Aplikacja radcowska

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jestem Studentem napisał:
Witam! Mam pytanie:
Czy przy składaniu dokumentów na egz. wstępny na aplikację radcowską, zaświadczenie o zakończeniu wyższych studiów prawniczych jest akceptowane? Czy koniecznie musi być dyplom? Czy można i w jakim terminie uzupełnić braki formalne????

Jakie jest wasze zdanie: 2 miesiące(jeżeli pracuję od 8-16) do nauki wystarczy???? Robię od tygodnia testy na arslege, średnio mi wychodzi - ok.50%(((

Dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam.

Zaświadczenie wystarczy jak najbardziej. Spokojnie powinno starczyć tyle czasu, arslege ma dobre testy, spokojnie można zwiększać procenty aż do upragnionych 66% :) Moja koleżanka w tamtym roku ucząc się z tych testów na egzaminie miała 127 poprawnych odpowiedzi, a bardzo dużo pytań, które przerobiła się powtórzyło, więc mogła odpowiedzieć bez zastanawiania się nad danym pytaniem. Sam się teraz z tego uczę, mam nadzieję, że i u mnie taka sytuacja się powtórzy :)
 
CZy ktoś się orientuje jak ma wyglądać dostęp do tekstów aktów prawnych podczas kolokwiów?
 
masz wszystko w regulaminie kolokwium co do zasady nowy nie popisany kodeks/wydruk + ewentualnie ustawy szczególne według wykazu twojej OIRP stan prawny na dzień kolokwium więc nie trzeba będzie mieć dwóch kpc;)
 
atenia86 napisał:
słyszeliście o tym?
7) art. 34 otrzymuje brzmienie:

„Art. 34. 1. Pracownikowi wpisanemu na listę aplikantów radcowskich, który uzyskał zgodę pracodawcy na odbywanie aplikacji radcowskiej, przysługuje zwolnienie od pracy w celu uczestniczenia w obowiązkowych zajęciach szkoleniowych z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

2. Pracownikowi wpisanemu na listę aplikantów radcowskich, który nie uzyskał zgody pracodawcy na odbywanie aplikacji radcowskiej, przysługuje zwolnienie od pracy w celu uczestniczenia w obowiązkowych zajęciach szkoleniowych bez zachowania prawa do wynagrodzenia.

3. Pracownikowi przysługuje prawo do urlopu płatnego w wysokości 80% wynagrodzenia, w wymiarze 30 dni kalendarzowych, na przygotowanie się do egzaminu radcowskiego. Z uprawnienia tego można skorzystać tylko raz.

4. Pracownikowi przysługuje zwolnienie od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia w celu uczestniczenia w egzaminie wstępnym i radcowskim.”;


etap procedowania: TEKST USTAWY USTALONY OSTATECZNIE PO ROZPATRZENIU POPRAWEK SENATU
link poniżej:

Ustawa z dnia 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów


I wszędzie cicho, jak rozumiem.. Nowi aplikanci-pracownicy nie dostaną kasy za czas trwania szkolenia, jeśli im się pracodawca na aplikacje nie zgodzi?
Ludzie to ma być normalne? I nikt nie podniósł larum??
 
a co w tym nowego przecież obecnie wielu pracodawców i tak daje 4/5 etatu a jak chcesz cały etat i chodzić na szkolenia to sobie szukaj gdzie indziej sobie pracy ;) pracodawca wymaga pełnej dyspozycyjności - takie są realia
 
marine napisał:
I wszędzie cicho, jak rozumiem.. Nowi aplikanci-pracownicy nie dostaną kasy za czas trwania szkolenia, jeśli im się pracodawca na aplikacje nie zgodzi?
Ludzie to ma być normalne? I nikt nie podniósł larum??
To jest to otwarcie zawodów wg. Gowina.
 
szymono napisał:
A gdzie jest regulamin kolokwium?!
I właśnie o ten wydruk mi chodzi - jak ma wyglądać.

W każdej OIRP jest inaczej po prostu do zadzwoń do opiekuna roku.
 
lukas63 napisał:
a co w tym nowego przecież obecnie wielu pracodawców i tak daje 4/5 etatu a jak chcesz cały etat i chodzić na szkolenia to sobie szukaj gdzie indziej sobie pracy ;) pracodawca wymaga pełnej dyspozycyjności - takie są realia


Realia były takie, ze przysługiwało aplikantowi wynagrodzenie za czas odbywania szkolenia i żadnej zgody nie trzeba bylo miec. Jesli jesteś takim osłem (bo inaczej tego nazwac nie mozna) i zgadzasz sie na to, by nie dostawać wynagrodzenia za dzien odbywania szkolenia albo chodzic tam w soboty, to jest to tylko twoje frajerstwo.. Najbardziej mnie denerwuje, ze takich osob jest wiecej niz takich jak Ja:((
 
qwert10 napisał:
W każdej OIRP jest inaczej po prostu do zadzwoń do opiekuna roku.
Jakby to było takie proste tobym nie zadawał takich pytań. Interesuje mnie jak to jest właśnie w innych Izbach.

marine napisał:
Realia były takie, ze przysługiwało aplikantowi wynagrodzenie za czas odbywania szkolenia i żadnej zgody nie trzeba bylo miec.
To zależy od Izby. W Krakowie, Opolu, Kielcach zajęcia są popołudniu (oczywiście nie praktyki w Sądach), w Warszawie chyba są grupy tygodniowe i weekendowe.
 
