Bezczynność powiatowego insp. nadz. budowlanego

  • Autor wątku Autor wątku barteks2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
barteks2 napisał:
Tak więc obecnie postępowanie toczy się w wyniku stwierdzenia nieważności poprzedniej decyzji, a nie w wyniku wznowienia postępowania.

I jak rozumiem, PINB nie wyda decyzji, a jak zażalenie, to szybko wydaje coś sprzecznego z prawem?
To może po takiej decyzji właśnie niniejszy wniosek do WINB z uwagi na postępowanie PINB w oparciu o wskazany zapis KPA?

Teraz może wzajemnie i ja mogę liczyć na wymianę doświadczeń.
Pomagam osobie która ma sytuację odwrotną, to znaczy PINB chętnie wydaje decyzje, ale... Osoba, której pomagam ma dom. Wpływowy sąsiad chciałby coś pobudować na sąsiedniej działce, ale ten dom mu przeszkadza, więc... nagle pojawiła się decyzja PINB o nakazie opróżnienia budynku i potem, jak udało się ustalić ma być decyzja o wyburzeniu. Dom jest wprawdzie stary, ale do zawalenia mu bardzo daleko. PINB uparcie wydaje decyzje zaocznie, a postępowanie strony zobowiązanej do wykonania tej decyzji ogranicza się do.... odbioru takiej decyzji. WINB po odwołaniu spacyfikował te decyzję, ale nie miało to większego znaczenia dla PINB, który znów wydał decyzje taką samą, po identycznym toku postępowania, bo "zagrożone jest życie ludzi".

I tu moje pytanie do uczestników tego wątku, jakich sztuczek prawnych może dokonać PINB, aby dopiąć swego?
 
epolpier napisał:
Ale o jakim antydatowaniu piszecie ? Przeciez jezeli jestescie strona w sprawie to PINB musi was o decyzjach informowac a wiec musi miec potwierdzenie nadania listu poleconego.

A o takim antydatowaniu dokumentow jak ponizej. Samowolnie wzniesiony obiekt (pow. 52m2 stolarnia)na terenie bez mpzp. i warunkow zabudowy, bez pozwolenia i zachowania wymaganych warunkow technicznych (2.5m od granicy). Wniosek o wszczecie postepowania w tej sprawie pozostaje w PINB przez 5 miesiecy. PINB nie widzial w tym nic niezgodnego z prawem.Skladam zazalenie do WINB na bezczynnosc PINB. WINB belkocze cos o badaniu sprawy i robi to przez 2 miesiace. Skladam skarge na bezczynnosc PINB do WSA. Przed rozprawa znajduje w aktach sprawy WSA decyzje PINB z data wydana kilka dni wczesniejsza niz moja skarga do WSA. Na decyzji widnieje pokwitowanie odbioru decyzji przez wlasciciela samowoli. Poczta nie wystawia pokwitowan odbioru ze wsteczna data, wiec robi sie wlasnie tak. Nie ma bezczynnosci PINB? Nie ma. Decyzja zostala wydana z bledami tylko po to aby mogl latwo sie odwolac. Zostaje przez WINB uchylona i wraca do ponownego rozpatrzenia. Mija 9 miesiecy i ponowne rozpatrzenie ciagle jest w toku. Tak to wyglada.
 
praworzadny napisał:
Tak to wyglada.

Czyli mechanizm patologiczny wgląda tak, że PINB wydaje decyzję, do której służy odwołanie, WINB uchyla i tak tak i z powrotem? Sprawa nie dociera do WSA, bo antydatowanie?

To może mam pomysł :)

Gdyby pan zawnioskował o coś do PINB, gdzie KPA przewiduje, że od danej decyzji nie przysługuje odwołanie. Wtedy po takiej decyzji, może pan ją zaskarżyć do WSA, a sąd nie jest związany zarzutami przestawionymi w danej sprawie i we wniosku można dopisać wiele informacji. Jeśli PINB nie wyda decyzji, to też skarga docelowo do WSA. Co najważniejsze, sprawa dotrze do oceny do WSA
 
No tak, ale po co mi ocena Sądu? Sąd co najwyżej uchyli decyzję i zobowiąże organ do wydania "prawidłowego rozstrzygnięcia" w sprawie i tyle.
 
barteks2 napisał:
No tak, ale po co mi ocena Sądu? Sąd co najwyżej uchyli decyzję i zobowiąże organ do wydania "prawidłowego rozstrzygnięcia" w sprawie i tyle.

Sąd może wskazać prawidłową interpretację stosowania prawa w tej sprawie, a jak organ będzie ją pomijał, to będzie dowód w sprawie o odszkodowanie od organu lub innych sprawach ;)
 
Ja już mam dowody np. na to, że organ pomimo prawomocnego wyroku Sądu nie chciał mnie uznać za stronę, ale odszkodowanie to póki co fikcja. Przede wszystkim trzeba udowodnić realne straty poniesione w związku z bezprawną działalnością organu, a chyba nikt mi nie wyceni straconego czasu, dobrego samopoczucia i kosztów korespondencji?
 
barteks2 napisał:
Przede wszystkim trzeba udowodnić realne straty


Myśle, że są dwa pytania:
- jakie straty można wykazać, czyli co by dla pana oznaczało, gdyby decyzja była zgodnie z prawem
- jak to udowodnić

Poza tym można rozważyć odpowiedzialność nie tylko karną urzędnika, który mając jednoznacznie orzeczone A, postępuje w sposób B. Wtedy dowód jet jednoznaczny.
 
Nie prowadzę żadnej firmy w swoim domu, więc moje straty są głównie niematerialne i niepoliczalne, co oczywiście wcale nie oznacza, że samowolka jest mniej uciążliwa. Wręcz przeciwnie.
 
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
art 154 § 4 i § 5
Przepis prawny:

§ 4. Osobie, która poniosła szkodę wskutek niewykonania orzeczenia sądu, służy roszczenie o odszkodowanie na
zasadach określonych w Kodeksie cywilnym.
§ 5. Odszkodowanie, o którym mowa w § 4, przysługuje od organu, który nie wykonał orzeczenia sądu. Jeżeli organ w terminie trzech miesięcy od dnia złożenia wniosku o odszkodowanie nie wypłacił odszkodowania, uprawniony podmiot może wnieść powództwo do sądu powszechnego.


Przykładowe orzecznictwo w tej sprawie:

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1AD686894A

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1AD686894A

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/C5A192AEE0

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/4C883E4AF3

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/85140F982F

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/4C883E4AF3

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/101E979E09

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/DC4F1C812D
 
Ostatnia edycja:
barteks2 możesz napisać jak wyglądała Twoja konfrontacja z prokuratorem
 
Ale która konfrontacja? Bo było ich kilka...
 
Witam,
Mam podobny problem - sąsiad postawił samowolę i ma uciążliwą działalność. Samowolę zalegalizował w październiku - wysłałam w tym czasie pisma do nadzoru o rozbiórkę tego przybytku, ale PINB nie kwapi się do zajęcia tą sprawą.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W dniu 10.02.2010r. opisałam na forum swój problem z samowolą w sąsiadującym zakładzie i powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego. Dzisiaj mogę napisać, że po 7 latach walki z nadzorem uzyskałam wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz decyzję wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego stwierdzającą nieważność decyzji powiatowego inspektora nadzoru budowlanego z powodu rażącego naruszenia prawa.
Kolejne urzędy i sądy do których się odwoływałam od tej decyzji zajmowały się tylko jednym, nie uznaniem mnie za stronę postępowania. W uzasadnieniu wyroku NSA dokładnie wyjaśnił kto jest stroną postępowania, co to jest interes prawny, polecam ten wyrok mającym, problem z uznaniem za stronę postępowania.
Jak mogę zaskarżyć powiatowego inspektora za straty poniesione wskutek wydania przez niego decyzji z rażącym naruszeniem prawa?
 
fenena03a mozna prosic o nr akt bo ja i wielu innych mamy podobne problemy
 
Zainteresowanym podaję Sygn. akt II OSK 1121/12 wyrok można znaleźć na stronie orzeczeń NSA wpisując sygnaturę akt.

Dodam tylko, że obecnie PINB przysłał mi pismo, że decyzję w sprawie stwierdzonej już samowoli budowlanej podejmnie w ciągu 4 miesięcy, co jest kolejnym naruszeniem prawa przez PINB i ochroną tej samowoli, bo w kpa nie ma terminu 4 miesięcy.
Nie poddawajcie się tylko walczcie z urzędnikami o należne Wam prawa.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
fenena03 napisał:
Zainteresowanym podaję Sygn. akt II OSK 1121/12 wyrok można znaleźć na stronie orzeczeń NSA wpisując sygnaturę akt.

Dodam tylko, że obecnie PINB przysłał mi pismo, że decyzję w sprawie stwierdzonej już samowoli budowlanej podejmnie w ciągu 4 miesięcy, co jest kolejnym naruszeniem prawa przez PINB i ochroną tej samowoli, bo w kpa nie ma terminu 4 miesięcy.
Nie poddawajcie się tylko walczcie z urzędnikami o należne Wam prawa.
Proponuje zlozyc zazalenie do WINB na bezczynnosc PINB. W moim przypadku zawsze dzialalo.
 
Moja skarga na bezczynność powiatowego inspektora przyspieszyła wyznaczenie terminu oględzin samowoli budowlanej o czym zostaliśmy poinformowani i powiatowy w zawiadomieniu o terminie oględzin napisał, że na podstawie art. 79 par. 2 KPA jako strona postępowania mamy prawo wzięcia udziału w oględzinach.
I dzisiaj 2 dni przed terminem oględzin otrzymaliśmy do wiadomości pismo inwestora skierowane do powiatowego inspektora, że inwestor pozwoli na wejście na teren zakładu jedynie tylko powiatowemu inspektorowi i tym samym kategorycznie odmawia wszystkim niżej wymienionym osobom wejścia na zakład ze względu na zachowanie środków bezpieczeństwa.
W sumie stroną jest 21 osób i stowarzyszenie. Zdajemy sobie sprawę, że taka ilość osób mogłaby spowodować problem, dlatego ustaliliśmy, że w oględzinach udział wezmą tylko 3 osoby.

Czy inwestor ma prawo odmówić stronie wejścia na zakład w celu oględzin i jak powinien się zachować powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w takim przypadku?

Jak można przypuszczać takie stanowisko zakładu zmierza do przedłużenia terminu załatwienia sprawy samowoli budowlanej.
 
Powrót
Góra