Bon na zasiedlenie zasady?

  • Autor wątku Autor wątku Kenny97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
equikatie napisał:
Wygląda na to, że miejsce zamieszkania=miejsce zameldowania i jeśli do 30.10 mieszkałam w innym miejscu (wg PUP), to moje nowe miejsce zamieszkania nie jest regulaminowym "dotychczasowym" miejscem zamieszkania. Czy faktycznie tak jest?
A jaka jest definicja dotyczasowego miejsca zamieszkania wg. regulaminu PUP?

Czy może Pani wskazać konkretnie swoje miejsca zamieszkania wraz z datami od... do..., bo czytając post #480, nic nie rozumiem.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
A jaka jest definicja dotyczasowego miejsca zamieszkania wg. regulaminu PUP?

Czy może Pani wskazać konkretnie swoje miejsca zamieszkania wraz z datami od... do..., bo czytając post #480, nic nie rozumiem.

Nie ma takiej definicji w regulaminie PUP.

Mieszkam w Wojkowicach od końca września tego roku. Zameldowałam się 31.10, żeby móc od 1.11 zarejestrować się do PUP jako bezrobotna. Wg dyrektora PUP zameldowałam się tylko po to, żeby uzyskać bon. Dostanę oficjalną decyzję na piśmie, ale mam spodziewać się negatywnej.
 
Witam wszystkich serdecznie.
Mam pytanie dotyczące sposobu rozliczania bonu, a konkretnie tego, jak liczone jest minimalne wynagrodzenie w ciągu miesiąca. Przepracowałem nie pełny miesiąc i otrzymałem wynagrodzenie w wysokości 1087 zł. Urząd uznał, ze to za mało. Słyszałem opinie, że wynagrodzenie powinno być odniesione do faktycznej liczby dni roboczych w miesiącu i na tej podstawie powinno być przeliczone (np. w październiku 2017 r. dni pracujących było 22, więc jeśli bym przepracował 14 dni to proporcjonalnie moje wynagrodzenie byłoby wyższe od minimalnego). Czy tak faktycznie należny to liczyć? Czy też nalezy brać pod uwagę 30 dni kalendarzowych?
Bedę wdzięczny za odpowiedź
 
equikatie napisał:
Mieszkam w Wojkowicach od końca września tego roku. Zameldowałam się 31.10, żeby móc od 1.11 zarejestrować się do PUP jako bezrobotna.
Zameldowała się Pani gdzie?
Gdzie w wyniku tego bonu będzie się Pani przeprowadzać i czy kiedykolwiek w tej miejscowości już Pani zamieszkiwała, jeśli tak, to kiedy? Czy posiadała tam Pani meldunek stały bądź czasowy?
 
Sposób obliczania wynagrodzenia ustalonego na podstawie stawki miesięcznej za część miesiąca, z uwagi na podjęcie pracy w trakcie miesiąca jest następujący: miesięczną stawkę wynagrodzenia dzieli się przez liczbę godzin przypadających do przepracowania w danym miesiącu i otrzymaną kwotę mnoży się przez liczbę godzin nieobecności pracownika (z uwagi na zatrudnienie w trakcie miesiąca) i tak obliczoną kwotę wynagrodzenia odejmuje się od wynagrodzenia przysługującego za cały miesiąc.
problemzbonem napisał:
Mam pytanie dotyczące sposobu rozliczania bonu, a konkretnie tego, jak liczone jest minimalne wynagrodzenie w ciągu miesiąca. Przepracowałem nie pełny miesiąc i otrzymałem wynagrodzenie w wysokości 1087 zł. Urząd uznał, ze to za mało
W oparciu o jaką umowę Pan w tym czasie pracował? Jakie wynagrodzenie ma Pan na umowie i od kiedy dokładnie został Pan zatrudniony?
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Zameldowała się Pani gdzie?
Gdzie w wyniku tego bonu będzie się Pani przeprowadzać i czy kiedykolwiek w tej miejscowości już Pani zamieszkiwała, jeśli tak, to kiedy? Czy posiadała tam Pani meldunek stały bądź czasowy?

Zameldowałam się w Wojkowicach w Urzędzie Miasta.
Mam zamiar przeprowadzić się do Andrychowa. Nigdy tam nie zamieszkiwałam ani nie miałam meldunku. Mam stały meldunek w Tychach w domu rodziców.
 
Niestety, ocena zasadności Pani wniosku zależy wyłącznie od danego PUP. A biorąc pod uwagę, że odległość między Tychami a Andrychowem jest mniejsza niż 80 km (nie spełnia kryteriów uzyskania bonu na zasiedlenie) w sytuacji gdy jednocześnie zachowuje Pani meldunek stały w Tychach, może budzić wątpliwości czy rzeczywiście zmiana miejsca zamieszkania na Wojkowice nie jest fikcyjna... i tylko po to, żeby otrzymać pieniądze w ramach bonu na zasiedlenie. A urząd nie może dysponować środkami publicznymi niezgodnie z ich przeznaczeniem.
Na razie proszę zaczekać na pismo informujące o sposobie rozpatrzenia wniosku, bo póki co nic nie jest rozstrzygnięte ostatecznie, a trudno Pani cokolwiek doradzić dopóki sprawa jest jeszcze w fazie rozpatrywania.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
W oparciu o jaką umowę Pan w tym czasie pracował? Jakie wynagrodzenie ma Pan na umowie i od kiedy dokładnie został Pan zatrudniony?

Byłem zatrudniony na umowę zlecenie na kwote 1087 zł w sierpniu od 14-go. Potem miałem już umowe ok.
 
problemzbonem napisał:
Byłem zatrudniony na umowę zlecenie na kwote 1087 zł w sierpniu od 14-go. Potem miałem już umowe ok.
Czyli nie był Pan zatrudniony, a wykonywał Pan zlecenie. Przy umowie zlecenie nie ma zastosowania przeliczanie wynagrodzenia wg. zasad obowiązujących pracowników. Zlecenie można wykonywać ponad standardowy 8-godzinny wymiar, w soboty, niedziele, święta, w porze nocnej... praktycznie bez ograniczeń. Dlatego rozliczając bon na zasiedlenie za niepełny miesiąc PUP bierze pod uwagę liczbę dni kalendarzowych, a nie roboczych jak przy umowie o pracę.
problemzbonem napisał:
Przepracowałem nie pełny miesiąc i otrzymałem wynagrodzenie w wysokości 1087 zł. Urząd uznał, ze to za mało.
Prawidłowo.
problemzbonem napisał:
Czy też nalezy brać pod uwagę 30 dni kalendarzowych?
Przy umowie zlecenie jak najbardziej.
Niestety, w sierpniu 2017 nie wypracował Pan na zleceniu wynagrodzenia proporcjonalnego do najniższej krajowej, zatem tego okresu PUP nie może zaliczyć do wymaganych 6 miesięcy rozliczając bon na zasiedlenie.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Uspokoić Panią może wyłącznie Pani PUP. Przepisy ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy mówią o "podleganiu ubezpieczeniu społecznemu".
Skoro umowa cywilnoprawna zawarta z PUP nie zakłada wyjątków od tej reguły, to obawiam się, że zawarta przez Panią umowa zlecenie może stanowić problem.
Użytkownicy forum nie rozstrzygną ostatecznie Pani problemu. Może to zrobić wyłącznie PUP, który udzielił Pani bonu na zasiedlenie.

Martwi mnie fakt, że interpretacją Ustawy zajmują się poszczególne PUP-y. Art.66n ust.1 pkt 1 Ustawy o promocji zatrudnienia stanowi wyraźnie, że wynagrodzenie lub przychód do rozliczenia bonu zasiedleniowego musi podlegać ubezpieczeniom społecznym. W tej sytuacji studenci nie powinni zawierać umów cywilnoprawnych, gdyż wtedy są ustawowo zwolnieni z podlegania ubezpieczeniom społecznym. To co miało im ułatwić podejmowanie pracy, po otrzymaniu bonu zaczyna im utrudniać. Powinno być to jasno napisane bądź w Ustawie, bądź w innych przepisach obowiązujących wszystkie PUP-y.
 
Ja mam pytanie w związku z nowym rokiem. Po nowym roku płaca minimalna ma wynosić 2100 zł brutto. To znaczy, że od stycznia muszę zarabiać 2100zł brutto by nie stracić bonu?

I jak jest liczona płaca przy umowie zlecenie? Wystarczy, że w miesiącu zarobie 2100zł brutto i to zaliczy do "wymagań bonu"?
 
lukhash napisał:
Po nowym roku płaca minimalna ma wynosić 2100 zł brutto. To znaczy, że od stycznia muszę zarabiać 2100zł brutto by nie stracić bonu?
Tak.
lukhash napisał:
I jak jest liczona płaca przy umowie zlecenie? Wystarczy, że w miesiącu zarobie 2100zł brutto i to zaliczy do "wymagań bonu"?
Wynagrodzenie na poziomie co najmniej 2100 zł brutto oraz podleganie z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym.
 
Kosssz napisał:
Dzam22
Kobieta.gif
, kary nie będzie, ale proszę wziąć pod uwagę, że nie tylko musi Pani "wypracować" te 6 miesięcy, ale złożyć na ich potwierdzenie stosowne dokumenty (określające wysokość wynagrodzenia w poszczególnych okresach oraz fakt podlegania ubezpieczeniom społecznym), których często pracodawcy/zleceniodawcy nie są w stanie wydać już następnego dnia po upływie wymaganych 6 miesięcy... ze względu chociażby na obowiązujące ich terminy wypłaty wynagrodzeń czy płatności składek do ZUS. A na słowo w urzędzie pracy Pani nie uwierzą.
Zatem im krótsze ma Pani przerwy pomiędzy jedną pracą a drugą, tym dla Pani lepiej. Większe jest wtedy prawdopodobieństwo, że zdąży Pani pozbierać dokumentację i złożyć ją w PUP przed upływem 8 miesięcy, co w Pani przypadku przypada już w styczniu`2018.

Witam, udało mi sie z jednym pracodawcą załatwic zaswiadczenie o placeniu swiadczen. Z obecynm tez problemu nie bedzie, tylko mam problem z wyplata... Bo wiem, ze powinnam dostac conajmniej najnizsza krajowa,ale dostałam 1150zł zaledwie. Byłam zatrudniona przez agencje pracy,na umowe zlecenia, wypracowałam ilosc godzin za ktora powinam dostac ok. 1450zł,ale agencja zabrala mi 300zł za kare,bo dalam wypowiedzenie. I teraz co ja mam zrobic ? jak up uzna,ze to za mala suma?
Druga kwestia to taka,ze 4 listopada podpisalam umowe,przepracowalam kilka dni i odzwonili do mnie z innej firmy-obecnej. I w listopadzie w obecnej pracy dostalam 1350zł-czyli za malo. Ale dostalam 500zł z pracy tej kilkudniowej,czyli w ytm przypadku probemu nie bedzie ?
 
Dzam22 napisał:
Bo wiem, ze powinnam dostac conajmniej najnizsza krajowa,ale dostałam 1150zł zaledwie. Byłam zatrudniona przez agencje pracy,na umowe zlecenia, wypracowałam ilosc godzin za ktora powinam dostac ok. 1450zł,ale agencja zabrala mi 300zł za kare,bo dalam wypowiedzenie.
Rozumiem, że ma Pani na myśli kwoty netto? Ale PUP nie interesuje ile dostała Pani do ręki, tylko kwoty wynagrodzenia brutto. Jeśli nie będzie wynagrodzenia na poziomie 2000 zł brutto/miesiąc okres ten nie będzie zaliczony do wymaganych 6 miesięcy.
Dzam22 napisał:
I teraz co ja mam zrobic ? jak up uzna,ze to za mala suma?
A to nie ma Pani umowy zawartej z PUP? Wtedy następuje zwrot proporcjonalny bonu tzn. za tyle miesięcy ile Pani nie udało się wypracować "najniższej krajowej". PUP to przelicza i wyśle powiadomienie.
Dzam22 napisał:
w listopadzie w obecnej pracy dostalam 1350zł-czyli za malo. Ale dostalam 500zł z pracy tej kilkudniowej,czyli w ytm przypadku probemu nie bedzie ?
Wynagrodzenia z różnych prac można sumować. Np. jeśli pracowała Pani w ramach 2 umów w danym miesiącu i z obu podlegała Pani ubezpieczeniom społecznym, to suma obu wynagrodzeń musi dać co najmniej "najniższą krajową", aby dany miesiąc zaliczyć do wymaganych 6-ciu.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo proszę o pomoc w interpretacji przepisów.
Od dnia 1.08.2017 do 31.08.2017 przebywałam na stażu z UP w Firmie nr.1 .
Następnie na okres 3 miesięcy podjęłam zatrudnienie w firmie nr.2, co wiązało się z rezygnacją ze stażu z urzędu pracy (urząd pracy w mieście wojewódzkim - meldunek tymaczowy na czas stażu).
Dnia 1.12.2017 roku zarejestrowałam się jako osoba bezrobotna(miasto powiatowe oddale o 79km od miejsca firmy - meldunek stały).
Obecnie mam możliwość powrotu do firmy w której pracowałam w sierpniu i chciałabym złożyć w związku z tym wniosek o bon na zasiedlenie, obecnie w urzędzie otwarta jest tura do 15.12.2017 roku - umowa byłaby zapewne od 1.01.2018 roku.
Nigdzie w umowie nie mam zapisu, że nie może to być pracodawca u którego wcześniej już pracowałam, a w internecie znalazłam wiele różnych opinii.
 
@Kosssz
W zasadzie mój PUP ma całą historię i wszelkie umowy, Panie powiedziały, że mogę złożyć wniosek i czekać na decyzje, bo nie wiadomo jaka będzie skoro nie spełniam warunku 80 km.
Jednak w umowie zapisane jest 80km lub 3 godziny dojazdu środkami komunikacji (środkami komunikacji wychodzi 4,5h.
Nigdzie nie ustawie nie znalazłam zapisuje, że musi to być pracowadawca u którego jeszcze nigdy nie pracowałam. To zapis w zależności od urzędu?
 
Witam. Jakiś czas temu zarejestrowałam się w lokalnym urzędzie pracy i trafilam do II profilu pomocy. Jestem obecnie na stażu z urzędu (czyli jak wiadomo nadal w świetle prawa jestem bezrobotna). Czy mogę się starać się o bon zasiedleniowy? Pytam gdyż nie mam pewności czy można zrezygnować z jednej pomocy oferowanej przez PUP na rzecz innej. Jednocześnie czy dla PUPu przebywanie na stażu nie jest równoznaczne z tym, że nie potrzebuję innej pracy bo *zarobek* mam (ewentualnie możliwość zatrudnienia w danej firmie po zakończeniu stażu, co akurat w moim przypadku jest mało prawdopodobne). Czy nie jest to argument przeciw przyznaniu bonu? Druga sprawa jest taka, że jak zrozumiałam mam miesiąc na znalezienie pracy po otrzymaniu bonu, jednak w gotowych do wypełnienia wnioskach o otrzymanie bonu (do pobrania na stronie lokalnego urzędu) muszę podać miejsce pracy i pracodawcę. Dla mnie jedno przeczy drugie. 3 sprawa - co jeśli bon byłby mi przyznany otrzymałabym pieniądze. Czy wtedy przez ten miesiąc mogłabym nadal być na tym stażu i jednocześnie szukać pracy w tym innym mieście czy jedno wyklucza drugie? Mam nadzieję, że sformuowałam moje pytania w miarę zrozumiale, być może sama nie do końca to rozumiem, proszę o sprostowanie jeśli w którymś z punktów myślę źle. Baaardzo proszę o pomoc
 
Witam, również mam pytanie dotyczące tego bonu. Byłem na umowie na czas 3 miesięcy w zachodniopomorskim. Umowa mi się skończyła i pracodawca jej nie przedłużył. 5 dni w pracy i 2 dni w domu (gdzie do domu miałem 640km) to jednak nie jest tryb życia, który chciałbym prowadzić, dlatego myślę o przeprowadzce w zachodniopomorskie i tutaj znalezienie pracy. Aktualnie jestem bezrobotny i tej pracy szukam. Mam zamiar ubiegać się o bon na zasiedlenie. Mam natomiast pytanie, czy gdybym dostał umowę u byłego pracodawcy to czy taki bon ma sens? Pytam dlatego, że kiedy umowy mi nie przedłużono pracodawca zaznaczył, że być może jest to stan przejściowy (kłopoty w firmie, dlatego po umowie próbnej nie zaproponowali mi etatu). Z tego co się zorientowałem, po otrzymaniu bonu mam 30 dni na podjęcie pracy. Co w sytuacji, gdybym nie znalazł niczego innego, a odezwałby się do mnie były pracodawca? (sam stwierdził, że pozostawiłem dobre wrażenie i chętnie by mnie w niej widzieli, ale na ten moment po prostu nie dadzą rady mnie zatrudnić). Nie ukrywam, że dobrze się tam czułem.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra