Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witajcie mam takie pytanie i mam nadzieje ze w dobrym miejscu napisze....
Otóż poprzedni wierzyciel w dodatku właściwy( gdzie juz byla sprawa u komornika na podstawie bte umorzona 09.2010r) odsprzedał innej firmie windykacyjnej (chodzi o kredyt z 2006r). Dług ta nowa firma (BEST) chce skierować na drogę sądową twierdząc ze nie mineły 3 lata gdyż podobno biegnie ten okres przedawnienia od ostatniej czynności prawnej - ma na myśli komornika. Czy w momencie sprzedaży długu innej firmie nowa firma może powołać sie na to ze było przerwanie biegu przedawnienia poprzez czynność komornika skoro tytuł uzyskał pierwotny własciciel i nic nie zrobil z tym tytulem tylko sprzedał wierzytelność w 2012 r.? Z tego co doczytałam to podobno sprzedaż wierzytelnosci nie przerywa biegu a tytuł mial poprzedni wierzyciel.... Jak to jest ?? Moze coś podpowiedzie bądz pokierujecie gdzie szukac ??
 
miska82 napisał:
( gdzie juz byla sprawa u komornika na podstawie bte umorzona 09.2010r)
Nie zrozumiałam, co zostało umorzone 09.2010. Tytuł wykonawczy utracił moc w wyniku zażalenia, czy tylko postępowanie komornicze zostało umorzone, np. z powodu bezskuteczności?
 
Ostatnia edycja:
A ja mam jeszcze jedno pytanie w sprawie roszczeń, mianowicie: jeśli kara umowna wynikająca z jazdy bez ważnego biletu zostaje nałożona na małoletniego, to przeciwko komu przewoźnik powinien skierować pozew? Przeciwko rodzicom, czy też może poczekać na osiągnięcie przez małoletniego pełnoletności i wówczas go pozwać (nawet jeśli dochodzi do przedawnienia)? Nurtuje mnie taki przypadek, bo nic do niego nie potrafię przypasować :(

Jeśli odpowiedzialność ponoszą opiekunowie, czyli np. rodzice, to kogo pozwać kiedy małoletni skończył 18 lat? Dalej rodziców? Przecież w chwili popełnienia wykroczenia to oni sprawowali opiekę... Pogubiłam się.
 
rafal_26 napisał:
Dlatego nie uważam, że państwo jest w stanie rozwiązać problemy, które są winą czy to nielojalnych lokatorów, członków rodziny, czy pracowników poczty.

Uważam, że państwo powinno przestać się tym interesować i nakazać, żeby wierzyciel przed wniesieniem sprawy SAM ustalił w Centralnym Biurze Adresowym aktualny meldunek. A pozwany jeśli udowodni lub uprawdopodobni okoliczności, w których pisma nie otrzymał (z winy poczty, wrednego domownika itp.) powinien uzyskać prawo do przywrócenia terminu - i po kłopocie.

Sprawę konieczności powiadamiania wierzyciela (przyszłego, prawdziwego, nieprawdziwego, samodzielnie się tak tytułującego itp.) wykreśliłabym z przepisów. To wszystko gmatwa!!!

Nie wiem kto w przyszłości wniesie przeciwko mnie pozew, bo uzna, że 7 lat temu, coś podpisałam i się nie wywiązałam (załóżmy, że to wymyślony dług). To jak mam informować tego "przyszłego wierzyciela"? No nie da się. To nadmiarowy przepis, który da się rozwiązać jak napisałam powyżej.

Dalej jednak pozostaje kwestia fikcyjnych długów. Ktoś sobie z 4 liter wytrzaśnie pozew, a ja mam się spowiadać, gdzie teraz mieszkam, bo inaczej mi przywalą klauzulę wykonalności za plecami? Tak to działa w tej chwili. Spłacę kredyt, ale się okaże po 10 latach, że bank uważa, że jednak jakaś rata zaginęła i pozwie mnie o nią wraz z odsetkami. Mam taki bank, operatora, czy innego dawnego wierzyciela informować o nowych meldunkach w razie gdyby chciał się kiedyś upomnieć, kiedy ja już kwity wyrzucę do kosza?

Dawny wierzyciel się reaktywuje i stanie się AKTUALNYM wierzycielem, ja pod nowym adresem dowiem się po fakcie, że jest nakaz i klauzula, a kiedy poproszę komornika o kopię tytułu wykonawczego i dostane go w takiej formie jak koleżanka ostatnio (bez nazwy sądu, który prowadził sprawę) to będę się uwijać jak w ukropie, żeby zdążyć namierzyć sąd i wolną linię na telefonie komornika!
Absurd do kwadratu!!!

Wierzyciel POWINIEN sam ustalać aktualny adres meldunku, a komornik POWINIEN do tytułu wykonawczego dołączać kopię pozwu wraz z ewentualnymi załącznikami. I już.

Rozwiązanie w jednym zdaniu.

Dlatego napisałem, że osoba dorosła winna dbać o swoje sprawy
Dbanie o SWOJE sprawy to coś innego nie dbanie o sprawy WIERZYCIELA. Ja o swoje dbam wnosząc stosowne sprzeciwy. Żałuję, że tą prostą czynność utrudnia mi komornik zatajając nazwę sądu i nie podając kodu dostępu do EPU, gdzie znajduje się kopia pozwu... napisałam koleżance sprzeciw "w ciemno". Na słowo musiałam uwierzyć pani z sądu, która ustnie podała mi datę wymagalności z pozwu.

Podobno jest nowy przepis od któregoś tam lipca br. i teraz komornik wszczynając postępowanie MUSI dołączyć kopię nakazu. Przywraca mi to wiarę w to, że ustawodawca czasem myśli podobnie jak ja.
 
Ostatnia edycja:
Postępowanie komornicze zostało umorzone z racji bezskutecznej egzekucji
 
sunnyTM
Kobieta.gif
Proszę używać przycisku
Chyba nie czytała Pani regulaminu forum.
http://forumprawne.org/editpost.php?do=editpost&p=2421152
 
SunnyTM:

Proszę abyś przeczytała ze zrozumieniem poprzednie posty.

Nigdzie nie napisałem, że jest przepis, który zobowiązuje Cię do informowania wierzyciela o zmienie miejsca zamieszkania. To raczej wymóg przyzwoitości i przejawu dbałości o interesy.

Wniosek o przywrócenie terminu masz prawo zawsze złożyć, a wystarczy tylko UPRAWDOPODOBNIĆ okoliczności, o których piszesz, więc znowu widać, że NIE MASZ pojęcia o prawie i praktyce.

Nie ma problemu fikcyjnych długów na kilkset osób, które zgłosiły się do mojej kancelarii z teorią, że ktoś im dług wymyślił, tylko jeden dług był wyłudzony przez jej koleżankę z pracy. Wszelkie inne istniały i były udokumentowane. FW nie wymyśla sobie długu, czasem tylko go nie chce dalej dochodzić, jeśli dłużnik podnosi zarzut przedawnienia. Skąd pani pomysł, że ktoś sobie dług wymyśla??!!

Proszę zapoznać się z przepisami i nie pisać więcej o rzeczach, których pani nie ma zielonego pojęcia. Cały pani wywód sprawadza się do niewłaściwej praktyki, którą spotkała panią i pani koleżankę, tylko nie wiemy dlaczego pani odrzucono wniosek o przywrócenie terminu (pewnie nie dochowała pani tygodniowego terminu - a ten termin też jest w pełni przywracalny). Nie można wypowadać się o ogóle w oparciu o swój jednostkowy przypadek.

Art.805.§1.Przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza się dłużnikowi zawiadomienie o wszczęciu egzekucji, z podaniem treści tytułu wykonawczego i wymienieniem sposobu egzekucji oraz z pouczeniem o możliwości, terminie i sposobie wniesienia środka zaskarżenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności, a także sporządzony przez organ egzekucyjny odpis tytułu wykonawczego albo zweryfikowanego przez komornika dokumentu, o którym mowa w art. 797 § 3.
§11.Jeżeli podstawę egzekucji stanowi tytuł wykonawczy w postaci zaopatrzonego w klauzulę wykonalności wyroku zaocznego lub nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym, upominawczym albo elektronicznym postępowaniu upominawczym, komornik poucza dłużnika również o treści art. 139 § 1 i 5, art. 168, art. 172, art. 8203§ 1 i 2 i art. 825 pkt 2, a także stosownie do orzeczenia stanowiącego tytuł egzekucyjny o treści art, 344, art. 346, art. 492 § 3, art. 493 i art. 503 albo art. 50535.
§2.Na żądanie dłużnika komornik powinien okazać mu tytuł wykonawczy w oryginale.
§3.W przypadku prowadzenia egzekucji na podstawie tytułu wykonawczego, o którym mowa w art. 783 § 4, obowiązek okazania oryginału tytułu wykonawczego, o którym mowa w § 2, polega na okazaniu dłużnikowi zweryfikowanego przez komornika dokumentu, o którym mowa w art. 797 § 3.

Aby zakońćzyć całkowicie ten off top.

Pomagam ludziom w realu i na forum i jakoś 90% z nich nie ma problemów z ustaleniem sądu, wierzyciela, dokumentów itp. Akurat pani ma i przez to uzurpuje sobie pani prawo do opluwania wszystkiego, co jest dookoła w imię tego.

Proszę sobie takie postępowanie przemyśleć, bo za jakiś czas pani kontrahent czy pracodawca znajdą sobie podobny sposób na niewywiązanie się z umowy i wówczas znowu będzie winne "państwo"...


miska82:

Z zasady wszelkie czynności dokonane przez poprzednika prawnego mają skutki i pozytywne i negatywne dla nabywcy wierzytelności.

W Twojej sprawie umorzenie egzekucji było w związku z??
 
rafal_26 napisał:
Proszę sobie takie postępowanie przemyśleć, bo za jakiś czas pani kontrahent czy pracodawca znajdą sobie podobny sposób na niewywiązanie się z umowy i wówczas znowu będzie winne "państwo"...

Panie Rafale, dbam o swoje sprawy póki co nie uchybiłam żadnemu terminowi. Egzekwuję umowy w ustawowym terminie, nie dopuszczając do przeterminowania. Informuję wierzyciela na wszelkie znane mi i dostępne adresy (korzystam z CEIDG), a także po pomyślnym wyroku wzywam do zapłaty przesyłając kopię nakazu zapłaty. Nie robię łaski z tego, że udostępniam dłużnikowi wszelkie potrzebne mu informacje i sama szukam jego nowej siedziby. Nie zostawiam go na pastwę komornika i jego dobrej woli.

Jak widać w przytoczonym przepisie (który został zmieniony dopiero w lipcu tego roku) ustawodawca także widzi konieczność doręczania dłużnikowi odpisu nakazu wydanego przez organ egzekucyjny... A to świadczy o tym, że mój tok myślenia jest prawidłowy.

Zakładam, że w swojej praktyce spotyka Pan osoby o dostatecznej inteligencji oraz wiedzy, aby mogły sobie poradzić. Ja nie jestem prawnikiem, nie pobieram opłat za swoją pomoc i trafiam siłą rzeczy na ludzi, który maja kłopot z podpisaniem się, a co dopiero przebrnięciem przez procedury sądowe. Ktoś powie: i dobrze, niech bydło płaci i nie zawraca 4 liter. Spotykam się z takim podejściem. Jednak widzę, że brak niektórych uregulowań sprawia kłopot nawet mnie, osobie bystrej i pojętnej. Dramaty jakie widzę sprawiają, że kroi się serce. Dziś była u mnie sąsiadka, która jest jedynym żywicielem rodziny, a komornik zabrał jej właśnie całą pensję! Sprawa dotyczy długu sprzed 10 lat, kiedy wzięła kredyt na bieżące rachunki (odcięty prąd). Znam ta kobietę, nie jest wiele starsza ode mnie. Nie pije, ciężko pracuje przy sprzątaniu. Ma na siebie i 2 dzieci 1050 zł miesięcznie. Dziś przyniosła pisma z ULTIMO, które domaga się ponad 5.000 zł (wszytko to przeterminowane pożyczki z providenta). Płacze bo nie wie, czy kiedyś z tego wybrnie. Chyba tylko to, że ma dzieci sprawia, że rano wstaje i idzie do pracy, zamiast się powiesić. Taka dzielnica...

I nic nie poradzę na to, że mnie pewne zachowania bulwersują, każdy ma swój system wartości - jeden chce wszytko na złotej tacy, inny wykopie sam spod ziemi i jeszcze podziękuje wszystkim wokół którzy się przyglądali. Wydaje mi się, że moje wymagania nie są wygórowane, ale to oczywiście kwestia osobistego poglądu. Jeśli powiem koleżance - no to weź poszukaj co to za sąd, a dalej dam ci linka do fajnego forum, gdzie wszystkiego się dowiesz, to mam jak banku, że ona NICZEGO sama nie ustali, bo nawet do komornika nie udało jej się dodzwonić. Nie ma też komputera i nie wie, co to link, ani forum. Moja pomoc niestety jest kompleksowa, bo w przeciwnym razie nikt z niej nie skorzysta. Mam doczynienia z naprawdę prostymi ludźmi.

Mój wniosek o przywrócenie terminu Sąd odrzucił z innego, niż uchybienie terminowi, powodu. Załączam skan, bo bardzo ładnie zostało to wyjaśnione: https://dl.dropboxusercontent.com/u/93663337/IMG_003.jpg
 
Sąd odrzucił pani wniosek i przyjął sprzeciw, więc gdzie był problem (sic!).

W swojej praktyce spotykam różnych ludzi z różnymi sytuacjami, a na forum osoby zagubione i przestraszone.

Rzeczywiście pewnie różnią się od tych pani "kontaktów", bo są ZDETERMINOWANI.

Poza tym uwielbiam sformułowanie "jedyny żywiciel rodziny", bowiem większość gangsterów tak pisze do sądu prosząc o odroczenie kary, przerwę w jej odbywaniu, czy wypuszczenie z aresztu.

Ps. jak komornik mógł zabrać jej całą pensję??
 
rafal_26 napisał:
Sąd odrzucił pani wniosek i przyjął sprzeciw, więc gdzie był problem

W mojej sprawie nie ma problemu, kłopot pojawił się kiedy zajęłam się sprawą koleżanki. Komornik prowadzący się jej sprawę nie był tak uprzejmy jak mój i nie wysłał jej kopii tytułu wykonawczego z sądu, tylko własny (zawiadomienie o wszczęciu egzekucji) z pominięciem danych sądu, który wydał nakaz i klauzulę. Pan próbuje mnie przekonać, że nic się nie stało, bo sobie poradziłam. A czy kiedy zostanę napadnięta na ciemnej ulicy i się obronię, to będzie znaczyło, że NIC takiego się nie stało bo dałam sobie radę? (mam na myśli cały czas sprawę zatajonej nazwy sądu w sprawie koleżanki, ponieważ to ja ustalałam dane do jej zażalenia).

Komornik zabrał tej pani pensję, gdyż było to świadczenie z tytułu umowy zlecenie. Co prawda charakter jej pracy posiada wszystkie cechy pracy stałej, ale jak wiadomo pracodawcy z oszczędności robią takie wybiegi.
 
Ostatnia edycja:
Rafale- komornik umorzył postepowanie z powodu bezskutecznosci.... Prawda jest taka ze mieszkalam juz gdzie indziej i nawet nie wiedzialam ze go mam dowiedzialam sie dopiero z pisma o tym ze byla prowadzona bezskuteczka egzekucja umorzono z artykulu 824. Byla prowadzona na podstawie BTE gdzie nie mialam szans nawet powalczyc gdyz wedlug mojej oceny te wierzytelnosc spłacilam ( konsolidacja) a nic o niej nie wiedzialam.Zastanawia mnie czy ten fakt po nabyciu przez nowego wierzyciela ma znaczenie ?? Czy nie jest tak ze nowy wierzyciel powinien liczyc okres przedawnienia dajmy na to od momentu zerwania umowy?? A moze z racji niewiedzy mojej termin nawet sie nie rozpocząl?? Pozdrawiam serdecznie
 
miska82:

1. co do przerwania i biegu przedawnienia napisałem w poprzednim poście;
2. skoro bezskuteczność, to egzekucja przerwała bieg terminu przedawnienia i biegnie na nowo od dnia umorzenia egzekucji;
3. skoro pani spłaciła wierzytelność, to będzie to pani mogła wykazać teraz przed sądem, gdyż FW musi wystąpić do sądu z pozwem i wówczas przedstawi pani swoje dowody;

sunnyTM:

Porównanie niesłusznej egzekucji do napadu rabunkowego nie jest na miejscu.

Zresztą cała pani argumentacja sprowadza się do dyskusji ad absurdum.

Ja piszę, cały czas, że prawo jest ułomne i trzeba jednak DBAĆ o własne interesy, a pani wkłada w moje usta słowa, że wszystko jest OK.

Nie jest OK, ale nie można winą za wszystko obarczać państwa.

Wiedza społeczna, a taką jest wiedza prawnicza, nie jest jakąś wiedzą magiczną i każdy sobie z tym da radę. Tak samo, jak z załatwieniem sprawy w urzędzie. Pod warunkiem - co napisałem wcześniej - musi być ZDETERMINOWANY.

Co do zajęcia wynagrodzenia z umowy zlecenia przecież są tysiące wpisów i komornik po złożeniu dokumentów ma obowiązek zajęcie ograniczyć do tego, jak w przypadku wynagrodzenia za pracę??!!
 
rafal_26 napisał:
Co do zajęcia wynagrodzenia z umowy zlecenia przecież są tysiące wpisów

Panie Rafale, pracodawca tej pani powiedział jej, że chroniona przed zajęciem może być taka a taka kwota, jednak tylko w przypadku gdyby miała ona (ta pani) umowę o pracę. A ponieważ ma umowę zlecenie, to pracodawca jest zobowiązany przelać całość jej wynagrodzenia.

O sprawie wiem dopiero od wczoraj, więc nie zdołałam jeszcze porozmawiać z komornikiem. Wiem, że umowy cywilnoprawne mogą podlegać ochronie na mocy Kodeksu Pracy, po spełnieniu pewnych przesłanek. W tym przypadku te warunki zostały spełnione i jestem pewna, że uda się tą sprawę uregulować.
 
sunnyTM napisał:
Dramaty jakie widzę sprawiają, że kroi się serce. Dziś była u mnie sąsiadka, która jest jedynym żywicielem rodziny, a komornik zabrał jej właśnie całą pensję! Sprawa dotyczy długu sprzed 10 lat, kiedy wzięła kredyt na bieżące rachunki (odcięty prąd). Znam ta kobietę, nie jest wiele starsza ode mnie. Nie pije, ciężko pracuje przy sprzątaniu. Ma na siebie i 2 dzieci 1050 zł miesięcznie. Dziś przyniosła pisma z ULTIMO, które domaga się ponad 5.000 zł (wszytko to przeterminowane pożyczki z providenta). Płacze bo nie wie, czy kiedyś z tego wybrnie. Chyba tylko to, że ma dzieci sprawia, że rano wstaje i idzie do pracy, zamiast się powiesić. Taka dzielnica...

skoro już jesteś w tym temacie pilnujcie z sąsiadką nakazu zapłaty który zapewne będzie, napiszesz jej dwa zdania i praktycznie po sprawie, 5k zostaje w kieszeni, czy to dramat ? ;)

sunnyTM napisał:
Panie Rafale, pracodawca tej pani powiedział jej, że chroniona przed zajęciem może być taka a taka kwota, jednak tylko w przypadku gdyby miała ona (ta pani) umowę o pracę. A ponieważ ma umowę zlecenie, to pracodawca jest zobowiązany przelać całość jej wynagrodzenia.

http://forumprawne.org/komornik-postepowanie-egzekucyjne/236680-zajecie-wynagrodzenia.html

http://forumprawne.org/komornik-pos...mowa-zlecenie-jedynym-zrodlem-utrzymania.html
 
Ostatnia edycja:
Kismen - dziękuje za pomocne linki. Doczytałam o tym na innych stronach, ale wiedzy nigdy dość.

Oczywiście, że będziemy pilnowały nakazu zapłaty. Dramatyczne są dla mnie sytuacje w jakich znajdują się ludzie, którzy przychodzą po pomoc zbyt późno. Sąsiadka wstydziła się strasznie tego, że ma długi i że żyje w takiej nędzy. Na dwie sprawy jest już za późno, bo są już wyroki i komornik. Tu mogę jedynie napisać jej pismo, że ona prosi o uwzględnienie przepisu art. 833 §1 KPC i zastosowanie przepisów kodeksu pracy dotyczących egzekucji z wynagrodzenia za pracę (art. 871 kodeksu pracy).
 
Rafale a jak sie ma to do tego ze wedlug konsolidacji kredyt splacony- ten sam numer umowy kredytu itd nastepnie po roku bank wystepuje po bte ( na kwote maksymalna w umowie)( dłuznik o niczym nie wie, nie ma jak sie bronic - mam na mysli ukazanie dowodu konsolidacji i przez to ma komornika o którym nic nie wie- nie mieszka pod danym adresem nigdzie nie jest zarejestrowany i rowniez nie ma jak sie bronic- sprawa wiec umorzona) czy tutaj wogóle zaczyna biec jaki kolwiek termin? Bte jest z reguly robiony zaocznie i czasami nie slusznie.
 
witam, bardzo proszę o pomoc. od roku kontaktuje sie ze mną Intrum Justitia w związku z długiem (mandat mpk z 2004) mija 9 lat. a ja tlumacze tej firmie ze nie dostałam mandatu i poprosiłam o wysłanie mi kopii mandatu. oczywiscie okazalo sie ze "minal okres archiwizacji dokumentu i może byc przedstawiony mi tylko i wylacznie w sądzie" zatem poprosiłam aby skierowali sprawe do sądu. otrzymalam zapytanie "a z jakiego tytułu?" poza tym pani w trakcie rozmowy poinformowala mnie ze ona sie nie zgadza na nagrywanie rozmowy z mojej strony a takiego zamiaru nawet nie mialam. mimo iż sprawa przedawniona, mandatu nie mają to grożą mi windykatorem terenowym i wpisaniem na liste dluzników. jest to mandat ok 200 zl. na chwile obecną. bardzo proszę o pomoc.
 
miska82:

Przeciwko bte - w kwestii merytorycznej (a taką jest spłacenie) - przysługuje pozew z art. 840 kpc.

Jednak obecnie, skoro zmieni się wierzyciel i będzie musiał wystąpić do sądu o nakaz zapłaty - możesz te okoliczności wykazać w normalnym postępowaniu. Normalnym, czyli wniesiesz sprzeciw i dołączysz dowody spłaty w tym i pismo z konsolidacji.

aeczka:

na forum jest odrębny wątek poświęcony postępowaniu z FW i dołączony do tematów komornik i postępowanie egzekucyjne.
 
rafal_26 napisał:
ednak obecnie, skoro zmieni się wierzyciel i będzie musiał wystąpić do sądu o nakaz zapłaty

Rafale, czy dobrze rozumiem, że kiedy dług bankowy kupi FW, to wydany przez bank BTE nie obowiązuje nowego wierzyciela? A co w przypadku kiedy BTE ma klauzule wykonalności? Czy to coś zmienia? Bardzo mało wiem o uprawnieniach nowego nabywcy długu, który kupuje dług zasądzony wyrokiem, lub BTE z klauzulą. Chętnie się dowiem czegoś o takich sprawach. Sądziłam, że nowy nabywca wstępuje we wszystkie prawa zbywcy.
 
Wstępuje we wszystkie prawa, jednak sytuacja, gdy jest bte jest różna od tej, gdy jest normalne orzeczenie sądowe.
Tylko bank ma prawo wykorzystać bte i jego przywilej.
Kolejny wierzyciel musi uzyskać nowy tytuł na siebie.
Oczywiście w zamiarze miało to chronić klienta, w realu w 90% prowadzi do powiększenia kosztów - dochodzą koszty procesu, koszty kolejnej egzekucji, bo tamtą komornik powinien umorzyć (ostatnio było o tym orzeczenie SNu z cyklu uchwały CZP).
Czasem komornicy wzywają wierzyciela po nowy tytuł i zawieszają egzekucję lub wstrzymują się z czynnościami, a jeśli wierzyciel dostarczy nowy w terminie roku, kontynuują egzekucję. Taka praktyka jest sprzeczna z prawem, ale sprzyjajhąca dla dłużnika.

Tak, jak napisałem istotą tego jest rozróżnienie sytuacji.

Jeśli wierzyciel wystawił bte (bank), każdy inny wierzyciel (poza innym bankeim) musi mieć kolejny całkiem świeży wyrok (nakaz).

Jeśli wierzyciel nie był bankiem i był wyrok, wówczas wystarczy klauzula na następcę (art. 788 kpc). Często dłużnicy tego nie wiedzą, ale jeśli w tej ostatniej sytuacji nowy wierzyciel wysąpi z pozewm, wówczas dłużnik ma prawo żądać odrzucenia pozwu z uwagi na powagę rzeczy osądzonej (uniknie w ten sposób pełnych kosztów).
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra