Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Art. 6 k.c.

Orzeczenie, które cytujesz mówi o czymś innym.
Oni muszą udowodnić, że plik był dostępny publicznie. Jeśli plik był w folderze na hasło to nawet nie mają jak przeprowadzić dowodu w tym zakresie.

Ogólnie rzecz biorąc bzdury tu wypisujesz.
 
rafalz11 napisał:
Tak więc to nie (!) Longpress musi udowodnić że plik NIE był zabezpieczony hasłem ale użytkownik który został pozwany i przyjął tego typu linię obrony.
Musisz przeczytać ze zrozumieniem orzeczenie, które cytujesz.
 
przemek7802 napisał:
i co policjanci na to nie zadawali więcej pytań? mówiłaś im że masz zabezpieczone konto hasłem?

Nie miałam całego konta zabezpieczonego hasłem, w tym właśnie problem.
Policjant, który mnie przesłuchiwał, zadawał mi pytania, które pojawiły się w dokumentach przysłanych z komendy w Rybniku, czyli w zupełnie innym mieście. O nic więcej nie pytał, zrobił, co miał i tyle. Jak sam powiedział, resztę już zrobią "koledzy" w Rybniku i tyle. Pozostaje mi tylko czekać na dalszy rozwój sytuacji.
 
Dobrze, orzeczenie które zacytowałem dotyczy rozpowszechniania linku do utworu chronionego prawem autorskim. Rozpowszechnianie tego linku było bezsporne pomiędzy stronami tyle, że strona pozwana twierdziła że nie był on dostępny publicznie, jednak strona pozwana tego nie wykazała w konsekwencji przegrała spór sądowy.

Tak więc w przypadku gdy u Agnieszki bezsporne będzie rozpowszechnianie utworu Longpressu z jej konta no to na kim analogicznie do przytoczonego tu orzeczenia będzie ciążył 6 k.c. jeżeli będzie ona podnosiła iż ten plik nie był dostępny publicznie (był zabezpieczony hasłem)? Logicznie rzecz ujmując, przecież na Agnieszce.

GordonLameman - "Oni muszą udowodnić, że plik był dostępny publicznie. Jeśli plik był w folderze na hasło to nawet nie mają jak przeprowadzić dowodu w tym zakresie."
Rozumiem o co chodzi, po prostu niepotrzebnie zacząłem rozważania na temat "co by było gdyby" bo chyba mnie źle zrozumiano.
Mi chodzi jedynie o sytuację, gdyby doszli do linku pod którym miała ten plik ale był on zabezpieczony hasłem. Jednak prokuratura doszłaby po tym linku do pliku na serwerze Chomikuj gdzie byłyby dane pliku (logi) potwierdzające fakt że znajdował się tam plik jednak z logów tych nie wynikało by iż plik był zabezpieczony hasłem.

Może to i głupie, ale po prostu zastanawiam się co w takiej sytuacji. paradoksalnie oni nie muszą mieć przecież print screenów aby udowodnić udostępnianie pliku, prawda ?
 
Ostatnia edycja:
Logicznie rzec biorąc to nie masz pojęcia o czym piszesz.

W przypadku pliku w zahasłowanym folderze nie da się udowodnić, że jest on udostępniony publicznie, bo nie ma wglądu w ten folder.
 
GordonLameman - "W przypadku pliku w zahasłowanym folderze nie da się udowodnić, że jest on udostępniony publicznie, bo nie ma wglądu w ten folder."

No a sam link do pliku oraz logi z serwera wskazujące na to, iż rzeczywiście pod tym linkiem znajdował się ich plik ? Właśnie o taką sytuację mi chodzi.
 
Ostatnia edycja:
Hasłowany jest folder.
Nie widać zawartości folderu.

W jaki sposób uzyskasz link do pliku? Skąd wiesz jaki plik jest w folderze? Nie możesz nawet zweryfikować, że nazwa pliku odpowiada jego zawartości.


Siejesz panikę, co jest bez sensu. Nie nas przepisów i w zasadzie bardziej szkodzisz niż pomagasz.
 
Przepraszam, wiem że wszedłem tutaj na temat śliski i przypuszczałem że mogę oberwać ale po prostu ciekaw byłem. Chodziło o zwyczajną pomyłkę, gdyby się ktoś po prostu pomylił i podał taki link.

Dlatego niepotrzebnie zapuściłem się w tego typu dywagacje przyznaję. Ale ciekaw po prostu jestem czy gdyby do takiej pomyłki jakimś cudem doszło to czy strona pozwana miałaby szanse na wybrnięcie z tego (w przypadku gdyby plik był rzeczywiście zabezpieczony hasłem).

I pozwolisz że z tym się akurat nie zgodzę "Nie nas przepisów i", bowiem moje rozważania w tym wypadku nie wynikają z nieznajomości przepisów ale raczej technicznych aspektów Google i Chomikuj. Przyjmij, że ktoś kiedyś miał plik publicznie dostępny ale później rzeczywiście założył na niego hasło. Jednak w cache Googla pozostał odnośnik prowadzący do Chomika - po jego kliknięciu pojawia się oczywiście informacja na Chomiku że plik został zabezpieczonych hasłem (czy tam całe konto). Jednak taka osoba podałaby mimo wszystko prokuraturze tego typu link, a prokuratura (pomimo hasła) ustaliłaby iż link rzeczywiście prowadzi do pliku który wciąż znajduje się na koncie użytkownika na serwerze.

Są to dywagacje, ale po prostu byłem ciekaw co w tego typu sytuacji.
 
Ostatnia edycja:
rafalz11 napisał:
... Są to dywagacje, ale po prostu byłem ciekaw co w tego typu sytuacji.
Obawiam się, że zbliża się czas aby je zakończyć bo do niczego nie prowadzą.
 
Oczywiście zgadzam się z Tobą :)
Jakkolwiek, ostatecznie w zgodzie z tym co napisał GordonLameman nie ma w takim razie możliwości pomyłki no i Agnieszka musiała mieć ten plik na 100% nie zabezpieczony hasłem, tak więc tego typu linia obrony również jej nie pomoże w sądzie i prokuraturze a jedynie może jej dodatkowo zaszkodzić jako zeznawanie nieprawdy.
 
Znowu bzdury piszesz.

Podejrzany/oskarżony może kłamać w swojej sprawie i nie grożą mu za to żadne konsekwencje.


Może po prostu pytaj, zamiast wygłaszać osądy nieoparte na wiedzy. Wszak jesteśmy na forum prawnym.
 
GordonLameman - a może Ty zamiast wiecznie mnie atakować po prostu naucz się CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM ? Agnieszka ma w tej sprawie status ŚWIADKA w sprawie.

Ponadto w sądzie cywilnym osoba pozwana NIE może kłamać - to znaczy może, ale jeżeli wyjdzie to na jaw to odpowie za zeznawanie nieprawdy w sądzie (cywilnym). Strona pozwana również przyrzeka mówić prawdę.

Tym się różni sąd karny od sądu cywilnego. Ponadto jasne, może kłamać w prokuraturze jak już jej wlepią status podejrzanej. Problem w tym, że jak to wyjdzie później na jaw to prokurator na pewno weźmie to pod uwagę jak również sędzie w Sadzie Karnym bowiem od początku do końca znaczenie ma również postawa osoby oskarżonej. Tak więc wypisywanie takich bzdur że nie grożą jej żadne konsekwencje jest idiotyczne. Jasne, w sądzie karnym jak jej to wykryją to nie odpowie dodatkowo za kłamstwo pod przysięgą ale będą to okoliczności które negatywnie mogą się odbić na jej sprawie karnej.

Więc nie atakuj bo jeżeli myślisz że jesteś najmądrzejszy na tym forum to powyższy Twój post dowodzi tego że jest wprost przeciwnie.
 
Świadek ma prawo odmówić zeznań, jeśli to naraża go na odpowiedzialność karną. Zatem o swojej sprawie nie musi nic mówić.

A w sprawie cywilnej wszystkie dowody ciążą na powodzie, więc tu wystarczy się mądrze bronić i stosownie negować pewne fakty, przedstawiając swoje dowody.

Prokurator weźmie pod uwagę? Dobre.
Nie bardzo wiesz o czym piszesz i tyle.
Pewnie, że jej postawa ma znaczenie, jak zawsze.
Ale to nei powód, aby ułatwiać robotę copyright trollom.
 
GordonLameman napisał:
... A w sprawie cywilnej wszystkie dowody ciążą na powodzie, ...
Nie zawsze, w przypadkach związanych między innymi z naruszeniem praw autorskich to pozwany musi udowodnić, że jego działania nie są bezprawne.
 
LeszsekS napisał:
Nie zawsze, w przypadkach związanych między innymi z naruszeniem praw autorskich to pozwany musi udowodnić, że jego działania nie są bezprawne.

Okej, racja.
Natomiast w przypadku zahasłowanego folderu w ogóle nie dochodzi do naruszenia przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
W takiej sytuacji trudno w ogóle o pozew, bo nie ma zupełnie od czego zacząć - nie ma dowodów na udostępnienie plików.

Jeśli folder nie był zahasłowany to w ogóle nie ma o czym rozmawiać, bo dochodzi do udostępnienia nieograniczonemu kręgowi użytkowników chomikuj.pl
 
GordonLameman napisał:
... Jeśli folder nie był zahasłowany to w ogóle nie ma o czym rozmawiać, bo dochodzi do udostępnienia nieograniczonemu kręgowi użytkowników chomikuj.pl
Dlatego parę postów wyżej prosiłem o zakończenie tej niczego nie wnoszącej dyskusji. :ok:
Czy mam to zrobić innymi środkami :?:
 
GordonLameman napisał:
Podejrzany/oskarżony może kłamać w swojej sprawie i nie grożą mu za to żadne konsekwencje.

GordonLameman napisał:
Jeśli folder nie był zahasłowany to w ogóle nie ma o czym rozmawiać, bo dochodzi do udostępnienia nieograniczonemu kręgowi użytkowników chomikuj.pl

to jak świadek w takiej sytuacji może się sensownie bronić?
 
Świadek?
Odmawia składania zeznań.
 
GordonLameman napisał:
Świadek?
Odmawia składania zeznań.

i co dalej?
policjanci wiedzą że konto na chomikuj należy do świadka bo tak zeznała dziewczyna
 
przemek7802 napisał:
Najpierw kara do 10 000 złotych.
Potem areszt do 30 dni.
O ile nic się w tej kwestii w KPK nie zmieniło.
 
Powrót
Góra