Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. IV

  • Autor wątku Autor wątku Sandrusia999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam!
Mam nietypową sprawę związaną z INTRUM JUSTITIA.
Dostałam pismo od komornika o wszczęciu egzekucji jako jedna ze spadkobierców. sprawa ma sie tak z tego co wiem:
1. w 2012 INTRUM JUSTITIA wykupiła długi od centertel dług i e-sąd wydał Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym dłużnikowi, niestety nakaz został odebrany przez siostrę dłużnika. Później zostało wydane Postanowienie sądu o nadaniu klauzuli wykonalności. Czy było postępowanie komornicze - nie wiem i nie wiem czy i jak się dowiedzieć... czy dług nie został ściągnięty czy spłacony
w marcu 2014 r. dłuznik zmarł.
w styczniu 2015 jako jedna z pięciorga spadkobierców z mocy ustawy przyjęłam spadek do wysokości całego majatku (minęło ponad 6 m-cy),
w 2018 r. radca prawny INTRUM JUSTITIA złozył do sądu wniosek o nadanie klauzuli wykonalności długu juz na spadkobierców.
Nie wiem czy dług był przedawniony, czego tak dokładnie dotyczył na nakazie zapłaty dołączonym do pisma komornika jest tylko imię i nazwisko dłuznika bez adresu Pesela ...
Łącznie to kwota ponad 20 ty. (11 tys. plus odsetki, masa kosztów itd.) .
Czy jest wogóle sens szukac adwokata. U tego co byłam powiedział, że nic się nie da zrobić.
Proszę o poradę.
 
Syphar napisał:
A co powinieneś był zrobić? Złożyć sprzeciw. Tylko sprzeciw. Nic więcej.

Wczoraj otrzymałem postanowienie z lutego (!!!) o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu do nakazu płatności ze wskazaniem ze sprzeciw ma byc przesłany na druku urzędowym. Co powinienem umieścić w rubrykach z dowodami i załacznikami jeśli podstawą jest przedawnienie ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Co powinienem umieścić w rubrykach z dowodami i załacznikami jeśli podstawą jest przedawnienie ?
W takim razie nic. To Ty masz prawo, a nie obowiązek, powoływać dowody i załączać załączniki. Jeśli nie chcesz tego robić - nie musisz.
 
Mam pytanie. Firma windykacyjna wpisała mnie do KRD i BIG infoMonitor z wyssanym z palca długiem sprzed 18 lat. Najpierw walczyli w Sądzie, na nakaz zapłaty złożyłem sprzeciw gdzie podniosłem zarzut przedawnienia. Potem była prośba o cofnięcie pozwu i głupi zgodziłem się na to. Od tamtej pory ciągle wysyłają liściki z chęcią ugody, ja to oczywiście olewam, ale wpisy w KRD i BIG zaczynają mnie wkurzać i dręczyć (nie wszystkie Banki przyznają mi kredyty, kiedy sprawdzają tylko BIK jest ok, kiedy BIG i KRD jest źle). Muszę się za to wziąć i jakoś to ukrócić, pisma do BIG i KRD nie pomogły. Będę pisał teraz do tej firmy. Mam wykupiony abonament w bazach BIK,BIG i KRD mogę praktycznie kiedy chcę sprawdzić sobie swoje dane. I tu najciekawsze firma (wierzyciel) podaje raz sumę np. 15 tyś pln, a za np. 2 miesiące podaję do tego samego zadłużenia np. 10tyś pln. Różnica 5 tyś pln gdzie ja nie dokonywałem żadnych wpłat. Już samo to świadczy że jest to jakiś szwindel, wyssany z palca dług. Czy mogę starać się o jakieś odszkodowanie za przekazywanie nieprawdziwych informacji przez tę firmę do BIG i KRD ? Wyczytałem też gdzieś że za fałszywe przekazywanie bądź nieaktualizowanie danych na czas mogą dostać karę do 30 tyś pln.
 
Odpowie coś ktoś , czy tylko sami windykatorzy czytają to forum ?
 
Rozwiązanie tego problemu było podawane wielokrotnie - art. 189 kpc
 
Syphar bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak przypuszczałem że to jedyne wyjście, ale czy mogę żądać np. odszkodowania za to że nie otrzymałem kredytu... na motocykl ? I czy jest jakaś instytucja którą mógłbym postraszyć firmę która po mojej interwencji nałoży karę na firmę za fałszywe przekazywanie danych do BIG i KRD ? Przecież dług (nawet jakby istniał) nie może się sam spłacać i raz mamy kwotę 15 tyś a później za jakiś czas 10 tyś. Jestem w stanie zrozumieć to gdyby kwota rosła (dochodzą odsetki, koszty itp.) Jako dowody mam tylko raporty BIK.
 
Jeżeli poniosłeś szkodę, to oczywiście także pozywaj o odszkodowanie, ale to po wykazaniu, że dług nie istnieje.
 
A jaki macie pomysł na wykazanie innego adresu niż ten na który przyszedł nakaz zapłaty (podobno w 2014)? Zamierzam złożyć zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności. Problem w tym, że nie mam żadnej umowy najmu czy rachunku za media mimo że pod adresem z nakazu (Toruń) nie mieszkam od 15 lat. Mieszkanie wynajmował ktoś inny, a media opłacał właściciel mieszkania. Telefon i samochód służbowe. Nie mniej jednak miałem w Warszawie, bo do niej się przeniosłem zarejestrowana działalność gospodarczą, a później Spółkę z o.o. Tutaj też płacę podatki.
 
A jaki macie pomysł na wykazanie innego adresu niż ten na który przyszedł nakaz zapłaty (podobno w 2014)?
A jaki to problem? Zawsze można udowodnić gdzie się mieszka, jeśli się rzeczywiście mieszka.

Problem w tym, że nie mam żadnej umowy najmu czy rachunku za media mimo że pod adresem z nakazu (Toruń) nie mieszkam od 15 lat.
Ale podatki, to musisz płacić w miejscu zamieszkania, a nie zameldowania, kopia zgłoszenia do US, wraz z zaświadczeniem z Urzędu Skarbowego. Do tego dodaj dokumenty z pracy i tyle. Do tego owa działalność i sp z o.o to też "trochę" dokumentów urzędowych.

Pamiętaj - dokument urzędowy ma z definicji większą wartość dowodową, niż dokument prywatny (np. rachunek za prąd).

Zamierzam złożyć zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności.
A po co? Jeśli zgadzasz się z nakazem, to zapłać i tyle, a jeśli się nie zgadzasz, to składaj sprzeciw, bo skoro nie było prawidłowego doręczenia (błędny adres), to termin na złożenie sprzeciwu nie zaczął nawet biec.
 
Sprzeciw też pójdzie. Zobowiązanie podobno z 2002r, chyba przedawnione.
We wtorek jadę do sądu obejrzeć nakaz. Komornik telefonicznie po długich namowach powiedział, że pierwotnie zobowiązanie z Kredyt Banku i więcej przez telefon szczegółów nie poda.
A co do udokumentowania adresu zamieszkania - Dziękuję za podpowiedzi.
Już przygotowałem stosik dokumentów:)
 
Sprzeciw też pójdzie.
Ja rozumiem, ale po co dodatkowo żalić klauzulę? Pamiętaj, że każde Twoje pismo sąd musi rozpatrzyć - to trwa. Oczywiście możesz żalić, takie Twoje prawo, ale ja oprócz sprzeciwu raczej złożyłbym wniosek o wydanie zaświadczenia o uwzględnieniu sprzeciwu, następnie z tym zaświadczeniem do komornika i umorzenie egzekucji. A jak upadnie klauzula, to będzie na początek nie umorzenie, tylko zawieszenie egzekucji, co nie uchyla już dokonanych zajęć - i konto bankowe jak było zajęte tak nadal będzie, jak było zajęte np. wynagrodzenie tak nadal będzie.

No ale takie Twoje prawo. Ostateczny skutek będzie ten sam, po prostu "mój sposób" jest szybszy jeśli chodzi o efekt - "pozbycie się" komornika.

Jeśli chodzi o zaświadczenie z US, to może być na dobrą sprawę jakiekolwiek, byle zawierało adres, który chcesz wykazać. A dodatkowo, bo przecież też z właściwym adresem ZUS.
 
Więc podsumowując, powinienem złożyć sprzeciw do nakazu płatności, w którym podnoszę zarzut przedawnienia oraz muszę w nim wykazać iż nakaz został wysłany na nie właściwy adres. Dodatkowo wniosek o wydanie zaświadczenia o uwzględnieniu sprzeciwu.
Faktycznie trochę to klarowniej wygląda.

Co do zażalenia to ktoś w podobnym temacie na tym forum napisał że żeby złożyć sprzeciw trzeba najpierw zażalić klauzulę Wtedy sąd wyśle dokumenty jeszcze raz na właściwy adres, a po właściwym doręczeniu mamy nowy termin za złożenie sprzeciwu. Wydało mi się to logiczne. Dlatego właśnie od zażalenia chciałem zacząć.

Syphar bardzo Ci dziękuję za wyjaśnienia i wskazówki :)
 
Ostatnia edycja:
Więc podsumowując, powinienem złożyć sprzeciw do nakazu płatności, w którym podnoszę zarzut przedawnienia oraz muszę w nim wykazać iż nakaz został wysłany na nie właściwy adres.
Więcej zarzutów.
1. Brak prawidłowego doręczenia (dowody na adres)
2. Przedawnienie
3. Roszczenie nienależne.
4. Brak legitymacji czynnej i biernej powoda (nie dali Ci cesji).

Dodatkowo wniosek o wydanie zaświadczenia o uwzględnieniu sprzeciwu.
Nie jest to obowiązkowe, ale przyda Ci się takie. Z nim możesz od razu iść do komornika.

Co do zażalenia to ktoś w podobnym temacie na tym forum napisał że żeby złożyć sprzeciw trzeba najpierw zażalić klauzulę Wtedy sąd wyśle dokumenty jeszcze raz na właściwy adres, a po właściwym doręczeniu mamy nowy termin za złożenie sprzeciwu.
Zgadza się, chociaż równie dobrze można walnąć w sprzeciwie wniosek o doręczenie pozwu wraz z załącznikami. Tylko, że skoro należnośc jest przedawniona, to możesz to podnosić od razu, na co tu czekać. No chyba, że nie jesteś pewien tego zarzutu - wtedy wnioskowałbym o doręczenie. I wtedy jest sens żalić klauzulę, żeby komornik zawiesił egzekucję. A jak masz zarzut pewny (przedawnienie), to to tylko wydłuży czas.
 
Kilka stron wcześniej opisywałem swój przypadek związany z przedawnionym długiem Presco - nakaz z 2008 pod stary adres. Komornik zawiadomił o egzekucji w sierpniu 2017. W skrócie we wrześniu 2017 złożyłem zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności. Załacznikiem do zażalenia był odpis zawiadomienia o egzekucji z sierpnia 2017. Nie miałem ksero pod ręką więc wysłałem to co dostałem od komornika. Sąd w marcu wezwał do uzupełnienia braków formalnych w postaci opłaty oraz czego ? Ano odpisu załącznika złożonego do zażalenia. Z uwagi na to że dokumentu tego nie miałem bo wysłałem wcześniej jako załącznik do zażalenia wysłałem kopię innego zawiadomienia o egzekucji (komornik wysłał 2 zawiadomienia z tą samą datą ale na różne adresy i minimalnie różne kwoty. W zeszłym tygodniu otrzymałem z Sądu pismo z czym ? Z postanowieniem o odrzuceniu zażalenia. Powód: "pozwany dotychczas nie uzupełnił braków formalnych zażalenia w sposób prawidłowy, albowiem złożony przez niego załącznik nie jest tożsamy z załącznikiem złożonym do zażalenia". Większą wagę dla sądu ma niezgodność załączników od kwestii merytorycznej związanej z faktem przedawnienia roszczenia. Mam wrażenie że po stronie sądu działa to tak: wysłał originał - wezwiemy go do wysłania odpisu którego pewnie nie ma. Tzn jest ale w czytelni akt dołączony do sprawy... Sąd zrzucił na mnie winę za brak tożsamości między dwoma zawiadomieniami o egzekucji wystawionymi z tą samą datą przez kancelarię Marcina Pieńkosa zawierającymi inne wyliczenia do tej samej sprawy. Kasparow by się za głowę złapał. Widzę że z polskimi sądami jest jak z NFZ. Płacisz i g..no z tego masz. Teoretycznie mogę się jeszcze odwolać. Ale już mi się nie chce. To jest żałosne. Ostatnie pytanie mam takie. Sąd wyznaczył termin rozprawy ale nie ma informacji że obecność jest obowiązkowa. Czy muszę w niej uczestniczyć ?
 
Większą wagę dla sądu ma niezgodność załączników od kwestii merytorycznej związanej z faktem przedawnienia roszczenia.
Bzdura, przecież złożyłeś zażalenie na nadanie klauzuli, więc szedłeś drogą właśnie formalną. Gdybyś złożył sprzeciw, do czego masz w sumie nadal prawo, sąd rozpatrywałby cokolwiek merytorycznie. Po prostu tego nie chciałeś. Ale sąd widzę, że zorientował się, że w sumie sam nie wiesz czego chcesz i wyznaczył datę rozprawy.

Teoretycznie mogę się jeszcze odwolać.
Ale po co? Składaj sprzeciw od nakazu. Ja wiem, że sąd już uznał Twoje pismo za sprzeciw, mimo to wystosuj wraz z zarzutami.

Sąd wyznaczył termin rozprawy ale nie ma informacji że obecność jest obowiązkowa.
Czyli mimo, że złożyłeś błędnie zażalenie na nadanie klauzuli (swoją drogą - dlaczego? Przecież sama klauzula jest nadana poprawnie... To nakaz jest do oprotestowania, a nie formalna czynność nadania klauzuli), jakimś cudem sąd potraktował to jako sprzeciw i poszedł Ci na rękę.

Czy muszę w niej uczestniczyć ?
Nie, możesz pisemnie przedstawić swoje zarzuty.
 
Syphar napisał:
Ale po co? Składaj sprzeciw od nakazu. Ja wiem, że sąd już uznał Twoje pismo za sprzeciw, mimo to wystosuj wraz z zarzutami.

Sprzeciw złożyłem na wezwanie sądu z sierpnia. Sąd rozpatrując sprzeciw doszukał się braku formalnego w odpisie załącznika do zażalenia. Oddając zażalenie na nadanie klauzuli - oddalil również sprzeciw ?
 
Ostatnia edycja:
Nie. Oddalił tylko zażalenie. Co i tak by zrobił - bo było bezpodstawne. A sprzeciw przyjął, rozpatrzył pozytywnie i wyznaczył rozprawę. Swoją drogą - tej klauzuli już nie ma. Bo sąd przyjmując sprzeciw tym samym wyeliminował z obiegu prawnego sam nakaz zapłaty wraz z klauzulą. I dlatego właśnie zażalenie na jej nadanie i tak nadawało się do oddalenia. A że z przyczyn formalnych - w sumie bez znaczenia z jakich. Nie byłoby formalnych, to przyjąłby sprzeciw, a następnie oddalił zażalenie jako, że jego przedmiot nie istnieje. Albo najpierw oddalił jako bezpodstawne, a potem przyjął sprzeciw.

Tak czy siak, ostateczny efekt dla Ciebie byłby i tak taki jak teraz.
 
Ostatnia edycja:
Witam. Mam taki problem,że mój partner dostał wezwanie do zapłaty z firmy BVT. Pismo nie przyszło listem poleconym i z dużym opóźnieniem odebraliśmy je z jego miejsca zameldowania. Kwota do zapłaty to 598,90. Kwota główna z nakazu z 2002 roku to 153,48 plus odsetki 280,90 zl. Koszty procesu z 2003 roku to 165,00 zl. Ponoć to jest za jakiś niezapłacony mandat. Firma BVT straszy w piśmie sądem i komornikiem. Termin zapłaty juz minął. Ktoś wie co mamy robić?
 
Ktoś wie co mamy robić?
Na podstawie Twojego opisu nie wiadomo nic.

Kwota główna z nakazu z 2002 roku to 153,48 plus odsetki 280,90 zl.
Ten nakaz otrzymał?

Koszty procesu z 2003 roku to 165,00 zl.
Jakim cudem nakaz z 2002 a koszty procesu z 2003, na przełomie roku wydany, był sprzeciw?

odsetki 280,90 zl.
Niemożliwe.

Termin zapłaty juz minął.
Minął, to on już dawno, ale na razie nie wiadomo, czy cokolwiek jest do zapłaty. Treść posta wskazuje, że albo to są dwie różne sprawy, albo firma zwyczajnie kłamie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra