Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
n33 napisał:
... Co prawda nie można skserować za jednym razem całej książki tylko do 50 stron max, ...
Nie ma to żadnego uzasadnienia w prawie.
 
RE: longpress sprawa karna walczę poszukuję innych pokrzywdzonych.

Witam. Jutro bede miał kopię akt sprawy. jest tego 92 strony razem zprintscrenami. Jak się z tym zapoznam to opiszę.
Najgorsza jest w tym wszystkim jedna sprawa. wszyscy trąbią o prawach autorskich mówią o piosenkach i filmach w internecie o ich ściąganiu. ( TYCH PLIKÓW Z CHOMIKA O KTÓRE JEST WOJNA NIKT NIE ŚCIĄGNĄŁ DO SWOJEGO KOMPUTERA !!!! )
Piractwo nie ma z tym nic wspólnego.
To jest jawne wykorzystywanie praw autorskich do zarabiania pieniędzy i naciągania ludzi. XXXXXXXXXXXXXXXXXX
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To ja może zapytam od drugiej strony - a co z osobami, które te udostępnione pliki ściągnęły (bez "zachomikowania" i udostępnienia innym) na swój dysk?
 
Rostov napisał:
To ja może zapytam od drugiej strony - a co z osobami, które te udostępnione pliki ściągnęły (bez "zachomikowania" i udostępnienia innym) na swój dysk?

Nic gdyz posiadasz to tylko na swoj wlasny uzytek bez rozpowszechniania
 
bartii93 napisał:
Nic gdyz posiadasz to tylko na swoj wlasny uzytek bez rozpowszechniania

O ile wiem, to tzw. "dozwolony użytek" też jest bardzo dyskusyjnym pojęcie. ;)
 
Rostov napisał:
To ja może zapytam od drugiej strony - a co z osobami, które te udostępnione pliki ściągnęły (bez "zachomikowania" i udostępnienia innym) na swój dysk?

bartii93 napisał:
Nic gdyz posiadasz to tylko na swoj wlasny uzytek bez rozpowszechniania

Mylicie tu trochę pojęcia.

Ściąganie pliku na własny użytek to w sumie nic. Tu jednak nastąpiło udostępnienie pliku i to jest trochę cięższy kaliber.
 
Rostov napisał:
O ile wiem, to tzw. "dozwolony użytek" też jest bardzo dyskusyjnym pojęcie. ;)
Nic tutaj nie jest "tak zwane", określa to wyraźnie Ustawa. Pojęcie "o ile wiem" jest niewiarygodnie dyskusyjne.
Przepis prawny:
Art. 23.
[Wykorzystywanie utworów – dozwolony użytek osobisty]

1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.

2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
http://forumprawne.org/prawo-autors...-autorskim-prawach-pokrewnych.html#post660873
 
Ostatnia edycja:
RE: longpress sprawa karna walczę poszukuję innych pokrzywdzonych.

AndrzejWojcik napisał:
( TYCH PLIKÓW Z CHOMIKA O KTÓRE JEST WOJNA NIKT NIE ŚCIĄGNĄŁ DO SWOJEGO KOMPUTERA !!!! )

To nie ma znaczenia. Znaczenie ma sam fakt udostępnienia i to on jest tutaj kluczowy.

BTW
@LeszsekS wg mnie najbardziej dyskusyjna jest kwestia "stosunku towarzyskiego", sformułowanie to jest... straszne z interpretacyjnego punktu widzenia, choć oczywiście SN nadrabia orzecznictwem jak to zwykle bywa :)
 
Ostatnia edycja:
RE: longpress sprawa karna walczę poszukuję innych pokrzywdzonych.

Matall napisał:
... "stosunku towarzyskiego" ...
Użyj słownika języka polskiego, jego znajomość bywa bardzo dyskusyjna.
 
Więc tak.
Trochę się podziało: trochę korespondencji z chomikuj.pl no i mam wszystkie dokumenty z prokuratury:
Fakty:
-Właściciel firmy twierdzi że miał mega popyt na podręczniki kupowane przez szkoły ( 3500 zł sztuka ) i jak mu popyt spadł dostał informacje, że pliki są na chomikuj.pl
-Właściciel utworzył wiele kont na chomiku w celu pisania do wszystkich posiadających te pliki z prośbą o ich usunięcie.
-Właściciel wysłał informację do chomika że jest właścicielem plików i żąda ich usunięcia ale chomik go olał i nic nie odpisał.
-Jako dowody są printscreny strony 200 i 201 z folderu zachomikowane.
( folder zachomikowane to ok 65900 plików )
Właściciel twierdzi że pobierał pliki z kont skażonych w celu ich identyfikacji.
-właściciel twierdzi, że cytuję: "materiały nie były zabezpieczone żadnym hasłem, mogła je pobrać każda dowolna osoba odwiedzająca serwis chomikuj.pl i posiadająca transfer, za który uprzednio zapłaciła. Straty jakie w wyniku bezprawnego rozpowszechniania przez użytkownika xxxx poniusł dom wysyłkowy to kwota 35500 zł"
A teraz ode mnie i informacje jakie uzyskałem od kilku osób które ta sprawa dotknęła i zaczeły też szukać:
-Na żadnym z printscrenów nie ma informacji że plik został pobrany choćby jeden raz a takie informacje przecież znajdują się pod plikiem.
- Na jednym printscrenie widoczna nazwa zachomikowane od Poliglota na innych tylko nazwa zachomikowane.
-koresponduje z chomikuj.pl i oni nigdy nie dostali żadnej informacji od właściciela wydawnictwa o tym aby usunąć pliki bo jest ich właścicielem.
- wszystkie sprawy zaczynają się w prokuraturze w Bielsku Białej
- jest ok 200 aktów oskarżenia
- W Bielsku Białej podobno jest przynajmniej dwie osoby związane z ochroną prawa o tym samym nazwisku co właściciel longpress.
-Firma najlepszawindykacja.pl w ostatnich dniach podobno zmieniła serwery na których trzymali swoje strony.
- Powstał program tv o longpress.
Pokoik jak dwie łazienki. Na drzwiach napis longpress a w środku dwie panie twierdzące że nie ma tu nikogo od longpress i wyganiają reporterów.Dziennikarz wykonuje tel do najlepszawindykacja a pani twierdzi że to nie najlepszawindykacja mimo że to właśnie ten nr widnieje we wszystkich ogłoszeniach w sieci. Tel do firmy longpress ( różnica 1 cyfry ) Ta sama pani odbiera i mówi że już udzielała informacji po czym się rozłącza i nie odbiera więcej telefonu teraz wstawka z materiału nakręconego przez tv i widok oraz głos właśnie tej samej pani twierdzącej że tu nie ma nikogo z longpress.
- nikt nigdy nie skontaktował się z właścicielem bo go nigdy nigdzie nie ma.
- po pierwszym kontakcie z firmą longpress moja była dostaje od nich tel z zapytaniami a ile jest pani nam w stanie zapłacić. Gdy nadal pada odpowiedz że nic bo nic nie zrobili, pani z longpress zaczyna straszyć czy wiemy jakie tam są pliki i że jak podadzą je dalej to się do końca życia nie wypłacimy.
Link do programu:
4 lutego 2014 - Telewizja Polska SA

I co wy na to ?
 
Ja ma takie pytanie z innej beczki 28lutego(piatek) policja zabrała kompy, w poniedziałek mama zadzwoniła i ustaliła z wydawnictwem warunki ugody dostała pismo do podpisania wiec podpisała i we wtorek wysłała od razu z pierwszą rata po zaksięgowaniu wpłaty od razu w środę wycofali oskarżenie z prokuratury i wysłali swoją ugodę podpisana do nas... Otrzymaliśmy ja w zeszły poniedziałek wiec zanioslem do policjanta który zabrał komputery w nadziei ze je odda powiedział ze musi czekać na pismo z tej prokuratury i tu moje pytanie sie rodzi po jakim czasie od wycofania sprawy prokuratura może wysłać to pismo na policje ze sprawą wycofana? I pytanie do innych związanych ze sprawą po jakim czasie od podpisania ugody odzyskaliscie komputery?
 
Bartii19 ja się nie znam na temacie i nie chcę Ci źle wróżyć ale może być tak, że jak już mają twoje komputery to sobie coś w nich znajdą z innej beczki żeby się wykazać ale to tylko moje domniemanie.

Co do pprogramu to nie wiem czemu ludzie nie mogą zrozumieć że prawa autorskie można wykorzystać do zarabiania pieniędzy. Każdemu wydaje się że nadużycie praw autorskich to ściąganie muzyki lub filmów a nikt nie potrafi lub nie chce zrozumieć tego, że tu jest nowy sposób wykorzystania praw autorskich do zarabiania kasy.
 
AndrzejWojcik napisał:
Bartii19 ja się nie znam na temacie i nie chcę Ci źle wróżyć ale może być tak, że jak już mają twoje komputery to sobie coś w nich znajdą z innej beczki żeby się wykazać ale to tylko moje domniemanie.

Te komputery są w moim mieście na komendzie po prostu sprawę tak szybko załatwiła moja mama podpisala ugodę itp ... Zanioslem ugodę podpisana przez nich i policjant chciał mi od reki wydać te komputery ale zadzwonił do pomocy prawnej i mu powiedzieli ze musi czekać na pismo z tej prokuratury w Cieszynie ale powiedział ze przynajmniej nie musi ich wysylac w Polskę. Nie wysłał ich bo w dniu gdy zabrali nie było mojej mamy to był piątek wiec kazali jej przyjechać złożyć zeznania w środę 5 marca bo nie mogli wysłać komputerów bez jej zeznan a do środy juz moja mama załatwiła wszystko związane z ugoda, wysłała podpisane pismo i wpłaciła pierwsza ratę... W środę 5 Marca juz wydawnictwo wszystko wycofalo i wysłali podpisana przez nich ugodę i moja mama to wspomniała na przesłuchaniu wiec odlozyli wysłanie komputerow do poniedziałku 10 marca no i tego dnia przyszło pismo od longpress wiec zanioslem i policjant powiedział ze w takim razie nie musi już wysyłać ale musimy jeszcze czekać...
 
Mam nadzieję że zakończy się wszystko tak jak trzeba i dostaniesz komputery.
Pytanie do Ciebie. Czemu zgodziłeś się na ugodę ? to przecież przyznanie się do winy.
Czy pobrałeś te pliki czy miałeś je tylko w folderze zachomikowane ?
 
AndrzejWojcik napisał:
... Każdemu wydaje się że nadużycie praw autorskich to ściąganie muzyki lub filmów ...
Ta czynność nie narusza praw autorskich.
 
AndrzejWojcik napisał:
Mam nadzieję że zakończy się wszystko tak jak trzeba i dostaniesz komputery.
Pytanie do Ciebie. Czemu zgodziłeś się na ugodę ? to przecież przyznanie się do winy.
Czy pobrałeś te pliki czy miałeś je tylko w folderze zachomikowane ?

Moja mama się zgodziła bo nie może sobie pozwolić na ciaganie po sądach gdyż jest nauczycielka i wyrok automatycznie by sprawił że straci pracę a cena ugody to 2500zl rozłożone na 6 rat a te pliki posiadała bo uczyła się niemieckiego i zobaczyła to więc sobie zachomikowala żeby jej nie umknęło gdzieś ale myślała ze te rzeczy będą dostępne dla innych tylko wtedy gdy na to zezwolić i nie było umyślne ale woli zapłacić to 2500 niz stracić pracę. A nie każdy ma też nerwy do biegania po sądach itp... Czasami lepiej wyrazić skruchę I załatwić sprawę droga pokojową bo jakby nie patrzeć to jest ich i maja te prawa autorskie
 
Ostatnia edycja:
Widzę, że u Bartii jest sytuacja umyślna. Tu niestety chyba temat jest jasny.
LszekS masz rację. Ja sie może źle wyraziłem ale tak to się chyba wszystkim wydaje. Generalnie cała sytuacja dotyczy się ludzi którzy są nieświadomi posiadania tych plików w folderze zachomikowane. Dziwnym jest fakt, że pliki te są umieszczone w tym folderze a osoba która je udostępniła nie istnieje bo podpis pod plikami jest tylko zachomikowane. Pod jednym lub dwoma jest podpisz zachomikowane od xxxxx i wisi to Najbardziej oficjalnie jak się da i do tego posegregowane. Dziwnym jest fakt że po nagłośnieniu sprawy raptem znikają strony firmy windykacyjnej rozsyłającej wezwania do zapłaty. tak samo jak brak kont osób namawiających do udostępnienia im plików.
 
Ripper napisał:
To w sumie odważna rzecz, pomawiać na forum publicznym firmę zarabiającą miliony. Może pójdziesz krok dalej? Dropbox? Google Drive? - oni na tym samym zarabiają pewnie miliardy.

skąd pewność że kolega mówi o FIRMIE?
przeciez tego nie powiedział.


Dla własnego dobra depi nie mów konkretnie o którą organizację chodzi;]
 
Witam serdecznie,

jestem tutaj po raz pierwszy, jak wszyscy poprzedni z tym samym problemem od jakiegoś czasu.
Te same zarzuty, zabrany komputer, propozycja ugody itd. Pliki podobno znajdowały się w folderze zachomikowane, nie wiedziałem o ich istnieniu, nie wiem dlaczego ten folder miał tak dużo plików - ok 50 tyś plików (szok).
Mam do Was kilka pytań.
Czy są wśród was inne osoby niż te, które już wcześniej pisały o zakończeniu sprawy? Osoby, które nie poszły na ugodę z wydawnictwem, a sprawa już zakończona?
Interesuje mnie jej przebieg i ostateczne zakończenie.

Dziękuję za odpowiedź.
dżordż
 
Powrót
Góra