Witam
W 2008r zostałem okradziony w pociągu, gdy przysnąłem. Fakt ten zgłosiłem na policji kolejowej w miejscowości, w której mniej więcej zostałem okradziony. W 2009r. przychodziły do mnie jakieś dziwne faktury zwykłym listem, coś, co uznawałem za nic nieznaczące naciągactwo... więc to wyrzucałem.
W 2014r. sądziłem się z pracodawcą o kilka niezapłaconych wynagrodzeń i niesłuszne zwolnienie mnie z pracy, a po wygranej sprawie- sąd nakazał pracodawcy wypłacic mi wszystkie zaległości z odsetkami. Wówczas od księgowej dostałem telefon, że kasy nie zobaczę, ponieważ odezwał się komornik... więc pracodawca przelał wszystko komornikowi...
Jako, że między 2008 a 2014 miałem juz przypadek, że ktoś na mnie brał jakieś kredyty oraz składałem podpisy u grafologa, nie zdziwiła mnie owa sytuacja. Pomyślałem wtedy, że ktoś posługuje się moim skradzionym dowodem, czego skutkiem było obciążenie komornicze.
Od księgowej uzyskałem dane komornika, który przechwycił moją sprawę i zadzwonił do niego, z zapytaniem, czy mogę te pieniądze odzyzkać. Komornik odparł, ze już nie, poniewaz trafiły do wierzyciela.
Nie miałem pojęcia o niczym, nie znałem się, więc pogodziłem się z tym.
Obecnie wygrałem już 3 sprawy z firmą Presci i Intrum Justitia, a znajomemu pomogłem wygrac z firmą Universe 2.
Czemu piszę?
Temu, że mój przypadek jest inny...
Pozostałe przypadki byly na zasadzie nieaktualnego miejsca zamieszkania..
Tymczasem po uzyskaniu od komornika sygantury akt sądu lublińskiego, dowiedzialem się, że dług powstał w 2009. Wiem- przedawniony, i spoko.
Tylko, ze...ja wtedy mieszkałem pod własciwym adresem. Koresponcję kierowano na właściwy adres. Sąd w Lublinie poinformowal mnie,że listy wracały. Nie były podejmowane.
Nie otrzymalem nakazu zaplaty ani zadnego pisma z sądu ani od komornika.
I teraz nie wiem jak mam udowodnić przed sądem, że to nie mój dług i że skradziono mi dowod, ponieważ ówczesna policja kolejowa w tym mieście, gdzie to zgłaszałem nie istnieje.
Sąd moze sobie pomyśleć, że celowo nie odbierałem listow.Nie wiem jak udowodnić swoją niewinność, jak uzasadnić, aby było to wiarygodne i aby są przywrocił mi termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty aby utracił on moc w całości........
Proszę o pomoc. Kwota jest spooora.......