Ostatnia edycja:
Jesli jesteś takim osłem (bo inaczej tego nazwac nie mozna) i zgadzasz sie na to, by nie dostawać wynagrodzenia za dzien odbywania szkolenia albo chodzic tam w soboty, to jest to tylko twoje frajerstwo.
Nie martw się o mnie - mam wynagrodzenie większe niż większość aplikantów mających cały etat ;) - gdybym był pokrzywdzony to bym szybko zmienił pracę
 
Czy ktoś z tutaj obecnych odbywa(ł) aplikację w Rzeszowie? Jak tam wyglądają terminy zajęć?
 
leno napisał:
Hurron, ciekaw jestem czy te zajęcia w soboty to standard, czyli czy co roku tak właśnie jest? Poza tym chciałem zapytać jak wygląda kwestia praktyk w sądach i prokuraturze - kiedy się one odbywają i czy można je odbyć w innym sądzie niż właściwość Izby? Ciekaw też jestem jak Izba podchodzi do patronów z innej Izby tzn. czy nie ma problemu z takim rozwiązaniem?

Podpinam się pod pytanie - ile dni w tygodniu trzeba na to wygospodarować?
 
Poza tym chciałem zapytać jak wygląda kwestia praktyk w sądach i prokuraturze - kiedy się one odbywają i czy można je odbyć w innym sądzie niż właściwość Izby?
Praktyki odbywają sie w dniach kiedy te instytucje pracują. A zależy wszystko od prowadzącego praktyki kiedy sobie zażyczy widzieć aplikantów. Nie można praktyk odbywać w innych sądach niż właściwość Izby.
 
leno napisał:
Hurron, ciekaw jestem czy te zajęcia w soboty to standard, czyli czy co roku tak właśnie jest? Poza tym chciałem zapytać jak wygląda kwestia praktyk w sądach i prokuraturze - kiedy się one odbywają i czy można je odbyć w innym sądzie niż właściwość Izby? Ciekaw też jestem jak Izba podchodzi do patronów z innej Izby tzn. czy nie ma problemu z takim rozwiązaniem?

Tak, zajęcia w soboty to standard ( na stronie OIRP Wałbrzych jest informacje, że od stycznia 2014 r. tez będzie to sobota). Zajęcia są w Świdnicy ze względu na lepsze połączenia komunikacyjne. Praktyki w sądach, prokuraturach załatwia Izba zgodnie z miejscem zamieszkania aplikant lub miejscem które wskaże aplikant, gdzie chce odbywać -nawet poza właściwością Izby, gdy prezes SO nie będzie miał nic przeciwko.

anciaahk napisał:
Podpinam się pod pytanie - ile dni w tygodniu trzeba na to wygospodarować?
Na zajęcia teoretyczne - soboty od 9.00 do ok. 14.00
praktyki ; Prokuratura: 1 dzień w PO (zajęcia teoretyczne), 3 dni w PR, Sądy: po 1 dniu w każdym SR,SO,SO odwoławczy(karny), SR cywilny 3 dni, SO i odwoławczy 1 dzień, SR pracy 2 dni i SO pracy 1 dzien.

szymono napisał:
Nie można praktyk odbywać w innych sądach niż właściwość Izby.

Można, ale było nam odradzane ze względu na tłok w sądach np. wrocławskich
 
Ostatnia edycja:
Hej,
Czy mógłby się ktoś podzielić opinią na temat aplikacji adwokackiej w Gdańsku? I generalnie jak wygląda rynek? Czy ktoś z obecnych może zamierza podejść do egzaminu wstępnego właśnie w Gdańsku? Nie wiem czy w odpowiednim wątku wklejam pytanie, ale jeśli ktoś nie będzie miał ochotę odpowiedzieć to będę wdzięczna.

Puma505
 
marine napisał:
Realia były takie, ze przysługiwało aplikantowi wynagrodzenie za czas odbywania szkolenia i żadnej zgody nie trzeba bylo miec. Jesli jesteś takim osłem (bo inaczej tego nazwac nie mozna) i zgadzasz sie na to, by nie dostawać wynagrodzenia za dzien odbywania szkolenia albo chodzic tam w soboty, to jest to tylko twoje frajerstwo.. Najbardziej mnie denerwuje, ze takich osob jest wiecej niz takich jak Ja:((


Przestrzegam przed zbyt powierzchowną interpretacją art. 34 uorp. Prawdą jest , że przepis przyznaje bezwarunkowe prawo do zwolnienia z pracy na czas zajęć z zachowaniem prawa do wynagrodzenia (wg nowych przepisów wynagrodzenie zależy od tego czy była zgoda pracodawcy, po staremu pracodawca nie miał nic do gadania). W sprawie tej zapadł wyrok SN uznający za nieważną umowę przewidującą odpracowanie czasu przeznaczonego na zajęcia (oczywiście dotyczyło to dawnego brzmienia przepisu bo w umowie chodziło o odpracowanie wynagrodzenia zapłaconego za czas zajęc ). Ale jest też druga strona medalu, która uprawnia pracodawcę do wypowiedzenia umowy jeżeli pracownik podjął aplikację jednostronnie i nie może wywiązać się z umówionego wymiaru etatu. Tu SN wypowiedział się na kanwie konfliktu interesów asystenta sędziego, ktory podjął aplikacje radcowską. Jednakże niezależnie od tego konfliktu (który w innych przypadkach pewnie nie wystąpi) SN podkreślił, że jednostronna modyfikacja umowy przez pryzmat uprawnień z art. 34 uprawnia pracodawcę do wypowiedzenia umowy.

A teraz z praktyki. W tamtym roku dostałem się na aplikację. Zawiadomiłem pracodawcę chyba na 3 m-ce przed rozpoczęciem zajęć , ze podejmę aplikację. Ten odpisał , że nie zgadza się na płacenie za czas zajęć ale mogę sobie ją robić nieodpłatnie. Oczywiście sprzeciwiłem się temu, była odpowiednia korespondencja, doszło do obniżenia wynagrodzenia i po trzech miesiącach poprosiłem o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron bo uznałem , ze nie dam się okradać. Umowa się rozwiązała, inną pracę znalazłem na pniu (zresztą na marginesie o wiele lepiej na tym wyszedłem i dzisiaj postawiłbym za to flaszkę dawnemu dyrektorowi :) ), sprawę wniosłem do sądu. Trwała jedną rozprawę. Dla sądu było oczywiste, ze wynagrodzenie musi być zapłacone bo pracodawca nie ma nic do gadania w tym zakresie (wg starych przepisów) ale wyraźnie podkreślił, ze gdyby pracodawca wypowiedział umowę (lub w trybie zmieniającego obnizyl etat) od razu to bylaby to zapewne uzasadniona przyczyna dla takiej czynności prawnej. Ale tego nie zrobił , wiec placic musi. Po tym wyroku inny aplikant, ktory ze mna zaczynal aplikacje i tez mial zgode na "nieodpłatne" odbywanie aplikacji, został zwolniony z pracy z uzasadnieniem, ze jednostronnie podjął aplikację. Tu też trwa proces bo durnowaty dyrektor pracodawcy nie przemyślał, że zgodę przecież wyraził i pracownik w zaufaniu do tej zgody rozpoczął aplikacje, więc nie było to akurat jednostronne ale uzgodnione. Wynik procesu tez jest nie trudny do przewidzenia w takim stanie faktycznym.

Nie mniej jednak obrazuje to jak się traktuje aplikantów. Co więcej sprawa miała miejsce w urzędzie administracji państwowej powołanym w celu wykrywania i zwalczania naruszeń prawa (ale konfliktu nie było pomiedzy aplikacją a wykonywaną funkcją). Nikt by się nie spodziewał takiego rażącego bezprawia w takim urzędzie, co nawet sad zaakcentował w sprawie. A jednak sie zdazyło. Znam też przypadek, że "nieodpłatną aplikację" z odmową zapłaty wynagrodzenia zaakceptował prezes sadu okregowego, uznając ze nie kierował na aplikację to płacił nie będzie (oczywiście stary stan prawny). Efekt tego taki, że bedzie proces w sadzie rejonowym p-ko Skarbowi Panstwa - statio fisci sadowi okregowemu o bezprawnie potrącone wynagrodzenie. Więc nawet sady łamią uprawnienia pracowników w tym zakresie. Niestety to nasz kraj bezprawia.

Dlatego nowych aplikantów przestrzegam przed zbyt lekkim podejsciem do zagadnienia. Pracodawcy są wyrachowani, wymagający a czasem mocno zawistni. Sprzyja temu postawa uległych i niepewnych siebie i swojej pozycji aplikantów, którzy pozwalają z sobą robić wszystko. Może się więc okazać ze nie bedzie mozliwości nawet porozmawiac o obnizeniu etatu (bo o wynagrodzeniu dla nowych aplikantów to już mowy i tak nie ma w kontkscie zmian) tylko w odpowiedzi na zawiadomienie o aplikacji dostaniecie wypowiedzenie umowy. W razie tego rodzaju kłopotów służę pomocą i doświadczeniem w tym obszarze oraz uzasadnieniem wyroku w swojej sprawie.
 
Ostatnia edycja:
zostanie aplikantem opłaca się tylko rentierom ( nie mylić z rencistami). pensję ma z własnego kapitału i ma czas na zajęcia (darmowe) ja osobiscie nie wyborażam sobie pracować i sie zwalniać bo zajęcia. to nie studia
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra