Witam;
Moje sytuacja jest następująca:
Z końcem lipca wygasa mi druga umowa o pracę na czas określony. Ze wstępnych ustaleń z przełożonym wynika, że kolejną byłaby już umowa na czas nieokreślony. Pracodawca nie wie, że jestem w ciąży, z końcem bieżącej umowy będzie to koniec 4 miesiąca. Wiem, że jeśli zgłoszę ciążę, dostanę jedynie przedłużenie umowy do porodu.
Oto moje pytania:
1. Czy muszę pracodawcy zgłaszać fakt, że jestem w ciąży przed końcem bieżącej umowy, żeby mi ją przedłużył w zgodzie z k.c.? Myślałam, żeby zachować to w tajemnicy do czasu podpisania umowy na czas nieokreślony, a jeśli takiej oferty jednak nie otrzymam, okazać zaświadczenie i poprosić o przedłużenie bieżącej do porodu. Innymi słowy: czy jest czas, do którego muszę zgłosić fakt ciąży, żeby nie zostać na lodzie? Kolejna umowa pojawi się na pewno nie wcześniej, niż po zakończeniu bieżącej.
2. Na przełom lipca i sierpnia pracodawca podpisał mi wniosek na urlop wypoczynkowy (co teoretycznie świadczy o tym, że planuje dalsze zatrudnianie mnie). Czy może być tak, że jak wrócę z urlopu to nie dostanę kolejnej umowy dlatego, że nie świadczyłam stosunku pracy od 1 sierpnia i teoretycznie stosunek pracy wygasa z końcem lipca? Może nie powinnam się zgadzać na urlop na przełomie tych miesięcy, skoro umowę przedłożą mi dopiero po powrocie?
Kolejna umowa na czas dłuższy niż do porodu jest mi potrzebna do kredytu hipotecznego, dlatego chcę podjąć to ryzyko. Proszę o radę.