Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Napisałam wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty i sprzeciw od nakazu zapłaty oraz prośbę o przeniesienie do "mojego sądu".
W otrzymanym wczoraj postanowieniu wyczytałam, ze odrzucił wniosek o przywróceniu terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty i przekazał sprawę do "mojego sądu".
Odrzucił, bo w uzasadnieniu podał, że nakaz zapłaty został błędnie uznany za doręczony. Nie doszło do doręczenia. a tym samym nie rozpoczął biegu termin do wniesienia sprzeciwu...Powyższe spowodowało zgodnie z art 505{36} 1k.p.c. utratę przez nakaz zapłaty mocy w całości i skutkuje przekazaniem sprawy do rozpoznania sądowi właściwości ogólnej pozwanego.

I teraz moje pytania:
1) czy zawiadomić o tym fakcie komornika czy to sąd zawiadamia?
2) jak ta sprawa może zostać przeprowadzona w moim sądzie?
 
RE: Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. II

Wniosek o umorzenie do komornika, bo inaczej obciąży cie kosztami
 
RE: Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. II

Umorzenie oraz obciążenie wierzyciela kosztami. Spiesz się bo niektórzy komornicy z automatu bezzasadnie obciążają dłużnika. Później trzeba zaskarżyć.
 
Znajdę gdzieś tu jakiś "gotowiec"?
Przesłać komornikowi kserokopię tego pisma z sądu czy tylko się powołać na to pismo?
 
Pisz do komronika - wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego w trybie art. 825 pkt 2 kpc i obciażenie wierzyciela kosztami postępowania.
I na razie sprawa z glowy, do czasu aż ci sąd rejonowy coś przysle
 
jestem nowa, prosze o wyrozumialosc...
do mojej mamy, kilkakrotnie dzwonila FW Kruk, szukajac ze mna kontaktu (od 10 lat mieszkam we wloszech). Oddzwonilam, okazalo sie, ze chca ode mnie uregulowania zaplaty za faktury z czerwca i lipca 2001r. - dlug wykupiony od idea. Problem - ja nigdy nie podpisalam z nimi zadnej umowy. W 2000r. zostalam napadnieta i okradziona (dokumenty, pieniadze, czeki), na miejsce zdarzenia wezwalam policje, pozniej na komisariacie zlozylam zawiadomienie.
Problem 2 - po 14 latach od zdarzenia i kilku przeprowadzkach nie moge znalesc zadnych "kwitow" z policji. Wyslalm juz pismo do komisariatu policji z prosba o wydanie kopii, ale sama wiem czy uda mi sie cos od nich uzyskac.
na razie nie dostalam zadnych listow poleconych, nakazow zaplaty.
"Studiuje wasze formu" od kilku dni i nie wiem juz sama czy mam po prostu czekac na ich kolejny ruch czy moze zarzadac od nich kopii umowy pierwotnej i faktur? Acha, podalam im tez moj adres we Wloszech do korespondencji - moja 80 letnia strasznie to wydzwanianie znosila...
 
locatelli napisał:
po 14 latach od zdarzenia i kilku przeprowadzkach nie moge znalesc zadnych "kwitow"
Żaden problem. Właśnie dla takich sytuacji Bóg stworzył instytucję przedawnienia. Nie masz się czym przejmować. Napisz do KRUK pismo, że wprawdzie nie jesteś wstanie przedstawić obecnie dokumentów świadczących o bezpodstawności roszczenia ale uchylasz się od spłaty z uwagi na przedawnienie należności. W przypadku skierowania przez wierzyciela sprawy do sądu, podniesiesz zarzut przedawnienia w procesie.
 
dzieki za odpowiedz.
ja wiem o mozliwosci powolania sie na przedawnienie roszczenia, ale dowiedzialam sie rowniez z waszego forum, ze to nie zamyka FW drogi dochodzenia tego roszczenia ode mnie...
Co powinnam Twoim\Waszym zadaniem zrobic aby ewentualny pozew nie zostal tylko odrzucony ale oddalony. W ewentualnym sprzeciwie powinnam wskazac brak wykazania zawarcia umowy oraz podstawy do wystawienia fakrur i tylko z ostroznosci procesowej podnosic zarzut przedawnienia? To dlatego zastanawialam sie czy nie rzadac od nich kopii umowy pierwotnej?
To prawda, ze na razie nie dostalam nic z sadu, ale czytajac przez ostatnich kilka dni ten watek nie licze, ze poprostu tak odpuszcza i wole juz teraz przygotowac sie do "starcia" z FW
 
locatelli napisał:
ja wiem o mozliwosci powolania sie na przedawnienie roszczenia, ale dowiedzialam sie rowniez z waszego forum, ze to nie zamyka FW drogi dochodzenia tego roszczenia ode mnie...
Boisz się listów czy telefonów? Do tego bowiem mogłoby się to sprowadzać.
locatelli napisał:
Co powinnam Twoim\Waszym zadaniem zrobic aby ewentualny pozew nie zostal tylko odrzucony ale oddalony.
Pozew nie będzie odrzucony, tylko właśnie oddalony.
locatelli napisał:
W ewentualnym sprzeciwie powinnam wskazac brak wykazania zawarcia umowy oraz podstawy do wystawienia fakrur i tylko z ostroznosci procesowej podnosic zarzut przedawnienia? To dlatego zastanawialam sie czy nie rzadac od nich kopii umowy pierwotnej?
To prawda, ze na razie nie dostalam nic z sadu, ale czytajac przez ostatnich kilka dni ten watek nie licze, ze poprostu tak odpuszcza i wole juz teraz przygotowac sie do "starcia" z FW
Dokładnie tak - wykazujesz że roszczenie jest bezzasadne. Śmiało postawię z 500 funtów na to, że nawet umowy nie mają :)
Nie mówiąc już o przedawnieniu.
Przede wszystkim jednak nie bądź taka spięta i przejęta, przygotowania czynisz niczym do obrony przed atakiem rakietowym w Donbasie :)
 
dziekuje za pomoc w rozwianiu moich watpliwosci!!!
Masz racje, strasznie przejelam sie ta sprawa... Moj maz tez zaczyna patrzec sie na mnie jak na wariatke.
 
PRESCO OC wezwanie do sądu

Banrifli napisał:
Witam Serdecznie,
piszę z następującym problemem:
W dniu 21.07.2012r dokonałem zakupu samochodu. Właściciel deklarował, że II rata składki OC jest opłacona.
Samochód sprzedałem w dniu 26.10.2012r. samochód sprzedałem o czym poinformowałem towarzystwo.
W dniu 12.11.2012r. otrzymałem wiadomość od ubezpieczalni MTU o nieuregulowanej składce (600zł). Z wiadomości wynikało, że osoba od której odkupiłem samochód nie dokonała jakiejkolwiek płatności II raty (zostałem okłamany) i za 3 miesiące korzystania z pojazdu muszę zapłacić 600zł:mad:.
W dniu 18.11.2012r powstało moje zadłużenie.
W ciągu półtora roku nie opłaciłem należności. Dług został odkupiony przez firmę windykacyjną Presco. Świadomy mojej sytuacji materialnej (jestem bezrobotny, żonaty od 07.07.2012r., mieszkam pod dachem rodziców, wszystkie urządzenia są zakupione z fakturą na żonę , nie posiadam żadnych oszczędności na kontach bankowych) nie uregulowałem długu. Mam również zaległe mandaty karne, jednak komornik jedyne co zrobił to zajął moje puste konta bankowe (jeden mandat od tej pory już mi się nawet przedawnił).
Nie odpowiadałem na listy FW Presco. Dzisiaj otrzymałem nakaz zapłaty z E-Sądu w Lublinie.
I tu proszę o pomoc. Mam dylemat czy wysłać sprzeciw do e-sądu aby sprawa została przeniesiona do mojego regionalnego sądu (ewentualnie liczyć na to że FW cofnie pozew).
1. Czy zgodzić się na uregulowanie długu?
2. Czy próbować przeciągnąć sprawę do przyszłego roku kiedy to również i ten dług ulegnie przedawnieniu ?
Osobiście nie jestem w stanie uregulować długu i nie zamierzam podjąć pracy w ciągu pół roku. Także siłą rzeczy zadłużenia i tak nie spłacę. Obawiam się jednak czy uda się skutecznie obronić żonę i jej majątek przed komornikiem (liczę że tak skoro mój dług wobec Skarbu Państwa nie może być ściągnięty).
3. Jeżeli sprzeciw jest sensowny to co tam powpisywać ?

4. Ewentualnie jakie dodatkowe koszta sądowe poniosę jeśli wniosę sprzeciw a sprawa trafi do sądu ? (mój długo to 710zł + 210zł tytułem zwrotu kosztów procesowych).

Ciąg dalszy mojej sprawy.
Wniosłem skuteczny sprzeciw do E-sądu i sprawa ucichła na kilka miesięcy.
Współpracowałem wówczas z pewną firmą przez internet. Napisali wtedy, że w większości przypadków firma PRESCO nie dostarcza dowodów i sprawa przemija, a jeżeli wniosą o rozprawę to wówczas postarają się rozłożyć zadłużenie na raty...:rolleyes:

Obecnie jestem na stażu absolwenckim w Niemczech. Dzisiaj rodzina w Polsce odebrała list z Sądu Regionalnego. Zostałem w nim wezwany jako strona do stawienia się w Sądzie.
Niestety nie mam możliwości za bardzo przyjazdu na tą rozprawę gdyż mam kontrakt do stycznia, a nawet jeśli to koszt wyjazdu i powrotu to ponad 400zł.
Czytałem, że niestety nie da się odroczyć terminu rozprawy z tak błahych powodów.

Dotarłem również do informacji, że wierzyciel MTU nie mógł bez mojej zgody przekazywać moich danych osobowych firmie windykacyjnej PRESCO (nie podpisywałem żadnych dokumentów z firmą MTU - jedyny dokument do umowa kupna przeze mnie pojazdu, oraz wypowiedzenie umowy OC - gdy sprzedałem ten pojazd wysłałem im na wszelki wypowiedzenie. A więc nie wyraziłem zgody na udostępnianie moich danych.

I teraz proszę Was o poradę co mam robić.
W zasadzie najgorsze jest to że nie mogę stawić się na rozprawie, a jak mam wydać te 400zł na bilet to już chyba lepiej dogadać się z PRESCO i zapłacić im te 400zł a pozostałe 300zł w późniejszym czasie.
Ewentualnie mógłbym wynająć prawnika jako prawomocnika ale to to też pewien koszt a nie wiem czy wygrałbym tą sprawę w Sądzie.

Jak widzicie w ogóle moje szanse. Jestem przegrany i lepiej zapłacić niż kumulować następne koszta (400zł bilety lub prawomocnik i ewentualnie w przypadku porażki koszty wzrosną mniej więcej do 1000zł).

Podkreślę, że nadal jestem bezrobotny i żonaty, oraz nie mamy rozdzielczości majątkowej z żona, a zameldowany jestem w domu rodziców.
 
Ostatnia edycja:
RE: PRESCO OC wezwanie do sądu

Banrifli napisał:
Dotarłem również do informacji, że wierzyciel MTU nie mógł bez mojej zgody przekazywać moich danych osobowych firmie windykacyjnej PRESCO
Dotarłeś więc do wynurzeń jakiegoś debila.
Banrifli napisał:
Nic. Zarzuty zapewne podniosłeś w sprzeciwie, więc Twoja obecność jest do niczego niepotrzebna. Jeśli Twoje zarzuty były słuszne, to sąd oddali pozew (wygrasz sprawę).
Oczywiście dzień po rozprawie zadzwoń do sądu i dowiedz się jaki zapadł wyrok.
 
Ostatnia edycja:
Hm..ale sprzeciw złożyłem do E-Sądu w Lublinie.
Czy mam przesłać teraz sprzeciw do mojego Sądu Rejonowego ??
 
Ponieważ jesteś stroną, niestawiennictwo może wywołać jedynie negatywne skutki procesowe. Oznacza, to że jeśli Twoje zeznanie mogło wnieść coś pozytywnego do sprawy, to poprzez jego brak, oczywiście nie wniesie. Uważasz, że wniosło by coś? Jeśli tak, to pisz wniosek o odroczenie rozprawy. Moim zdaniem uzasadniony pobyt zagranicą jest odpowiednim powodem do odroczenia (to już zależy od sądu).
 
Robilee napisał:
Uważasz, że wniosło by coś? Jeśli tak, to pisz wniosek o odroczenie rozprawy.
Dobre pytanie..mogę jedynie powiedzieć osobiście że zaprzeczam istnieniu zobowiązań i roszczeniom gdyż : nie znam wierzyciela ani roszczenia; nigdy nie zawierałem żadnych zobowiązań, umów itp z wierzycielem.
Mógłbym dodać że przy świadku osoba od której odkupiłem samochód deklarowała że składa OC jest opłacona do listopada 2012r.
Ewentualnie że wnoszę o uchylenie wyroku i zniesienie postępowania w całości oraz o zasadzenie kosztów postępowania na moją rzecz wg norm przypisanych.

Ale czy to by coś dało..nie pamiętam co ja w tym sprzeciwie napisałem a chyba nie zrobiłem kopii.

Jutro żona pójdzie do sądu dowiedzieć się czy coś można zrobić w sprawie przesunięcia rozprawy.

Tak w ogóle dziękuję za doradztwo, zwłaszcza o tej godzinie.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra