Vajla napisał:
makaroniarka a mogę spytać kiedy byłaś ostatnio na wsi? nie wiem czy wiesz ale wymyślono coś takiego jak piece co
A czy ja gdzieś zaprzeczam istnieniu piecy?
Jakby ich nie było to nie można by było też grzać wody.
Na wsi byłam ostatnio we wrześniu. I właśnie na takiej o jakiej wspominałam.
Vajla napisał:
Ktoś się tu chyba za dużo filmów o wsiach naoglądał
Gustuję w innym rodzaju filmów, nie w takich o wsiach.
Vajla napisał:
A możesz mi wytłumaczyć w jaki sposób może skazany sobie taką pracę "znaleźć"? Wejdzie na jakąś stronkę internetową i wstuka "praca po której można się wymyć"?
Tak, jasne, jeszcze w Internecie osadzeni mieliby szukać pracy :lol: Za dużo byś chciała.
Normalnie, tak jak do tej pory ją zdobywali, np. poprzez wychowawcę.
Mój Dureń bardzo ubolewał nad brakiem możliwości dziennych kąpieli. Mył się w misce dwa razy dziennie. Dostał pracę, po której może wziąć prysznic. I z tego powodu jest bardzo zadowolony. Mimo, że to praca za darmo.
Calamity Jane napisał:
To, ze wymyslono nie znaczy, ze wszyscy maja (z roznych przyczyn). Owszem w wiekszosci to teraz wies jest bardzo ucywilizowana, polowa ludzi tylko tam mieszka, a do pracy dojezdzaja i nawet pszenicy od zyta nie odrozniaja. Ale sa domy, ktorych po dzis dzien nie ma lazienki z ciepla woda. Baaa, nawet niektorzy jeszcze wychodki maja
Zgadza się. Na wsiach dzieje się ostatnio dużo, ale są domy, w których prysznica dotąd nie ma. Ale nawet u mnie w mieście są kamienice, gdzie jeśli lokator nie zrobi sobie na własną rękę łazienki (kosztem np. kuchni, pokoju), to jej mieć nie będzie. I wiele osób żyje bez tego udogodnienia, bo bywa, że ich zwyczajnie nie stać, są przyzwyczajeni, wiek im nie pozwala, itp.