszy sędzia bez kultury z łbem na karku niż sędzina, której tylko malowanie paznokci i pudelek w głowie :cool: Zabawne, że najbardziej wyszczekana jest osoba, która wszędzie widzi tylko układy i spiski blokujące jej wybitną karierę. Przykładowo nie ma to jak rozsiewać ploty o tym, że patrona znajdują tylko Ci, którzy mają wujków adwokatów. Podziękuj ludziom, którym się nie chciało jeździć do Krakowa i zrezygnowali, żebyś mogła zając ich miejsce i udowodnić swoją nieprzydatność. Masz tu kwiatka na otarcie łez :roza:

A skąd wiesz, że czytuję "pudelki", żałosny egzemplarzu? Może Ty je czytujesz? Bo Ty, jako facet, to widzę że nieźle się orientujesz w tych rzeczach, nawet lepiej niż ja - kobieta. A poza tym uważasz, że wszystkie kobiety, które studiują prawo, muszą być zaniedbane i mieć niepomalowane paznokcie??? Żenujący jesteś, Twoje koleżanki z wydziału powinny Cię zlinczować. Sam pewnie jesteś otyłym osobnikiem o podwójnym podbródku i w wielkich pindlach, stąd ta Twoja niechęć do zadbanych kobiet. ;))) A przy okazji: Ja nie widzę wszędzie układów, tylko patrzę bardziej realnie niż Ty na różne sprawy i uważam, że aplikacja ogólna to bardzo fajna sprawa, ale to nie znaczy, że mam klapki na oczach i już w tym momencie mam 100 % pewności, że ciepła posadka już będzie na mnie czekać. Nigdy nie ma 100 % pewności że wszystko się ułoży tak, jakbyśmy chcieli, ale mimo to trzeba zaryzykować. A odnośnie szukania patrona, to zapytaj parę osób, czy tak łatwo jest go znaleźć. Gdyby to wyglądało tak różowo, to wiele osób nie poszłoby na aplikację ogólną, na której po roku można wylecieć. Są tacy, którzy marzą o tym, żeby konkretnie być sędzią/ prokuratorem, ale są też na pewno tacy, którzy nie mają szansy na inną aplikację - z rożnych względów. Więc się tak nie oburzaj, chamie jeden, bo nie chce mi się już z Tobą dyskutować na ten temat. A swojego kwiatka to sobie schowaj gdzieś (dopowiedz sobie sam, gdzie - bo jesteś dobry w te klocki ;PPPP), od takiego żałosnego i przemądrzałego kolesia jak Ty wolę się trzymać z daleka. Jeszcze podaj swoje dane żebym Cię mogła unikać w szkole
 
Po pierwsze: nie wywołuj wilka z lasu, bo się to obróci przeciwko tobie. To ty podałaś na forum za dużo informacji na swój temat, dzięki czemu można cię bardzo łatwo zidentyfikować z imienia i nazwiska.

moderacja

mam bardziej zawężać? :brawo:

Po drugie: właśnie sęk w tym, że twoje podejście nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wypisujesz tutaj kompletne bzdury, które pewnie usłyszałaś od swoich koleżanek prezentujących podobny stan umysłowy. Tak się śmiesznie składa, że dostałem się w tym roku też na adwokacką i przed I etapem na ogólną miałem ugadanych już 4 patronów, jakbym się do Krakowa nie dostał. Żaden "wujek adwokat" nie musiał mi pomagać, jak to zabawnie sugerowałaś we wcześniejszych postach. Może pora wreszcie spojrzeć na siebie i zdać sobie sprawę, że nie masz niczego do zaoferowania, a twoje CV świeci pustkami, a nie obwiniać cały świat dookoła za swoje porażki (np. nie dostanie się na staż w sądzie rejonowym) :wink: Wystarczyło ruszyć dupę na studiach sprzed komputera i zdobyć trochę doświadczenia zawodowego (niekoniecznie prawniczego), to na rozmowach kwalifikacyjnych nie siedziałabyś jak mysz pod miotłą tylko chwytała byka za rogi. Ot co! Tako rzeczę ja! :grin:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
@Kobiecy... dane osobowe nie będą tutaj ujawniane.
Po drugie trzymamy się tematu i szanujemy zdanie innych.
Jest Pan niewychowany.
Ban na rok.
Tako rzeczę ja.

Trzymajcie się tematu i dobrego wychowania. Swoje ego...niech wszyscy schowają do skarpety. Tutaj naprawdę nie o to chodzi.
 
Ostatnia edycja:
Zbanowany... daj już sobie spokój, naprawdę, to jest żenujące.
 
Zbanowany napisał:
A co mnie powstrzyma przed zakładaniem kolejnych kont?
Jeżeli nie ma w Panu za grosz powagi to pewnie nic.
Jestem tutaj od 7 lat i nigdzie się nie wybieram...zatem znajdę chwilkę aby usuwać kolejne konta.
A Pan jak widać jest z kategorii pieniaczy, których należy IGNOROWAĆ..
o co apeluję do wszystkich userów.


Dla takich ludzi jak Pan najgorszy jest brak uwagi.

Tyle z mojej strony.
 
To wszystko nie zmienia faktu że oligarcha ma trochę racji. Owszem patroni nie czekają na każdym rogu z ciastem i herbatką na aplikanta, ale wystarczy odrobina wysiłku i zaparcia i ze znalezieniem patrona, ba nawet pracy choć z tym ciężej no i trzeba się wykazać odrobiną cierpliwości, odbyć trochę praktyk w trakcie studiów, nie ma żadnego problemu - nie trzeba mieć tatusia czy wujka adwokata. Dlatego takie gadanie że patronów nie ma, pracy nie ma, świadczy tylko o niezaradności samych aplikantów i faktycznie ich braku aktywności na studiach.
Nie rozumiem też tłumaczenia, że na ogólnej są osoby, które nie mają szans na inne aplikacje i poszły na tą, z której po roku można wylecieć - i co mamy takim osobom współczuć?...dużo łatwiej jest i będzie na aplikacjach korporacyjnych niż w kssip, również perspektywa jest lepsza tylko trzeba najpierw wiedzieć co się chce robić w życiu i podjąć ku temu odpowiednie kroki
 
To zależy też od miasta. W moim mieście nikt nie dostanie patrona z zatrudnieniem. Tylko niektórzy z czasem zostaną zatrudnieni. Znajomi robią aplikacje w Warszawie, Białymstoku, żeby móc sie samodzielnie utrzymywać. Pozostali dorabiają poza branżą prawniczą albo są na utrzymaniu rodziców. I żaden stopień zaradności czy doświadczenia tu nie pomoże. Wyjątek: kancelaria komornicza. Ale to odrębny temat.
 
Wszędzie tak jest, nikt po studiach tylko dlatego że został aplikantem nie dostanie od razu ciepłej posadki w kancelarii z wysoką pensją (oczywiście chodzi mi o tych niedziedizczących kancelarii po rodzicach ;), chyba że swoje odrobił w trakcie studiów i wtedy startuje z trochę innego poziomu. Jest za dużo aplikantów na taki raj no i do wszystkiego trzeba dojść po kolei i tu doświadczenie odgrywa kluczową rolę. Moi znajomi ze studiów już jako studenci pracowali i zarabiali w kancelariach więcej od aplikantów...ciekawe czemu?.
Co do zaradności, sam piszesz o swoich znajomych, którzy robią aplikację w innych miastach. Nie od dziś i nie od wczoraj wiadomo, że w większych ośrodkach jest większy rynek pracy i łatwiej jest o pracę w kancelarii i później o potencjalnych klientów.
Jednam pomimo tego zgodzę się z tym,że to co się teraz dzieje i to jak jest tak nie powinno być. Ale to jest winą "otwarcia" przez ministerstwo zawodów prawniczych na hurra i banalnego egzaminu wstępnego na aplikację korporacyjne...
 
Witam forumowiczów, kolegów i koleżanki z III rocznika aplikacji ogólnej :)
Wszyscy wiemy, że sytuacja na rynku korporacyjnym jest ciężka. Znalezienie sensownego patrona wraz z pracą za normalne pieniądze jest naprawdę trudne, co nie znaczy, że niemożliwe. Nie o tym jednak ten post.
W tym momencie bardziej przeraża mnie, że aplikacja się jeszcze nawet nie zaczęła, a na forum pojawiają się pyskówki jak z piaskownicy, wyzywanie ludzie od pustaków i nieudaczników ( na jakiej podstawie? gorszego wyniku z jednego testu?). I to mają być członkowie najlepszej aplikacji w kraju? Bo z perspektywy absolwentów prawa taka właśnie ona jest - i nie chce mi się podejmować bezcelowej debaty, jakie to będziemy mieć szanse za 5 lat - gratuluję tym co już to wiedzą.
Naprawdę żal człowieka ogarnia, gdy się to czyta. Okażmy trochę więcej kultury samym sobie :)
Mam nadzieję, że to tylko wyjątek a atmosfera na zajęciach i poza nimi będzie bardzo dobra, mimo walki o jak najlepsze stopnie.
I że nie będziemy potrzebowali moderatorów do ucywilizowania naszych dyskusji.
Pozdrawiam.
Aplikant Ogólny z Katowic
 
aceofspade112 napisał:
Witam forumowiczów, kolegów i koleżanki z III rocznika aplikacji ogólnej :)
Wszyscy wiemy, że sytuacja na rynku korporacyjnym jest ciężka. Znalezienie sensownego patrona wraz z pracą za normalne pieniądze jest naprawdę trudne, co nie znaczy, że niemożliwe. Nie o tym jednak ten post.
W tym momencie bardziej przeraża mnie, że aplikacja się jeszcze nawet nie zaczęła, a na forum pojawiają się pyskówki jak z piaskownicy, wyzywanie ludzie od pustaków i nieudaczników ( na jakiej podstawie? gorszego wyniku z jednego testu?). I to mają być członkowie najlepszej aplikacji w kraju? Bo z perspektywy absolwentów prawa taka właśnie ona jest - i nie chce mi się podejmować bezcelowej debaty, jakie to będziemy mieć szanse za 5 lat - gratuluję tym co już to wiedzą.
Naprawdę żal człowieka ogarnia, gdy się to czyta. Okażmy trochę więcej kultury samym sobie :)
Mam nadzieję, że to tylko wyjątek a atmosfera na zajęciach i poza nimi będzie bardzo dobra, mimo walki o jak najlepsze stopnie.
I że nie będziemy potrzebowali moderatorów do ucywilizowania naszych dyskusji.
Pozdrawiam.
Aplikant Ogólny z Katowic

Całkowicie zgadzam się ze zdaniem przedmówcy :)
 
tulipan66 napisał:
Całkowicie zgadzam się ze zdaniem przedmówcy :)

Ja również mam nadzieję, że dominować będzie miła atmosfera :)

I korzystając z tej miłej atmosfery, rzucam pytanie:
czy ktoś z Was zastanawiał się nad możliwościami odliczania kosztów uzyskania przychodu?
Zastanawiam się, czy nie warto by zacząć na wszelki wypadek prowadzić teczki z fakturami za książki, dojazdy, itp?


Poza tym strasznie żałuję, że z powodu ostatnich wczasów przed rozpoczęciem nie mogłam uczestniczyć w Warszawskiej Integracji, jeśli zintegrowaliście się tak skutecznie, że planujecie działalność kontynuować - apeluję o jawność :)
 
W pełni zgadzam się z przedmówcami, z punktu widzenia absolwenta zwłaszcza nie zamożnego i nie ustosunkowanego jest to najlepsza aplikacja. Nie wymaga się doświadczenia, nie trzeba też w jej trakcie pracować tylko "praktykować", to daje duży komfort psychiczny. Znaczne stypendium pozwala na jako takie życie. Natomiast jest to stosunkowo słaba aplikacja jeżeli chodzi o merytorykę szkoleń. Wiadomo że co państwowe to gorsze. Ale nie każdego stać na prestizową aplikację notarialną, gdyż to kilka lat siedzenia na garnuszku rodziców i ciągle pod górkę. Choć w tym przypadku może prowadzić do stanowiska notariusza a więc "korony zawodów prawniczych", o którym to zawodzie mażą, sędziowie, prokuratorzy a nawet adwokaci czy radcy. Trudno też się tam dostać na samą aplikacje. W tym roku było mniej przyjętych niż do Szkoły.:D Wiadome też, że co państwowe, to nie uczy sprytu i umiejętności potrzebnych w życiu. Ale to w dużej części kwestia indywidualna. Na koniec, powiem że głupio się podpisywać "Aplikant Ogólny z Katowic", to trochę tak jak "Student Uniwersytetu z Gdańska". Pachnie próbą złapania oddechu. Póki się nie ma togi, to się nie wolno podpisywać inaczej jak imieniem i nazwiskiem. Dość już tych wszystkich rozważań. Do zobaczenia na pierwszym zjeździe. Teraz spokój i wyczekiwanie.:smile:
 
Haiku napisał:
I korzystając z tej miłej atmosfery, rzucam pytanie:
czy ktoś z Was zastanawiał się nad możliwościami odliczania kosztów uzyskania przychodu?
Zastanawiam się, czy nie warto by zacząć na wszelki wypadek prowadzić teczki z fakturami za książki, dojazdy, itp?

Było to już poruszane na forum. Jest interpretacja indywidualna wykluczająca taką możliwość:
Interpretacje i orzeczenia

Ale to nie znaczy, że nie można powalczyć;)
 
Haiku napisał:
Poza tym strasznie żałuję, że z powodu ostatnich wczasów przed rozpoczęciem nie mogłam uczestniczyć w Warszawskiej Integracji, jeśli zintegrowaliście się tak skutecznie, że planujecie działalność kontynuować - apeluję o jawność :)

Myślę, że mogę napisać za wszystkich że integracja warszawska w liczbie 5 osób odbyła się w miłej, przyjaznej atmosferze :) jeśli chodzi o mnie to ja zawsze chętna na dalszą integrację w szerszym gronie, być może jeszcze przed pierwszym zjazdem ;)

i dla zainteresowanych: jeśli wysłaliście wniosek o stypendium w jednym egzemplarzu (trzeba w dwóch) ale na formularzu ze strony to jest to wystarczające :)
 
Oddechu łapać nie muszę, tak jak przedstawiać tutaj swoich danych osobowych. Merytorycznie szkołę sami ocenimy po tym roku. Mam znajomych na wszystkich rodzajach aplikacji ( poza notarialną więc tu może jest inaczej) i najgorszy poziom merytoryczny jest właśnie ( według ich opinii, nie mojej ) na korporacyjnych. Nudne wykłady i króciutkie pseudo-praktyki, na których praktycznie nic się nie robi. Także Kssip wypada tutaj ponoć dużo lepiej. Ale nie ma co dywagować, przekonamy się o tym sami.

PS. Jest na forum ktoś z Katowic i okolic? Może również uda się zorganizować jakieś spotkanie?
 
aceofspade112 napisał:
PS. Jest na forum ktoś z Katowic i okolic? Może również uda się zorganizować jakieś spotkanie?

Chorzów :) z tym, że aplikację będę robić we Wrocławiu, a ze Śląska właśnie wróciłam więc na razie nie będzie mi po drodze, niemniej jednak fajnie wiedzieć, że na to forum zaglądają też ludzie z bliskich mi rejonów Polski ;) pozdrawiam :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra