Aplikacja radcowska

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Krab11 napisał:
weź cv, ubierz się ładnie, umyj włosy, wejdź i powiedz, że szukasz pracy i patrona, zostaw cv i czekaj na info, przy wyjściu wyceluj palcem w radcę lub innego ważniaka i powiedz, że powinni się czuć wyróżnieni, że właśnie ich wybrałaś. :cool:

leżę i kwiczę :D
 
a tak swoją drogą - co w przypadku, gdy ktoś pracuje na etacie, albo raczej znajdzie zatrudnienie w "nie-kancelarii"? Zakładając otrzymanie zgody i władz radcowskich i pracodawcy na odbywanie aplikacji.

ps. czy zamierzacie wpisywać już w cv fakt o aplikacji czy dopiero w mailu, bądź osobiście? Ja prowadzę dodatkowo działalność gospodarczą i nie wiem jak to wszystko ująć by nikogo nie wystraszyć :P
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem pyt. 121 jest do podważenia i można się co do niego odwoływać.

121. Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego, o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia:
A. organ pierwszej instancji, za pośrednictwem którego złożono odwołanie lub zażalenie; na postanowienie przysługuje zażalenie,
B. organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia; na postanowienie przysługuje zażalenie,
C. ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia.


Co prawda LITERALNIE USTAWA odzwierciedla się w brzmieniu odpowiedzi C)
ale LOGICZNIE PRAWDZIWE (cytat ze wstępu - instrukcji do testu "Prawidłowa jest odpowiedź, która w połączeniu z treścią pytania tworzy – w świetle obowiązującego prawa - zdanie prawdziwe." są obydwie odpowiedzi w tym pytaniu:
A) i C).
 
Ostatnia edycja:
Spoko zrozumialam;) dziewczyny na prezent kupily mi dzis czerwona szminke mowiac przyzwyczajaj sie:p
 
odnośnie praktyk w sądach w trakcie aplikacji jest mnóstwo informacji na forum, wystarczy poszukać. warto też przeczytać regulamin odbywania aplikacji.
poza ogólnymi regułami, wiele zależy od ustaleń w konkretnej izbie i od tego jak na danym rejonie podchodzą do praktyk sędziowie. jedni mogą olewać, a u innych sedziów siedzi się się 9-15 i tyle.
z reguły można się wymigać parę razy, ale potem trzeba się nagimnastykować, żeby nie mieć za dużo nieobecności = niezaliczenie roku :) więc raczej nie warto. z moich obserwacji lepiej chodzić, bo potem po pół roku, ci co sobie olewali nie wiedzą po której stronie mają usiąść idąc pierwszy raz z upoważnienia na sprawę.

jeśli ktoś pracuje na etacie w miejscu innym niż kancelaria itp. i planuje ten stan rzeczy utrzymać to proponuje przygotować się psychicznie na przeprawę z szefem, współpracownikami, a na końcu ze zmęczeniem, jeśli to pierwsze i drugie będzie do przeżycia.
 
Ja to powiem szczeze ze jestem za tymi praktykami. Sama z miła checia na nie pojde. Bo wiem ze duzo sie nauczyc moge. Jednak mam pewne obawy, boje sie ze jestem za malo doswiadczona ze moge narazic sie przez przypadek na osmieszenie. Takie normalne ludzkie uczucia mna targaja. Nie zjadlam wszystkich rozumow i wiem ze przede mna bardzo daleka droga. Rozmawiajac z kolezankami ze wczesniejszych rocznikow na aplikacji to one nie szly tymi nowymi zasadami od 2013 roku i narzekaja sa na 3 roku aplikacji i nawet pism nie umia pisac i za malo praktyki. I chodza nawet na wolontariat do kancelarii aby cos praktyki podlapac.
 
Czyli teraz możemy mieć nadzieję, że nauczymy się więcej " w praktyce "?:)
 
podobno;) tak słyszalam i tak czytam, ze teraz więcej praktyk i pisanie pism od pierwszego roku ze patroni jakies prace maja zadawac ale jak to wyjdzie w praktyce to kto wie. Ja wiem ze na początku będziemy traktowani jak takie podlotki nowe co nic nie umią i od czarnej roboty ale tak jest chyba wszędzie. W wojsku zaczyna sie tez od szeregowego;)
 
Andziana napisał:
podobno;) tak słyszalam i tak czytam, ze teraz więcej praktyk i pisanie pism od pierwszego roku ze patroni jakies prace maja zadawac ale jak to wyjdzie w praktyce to kto wie. Ja wiem ze na początku będziemy traktowani jak takie podlotki nowe co nic nie umią i od czarnej roboty ale tak jest chyba wszędzie. W wojsku zaczyna sie tez od szeregowego;)

ja się nie zgodzę. jak to mówi znane przysłowie - "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" ;) jak ktoś się postara to nie robi za darmo, jest szanowanym pracownikiem, potrafi pisać i rozwiązywać problemy takie jakie powinien umieć na danym etapie i potrafi wykorzystać to co mu oferują w jak najlepszy dla siebie sposób. Ci którzy tak narzekają, w większości sami się wpakowali w taką sytuację.
 
Super. Fajnie slyszec tez te pozytywne opinie bo szczeze te negatywne juz nudza. Mi wszyscy znajomi odradzali aplikacje . Mowili wiecznie nie idz ta droga idz do kancelari potem zdawaj radcowski. A ja sobie tak cicho myslalam ze dlaczego mam robic inaczej. Wierze ze wbrew opiniom aplikacja mnie przygotuje do zawodu. Sprobuje dac z siebie wszystko i po malych krokach dobic do celu. Zeby nie bylo wiem ze znajomosci sa wazne ale wsrod moich znajonych sa osoby ktore same sobie te znajomosci wypracowaly i nievpotrzebowaly polecenia. Oby nam wszystkim bylo jak najlepiej.
 
dużo się trzeba uczyć,żeby zdać egz wstępny? gdzie można znaleźć wykaz aktów?
i takie pytanie, który egzamin można jednocześnie zdawać z egz na aplikację radcowską? tylko sędziowski?

chciałbym spróbować zdawać na dwa, gdyby na jeden się nie powiodło(tak,nie jestem zapatrzony konkretnie w jeden zawód ;) !)
 
Ma ktoś może jakieś opracowanie pytań na kolokwium z prawa pracy i ub. społ.? Skrypt którym dysponuję jest niestety nieco wybrakowany więc byłbym wdzięczny.
 
Jak przedstawia się kwestia składek na ubezpieczenie zdrowotne aplikanta?
Jeżeli nie mamy umowy o pracę czy zlecenia, to chyba nie możemy zarejestrować się w UP i zostajemy skazani na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne :rolleyes:
 
Kochani z polecenia kolezanki poszlam dzis do radcy. Wzial mnie na patronat od stycznia. Stwierdzil ze sam mial zglosic do izby o wyznaczenie osoby bo potrzebna mu osoba do zastepstw procesowych.wiec z mila checia. Wiem o nim tylko tylevze wydaje sie bardzo sympatycznym czlowiekiem ze jest wykladowca akademickim i ze niby najbardziej znany radca u nas w sadzie. Ale zasyanawia mnie jego krotki staz bo dopiero w grudniu mija mu 5 lat. Hmm co uwazacie? I czy izba bedzie robic problemy skoro dopiero w grudniu minie ten 5 lat?
 
No to ladny radca ze tego nie wie:) no bo ja mam prawo bo jeszcze niedouczona ale on sie mnie pytal czy izba nie bedzie robic problemu o 5 lat. Kiedys bylo 5 lat moze zmian nie patrzyl. W kazdym razie nie wiem co robic czy szukac dalej czy zostawic jak jest. Myslicie ze radca taki mlody dobrze przygotuje i czy jest jakas szansa potem na zatrudnienie?
 
Takie rzeczy trzeba samemu pilnować, a nie liczyć że radca będzie pamiętał. Finalnie to i tak Twój problem czy masz mecenasa zdatnego do bycia patronem czy nie ;)

Wiek nie determinuje tego czy przygotuje, czy nie, a zatrudnienia to już wcale.
 
dochodzi jeszcze jedna kluczowa kwestia - czy bedziesz u tego radcy pracować/praktykować wiecej niż obejmuje wymagany kontakt z patronem? Jeśli ma to mieć formę bardziej formalną tzn. aplikant widuje sie z patronem raz, dwa razy w miesiącu to wszystko jedno jaki to patron ;) aby był komunikatywny i dało się z nim porozumieć. Inaczej sprawa wygląda gdy ma się zamiar spędzać na praktykach/pracy wiecej czasu - wtedy BARDZO istotne jest by to był ktoś od kogo można się czegoś nauczyć.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra