BTE - cesja - przedawnienie.

  • Autor wątku Autor wątku amadeoo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A sąd może nie orzec o przedawnieniu jeśli na rozprawie nie ma dłużnika i nie podniósł tym samym zarzutu przedawnienia?
 
Może. Sąd sam od siebie nie bada tego. To w interesie strony jest podniesienie takiego zarzutu.
 
To fatalnie.
Dobrze że chociaż pozostanie apelacja.
 
Ostatnia edycja:
Teoretycznie możesz to zrobić jeszcze w apelacji ale:

Samo tylko zgłoszenie procesowego zarzutu przedawnienia, nie jest wystarczające dla uwzględnienia apelacji. Warunkiem skuteczności zarzutu było wykazanie przez pozwanego, że przedawnienie w rzeczywistości nastąpiło tj. że pozwany złożył stronie powodowej jednostronne oświadczenie woli o uchyleniu się od zaspokojenia roszczenia z uwagi na upływ terminu określonego w art. 118 kc. Przedawnienie w sensie materialnoprawnym nie następuje bowiem z mocy samego prawa z upływem określonych terminów. Dla jego zaistnienia konieczne jest złożenie przez dłużnika opisanego wyżej oświadczenia wierzycielowi, które ma charakter prawo kształtujący. Oświadczenie to, w myśl art. 61 kc., staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela w taki sposób, że ten mógł zapoznać się z jego treścią. Dopiero z chwilą dojścia oświadczenia do wierzyciela dochodzi do przedawnienia wierzytelności.
Z grubsza chodzi o to że o tym musi się dowiedzieć wierzyciel a nie jego pełnomocnik
 
Jakie teoretycznie? Zarzut przedawnienia jest skuteczny również wówczas, jeśli został podniesiony dopiero w apelacji; jako zarzut prawa.
digiton napisał:
Z grubsza chodzi o to że o tym musi się dowiedzieć wierzyciel a nie jego pełnomocnik
A jaka jest różnica między nimi w trakcie sprawy?
 
Ale ten zarzut zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty sąd wziął/weźmie pod uwagę?
Tzn. jest czy nie ma wymogu podniesienia zarzutu przedawnienia podczas rozprawy biorąc pod uwagę że jest on w sprzeciwie?
 
amelia2013 napisał:
J
A jaka jest różnica między nimi w trakcie sprawy?

Ano takie że przedawnienie nie występuje z mocy samego prawa. Trzeba złożyć oświadczenie. A oświadczenie takie ma charakter materialnoprawny. Pełnomocnik powoda posiada najczęściej tylko pełnomocnictwo procesowe. A te -według niektórych sądów apelacyjnych - upoważnia go do odbioru tylko oświadczeń o charakterze procesowym. A mój wpis że tak się wyrażę to dmuchanie na zimne. Sądy nie zawsze działają zgodnie z procedurą.
Dobrze że jest to forum bo człowiek się wyrabia...Ten wyrok jest szeroko komentowany jako bzdurny, ale sądy są niezawisłe. Dyskutuj z sędzią na ten temat...Wyrok zapadł...
 
Ostatnia edycja:
Nie ma żadnego artykułu mówiącego o oświadczeniu.
 
digiton napisał:
Samo tylko zgłoszenie procesowego zarzutu przedawnienia, nie jest wystarczające dla uwzględnienia apelacji. Warunkiem skuteczności zarzutu było wykazanie przez pozwanego, że przedawnienie w rzeczywistości nastąpiło tj. że pozwany złożył stronie powodowej jednostronne oświadczenie woli o uchyleniu się od zaspokojenia roszczenia z uwagi na upływ terminu określonego w art. 118 kc. Przedawnienie w sensie materialnoprawnym nie następuje bowiem z mocy samego prawa z upływem określonych terminów. Dla jego zaistnienia konieczne jest złożenie przez dłużnika opisanego wyżej oświadczenia wierzycielowi, które ma charakter prawo kształtujący. Oświadczenie to, w myśl art. 61 kc., staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela w taki sposób, że ten mógł zapoznać się z jego treścią. Dopiero z chwilą dojścia oświadczenia do wierzyciela dochodzi do przedawnienia wierzytelności.
Piękny wyrok (uzasadnienie). Niestety nijak się ma do naszego systemu prawnego (żaden z przepisów dotyczących przedawnienia nie stawia wymogu jakiegoś działania dłużnika, by przedawnienie nastąpiło). Także spokojnie, zarzut przedawnienia można podnieść na każdym etapie procesu sądowego i będzie on skuteczny (jeśli faktycznie upłynął odpowiedni czas). Szkoda.
 
Ponawiam pytania.

Ale ten zarzut zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty sąd wziął/weźmie pod uwagę?
Tzn. jest czy nie ma wymogu podniesienia zarzutu przedawnienia podczas rozprawy biorąc pod uwagę że jest on w sprzeciwie?
 
sosnowiecki napisał:
Ponawiam pytania.
Ponawiam odpowiedź. Zarzut przedawnienia podniesiony na każdym etapie procesu sądowego (aż do zamknięcia rozprawy w II instancji) będzie skuteczny.
sosnowiecki napisał:
ten zarzut zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty sąd wziął/weźmie pod uwagę?
Oczywiście, skoro na każdym etapie procesu, to również na etapie sprzeciwu.
 
Czekamy na jutrzejszą publikację.
Trzymajta kciuki.
 
sosnowiecki napisał:
Czekamy na jutrzejszą publikację.
Dzwoniła Beata Szydło, publikacji nie będzie :D :lol: :D
Jeśli zarzut przedawnienia jest zasadny to nawet nie ma za czym trzymać kciuków, skoro treść powinna być oczywista :)
 
Sąd oddalił powództwo.
O kosztach trudno przez telefon było usłyszeć ale pewnie obciążono nimi powoda jako stronę przegraną.

I co teraz za wniosek napisać?

Wiadomo że jeszcze nie koniec bo wierzyciel może złożyć apelację ale nie jest źle.
 
Ostatnia edycja:
Czyli jest dobrze. "Znowu kawałek świata uporządkowany" jak mawiał klasyk :)
 
sosnowiecki napisał:
Sąd oddalił powództwo.
O kosztach trudno przez telefon było usłyszeć ale pewnie obciążono nimi powoda jako stronę przegraną.

składaj wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
 
A przepraszam... po co? Sądowi pracy przysporzyć? Dla dobrego samopoczucia? To jest teraz powoda problem. Nie pozwanego.
 
Ale o to uzasadnienie wtedy musi poprosić strona powodowa. Jestem zdania żeby sądom roboty specjalnie nie zadawać. Co mogą podnieść w apelacji? Że kalendarz się zmienił? Że się nie przedawniło jak się przedawniło?
 
Powrót
Góra