Witam!Drogie Panie nie panikujcie wczorej poraz kolejny wyskoczylem z ,,londynskiego kurortu,, .W piate sedzia kazal mnie aresztowac poraz drugi na sprawie ,poniewaz znalazlem paragrafy w prawie miendzynarodowym i precedensy spraw ,ktore mowia wyraznie , ze wyrok polski mozna odsiadywac w Anglii.W trakcie przytaczania cytowania art.i precedensow sedzia tak sie zbulwersowal ,ze kazal mnie aresztowac i wyprowadzic(pomimo kalcji ktora wplacilem po pierwszym aresztowaniu-2000f) .Nadmieniam ,iz mój adwokat poraz kolejny nie stawil sie i musialem sam sie bronic.W poniedzialek inny sedzia zwolnil mnie ponownie i kazal przetlumaczyc wszystkie dokumenty jakimi dysponuje i przedstawic adwokatowi który bedzie mnie reprezentowal.W Londynskim wiezieniu jest jak na obozie charcerskim klawisze mili bo na kazdym pietrze dostepne sa aplikacje dotyczace przjawow rasizmu i dyskryminacji,nie ma porannych apeli spi sie do 10-11 potem spacer 1-godz zamykaja na chwile cele,objad,zaykaja na 1-2 godz.nastepnie czas na sprzatanie celi ,kapiel i rozmowy z innymi zatrzymanymi okolo 2 godz .Maja tam polskiego ala klawisza(tez wiezien odsiaduje wyrok angielski), ktory udziela niezbednych informacji.O 18-tej kolacja i cele zamykaja do rana.W celach sa telewizory i 7-9 programow,ciepla woda w kranie, (w Polsce to nie do pomyslenia luxsus) cele sa klimatyzowane 2-osobowe.Jesli nie szuka sie klopotow to spokojnie mozna przezyc,wyzywienie tak zwany ,,szwdzki stół 6-rodzaji potraw na objad i kolacje do wyboru(vegetarian,wolowina ,baranina,kurczak,frytki,ryz, plus desery.Nie martwcie sie o swoich chlopcow ,wiem w domu maj napewno lepiej ale spotkalem tam bezdomnych Polakow dla których wiezienie to mjesce ktore ratuje im zycie bo na sclotach przymierali glodem spiac ze szcurami i pijac sayderki.Szokiem bedzie kontakt z polska rzeczywistoscia wiec niech jak naj dluzej siedza w anglii bo pobyt tutaj wlicza sie do polskiego wyroku.
KILKA PARAGRAFOW KTORE MOGA POMOC;
Traktowanie osób zatrzymanych objętych europejskim nakazem aresztowania musi jednak osiągnąć minimalny poziom surowości, aby wchodzić w zakres art. 4 Karty praw podstawowych UE oraz art. 3 EKPC. Na art. 3 EKPC powołano się niedawno w postępowaniu w sprawie europejskiego nakazu aresztowania. W postępowaniu tym zakwestionowano wydanie osoby ze względu na fakt, że warunki osadzenia w państwie, które wydało nakaz, były rzekomo nieodpowiednie (patrz ramka poniżej).
Przykład: W niedawnym wyroku w sprawie The Minister for Justice Equality and Law Reform przeciwko Robert Rettinger z dnia 23 lipca 2010 r. irlandzki Sąd Najwyższy w postępowaniu odwoławczym uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji o wydaniu osoby podejrzanej do państwa, które wydało europejski nakaz aresztowania. Sąd Najwyższy skierował sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia ze ścisłym uwzględnieniem całego zgromadzonego materiału w celu ustalenia, czy istnieje realne ryzyko, że wydana osoba zostanie poddana traktowaniu niezgodnemu z art. 3 EKPC. W swoim orzeczeniu irlandzki Sąd Najwyższy odwołał się do szeregu spraw dotyczących warunków osadzenia przeprowadzonych przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, który orzekł, że skarżący byli przetrzymywani w warunkach uznanych za nieludzkie i poniżające.
W tej sprawie wydanie osoby zostało zatem zakwestionowane na podstawie przesłanek związanych z kwestią pozbawienia wolności, ponieważ warunki osadzenia panujące w państwie, które wydało nakaz, zostały uznane za niezgodne ze standardami wyznaczonymi przez Kartę praw podstawowych UE i EKPC.
Sygnalizacja unormowań zawartych w decyzji ramowej Rady (2008/909/WSiSW) z dnia 28.11.2008 r. o stosowaniu zasady wzajemnego uznawania do wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności lub inny środek polegający na pozbawieniu wolności – w celu wykonania tych wyroków w UE (Dz. Urz. WE L z dnia 5.12.2008 r., nr 32727, s.)
SZUKAJCIE W NECIE A ZNAJDZIECIE!