Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kinga240 napisał:
mam pytanie skad informacja ze 3 lata od umorzenia egzekucji.?
przeciez byl Bankowy tytuł egzekucyjny z 2012?
Właśnie dlatego że był BTE
kinga240 napisał:
czy teraz nie ma 10 lat?
Nie było, nie ma i nie będzie 10 lat
kinga240 napisał:
czy to chodzi o to ze oni musza miec swój tylul egzekucyjny.
Tak. BTE przysługuje wyłącznie bankom i po cesji traci moc
kinga240 napisał:
Windykacja raz wniosla pozew ale wycofala go, nie wiem dlaczego
Jeśli pozew został cofnięty, to tak jakby w ogóle go nie było
 
amelia2013 to ostatnie pytanie i nie mecze jezeli BTE byl w marcu 2012 r, a w grudniu komornik umorzyl wobec bezkutecznej egzekucji , to mam liczyc 3 lata od umorzenia? i jesli w tym czasie windykacja nie wniesie pozwu jeszcze raz to przedawni sie?
 
i czy po cesji , windykacja musi zlozyc swoj pozew do sadu czy moze scigac nas na pozwie zlozonym przez Bank
 
kinga240 napisał:
a w grudniu komornik umorzyl wobec bezkutecznej egzekucji , to mam liczyc 3 lata od umorzenia? i jesli w tym czasie windykacja nie wniesie pozwu jeszcze raz to przedawni sie?
Tak, tak
kinga240 napisał:
i czy po cesji , windykacja musi zlozyc swoj pozew do sadu czy moze scigac nas na pozwie zlozonym przez Bank
Jaki pozew z banku?
 
zle sie wyrazilam, chodzi mi o to ze nie moze na BTE ,ale jeszcze jedno ten BTE ma nadany przez Sad klauzule wykonalnosci , to tez 3 lata? obowiazuje? przepraszam ze tak wypytuje ale ciagle slyszalam ze 10 lat
 
kinga240 napisał:
ale jeszcze jedno ten BTE ma nadany przez Sad klauzule wykonalnosci , to tez 3 lata? obowiazuje?
Musiała być nadana klauzula na BTE aby bank mógł wszcząć postępowanie egzekucyjne. Klauzula to nie orzeczenie sądowe (dlatego nie obowiązuje termin 10 lat) lecz po prostu zielone światło dla egzekucji.
Na marginesie dodam, że BTE nie jest dowodem na istnienie długu (orzecznictwo), jak to usiłują wmawiać windykacje w pozwach.
 
amelia2013 napisał:
Musiała być nadana klauzula na BTE aby bank mógł wszcząć postępowanie egzekucyjne. Klauzula to nie orzeczenie sądowe (dlatego nie obowiązuje termin 10 lat) lecz po prostu zielone światło dla egzekucji.
Na marginesie dodam, że BTE nie jest dowodem na istnienie długu (orzecznictwo), jak to usiłują wmawiać windykacje w pozwach.



W dniu 14 kwietnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny uznał art. 96 ust. 1 i art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (Dz. U. z 2015 r. poz. 128) za niezgodne z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W rozstrzygnięciu Trybunał zaznaczył, że prawo do wystawiania BTE jest przywilejem banków, który narusza zasadę równego traktowania określoną w art. 32 ust. 1 Konstytucji. Trybunał wyjaśnił, że naruszenie tej zasady nastąpiło w trzech aspektach: „w relacji między bankiem i jego klientem, w relacjach między bankami jako wierzycielami a pozostałymi podmiotami będącymi wierzycielami oraz w relacjach między dłużnikami banków i dłużnikami innych podmiotów”. Zgodnie z orzeczeniem, dotychczasowe przepisy będące podstawą wystawiania BTE utracą moc obowiązującą z dniem 1 sierpnia 2016 r
 
Witam , wybaczcie iz się wcinam lecz również mam tzn . moja siostra ma problem z Firma Plejad Wierzytelności , opiszę sprawę , w 2005 r siostra podpisała umowę z Orange na telefon w 2006 nie opłaciła ostatniej faktury , po uzyskaniu informacji iz nie zapłaciła chciała to uregulować a było to 120 zł , lecz dowiedziała się że sprawa jest już przekazana do działu windykacji bo nastąpiło zerwanie umowy i nałożono na nią karę w wysokości 600 zł. Odwołała się od tego ale później była cisza , a obecnie dostała wezwanie od firmy GPM VINDEXUS ( który to odkupił wierzytelność od Plejad wierzytelności) o spłatę zadłużenia ponad 2000 zł za dług. Podczas weryfikacji załączonych dokumentów ustaliłem iż Plejada przejeła dług w 2007.02.18 r i w 2010.07.23 skierowała sprawę do Sądu i po rozpatrzeniu przez Sąd w trybie nie jawnym w elektronicznym postępowaniu zasądzono zapłacenie jej tej kwoty , tylko dziwne bo nic nie dostała do domu. Obecnie jak już pisałem dług przejeła kolejna firma i skierowała sprawę do Sądu w chorzowie i jak czytam w obecności mojej siostry , nadano klauzulę wykonalności zapłaty Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 02.08.2010 r. Podczas rozmowy telefonicznej z tą firmą nic się nie dowiedziałem tylko że ma zapłacić komornikowi i tyle. Mam pytanie czy powyższe zadłużenie nie uległo przedawnieniu od chwili powstania do chwili wyroku Sądu? Co dalej robić bo komornik grozi jej wejściem na rentę rodzinną w wys. 1200 zł a ona nie może pracować z powodu poważnych schorzeń , a nie że jej się nie chce. Komornik powiedział że zabierze jej 350 zł z renty . Poradźcie co robić. Z góry przepraszam z wcięcie się z moją sprawą i bardzo byśmy byli wdzięczni za poradę. Miłego dnia.
 
Przepraszam za kłopot ale gdzie mam szukać wzoru do Sądu o ponowne rozpatrzenie sprawy i wstrzymanie egzekucji komorniczej , wpisywałem w wyszukiwarce ale ten słowotok prawniczy mnie przerósł , nic nie rozumiem , siostra też czytała ale stwierdziła że nic nie rozumie. Wybaczcie za zawracanie głowy ale pomóżcie - wskażcie jakąś normalną stronę którą mogę ściągnąć i zrozumieć lub wzorując się na niej opisać sprawę do Sądu. Naprawdę z góry dziękuję.
 
Odpowiem z praktyki, nie jestem prawnikiem.

Miałam podobną sprawę. Egzekucja została już przekazana do komornika a ja nie otrzymałam nakazu zapłaty z Lublina. Poprzez konto na stronię e-sądu odnalazłam wystawiony nakaz i okazało się, że był wystawiony na nieaktualny adres. Napisałam sprzeciw (po terminie) ale z wyjaśnieniem, że nakaz został wysłany na błędny adres i od razu w tym samym piśmie złożyłam sprzeciw na nakaz. Termin został przywrócony (bo nie może być skutecznego doręczenia na niewłaściwy adres) i sprzeciw od razu uwzględniony. Jednocześnie egzekucja została wycofana. Sprawa trafiła do sądu rejonowego i po kilku miesiącach została umorzona (firma windykacyjna nie dopełniła formalności). Było to już drugi raz jak firma ta w ten sam sposób poprowadziła sprawę. Wkrótce spodziewam się kolejnego podejścia. Wiem już, że mogą to robić mimo przedawnienia. Podobno sposobem jest wzięcie adwokata i przy następnej okazji obciążyć firmę kosztami zastępstwa procesowego. Ma to ich podobno zniechęcić. Jak założą sprawę ponownie to się nad tym zastanowię.

Powodzenia !

Magda
 
Witam
W 2008r zostałem okradziony w pociągu, gdy przysnąłem. Fakt ten zgłosiłem na policji kolejowej w miejscowości, w której mniej więcej zostałem okradziony. W 2009r. przychodziły do mnie jakieś dziwne faktury zwykłym listem, coś, co uznawałem za nic nieznaczące naciągactwo... więc to wyrzucałem.
W 2014r. sądziłem się z pracodawcą o kilka niezapłaconych wynagrodzeń i niesłuszne zwolnienie mnie z pracy, a po wygranej sprawie- sąd nakazał pracodawcy wypłacic mi wszystkie zaległości z odsetkami. Wówczas od księgowej dostałem telefon, że kasy nie zobaczę, ponieważ odezwał się komornik... więc pracodawca przelał wszystko komornikowi...
Jako, że między 2008 a 2014 miałem juz przypadek, że ktoś na mnie brał jakieś kredyty oraz składałem podpisy u grafologa, nie zdziwiła mnie owa sytuacja. Pomyślałem wtedy, że ktoś posługuje się moim skradzionym dowodem, czego skutkiem było obciążenie komornicze.
Od księgowej uzyskałem dane komornika, który przechwycił moją sprawę i zadzwonił do niego, z zapytaniem, czy mogę te pieniądze odzyzkać. Komornik odparł, ze już nie, poniewaz trafiły do wierzyciela.
Nie miałem pojęcia o niczym, nie znałem się, więc pogodziłem się z tym.

Obecnie wygrałem już 3 sprawy z firmą Presci i Intrum Justitia, a znajomemu pomogłem wygrac z firmą Universe 2.

Czemu piszę?

Temu, że mój przypadek jest inny...
Pozostałe przypadki byly na zasadzie nieaktualnego miejsca zamieszkania..

Tymczasem po uzyskaniu od komornika sygantury akt sądu lublińskiego, dowiedzialem się, że dług powstał w 2009. Wiem- przedawniony, i spoko.

Tylko, ze...ja wtedy mieszkałem pod własciwym adresem. Koresponcję kierowano na właściwy adres. Sąd w Lublinie poinformowal mnie,że listy wracały. Nie były podejmowane.
Nie otrzymalem nakazu zaplaty ani zadnego pisma z sądu ani od komornika.

I teraz nie wiem jak mam udowodnić przed sądem, że to nie mój dług i że skradziono mi dowod, ponieważ ówczesna policja kolejowa w tym mieście, gdzie to zgłaszałem nie istnieje.
Sąd moze sobie pomyśleć, że celowo nie odbierałem listow.Nie wiem jak udowodnić swoją niewinność, jak uzasadnić, aby było to wiarygodne i aby są przywrocił mi termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty aby utracił on moc w całości........

Proszę o pomoc. Kwota jest spooora.......
 
Nie olewałem.
Nic o nich nie wiem, nie mieszkałem sam.
Jak mam udowodnić, że iczego nie brałem i że to nie mój dług? !
 
W poprzednich sprawach chyba musiało być w aktach że skradziono Ci dokumenty skoro wygrałeś więc spróbuj te dowody wyciągnąć z tamtych spraw.

Może to Ci jakoś pomoże w obronie. Poza tym chyba wyrobiony masz nowy dowód osobisty wiec w urzędzie też musieli udokumentować czemu wyrabiasz nowy.
 
W tamtych sprawach długi zaciągnięto już po mojej wyprowadzce z dawnego miejsca zamieszkania. Korespondecja kierowana była na adres, pod którym nie mieszkałem. Nie mieszkałem więc nie mogłem odebrać żadnego listu, wobec tego nakazy zapłaty i inne, nie były dostarczone. Na dowód tego, miałem akt notarialny sprzedaży mieszkania.
Natomiast w tej sprawie listy przychodziły, gdy jeszcze tam mieszkałem. Dziwne to jest dla mnie, że żadnego pisma nie dostałem. Awiza nigdy bym nie wyrzucił.
Przy wyrabianiu dowodu, może rzeczywiście jakaś notka powinna być w Urzędzie Stanu Cywilnego. Nie pomyślałem o tym, sprawdzę to.
Dzięki za podsunięcie pomysłu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra