sunnyTM napisał:
Rafale, mam w uroczystym poważaniu przepisy, które istnieją tylko po to, żeby obywatela trzymać za mordę. "Krawiec szyje jak mu materii staje". Nie mam cienia poczucia winy. Państwo nie zagwarantowało w niniejszej sprawie swobodnego dostępu do akt sprawy, czyli do uczciwej obrony, wymagając jednocześnie dochowania terminu, pod groźbą utraty możliwości dochodzenia swoich praw. Czyli, improwizuj (może się uda) albo spadaj i płać... Nie podoba mi się takie podejście. Państwo, które nie respektuje moich praw, nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Wobec tego, będę wprowadzać w błąd i się podszywać ilekroć dochodzenie praw zostanie uzależnione od mojego sprytu, zamiast być zagwarantowane ustawą.
1. jakich terminów?? jedyny termin, który się NIE OTWORZYŁ, bo nie doręczono skutecznie zawiadomienia o wszczęciu egzekucji, to termin na wniesienie skargi na klauzulę; inne terminy są otwarte - proszę przeczytać wątek - wklejane były naście razy postanowienia, z których treści wynika, że w przypadku próby doręczenia pod błędny adres, sprzeciw można wnieść zawsze; taka też informacja jest na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości - SIC!!! ile razy to można powtarzać;
2. państwo zawsze można zmienić, ale chyba łatwiej jest płacić ZASADNE długi; lub też wnieść skutecznie sprzeciw;
3. co ma być gwarantowane ustawą, skoro JEST, a to że pani nie umie sobie poradzić, to oczywiste, przecież operacji też sobie nie jest w stanie nikt sam wykonać - nawet doktor Haus miał problem

Dlatego udzielamy porad na forum, aby każdy sobie jakoś to poskładał. Jak kogoś stać - wide zaoszczędzić chce na spłącie długu i nie chce mu się czytać naszych rad - może udać się po poradę do prawnika w realu;
Proszę pamiętać, że państwo ma gwarantować równość stronom, a z tą równością - z punktu widzenia wierzyciela - to różnie bywa, przecież za tę niezapłaconą należność płacą inni użytkownicy telefonii, kredytobiorcy itp.
Proszę mieć to na uwadze i nie być jednostronnym niczym chłop na polu, zarabiający kilkaset tysięcy rocznie, a który krzyczy - bo się nie ubezpieczył - jak żyć.
Jest pani dorosłą osobą, a to do czegoś zobowiązuje. Chociażby do tego, aby ponieść konsekwencji swoich zachowań.
Ja pewnie poniosę konsekwencje pani, bo zapłacę więcej za telefon, czy wyższe raty kredytu, a jeśli by takich "sprytnych" było więcej, to konsekwencje ponoszą wszyscy. Firmy upadają, a państwo w ostateczności podnosi podatki. Więc ja wolę państwo, które stara się gwarantować prawa do zapłaty SŁUSZNEGO długu, niż państwo, które pozwala nie płacić...