dodatkowa paczka żywnościowa

  • Autor wątku Autor wątku anakow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R nie chce nic,napisałam mu więc,że zaczynam się martwić,czy mnie jeszcze chce..... :wow:
napisał mi,że dostanę po tyłku :wow:
jakoś mnie to nie martwi :D
ok,już przestaję
 
Oceanio mysle ze nie musisz sie o to martwic :D
Widze ze poczucie humoru od poniedziałku masz niezłe :wink:
Tak trzymaj :) Pozdrawiam
 
gdyby nie to,byłabym strzępkiem człowieka :)
 
Chcę wysłac paczkę zywnościową. Czy mogę włozyć do paczki owoce, np mandarynki? A słodycze, np. batony. Wiem że w różnych miejscach są inne zasady, mój jest w AŚ na Białołęce.
 
przejdą banany, mandarynki i pomarancze niestety nie, batonow tez nie przepuszczą, mozesz kupic ciasto i je pokroić, ostatnio widziałam ze przeszły truskawki, jabka tez przejdą, mozesz zrobic kotlety np. schabowe i je przekroic na pół.
nic w puszkach, wszystko tak zeby nie było zapakowane, wedlina moze byc w kawałkach
 
czyli paczkowana wedlina nie moze byc?


własnie zadzwoniłam do aresztu i pytałam o paczkę. Powiedzieli mi ze wędlinymoga byc paczkowane, ale musza być przezroczyste opakowania. Kotletów nie kazał przekrajać na pół, owoce i batony przejdą. Sama już nie wiem, kto ma rację. Zastanawiam się tylko czy jak wyśle cos nie tak, to wyjmą tą jedna rzecz, czy odeśla całą paczkę?
 
Myśle ,że jeżeli wyślesz jaką rzecz, której nie będą chcieli twojemu dać (no właśnie różnie to jest w róznych AŚ i ZK), to przy nim to poprostu zniszczą i wyrzucą do kosza, a reszte dostanie normalnie.Mój jak był w AŚ to zupki błyskawiczne mu nie dali , ale oddali do depozytu i jak go przenieśli do ZK to tam je dostał bez problemu.Puszki też dostał(to była wigilia i takie z karpiem mu wysłałam), ale wszystkie przy nim otworzli i jedli na celi, tydzień przed wigilią karpia w sosie, karpia w galarecie itd.a troszkę tego było :D
 
ja widziałam kilka razy jak batony kazali zabrać, możesz kawe tylko w torebke przesyp przezroczystą i tak samo cukier, ale Krzycho mi teraz podpowiada ze to zależy od zmiany, jezeli masz mozliwość to pojedz na białą z ta paczuszką. na bramie jak dasz to najwyzej tobie oddadzą a jak wyslesz i cos bedzie im nie na rączke to odeślą ci paczuszke, wez pojedz i wez wiecej zakupów, krzycho mowi ze tak lepiej
a krzyska matce jak sie z nia klocilam o widzenia to powiedzieli przez telefon ze moze miec w jedna sobote 2 widzenia, 1 ze mna a 2 z nia, co jest brednią takze lepiej pojeć
powodzenia
 
z checią bym pojechała, ale paczki przyjmuja w takich godzinach kiedy jestem w pracy. Nie bardzo mogę się zwalniać. w ciągu tego miesiaca i tak lekko przegięłam. Wyczerpał mi się juz limit wymówek, no bo ile razy można chodzić do dentysty, okulisty itp. Zwłaszcza ze przez poprzedni rok nie zwolniłam się ani razu a tu nagle taka zmiana. Trudno, wyślę moze się uda.
 
W weekendy też przyjmują paczki, przynajmniej tam, gdzie ja dostarczałam :what: tzn. tylko przez pół godziny :wink:

A tak propo, jak sprawdzają dane nadawcy przy przesyłce pocztowej? Ja dostarczałam osobiście i nie miałam przy sobie dowodu torzsamosci, nie chcieli przyjąc paczki(uratował mnie pan taksówkarz :D swoim dowodem odobistym), więc co robią gdy paczka jest nadesłana pocztą?

Gdy ja dostarczałam paczkę wszystko musiało być szczelnie zamknięte, takze nie było mowy o schabowych czy niepaczkowanych wędlinach. Rzeczywiście, co areszt to obyczaj :o najlepiej zazdwonić do AŚ i zapytać się jakto wygląda.
 
Dokładnie co areszt to inaczej.U nas paczki można dostarczac codziennie od 9-14.Oprócz puszek,płynnych rzeczy-napoji,śledzi w sosach,serków topionych i innych pochodnych to można wszystko.Ale zazwyczaj jest tablica informująca o wszystkim.Zapisuje sie do kogo ,syn kogo,od kogo i nikt nigdy dowodu niechciał,dziwne.
 
u nas zależy na jaka literę zaczyna się nazwisko. Kazdy dzień ma kilka liter. A godziny niedobre (dla mnie) 10-12(lub 13). Jak sie przyniesie nie tego dnia co trzeba, to nie chcą przyjac i odsyłają na pocztę. Dobrze ze jest bardzo blisko. No ale Białołeka jest podobno największym aresztem w Europie, więc pewnie muszą sobie to jakoś organizować.
 
W moimZk też dostarcza sie paczki codziennie (ci co przyjeżdżają na widzenia w niedzielę też często właśnie wtedy je przynoszą). Natomiast co do sprawdzania tożsamości oddającego paczkę, to PIERWSZE SŁYSZE! Opisana na wierzchu (adresy nadawcy i odbiorcy), sprawdzona "na bramie" zawartość (w tym spis rzeczy) i przyjęta bez problemu. Mógłby ją przynieść nawet koń. :wink: Co kraj (chciałam powiedzieć ZK :wink: ) to obyczaj.
 
Tynkula no strasznie szkoda, że sama nie możesz zawiezć paczki, bo obok jest sklep, gdzie Panie doskonale się orientują co można a czego nie można zapakować :) Same zrobiły mi paczuche :D

Można (na moim przykładzie tez na białołęce):
kabanosy (były luzem na wagę)
wędlina paczkowana
ser żółty w plasterkach paczkowany
jabłka
kawa, herbata przesypana w foliową torebkę
czekolada zwarta (hihi) czyli nie nadziewana i bez orzechów
batony, niewiem od czego zależy ale z 5 mi przepuscili a z 5 nie
ciasto paczkowane
zupki w proszku

Napewno nie można:
mandarynki, pomarańcze itp.
słoiki
makowiec (podobno mak to narkotyk a w kantynie jest)
 
Jak dzwoniłam do AŚ powiedzieli ze pomarańcze mogą być ale na wszelki wypadek dam mu jabłka.
A co do sprawdzania tozsamości, to jak zanosiłam paczkę odzieżową, to musiałam napisać dane nadawcy i sprawdzili to z dowodem. Ale jak si wysyła to przecież nie mają jak sprawdzac, więc nie wiem jaki w tym sens.
 
Gdyby ktoś chciałby się dowiedzieć coś o paczkach w AŚ Szamotuły, to służę pomocą. Tutaj żadne zupki w proszku nie mają szans jaki i cukier oraz kawa, natomiast owoce wszystkie przechodzą. Najlepiej być przy przekazywaniu osobiście bo często o przyjęciu poszczególnych produktów decyduje hmmmm...humor przyjmującego :lol:
 
Odrzucają te słodycze, które mają w składzie nawet mililitr alkoholu. Pewnie dlatego z tymi batonami.
 
Mi przy przyjmowaniu paczki żywnościowej i ubraniowej nikt nie sprawdzał dowodu osobistego :what: Nawet nie słyszałam żeby tak robili....
 
widocznie zależy to od tego kto przyjmuje i jaki ma humor. Mi się trafił niezbyt przyjemny facet. A może dlatego sprawdził, bo nazywam się tak samo jak pewna dość sławna osoba i czytając dane pomyślał ze to żart. Ale myśle ze to zależy od człowieka.
Tylko nie rozumiem co takiego jest w pomarańczach ze nie chcą przepuścić?
 
hmm,az mnie zaciekawiło jak masz na nazwisko,hmm :lol:
Jesteś z warszawki więc duzy wybór. :lol:
Ale faktem jest że humor przyjmujacego jest ważny. :ok:
Bo do pomarańczy może być wprowadzony alkohol przez strzykawkę,a oni nie są w stanie tego sprawdzić.
 
Powrót
Góra