Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Umorzenie post. egz. nie było na wniosek wierzyciela - to ja pisałam do komornika o umorzenie na podst. art.825 pkt 2 i na tej też podstawie komornik postępowanie umorzył.
 
eewwaa1111 napisał:
dłużnik (...)skutecznie złożył sprzeciw, lecz nie wskazał by sprawa się zakończyła,
Moim zdaniem postanowienie może być oczywiście wadliwe.
To nie strona a sąd powinien znać prawo i przepisy procedury.
 
Bedek:

oczywiście, że tak.

Argumentacja w stylu - w sumie to nic się nie stało, bo dłużnik nie udowodnił, że sprawę wygrał, a więc nie wiadomo, czy ostatecznie egzekucja była niecelowa, a nawet gdyby tak było, to przecież egzekucja była prowadzona na podstawie prawomocnego orzeczenia sądowego - jest tak absurdalna, że jak zawsze staram się bronić sądownictwa, w tym przypadku, kazałbym się komuś dwa razy zastanowić, zanim popełni taką gafę (delikatnie rzecz ujmując).

Absurd goni absurd.

Rada taka, skoro rzeczpospolita (gazeta) tak się interesuje losem dłużników i tak gani esąd (niczemu niewinny), to może pani napisze im również o tej sprawie. Jak wygląda stosowanie przepisów przez sądy rejonowe (nie esąd - normalne sądy). Przy okazji załączy orzeczenie jednego sądu i tego we Wrocławiu.
 
rafal_26 napisał:
1. jest na forum wklejone uzasadnienie SR dla Wrocławia -Krzyków (trzeba je znaleźć ew. zapytać Kismena on zapisuje takie ciekawe wątki);

eewwaa1111 napisał:
Panie Rafale - nie mogę znaleźć postanowienia sądu Wrocław Krzyki

bim0003 napisał:
Witam ponownie. Postanowiłem załączyć postanowienie sądu wydane na skutek złożonej skargi na czynności komornika w przedmiocie obciążenia kosztami po umorzeniu postępowania na wniosek wierzyciela po utracie mocy nakazu zapłaty, bez jednoczesnego uchylenia klauzuli. Jak widać, klauzula wykonalności nie ma racji samoistnego bytu... ale wiele jest tam także o wadliwym doręczeniu zastępczym. Proszę o uważne przeczytanie, a każdemu szukającemu pomocy w rozwiązaniu podobnego problemu będzie to pomocne.

Pozdrawiam i polecam lekturę postanowienia! :beer:

3 strona posta Bima0003 #28

http://forumprawne.org/komornik-pos...-art-139-kodeks-post-powania-cywilnego-3.html

eewwaa1111 innego uzasadnienia tego sądu chyba nie było
 
Ostatnia edycja:
To był Wr. Fabryczna.

Kismen jak zwykle niezawodny.

Pani Ewo to jest praktycznie identyczna sprawa.
 
Zdaniem sądu w niniejszej sprawie nie można przyjąć, by postępowanie egzekucyjne było niecelowe. Wierzyciel uzyskał nakaz wraz z klauzulą i na jego podstawie złożył wniosek egzekucyjny. Sam dłużnik zakwestionował co prawda sposób doręczenia nakazu zapłaty i skutecznie złożył sprzeciw, lecz nie wskazał by sprawa się zakończyła, a roszczenie wierzyciela zostało oddalone. Na dzień dzisiejszy nie można zatem stwierdzić, by złożenie wniosku egzekucyjnego było bezzasadne, skoro wówczas wierzyciel dysponował tytułem wykonawczym.
Panie Rafale - jedyne podobieństwo jakie widzę to wadliwe doręczenie.
Rozumiem, że w zażaleniu powinnam to podnieść. Nakaz nieprawidłowo doręczony nie powinien był się uprawomocnić i ze względów formalnych (błędne wskazany przez wierzyciela w pozwie adresu dłużniczki) nie powinien stać się podstawą egzekucji przeciwko dłużniczce i bezspornie wskazuje, że wszczęcie egzekucji było niecelowe. Roszczenie wierzyciela należy uznać za bezzasadne, a tytułem wykonawczym dysponował wówczas tylko dlatego, ze w celu uzyskania nakazu zapłaty wprowadził w błąd SR w Lublinie wskazując nieprawidłowy adres do doręczenia korespondencji dłużnikowi w związku z czym SR w Lublinie nieprawidłowo stwierdził doręczenie zastępcze w trybie art.139 k.p.c.
Niesłuszny jest zarzut w uzasadnieniu SR, że dłużnik nie wskazał iż sprawa się zakończyła, bowiem postanowienie SR w Lublinie o utracie przez nakaz zapłaty mocy w całości i uchylenie klauzuli wykonalności oraz przekazanie sprawy do Sądu właściwego dla dłużnika jest równoznaczne z zakończeniem postępowania w sprawie przez SR w Lublinie.
Dopiero postępowanie przed SR właściwym wykaże czy roszczenie wierzyciela jest zasadne i czy przedstawi dowody na jego istnienie, a dłużnikowi da realną możliwość odpowiedzi na pozew.
Panie Rafale - czy idę w dobrym kierunku? Czy też mam sobie dać spokój, bo do napisania zażalenia i uzasadnienia go nie dorastam?
 
W tym kierunku. Jednak dodałbym absurdy z orzeczenia SR, które powinny być poddane krytyce logicznej (mniej więcej to co napisałem wcześnij).
 
Jednak zdecydowanie lepiej wkleić fragmenty z orzeczenia SR WRocław Fabryczna, w zakresie w jakim odnoszą się do pani. Przy okazji wskazać na praktykę presco, które nie uzupełnia dokumentów oraz na fakt, że roszczenie jest oczywiście bezzasadne, bo nie dość, że prosco nie ma dokumentów na które się powołuje, to przy okazji roszczenie jest niesłuszne. Powyższe zresztą (słuszność niesłuszność roszczenia) nie ma żadnego znaczenia, bowiem to wierzyciel przez swoje niedbalstwo nie uzyskał aktualnego adresu dłużnika, za ów błąd dłużnik nie może odpowiadać. Przyjęcie przeciwnego poglądu prowadziłoby do tego, że każdy wierzyciel ma prawo na podstawie wyimaginowanego roszczenia i dowolnego adresu w kraju, uzyskać tyt. wykonawczy, przeprowadzić egzekucję, której koszty poniesie dłużnik.
 
Witam,
też mam problem z intrum justitia.


Zadzwoniono do mnie w zeszłym tygodniu i poinformowano, że mam dług wobec niech, który kupili od orange.

- wyjaśnienie: Od 25 stycznia mój numer jest aktywny w sieci play. W 2 tygodniu stycznia przeniosłem swój numer z orange do play. Aby tego dokonać musiałem wypowiedzieć umowę sieci orange, zapłacić wszystkie rachunki oraz karę umowną. Zrobiłem tak (nie miałem innego wyjścia, w inny sposób nie mógłbym przenieść numeru), jednak nie mam na to dowodów - kto trzyma takie rzeczy dłużej niż kilka miesięcy?

wracając do telefonu, Pani była bardzo niemiała, powiedziała, ze mam zapłacić do 4 grudnia. Powiedziałem, że nie mam żadnego listu od orange o zadłużeniu, że nikt do mnie nie dzwonił w tej sprawie - kompletnie nic o nim nie wiem więc go nie uznaję. A teraz dzwoni do mnie Pani, podaje się, za wierzyciela mojego długu i ja mam Pani ot tak zapłacić? To są jakieś jaja. Itd.
Powiedziałem, że nawet od intrum justitia nie dostałem żadnego listu. Okazało się, ze słali to na stary adres w innym mieści, a ja głupi podałem im aktualny.... Powiedziałem, że mam dostać list z wyjaśnieniami i nie mam zamiaru płacić 400zł z groszami bo kompletnie nie wiem o co chodzi.

Dostałem list (tradycyjny, wysłany z jakiegoś: back office, Skrytka pocztowa 18, Białystok 25). W kopercie jedna strona:
Numer sprawy: 706********* (dość długi), telefon kontaktowy, treść.

I co ciekawe.. Na odwrocie mam rozpiskę, w której naliczyli mi odsetki od noty odsetkowej 0,00zł :what:

Moje pytanie jest takie, czy muszę to zapłacić? O długo od Orange nic nie wiedziałem, prawidłowo wypowiedziałem umowę i przeniosłem numer do play. Największy paradox jest taki, że mam od Orange internet w domu (byłą neostradę) więc tym bardziej dlaczego mnie nie poinformowano?


Pozdrawiam te wszystkie mądre głowy na tym forum!
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Można próbować wyjaśnić to w orange.
Przy okazji poinformować ich, że od odsetek w ogóle nie można żądać odsetek, chyba że od daty wniesienia pozwu.

Oczywiście z FW nie ma co dyskutować, tylko czekać na pozew, intrum raczej nie wysyła pod stare adresy, o ile ma nowy. Jednak też trzeba przygotować się na tę ewentualność i poprosić obecnych lokatorów o monitorowanie sytuacji.

Na przyszłość raczej warto trzymać dowody wpłaty lub robić przelewy w banku, gdzie ma się rachunek i wykonywać to z rachunku bankowego. Oczywiście faktu zapłaty można też dowodzić poprzez zażądanie dokumentacji z orange.
 
Witam,
Chciałem się dopytać tutaj w swojej sprawie, choć i tak idę do prawnika w tym tygodniu. Podobna sytuacja do tych z którymi Państwo borykacie się z Presco tyle że dotyczy windykacji należności za naukę i Firmę windykacyjną KGPN. Wygląda to tak:
Po 3 latach od momentu przerwania studióww sąsiadka przyniosła mi awizo z poczty na moje nazwisko ale zamiast nr.44 mieszkania na awizie było 14. Odebrałem. Okazało się że to pismo z KGPN wzywające mnie do zapłacenia za semestr studiów w 2008r kwoty z odsetkami prawie 3200zł. Wpłaty nie dokonałem. Od tamtej pory przyszło jeszcze jedno pismo zwykłym listem, przyniesione mi przez Kolegę z klatki obok również zaadresowane na nr.14 a nie 44 znowu wzywające do zapłaty i straszące że jak nie wpłacę skierują sprawę do sądu.
Od tamtej pory nic więcej nie dostawałem. Tyle że w piątek wpłynęła mi wypłata na konto pomniejszona o 50%. Poszedłem do księgowości i okazuje się że mam zajęcie komornicze. Nigdy nie dostałem żadnego pisma z wyrokiem sądu ani powiadomienia od komornika o zajęciu pensji. Nawet jeśli coś przychodziło (o czym nie mam pojęcia) to pewnie na nr.14 a nie 44 a od 1.5 roku mieszkają tam studenci więc pewnie wszystko co nie do nich lądowało w koszu...
Czy mam szanse na pozytywne załatwienie swojej sprawy i odzyskanie już zajętej przez komornika kwoty jak i wstrzymanie zajęcia kolejnych pensji?
Będę wdzięczny za pomoc.
 
rafal_26 napisał:

Witam ponownie.
Wysłałem czym prędzej odwołanie do sądu w Lublinie. Dziś na firmę wpłynęło pismo "Uchylenie zajęcia wynagrodzenia..." Czy to znaczy, że sąd pozytywnie rozpatrzył moje odwołanie i komornik na tej podstawie uchylił w całości zajęcie? Jeżeli tak to muszę pisać jakieś pismo do komornika o zwrot wynagrodzenia?
 
Grzechu, zapewne sąd przyjął sprzeciw.

Jeśli komornik wyegzekwowała, to masz 10 razy opisane w tym wątku, co należy uczynić...
 
rafal_26 napisał:
Grzechu, zapewne sąd przyjął sprzeciw.

Jeśli komornik wyegzekwowała, to masz 10 razy opisane w tym wątku, co należy uczynić...

A czy pismo o takiej treści nie jest dokumentem potwierdzającym wpłynięcie kasy na konto komornika i mówiące, że egzekucja została zakończona?
Czy tekst "...niniejszym uchylam je w całości" znaczy, że wycofują się z zajęcia i czekają czy się odezwę po zwrot? Pytam bo nie znam "języka" prawniczego:(
 
Witam,

Panie Rafale, jeśli można zająć chwilkę, wcześniej pisałem, że dostałem pismo z e-sądu o treści: "postanawia uchylić postanowienie referendarza sądowego z dnia 9 września 2011 roku o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty wydanemu w sprawie xxx w dniu 20 maja 2011 roku w całości."

Wczoraj znowu dostałem w tej samej sprawie Pozew o zapłatę z e-sądu, o co chodzi ? Czy mam teraz złożyć tylko pismo o przedawnieniu i dalej do sądu rejonowego prześlą i tam umorzenie będzie, bo już się całkowicie pogubiłem. Myślałem, że sprawa załatwiona i mam do Presco pisać o zwrot kasy.
 
Witam,

Wiem, że na forum są setki tematów dot. przywrócenia terminu na złożenie sprzeciwu do nakazu zapłaty. Próbowałem w nich odszukać jakąś analogię do mojego przypadku. Może opiszę w kilku zdaniach mój problem.

5 grudnia 2012 otrzymałem od komornika zawiadomienie o wszczęciu egzekucji na podstawie nakazu zapłaty wydanego przez sąd w 2007r. Chodzi o mandat za jazdę bez biletu. Niestety podobną korespondencję komornik kierował do mnie na nieaktualny adres jakiś miesiąc temu, nie podjąłem ich w terminie wiec komornik na wniosek wierzyciela odnalazł mój majątek. Dodam, że adres jest nieaktualny od 04.2010, na dowód pobrałem już z gminy odpowiednie zaświadczenie.

Jak się domyślacie obciążył mnie gigantyczną opłatą za jego znalezienie (5% tego co znalazł). Problem polega na tym, że gdybym podjął w terminie korespondencję wysłaną na nieaktualny adres to opłaty za odnalezienie majątku by nie było bo od razu zapłaciłbym co trzeba i było by po sprawie.
I teraz czacha mi dymi gdyż nie wiem co robić dalej.

Następnego dnia po odebraniu pisma udałem się osobiście do komornika, który to poinformował mnie, że na wniosek wierzyciela odszukał mój majątek i postanowieniem ustalił kwotę do zapłaty (te 5%). Powiedziałem na tym spotkaniu, że jestem i zawsze byłem gotowy zapłacić dług na rzecz wierzyciela gdybym tylko wiedział, że trzeba. Ale opłaty za znalezienie majątku już nie bo niby dlaczego ? Tego samego dnia na konto komornika przelałem dobrowolnie kwotę która zaspokaja wierzyciela, odsetki, koszty procesu itp ale opłatę za odnalezienie majątku nie. Komornik powiedział ze pozostaje mi tylko złożenie zażalenia na działanie komornika.

Ale czytam na tym forum, żeby wysłać wniosek o przywrócenie terminu na sprzeciw od nakazu zapłaty. Wg. pisma od komornika które otrzymałem teraz sprawa dot. nakazu zapłaty wydanego przez Sąd we wrześniu 2007, nie przypominam sobie takiego nakazu, ale może pamięć mnie zawodzi. Czyli przywracam termin z 2007 r czy tego pisma wysłanego kilka tyg. temu w którym tej kwoty za odnalezienie majątku jeszcze nie ma.

Czy w takim przypadku powinienem napisać wniosek o przywrócenie terminu na zapłatę należności wynikającą z nakazu zapłaty w terminie ?
Czy przywrócenie terminu z pisma które było adresowane na nieaktualny adres cofnie nijako odnalezienie mojego majątku (czyli tez opłatę) ?

Gorąca prośba o pomoc.

Pozdrawiam
 
Witam. Presco oddało mi kasę ale potrąciło sobie 180zł. Sąd z Lublina przesłał akta sprawy do mojej miejscowości.Czekam na wezwanie z miejscowego Sadu. Rozmawiałam z sekretariatem wydziału cywilnego i mi powiedzieli,że jeżeli zgadzam się z kwota jaka mi przesłało Presco to mam sąd miejscowy pismem o tym powiadomic i nie będzie żadnej sprawy a jeżeli sie nie zgadzam to mam czekać na sprawe i zaskarżę Presco na tej sprawie o wyłudzenie. Czekam więc cierpliwie bo nie mam zamiaru podarować im nawet złotówki za oszustwa.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra