deportacja

  • Autor wątku Autor wątku emilka09
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dziewczyny tam trzeba znac numer wieznia,no i wiezniowie maja 2 funty na zadzwonienie,albo moze podac numer na ktory informuja gdzie jest i co potrzebuje ,jak sa widzenia itp przynajmniej bylo tak u nas
 
Elizka78 napisał:
Cześć syntya.Najprawdopodobnie twój narzeczony jest w więzieniu Wandsworth.tam bedzie czekał na ekstradycję do Polski.adres tego więzienia:
HMP WANDSWORTH
PO BOX 757
HEATHFIELD ROAD
LONDON
SW18 3HS
To samo co Ciebie ,spotkało mnie 3 tygodnie temu,dlatego mam jako takie informacje.
trzymaj się
Dzieki Elizka78 a wiesz moze jak wyglada tam sprawa z widzeniami badz samymi rozmowami telefonicznymi??? zabrali mi go w spodenkach i koszulce bez kasy ani niczego. Martwie sie bo nie mam z nim zadnego kontaktu i juz od zmysłów odchodze!!!jak wogole dlugo bedzie trwalo to czekanie? najgorsze jest to ze w moim stanie nie moge ani jechac do Polski za nim ani za bardzo poruszac sie tutaj. Moja polozna i tak twierdzi ze to cud ze przy takim stresie moja mala kruszynka nie wprosila sie na swiat:( nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzic. pozdrawiam
 
czesc syntya!! widzenia sa powinni zadzwonic i cie poinformowac ze mozesz przyjechac na widzenie ja mialam taka mozliwosc juz 3 dni po zatrzymaniu wlasnie w wandsworth prison o ubranka sie nie martw moj misiek tez miał same letnie rzeczy ale jak dzwonił to mowił ze dostał bluze i spodnie szczoteczke i paste tez. 2 tygodnie jednak mosiał czekac zeby moc do mnie zadzwonic bo nie mogł. wiem co czujesz miałam to samo i dalej sie ciagnie głowa do gory i dbaj o siebie i o malenstwo!!!!
 
Tel: 020 8588 4000 to jest tel pod ktorym mozna sie umowic na widzenie w HMP WANDSWORTH ,tylko poprosza o nr wieznia ,wiec jak tylko zadzwoni,a powinni mu pozwolic to mozan tam jechac tylko trzeba sie umowic w jaki dzien podac dane przez tel kto bedzie odwiedzal i tyle..tylko ciekawe czy on jest w tym zk napewno,jak zna twoj tel to powinni do ciebie zadzwonic
http://www.hmprisonservice.gov.uk/prisoninformation/locateaprison/prison.asp?id=476,15,2,15,474,0 A TO JEST STRONA NA KTOREJ SA OPISANE JAK SA WIDZENIA .POWODZENIA :)
 
dzieki xxmatynaxx i xxx24 jestem zupelnie zielona w tych sprawach, noi na dodatek stres jaki mi towarzyszy dziala destrukcyjnie :rolleyes: A ile trwa ten caly proces ekstradycji? znaczy sie kiedy go wywioza do Polski?bo nie wiem na kiedy mam sie nastawic ze juz go nie zobacze...sila rzeczy nie rusze sie teraz z Anglii a w Polsce mieszkamy ja na poludniu on na polnocy i bardzo watpliwe zeby ktos z jego okolicy wiedzial cos na temat tego co sie z nim dzieje, bo wszyscy generalnie sa tutaj... chcialabym jeszcze wiedziec jak wyglada to widzenie, czy to bedzie przez plekse czy przy stoliku? i jesli zadzwonie w poniedzialek to kiedy bedzie mozliwe widzenie, bo z tego co wnioskuje z tego linka od xxx24 jako "nowy" ma prawo do widzen tylko w czwartki. A noi jak z przekazywaniem pieniedzy???? jeszcze raz dziekuje za pomoc:-) pozdrawiam
 
jesli jest napewno tam to powinni zadzwonic,chyba ze nie pamieta numeru,caly proces powinien trwac do miesiaca ale roznie to bywa,najpierw ma sprawe jeszcze w uk to zalezy dlaczego zostal aresztowany,do sprawy czy do odsiedzenia wyroku...widzenie wyglada tak ze idziesz,dajesz dowod,przechodzisz do innego budynku i przy stoliku sobie siedzicie,godzinke,mozesz mu podac wczesniej ciuchy tylko koszulka ,spodnie itp ale to jak zadzwonisz to ci powiedza,co do kasy trzeba na poczcie wymienic kase ..postal order..albo czekiem musi byc skierowany do ,the Governor' i wpisc numer wieznia,na widzenie sie czeka ta jak beda terminy wolne ja czekalam tydzien i bookowałam meilem,ale to chyba zalezy dlaczego go zatrzymali
 
Ostatnia edycja:
xxx24 napisał:
jesli jest napewno tam to powinni zadzwonic,chyba ze nie pamieta numeru,caly proces powinien trwac do miesiaca ale roznie to bywa,najpierw ma sprawe jeszcze w uk to zalezy dlaczego zostal aresztowany,do sprawy czy do odsiedzenia wyroku...widzenie wyglada tak ze idziesz,dajesz dowod,przechodzisz do innego budynku i przy stoliku sobie siedzicie,godzinke,mozesz mu podac wczesniej ciuchy tylko koszulka ,spodnie itp ale to jak zadzwonisz to ci powiedza,co do kasy trzeba na poczcie wymienic kase ..postal order..albo czekiem musi byc skierowany do ,the Governor' i wpisc numer wieznia,na widzenie sie czeka ta jak beda terminy wolne ja czekalam tydzien i bookowałam meilem,ale to chyba zalezy dlaczego go zatrzymali
strasznie to skomplikowane a masz moze gg? bedzie lepiej nam sie porozumiec. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i powiem szczerze ze bedac tu samej ciezko mi to ogarnac... on zostal aresztowany raczej do sparwy ale pewna nie jestem bo to wszystko jest strasznie pogmatfane. Chcialabym jeszcze poki jestem w "jednym opakowaniu" miec z nim jakis kontakt, w Londynie jest dopiero od piatku. Jesli podalabys mi jakies namiary byloby mi latwiej i rozwiac wszelkie watpliwosci.
pozdrawiam
 
syntya napisał:
strasznie to skomplikowane a masz moze gg? bedzie lepiej nam sie porozumiec. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i powiem szczerze ze bedac tu samej ciezko mi to ogarnac... on zostal aresztowany raczej do sparwy ale pewna nie jestem bo to wszystko jest strasznie pogmatfane. Chcialabym jeszcze poki jestem w "jednym opakowaniu" miec z nim jakis kontakt, w Londynie jest dopiero od piatku. Jesli podalabys mi jakies namiary byloby mi latwiej i rozwiac wszelkie watpliwosci.
pozdrawiam
dodam jeszcze ze dzwonila do mnie tylko tlumaczka w dniu rozprawy i powiedziala ze Misiek oddzwoni wieczorem, ale do dzis ani widu, ani slychu:(((
 
syntya napisał:
Dzieki Elizka78 a wiesz moze jak wyglada tam sprawa z widzeniami badz samymi rozmowami telefonicznymi??? zabrali mi go w spodenkach i koszulce bez kasy ani niczego. Martwie sie bo nie mam z nim zadnego kontaktu i juz od zmysłów odchodze!!!jak wogole dlugo bedzie trwalo to czekanie? najgorsze jest to ze w moim stanie nie moge ani jechac do Polski za nim ani za bardzo poruszac sie tutaj. Moja polozna i tak twierdzi ze to cud ze przy takim stresie moja mala kruszynka nie wprosila sie na swiat:( nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzic. pozdrawiam
Droga Elizka78 bardzo bym byla wdzieczna jesli dalabys mi wiecej informacji odnosnie tego wiezienia, bo ja dostalam numer od jego obroncy ale nie podano mi numeru wiezienia, noi kiedy dzis rano zadzwonilam tam powiedzieli ze jego tam nie ma!!!jak napisalas jestes z tym na bieząco, dlatego bardzo prosze odezwij sie, to naprawde bardzo wazne dla mnie bo w moim stanie nie zostalo mi zbyt wiele dni zeby starac sie o widzenie. A najgorsze jest to ze nikt mnie o niczym nie informuje!!!pozrdawiam i czekam na jakies info...
 
mam bardzo duzy problem moj chlopak z indii plynął promem z irlandii do londynu bez zadnych dokumentów zlapala go policja teraz przebywa w areszcie dla imigrantów ile czasu on tam bedzie.jest juz tam 2 tygodnie ile jeszcze prosze pomózcie mi bardzo wam prosze.wiem tylko to ze beda go deportowac do indii on tez wie tylko to ale kiedy to bedzie?czekam na odpowiedz..pomocy
 
bardzo was prosze napiszcie mi ile on tam bedzie
 
Cześć syntya.Bardzo chiałabym ci pomóc, ale nie wiem jak:( Napiszę ci ,jak to u mnie było.Ja jak dzwoniłam do tego więzienia, do którego adres ci napisałam,to nikt nie udzielił mi żadnej informacji o moim mężu. Na drugi dzień,zadzwonił do mnie pan z tego więzienia i powiedział, że mój P czuje sie dobrze,zapytałm go czy mogę wysłać mu paszport (bo zabrali go tak jak stał) i wtedy on podał mi numer więznia.Wysłałam mu paszport i pieniążki, ale mi to odesłali bo ponoć takiego kogoś tam nie było.więc wysłałm znowu i dopiero za drugim razem dostał wszystko.
Potem czekałam tydzień czasu na telefon od P (chociaż też mi mówili,ze mój P zadzwoni na nastepny dzień) .Mój mąż był a Londynie 3 tygodnie,teraz jest już w Polsce i jutro ma sprawe.Wiem, że łatwo jest pisać ale musisz sie uzbroić w cierpliwość,on napewno sie do ciebie odezwie.Pomyśl o swoim dzidziusi,wiem że nie jest łatwo bo sama mam 2 dzieci,ale napewno sie wszystko poukłada:)
Trzymam kciuki
 
zzzrrozpaczona powinno trwac do miesiaca ale to chyba w jego sytuacji zalezy czy to deportacja czy ekstradycja
 
syntya napisał:
A najgorsze jest to ze nikt mnie o niczym nie informuje!!!

do mnie dzwonili z wiezienia jakies 3 dni po zatrzymaniu, podali numer wieznia i tel przez ktory mozna bukowac wizyte, ale dodzwonic tam sie nie dalo. przez mejla za to szybko i sprawnie. przysluguja wam 3 widzenia w tygodniu.
mojemu po 2 tyg udalo sie wyjsc za kaucja i te kolejne 2 tyg czekal na wolnosci wiec moglismy troche nacieszyc sie soba i zamknac wszystkie sprawy.
co do ubran ja mojemu zanioslam, ale przez tydzien mu nie dali, potem wyszedl wiec juz nie byly mu potrzebne..
co do listow to bodajze przysluguje im jeden bezplatny list na tydz.. ja mojemu cos wyslalam ale tez znie zdazylo dojsc. zreszta od niego tez dostlam jak byl juz na wolnosci. w wandsworth na wszystko trzeba czekac.. no jedynie widzenia szybko i bezproblemowo sie zalatwia.
 
zzzrrozpaczona napisał:
mam bardzo duzy problem moj chlopak z indii plynął promem z irlandii do londynu

Pytasz na POLSKIM forum o deportację z UK do Indii obywatela Indii?? Chyba przeceniasz mądrość Polaków.
 
xxx24 to jest deportacja moj narzeczony nie popelnil zadnego przstepstwa..wczoraj znim rozmawialam powiedzial ze moze go wypuszcza w nastepnym miesiacu tylko dlaczego może?powiesz mi wiecej cos na ten temat?
 
Elizka78 napisał:
Cześć syntya.Bardzo chiałabym ci pomóc, ale nie wiem jak:( Napiszę ci ,jak to u mnie było.Ja jak dzwoniłam do tego więzienia, do którego adres ci napisałam,to nikt nie udzielił mi żadnej informacji o moim mężu. Na drugi dzień,zadzwonił do mnie pan z tego więzienia i powiedział, że mój P czuje sie dobrze,zapytałm go czy mogę wysłać mu paszport (bo zabrali go tak jak stał) i wtedy on podał mi numer więznia.Wysłałam mu paszport i pieniążki, ale mi to odesłali bo ponoć takiego kogoś tam nie było.więc wysłałm znowu i dopiero za drugim razem dostał wszystko.
Potem czekałam tydzień czasu na telefon od P (chociaż też mi mówili,ze mój P zadzwoni na nastepny dzień) .Mój mąż był a Londynie 3 tygodnie,teraz jest już w Polsce i jutro ma sprawe.Wiem, że łatwo jest pisać ale musisz sie uzbroić w cierpliwość,on napewno sie do ciebie odezwie.Pomyśl o swoim dzidziusi,wiem że nie jest łatwo bo sama mam 2 dzieci,ale napewno sie wszystko poukłada:)
Trzymam kciuki

a jak wyglada sprawa z listami ktore ja wysylam do niego?tez musza isc postal orderem?
 
o jaaaaaa. a niby jak chcesz wyslac list postal orderem? :D
normalnie wysylasz jak wszystkie inne listy.
 
no w sumie tak, ale jak bylam u mojego T na widzeniu i chcialam przekazac mu zdjecia, jedna z pracownic powiedziala ze musze je wyslac postal orderem... tez zabrzmialo dla mnie dziwnie, dlatego chcialam sie upewnic!ale jak juz wysle to na kopercie ma sie znajdowac, jego nazwisko i prison number czy najpierw do "the governor"???
 
nazwisko i prison number wysarcza, oni juz tam dalej wiedza co z tym zrobic. to tylko na czekach chyba chca zeby pisac ze to do 'the governor'
 
Powrót
Góra