Egzamin notarialny 2019

  • Autor wątku Autor wątku Prawniczka1994
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A co w sytuacji, gdy postawiło się małżonka i syndyka plus zgoda sędziego-komisarza na warunki przetargu, czyli sprzedaż przez małżonka?
 
ewak08 napisał:
A co w sytuacji, gdy postawiło się małżonka i syndyka plus zgoda sędziego-komisarza na warunki przetargu, czyli sprzedaż przez małżonka?
Wiem z pewnych źródeł, że za postawienie jako sprzedającego małżonka lub obojga małżonków, stawiają dwóje.
 
Jan_Janocha napisał:
Wiem z pewnych źródeł, że za postawienie jako sprzedającego małżonka lub obojga małżonków, stawiają dwóje.

Gdyby rzeczywiście stawiano ocenę negatywną za postawienie do aktu syndyka wraz z małżonkiem, wobec którego nie ogłoszono upadłości, byłoby to - delikatnie mówiąc - co najmniej dyskusyjne. Przecież sam Sąd Najwyższy ma co do tej kwestii bardzo istotne wątpliwości. Zobaczcie na postanowienie SN z dn. 15 listopada 2018 r. (sygn. akt III CZP 59/18, jest dostępne m.in. tutaj: http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/III CZP 59-18.pdf ).

Ono dotyczy przecież DOKŁADNIE tej kwestii - Sąd Najwyższy rozważa tam czy przy upadłości konsumenckiej w skład masy upadłości wchodzi cały majątek objęty wspólnością, czy tylko udział małżonka, wobec którego ogłoszono upadłość (a tym samym: kwestia dotyczy tego czy przy akcie takim jak z pierwszego dnia stawającym po stronie sprzedającej powinien być tylko syndyk, czy syndyk + małżonek upadłego). W uzasadnieniu przedstawiono sporo argumentów zarówno za wejściem w skład masy upadłości tylko udziału małżonka, wobec którego ogłoszono upadłość konsumencką, jak i za drugim stanowiskiem. Z uwagi na istniejące co do tej kwestii spore wątpliwości Sąd Najwyższy przekazał w w/w postanowieniu sprawę do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego. Nowa sygnatura sprawy to III CZP 7/19, przy czym orzeczenie powiększonego składu nie zostało jeszcze wydane.

Innymi słowy - skoro sam Sąd Najwyższy ma tak znaczące wątpliwości co do tej kwestii, że przekazuje ją do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi, to tym bardziej brak jest podstaw do jednoznacznego rozstrzygania tego zagadnienia przy ocenie egzaminu notarialnego (i tak naprawdę postawienie syndyka + małżonka nie powinno być w tym przypadku uznawane za błąd).
 
Ostatnia edycja:
Kapadocja07 napisał:
Pytanie do Bezlitosnego. Ile się czeka na otrzymanie z ms tych uzasadnień odwołań komisji II st. Pozdrawiam

W trybie dostępu do informacji publicznej takich dokumentów nikt nie wyda :) Podobnie nikt nie oblewa za brak pouczenia o tym, że tylko jedna osoba może być członkiem Spółdzielni.

Nie łapcie się na te głupoty wymyślane przez trolla!

jkowalski255 napisał:

Ciekawe orzeczenie.
Ja tylko piszę co słyszałem w tej sprawie, może się uda może nie, jak wiadomo różne rzeczy się dzieją ;)
 
Ostatnia edycja:
Jan_Janocha napisał:

Orzeczenie ciekawe, jednak dotyczy upadłości przedsiębiorcy, a nie upadłości konsumenckiej. W tym przypadku jest to kluczowa różnica - w postanowieniu z października 2018 r. SN wywodzi swoje poważne wątpliwości jedynie w odniesieniu do upadłości konsumenckiej (co do upadłości przedsiębiorców wątpliwości raczej nie ma).
 
Jak co roku po egzaminie zaczyna się panika i wymysły w kierunku komisji. Sam jak zdawałem ten podobno ten trudny egzamin w 2017 roku to w to wszystko wierzyłem, ale zapewniam, że nie ma pokrycia w rzeczywistości. Nerwy i stres są oczywiste, pewnie nieporównywalne do jakiegokolwiek innego egzaminu, ale na Boga nie piszcie tych głupot. Każda lepiej przygotowana osoba po prostu zdaje ten egzamin bez problemu, a teraz co roku jest on prostszy tak jak egzamin wstępny, gdzie wystarczy strzelać bez żadnej wiedzy i dostaje się 100 punktów. O ile rok temu jeszcze było cokolwiek podchwytliwego, albo chociaż czasochłonnego, to tegoroczny egzamin był jednym wielkim banałem. Pierwszy dzień jeszcze trzymał się może poziomu egzaminu notarialnego, ale kolejne to była parodia. W tym roku poziom egzaminu zszedł do poziomu egzaminów adwokackiego i radcowskiego, gdzie idzie się po swoje. I nie jest problemem dostęp do zawodu, bo on jest zdecydowanie za duży i zbyt dużo niekompetentnych ludzi się do niego dostało, co widać na co dzień. Problemem jest sam ustrój notariatu, mała liczba czynności notarialnych i coraz mniejsze zarobki. Jak ktoś się nie przygotował do egzaminu, to niech nie narzeka. A wymysły o dwójach z powodu braku pouczenia w akcie, to już naprawdę wyższy poziom abstrakcji.
 
Witam!
Odnośnie tegorocznego egzaminu, szybkie pytanko.
Czy uważacie, ze przywołanie do aktu pożyczkodawcy (celem ustanowienia hipoteki) będzie traktowane jako błąd/zmiana treści kazusu? W zadaniu nie było napisane, ze nie może się stawić, ale mam wątpliwości.
 
Skąd takie wątpliwości? Moim zdaniem nawet wskazane jest powołanie pożyczkodawcy celem zawarcia umowy ustanowienia hipoteki (art. 68 z indeksem 1 ust. 2 kwih wskazuje wprost, jakie elementy powinna zawierać właśnie umowa ustanawiająca hipotekę zabezpieczająca więcej niż jedną wierzytelność). To tak na szybko :cool:
 
Hej dzięki za odp,
Wątpliwości wynikają ze sformułowania zawartego w opisie istotnych zagadnień: "W ocenie Zespołu do przygotowania zadań na egzamin notarialny, zdający powinien
sporządzić projekt aktu notarialnego dokumentującego umowę sprzedaży wraz
z oświadczeniem
o ustanowieniu hipoteki"
Oświadczenie, czyli rozumiem tak, że bez udziału pożyczkodawcy tylko na podstawie jego oświadczenia w formie dokumentu z pnp.
Jeżeli staje nam do aktu to mamy już na swój sposób "umowę o ustanowienie hipoteki" a, nie oświadczenie. Nie wiem czy dobrze się wyrażam, być może szukam na siłę błędów, ale chciałem zapytać Was o zdanie.
 
Nie dopatrywałbym się tutaj błędu. Moim zdaniem obie formy można uznać za poprawne. W treści zadania nie zostało zastrzeżone, że pożyczkodawca nie ma możliwości przystąpienia do aktu, także bez obaw. W razie czego do wybronienia w odwołaniach :D:D:D
 
Skarabeusz91 napisał:
Hej dzięki za odp,
Wątpliwości wynikają ze sformułowania zawartego w opisie istotnych zagadnień: "W ocenie Zespołu do przygotowania zadań na egzamin notarialny, zdający powinien
sporządzić projekt aktu notarialnego dokumentującego umowę sprzedaży wraz
z oświadczeniem
o ustanowieniu hipoteki"
Oświadczenie, czyli rozumiem tak, że bez udziału pożyczkodawcy tylko na podstawie jego oświadczenia w formie dokumentu z pnp.
Jeżeli staje nam do aktu to mamy już na swój sposób "umowę o ustanowienie hipoteki" a, nie oświadczenie. Nie wiem czy dobrze się wyrażam, być może szukam na siłę błędów, ale chciałem zapytać Was o zdanie.

To zależy co zrobiłeś z tym pożyczkodawcą. Jeśli zrobiłeś faktycznie umowę i pożyczkodawca oświadczył, że wyraża na zgodę na to ustanowienie hipoteki to nie ma powodu, żeby Cię oblać. Wszystko poprawnie. Chodzi o to, że sam sobie dołożyłeś roboty bo wystarczyło, żeby pożyczkobiorcy ustanowili hipotekę na swpl. Jedno oświadczenie, tyle. A Ty musiałeś postawić osobę do komparycji itd. ale błędu tu nie ma, o ile zrobiłeś tę umowę prawidłowo.

Mikael_Czarny napisał:
Nie dopatrywałbym się tutaj błędu. Moim zdaniem obie formy można uznać za poprawne. W treści zadania nie zostało zastrzeżone, że pożyczkodawca nie ma możliwości przystąpienia do aktu, także bez obaw. W razie czego do wybronienia w odwołaniach :D:D:D

Nie wiem jakie masz doświadczenie w odwołaniach ale ja po dwóch egzaminach stwierdzam, że NIC nie jest do wybronienia w odwołaniach. Takich absurdów jak w uzasadnieniach do decyzji nie widziałam nigdzie indziej.
Także najlepiej ten egzamin zdać i nie liczyć na żadne odwołanie bo dla mnie jest ono fikcją.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Tak zawarłem w umowie paragraf, w którym ustanawiają hipotekę, a pożyczkodawca wyraża na to zgodę. Na samą konstrukcję powołania pożyczkodawcy tylko w komparycji i dalej "nic z nim nie robienia" chyba bym nie wpadł :D. Tak czy inaczej błędów mam i tak sporo innych ;).
 
Skarabeusz91 napisał:
Tak zawarłem w umowie paragraf, w którym ustanawiają hipotekę, a pożyczkodawca wyraża na to zgodę. Na samą konstrukcję powołania pożyczkodawcy tylko w komparycji i dalej "nic z nim nie robienia" chyba bym nie wpadł :D. Tak czy inaczej błędów mam i tak sporo innych ;).

To ok, po prostu "dołozyłeś" sobie pracy ;) trzeba było ustanowić hipotekę i Ty to zrobiłeś. Nie sądzę, żeby błędem było czy w formie oświadczenia czy umowy. W 2013 roku podczas drugiego dnia egzaminu była taka sytuacja, że trzeba było sprzedać udział we współwłasności jednej z działek. W księdze były dwie działki. Najprościej było postawić do aktu współwłaściciela i zrobić jego zgodę na odłączenie tej jednej działki i założenie dla niej KW i tam wpisać nowych współwłaścicieli. Niektórzy robili umowę zniesienia współwłasności bo nie wiedzieli jak wybrnąć z tej sytuacji i oni też zdawali także moim zdaniem o hipotekę ustanowioną na podstawie umowy a nie oświadczenia nie musisz się martwić.
 
A co sprawiło Wam największa trudność na egzaminie? Macie jakieś przecieki jak był oceniany?
 
Ja się zgadzam z wcześniejszymi wypowiedziami odnośnie tego, ze patrząc przez pryzmat poprzednich lat ten egzamin faktycznie był prostszy. 1 dnia największym problemem (i chyba głównym celem kazusu) była prawidłowa reprezentacja-i tu nie wydaje mi się, ze tak jak piszą poprzednicy postawienie małżonka jest do wybronienia.
Drugiego dnia problemem mogły być wkłady, ale to w zasadzie wynikało wprost z ksh.
Trzeciego dnia dla mnie np. problemem była kwestia tej schedy spadkowej, ale zwróciłem uwagę na resztę przyczyn odmowy wiec chyba ta 3 z odmowy będzie :).
 
Tralalalalala napisał:
A co sprawiło Wam największa trudność na egzaminie? Macie jakieś przecieki jak był oceniany?

Egzamin w porównaniu do lat poprzednich był wręcz banalny, zauważcie, że nie ma po nim dyskusji jak w roku 2015, czy postawić opiekuna czy kuratora :cool: Nie wiem jaki będę miał wynik, ale uważam, że najtrudniejszy był trzeci dzień (sic!).

Słyszałem, że w Wwie postawienie małżonka jako sprzedającego lub obojga małżonków = 2, bez znaczenia dla reszty aktu.
 
Nie uważam, że egzamin był trudny – podchodziłam pierwszy raz, robiłam egzaminy z lat poprzednich, i ten był wyjątkowo prosty i krótki.
Myślę, że pierwszego dnia błędem było postawienie małżonka, żadnego pierwokupu tu moim zdaniem nie było, bo sprzedawane było całe prawo; oceniać zapewne będą prawidłowe dokumenty dotyczące syndyka, przetargu/aukcji, ale też oświadczenia wymagane dla założenia księgi wieczystej
Drugiego dnia wszystko wynikało z ksh, więc jedyną trudnością, jaka była to było nie zapomnieć o żadnym wymaganym zapisie spółki komandytowej i dobre wniesienie wkładów
Trzeci dzień też nie był zły, choć chyba faktycznie najtrudniejszy
Skoro kazusy były prostsze to ja osobiście boję się surowszego oceniania i wystawiania ocen negatywnych za drobnostki
 
Aligator123 napisał:
Skoro kazusy były prostsze to ja osobiście boję się surowszego oceniania i wystawiania ocen negatywnych za drobnostki

Zdawalność musi się zgadzać :wink:
 
1. III CZP 59/18
2. "Stosowanie wprost w postępowaniu upadłościowym konsumentów art. 124 ust. 1 zd. 2 PrUpad niesie za sobą wyłącznie niezrozumiałe i nieuzasadnione konsekwencje. Z tego względu należy zdecydowanie opowiedzieć się za poglądem, że w przypadku upadłości osób nieprowadzących działalności gospodarczej w skład masy upadłości nie wchodzi cały majątek dorobkowy małżonków, lecz jedynie jego odpowiedni udział."
3. "Pomimo regulacji art.124 ust. 1 P.u.n., przewidującej, że majątek wspólny wchodzi do masy upadłości, praktyka sądowa jest zróżnicowana. W 22% przypadków kwalifikowano cały majątek objęty wspólnością ustawową jako składnik masy upadłości. Natomiast w 78% przypadków, sądy jako składnik masy upadłości kwalifikowały udział w majątku wspólnym."
4. "W postępowaniu upadłościowym małżonek dłużnika nie dysponuje takimi środkami ochrony prawnej, jakie przysługują mu w singularnym postępowaniu egzekucyjnym, a mianowicie: zażaleniem na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika, czy powództwem przeciwegzekucyjnym. W konsekwencji w postępowaniu upadłościowym powstaje taka sytuacja, w której istnieje całkowity brak ochrony prawnej małżonka dłużnika (małżonka upadłego)."
5. idea upadłości konsumenckiej -art. 2 ust 2 - Postępowanie uregulowane ustawą wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej należy prowadzić tak, aby umożliwić umorzenie zobowiązań upadłego niewykonanych w postępowaniu upadłościowym, a jeśli jest to możliwe - zaspokoić roszczenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu. - czyli najpierw oddłużenie a później zaspokojenie wierzycieli, w odróżnieniu od zwykłej upadłości.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra