destructor napisał:
W dowodzie rejestracyjnym nie masz informacji o przeprowadzonym badaniu technicznym, masz ją na kartce. A ona nie ma być na kartce tylko w dowodzie. Czyli w dowodzie brak jest wpisu odpowiadającego za stan faktyczny. Jakbys poszukał na forum to byś znalazł ze dwa duyże tematy o tym podobnie na forum policyjnym jest o tym temat a nie piszesz frazesy.
Ad. 1. Pokaż mi przepis KRD mówiący że badanie techniczne
musi być wbite do dowodu rejestracyjnego.
Ad. 2 Czy ty potrafisz czytać wpisy w dowodzie?? W dowodzie nigdy nie bedę miał wpisu " samochód ma ważne badania do dnia ...." bo takiego wpisu nie można tam umieścić a to jest jedyne stwierdzenie które stwierdza stan faktyczny. W dowodzie masz wpis:
"data badania : 2013-05-10
data następnego badania: 2014-05-10"
Gdzie tu masz stwierdzenie stanu faktycznego??
W dowodzie mam pięć innych starszych wpisów więc jeżeli ten ostatni kłóci sie ze stanem faktycznym to każdy poprzedni też by sie kłócił i wymagałby
wykreślenia po zakończeniu daty. Ale tak nie jest.
A teraz pomyśl logicznie dlaczego tak jest. Przecież w dowodzie urzednicy mogliby żądać wpisywania przez stacje badania stanu pojazdu formuły "Pojazd dopuszczony do ruchu do .... (data)". Dlaczego tak nie jest? Bo to jest właśnie stwierdzenie stanu faktycznego i rodziło by to problemy. Bo po wygaśnięciu tej daty rzeczywiście stan faktyczny byłby niezgodny z treścią dokumentu (nowe badanie, nowy wpis a stary zostaje a tam jak byk napisane że dopuszczony tylko do tej daty). Miałbyś po pewnym czasie kilka sprzecznych wpisów (po każdych badaniach). Taka sytuacja nie jest dopuszczalna prawnie i przepisy wymagają aby w takim przypadku zły wpis został skreślony przez urząd. A więc z takimi wpisami co roku miliony kierowców jechały by do urzędu aby w okienku urzędnik skreślił im stary wpis i wbił pieczątkę potwierdzającą skreślenie. Tu nie ma innej opcji. Dlatego forma w dowodzie jest specjalnie nieprecyzyjna aby nie powodować unieważnienie dowodu z kolejnymi nowymi wpisami. Ma to jednak również skutek uboczny o którym ja pisze, mówiący że brak takiego wpisu ze stacji diagnostycznej również nie unieważnia dokumentu.
Ludzie, gdzie wy się prawa uczyliście??? Czy nie wiecie że dokumenty specjalnie mają ograniczona precyzyjność i zawartość treściową aby nie konfliktowały się z jakimiś przypadkowymi, wcześniejszymi przepisami.