S
sosnowiecki
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 96
A sąd może nie orzec o przedawnieniu jeśli na rozprawie nie ma dłużnika i nie podniósł tym samym zarzutu przedawnienia?
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Z grubsza chodzi o to że o tym musi się dowiedzieć wierzyciel a nie jego pełnomocnikSamo tylko zgłoszenie procesowego zarzutu przedawnienia, nie jest wystarczające dla uwzględnienia apelacji. Warunkiem skuteczności zarzutu było wykazanie przez pozwanego, że przedawnienie w rzeczywistości nastąpiło tj. że pozwany złożył stronie powodowej jednostronne oświadczenie woli o uchyleniu się od zaspokojenia roszczenia z uwagi na upływ terminu określonego w art. 118 kc. Przedawnienie w sensie materialnoprawnym nie następuje bowiem z mocy samego prawa z upływem określonych terminów. Dla jego zaistnienia konieczne jest złożenie przez dłużnika opisanego wyżej oświadczenia wierzycielowi, które ma charakter prawo kształtujący. Oświadczenie to, w myśl art. 61 kc., staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela w taki sposób, że ten mógł zapoznać się z jego treścią. Dopiero z chwilą dojścia oświadczenia do wierzyciela dochodzi do przedawnienia wierzytelności.
A jaka jest różnica między nimi w trakcie sprawy?digiton napisał:Z grubsza chodzi o to że o tym musi się dowiedzieć wierzyciel a nie jego pełnomocnik
amelia2013 napisał:J
A jaka jest różnica między nimi w trakcie sprawy?
Piękny wyrok (uzasadnienie). Niestety nijak się ma do naszego systemu prawnego (żaden z przepisów dotyczących przedawnienia nie stawia wymogu jakiegoś działania dłużnika, by przedawnienie nastąpiło). Także spokojnie, zarzut przedawnienia można podnieść na każdym etapie procesu sądowego i będzie on skuteczny (jeśli faktycznie upłynął odpowiedni czas). Szkoda.digiton napisał:Samo tylko zgłoszenie procesowego zarzutu przedawnienia, nie jest wystarczające dla uwzględnienia apelacji. Warunkiem skuteczności zarzutu było wykazanie przez pozwanego, że przedawnienie w rzeczywistości nastąpiło tj. że pozwany złożył stronie powodowej jednostronne oświadczenie woli o uchyleniu się od zaspokojenia roszczenia z uwagi na upływ terminu określonego w art. 118 kc. Przedawnienie w sensie materialnoprawnym nie następuje bowiem z mocy samego prawa z upływem określonych terminów. Dla jego zaistnienia konieczne jest złożenie przez dłużnika opisanego wyżej oświadczenia wierzycielowi, które ma charakter prawo kształtujący. Oświadczenie to, w myśl art. 61 kc., staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela w taki sposób, że ten mógł zapoznać się z jego treścią. Dopiero z chwilą dojścia oświadczenia do wierzyciela dochodzi do przedawnienia wierzytelności.
Ale ten zarzut zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty sąd wziął/weźmie pod uwagę?
Tzn. jest czy nie ma wymogu podniesienia zarzutu przedawnienia podczas rozprawy biorąc pod uwagę że jest on w sprzeciwie?
Ponawiam odpowiedź. Zarzut przedawnienia podniesiony na każdym etapie procesu sądowego (aż do zamknięcia rozprawy w II instancji) będzie skuteczny.sosnowiecki napisał:Ponawiam pytania.
Oczywiście, skoro na każdym etapie procesu, to również na etapie sprzeciwu.sosnowiecki napisał:ten zarzut zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty sąd wziął/weźmie pod uwagę?
Dzwoniła Beata Szydło, publikacji nie będziesosnowiecki napisał:Czekamy na jutrzejszą publikację.
sosnowiecki napisał:Sąd oddalił powództwo.
O kosztach trudno przez telefon było usłyszeć ale pewnie obciążono nimi powoda jako stronę przegraną.
digiton napisał:A przepraszam... po co? Sądowi pracy przysporzyć?