Co można zabrać do więzienia

  • Autor wątku Autor wątku emtek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
arkadiusz180481 napisał:
Na tzw. zamku czyli P1 prysznic nalezy sie raz w tygodniu,na półotworku P2 zazwyczaj codziennie w godzinach popołudniowych na P3 codziennie bez wyznaczonych godzin.

W każdym typie zakładu karnego ciepła kąpiel N A L E Ż Y się raz w tygodniu. To jest minimum.
 
czy ktos sie orientuje co mozna zabrac do A.S w Toruniu? tak zwanej BECZKI??
 
doniu818 napisał:
jedzenie mozesz wziasc tylko wtedy gdy masz talon.A po za tym w kanytnie mozna zrobic zakupy
chybanie do końca... podejrzewam, że zależy to od zk, ale mój maż zabrał kawe,herbate granulowana(ekspresowa nie zawsze przechodzi), słodzik, miętę, jakieś kabanosy i ser żółty, czekolady, tiktaki i landrynki, nie przeszła tylko soda i woda mineralna(podobno płynów nigdy nie puszczają:mad:)... Aha i przyczepili się, że nie może być hermetycznie zapakowane, więc tak jak kawe czy herbate może warto przesypać w woreczek:) tylko najlepiej, żeby nie było tego za dużo i nie pakować w jedno miejsce-porozrzucać po torbie, żeby jako paczki nie policzyli:) aha, no i papierosy(jak ktoś pali) warto zabrać:confused:
 
Serio z tymi kapielami? Ale zeby mozna umyc czesciej? Bo chyba nie dofinansowuja implantow po opuszczeniu wiezienia?
 
Może się myć częściej, ma bieżącą wodę pod celą. Dla chcącego nic trudnego, aczkolwiek kąpiel pod prysznicem należy im się przynajmniej raz na tydzień.
 
Ale co to znaczy "pod cela". Znaczy kranik ma? Ale zamkniecia raczej nie ma, to troche trudno tak sie umyc. No uszy mozna :D
W zasadzie to moze i racja, to z zalozenia nie hotel tylko wiezienie. Ale trudno mi sobie wyobrazic mycie sie raz na tydzien, chociaz do pedantek nie naleze ;)
 
Też mi było na początku ciężko zrozumieć, jak można kąpać się raz w tygodniu, ale codziennie można podmywać się np. w misce, mają w celi umywalkę, jakoś sobie radzą. ;)
Pod celą, czyli w celi.
 
Niestety z celami to jest tak, że najczęściej nie ma tam ciepłej wody i jeszcze trzeba tam grzałke wziąć. Ale powiem wam, że raz w tygodniu to trochę przesada, bo od zwykłego potu człowiek może dostać odparzeń
 
kiikuniia napisał:
Ale powiem wam, że raz w tygodniu to trochę przesada, bo od zwykłego potu człowiek może dostać odparzeń
Na niektórych wsiach ludzie do dzisiaj nie mają kabin prysznicowych, myją się w miednicach i odparzeń nie mają.
Wystarczy, że osadzonemu zechce się zagrzać wody i wymyć się dokładnie w misce. Co ma lepszego do roboty?
 
Tylko, ze w celi to sie zwykle nie siedzi samemu. Wiec tak wszystkiego to sie nie umyje... Troche inna sytuacja niz z ta wsia ;)
 
A myślisz,że prysznic ma każdy oddzielny? Nie.Wszyscy myją się razem w łaźni.Więc widok nagiego mężczyzny tam nie robi żadnego wrażenia.A jeśli ktoś się wstydzi to może chodzić brudny albo schować ssię w kąciku sanitarnym.
 
Calamity Jane napisał:
Tylko, ze w celi to sie zwykle nie siedzi samemu. Wiec tak wszystkiego to sie nie umyje... Troche inna sytuacja niz z ta wsia ;)
No jasne, że inna, bo na wsi to bywa gorzej. Często trzeba samemu przynieść wodę ze studni oddalonej od miejsca, w którym będzie się zażywać kąpieli. Nie wszędzie są krany. A i bywa, że trzeba rozpalić w piecu, żeby tej wody zagrzać lub wystawić na słoneczko.

Jak jeden więzień wstydzi się nagości i przeszkadzają mu inni więźniowie, to ma problem. I tak jak Furia wspomniała w łaźni też nie będzie sam.
A swoją drogą to zabawne - bo oglądać pornoli to już się grupowo nie wstydzą?

Ale jest jeszcze jeden sposób na prawie-codzienne kąpiele: znaleźć sobie pracę, po której można się wymyć.
 
makaroniarka napisał:
Na niektórych wsiach ludzie do dzisiaj nie mają kabin prysznicowych, myją się w miednicach i odparzeń nie mają.
Wystarczy, że osadzonemu zechce się zagrzać wody i wymyć się dokładnie w misce. Co ma lepszego do roboty?

makaroniarka a mogę spytać kiedy byłaś ostatnio na wsi? nie wiem czy wiesz ale wymyślono coś takiego jak piece co:) .

makaroniarka napisał:
No jasne, że inna, bo na wsi to bywa gorzej. Często trzeba samemu przynieść wodę ze studni oddalonej od miejsca, w którym będzie się zażywać kąpieli. Nie wszędzie są krany. A i bywa, że trzeba rozpalić w piecu, żeby tej wody zagrzać lub wystawić na słoneczko.

Jak jeden więzień wstydzi się nagości i przeszkadzają mu inni więźniowie, to ma problem. I tak jak Furia wspomniała w łaźni też nie będzie sam.
A swoją drogą to zabawne - bo oglądać pornoli to już się grupowo nie wstydzą?

Ale jest jeszcze jeden sposób na prawie-codzienne kąpiele: znaleźć sobie pracę, po której można się wymyć.

Ktoś się tu chyba za dużo filmów o wsiach naoglądał :)
A możesz mi wytłumaczyć w jaki sposób może skazany sobie taką pracę "znaleźć"? Wejdzie na jakąś stronkę internetową i wstuka "praca po której można się wymyć"?
Wszyscy wiemy że nie tak łatwo o pracę w ZK, że na nią trzeba zasłużyć i liczba pracodawców chętnych do zatrudniania skazanych się wykruszyła bo to już nie jest opłacalne.
 
Vajla napisał:
makaroniarka a mogę spytać kiedy byłaś ostatnio na wsi? nie wiem czy wiesz ale wymyślono coś takiego jak piece co:) .

Ktoś się tu chyba za dużo filmów o wsiach naoglądał :)

To, ze wymyslono nie znaczy, ze wszyscy maja (z roznych przyczyn). Owszem w wiekszosci to teraz wies jest bardzo ucywilizowana, polowa ludzi tylko tam mieszka, a do pracy dojezdzaja i nawet pszenicy od zyta nie odrozniaja. Ale sa domy, ktorych po dzis dzien nie ma lazienki z ciepla woda. Baaa, nawet niektorzy jeszcze wychodki maja ;)
 
Vajla napisał:
makaroniarka a mogę spytać kiedy byłaś ostatnio na wsi? nie wiem czy wiesz ale wymyślono coś takiego jak piece co:)
A czy ja gdzieś zaprzeczam istnieniu piecy?
Jakby ich nie było to nie można by było też grzać wody.
Na wsi byłam ostatnio we wrześniu. I właśnie na takiej o jakiej wspominałam.


Vajla napisał:
Ktoś się tu chyba za dużo filmów o wsiach naoglądał :)
Gustuję w innym rodzaju filmów, nie w takich o wsiach.

Vajla napisał:
A możesz mi wytłumaczyć w jaki sposób może skazany sobie taką pracę "znaleźć"? Wejdzie na jakąś stronkę internetową i wstuka "praca po której można się wymyć"?
Tak, jasne, jeszcze w Internecie osadzeni mieliby szukać pracy :lol: Za dużo byś chciała.
Normalnie, tak jak do tej pory ją zdobywali, np. poprzez wychowawcę.

Mój Dureń bardzo ubolewał nad brakiem możliwości dziennych kąpieli. Mył się w misce dwa razy dziennie. Dostał pracę, po której może wziąć prysznic. I z tego powodu jest bardzo zadowolony. Mimo, że to praca za darmo.

Calamity Jane napisał:
To, ze wymyslono nie znaczy, ze wszyscy maja (z roznych przyczyn). Owszem w wiekszosci to teraz wies jest bardzo ucywilizowana, polowa ludzi tylko tam mieszka, a do pracy dojezdzaja i nawet pszenicy od zyta nie odrozniaja. Ale sa domy, ktorych po dzis dzien nie ma lazienki z ciepla woda. Baaa, nawet niektorzy jeszcze wychodki maja ;)
Zgadza się. Na wsiach dzieje się ostatnio dużo, ale są domy, w których prysznica dotąd nie ma. Ale nawet u mnie w mieście są kamienice, gdzie jeśli lokator nie zrobi sobie na własną rękę łazienki (kosztem np. kuchni, pokoju), to jej mieć nie będzie. I wiele osób żyje bez tego udogodnienia, bo bywa, że ich zwyczajnie nie stać, są przyzwyczajeni, wiek im nie pozwala, itp.
 
Vajla napisał:
Wszyscy wiemy że nie tak łatwo o pracę w ZK

Łatwo o pracę w ZK, ale:

Vajla napisał:
na nią trzeba zasłużyć

No właśnie, i dla wielu jest to poprzeczka, której nie da się przeskoczyć...

Vajla napisał:
i liczba pracodawców chętnych do zatrudniania skazanych się wykruszyła bo to już nie jest opłacalne.

Jedna z tych poprzeczek - brak profitów pieniężnych z zaoferowanej skazanemu pracy nieodpłatnej - społecznej.
 
makaroniarka napisał:
AAle nawet u mnie w mieście są kamienice, gdzie jeśli lokator nie zrobi sobie na własną rękę łazienki (kosztem np. kuchni, pokoju), to jej mieć nie będzie. I wiele osób żyje bez tego udogodnienia, bo bywa, że ich zwyczajnie nie stać, są przyzwyczajeni, wiek im nie pozwala, itp.

Bylo o wsiach wiec o tym nie wspominalam. Jeszcze rok temu mieszkalam w takim mieszkaniu, nie bylo lazienki, a wc na klatce schodowej. Ale to w miescie bylo ;)
Oczywiscie mozna bylo zrobic ale administracja nie wyrazala zgody niestety...
No ale przynajmniej bylo intymnie podczas mycia sie w misce, nie jak w wiezieniu (mam nadzieje nigdy tam nie trafic, bo chyba latami bym brudna chodzila).
 
Calamity Jane napisał:
Bylo o wsiach wiec o tym nie wspominalam. Jeszcze rok temu mieszkalam w takim mieszkaniu, nie bylo lazienki, a wc na klatce schodowej. Ale to w miescie bylo ;)
Oczywiscie mozna bylo zrobic ale administracja nie wyrazala zgody niestety...
No ale przynajmniej bylo intymnie podczas mycia sie w misce, nie jak w wiezieniu (mam nadzieje nigdy tam nie trafic, bo chyba latami bym brudna chodzila).

Oni też się myją w miskach spokojnie nawet mogę tobie powiedzieć z ka w zimę biorą ciepłą wode i to wieczorem :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra