Egzamin Radcowski 1-4.12.09

  • Autor wątku Autor wątku Caledon34
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich którym się udało! Wszyscy, bez względu na to czy zdali czy też nie, włożyli w ten egzamin ogromną ilość pracy i za to należą się podziękowania, a także za mobilizację i wytwałość, i za to że byliśmy jakby nie było królikami doświadczalnymi :) a wszystkim którym się nie udało, życzę powodzenia i wierzę, że w przyszłym roku się uda - nie ma przecież innej możliwości :) więc głowa do góry! Wszystkim życzę zdrowych i pogodnych Świąt i samych sukcesów w Nowym Roku :)
 
Hej, naprawdę podziwiam i szczerze gratuluję!
Pierwszy egzamin w nowej formule, niełatwy, podchwytliwy a tyle sukcesów!:ok::
Ja nie odważyłam się w końcu przystąpić do egzaminu w tym roku (nie dostałam urlopu a do nauki zabrałam się pod koniec września ze średnią ochotą ;-))
Czy możecie w paru słowach napisać ile realnie zabrała Wam nauka do egzaminu (wiem, wiem, że poziom każdej osoby i styl nauki są odmienne i nie można do wszystkich stosować jednej miarki), ile braliście urlopu od bieżących zajęć?
[ja celowałam w 2,5-3 miesiące poświęcone wyłącznie na naukę -nie mniej niż 6 -8 h dziennie] to podobno takie dotychczasowe minimum przy tradycyjnej formule egz. radcowskiego (tj. czesci pisemne i ustna , bez testu), przy założeniu że te ww. bieżące zajęcia to również działka prawnicza.
Przeszacowuję czy niedoszacowuję? Bede wdzięczna za radę, serdecznie pozdrawiam i również życzę udanych Świąt :-)
 
Jak chodzi o czas nauki to czytałam coś powiedzmy od lipca, ale nieregularnie w wolnych chwilach i nie za dużo. We wrześniu doszlam do wniosku, że tak się nie da i październik, listopad wzięłam urlop + bezpłatny, zwłaszcza, że od kilku lat nie uczyłam się do egzaminów. Rozwiązywałam też mnóstwo testów. Doświadczenie w pracy mam 11 letnie więc nie obawiałam się pisania od strony powiedzmy formy. Najbardziej balam się podjęcia decyzji - opinia czy apelacja, pozew itp. Jednak jak przeczytalam zadania - nie miałam już wątpliwości. No i dla mnie jak dla wielu - koszmarem było karne. Ale udało się! Cieszę się bardzo, grauluję wszystkim i trzymam za pozostałych.
 
Czas nauki...no coż, jak juz pisałem, bezpośrednio przed egzaminem to niewiele. W pewnym momencie powiedziałem sobie: kurcze, to mój zawód, wykonuję go od lat, nie będę zarywał nocy ani poświęcał rodziny. Tylko że mi nie zależało aż tak bardzo, to miało być przetarcie przed przyszłorocznym egzaminem. Najbardziej prawniczo rozwinęła mnie jednak aplikacja, co by złego nie mówić o tym systemie. W tym kontekscie Izba może być dumna z poziomu kształcenia aplikantów:D
Brak części ustnej niemalże całkowicie wyeliminował u mnie stres. Przy moim sposobie uczenia nie odważyłbym się zdawać, gdyby egzamin był ustny.
 
Zabrzmi to jak świętokradztwo ale u mnie brak urlopu i 3 dni czytania ustaw na test. No i 8 miesięczne dziecko w domu:) z pierwszymi zębami.
Finalnie 80 punktów z testu ale tutaj to wszystko wyszła praktyka.

Aplikant 3 roku (aplikacja kompletnie bezużyteczna pod kątem tego egzaminu - miasta nie zdradzę;) Zdawałem z Poznaniu. Zresztą na aplikację też poszedłem z marszu.

Swoje zrobiło 10 lat praktyki w kancelarii i prowadzenie zajęć z prawa karnego na różnych uczelniach prywatnych, choć tutaj raczej chodziło o brak strachu przez karnym, niż praktykę w pisaniu apelacji, której nigdy wcześniej nie pisałem. Był na szczęście komentarz.

Umowy i skargi do WSA (szczególnie jak rozwiązania podane są na tacy z uwagi na wyciąg z przepisów) piszę dzięki pracy w kancelarii z zamkniętymi oczami.

Pozew z cywila na 5 - tutaj napisałem wcześniej w tej materii jedno uzasadnienie w sądzie na praktykach, bo w pracy czymś takim się nie zajmujemy, ale miałem na egzamin akurat najlepszy z możliwych do tego komentarz bo Erecińskiego, który wszystko wykłada na tacy z odszkodowań.

Generalnie jestem w szoku jeżeli chodzi o dobre oceny, myślałem że będzie niżej. Nie bałem się o merytorykę, ale o nieczytelność mojego pisma. No i to, że codziennie tłukłem się 200 km na egzamin samochodem wstając o 5.30 bo nie chciało mi się mieszkać w Poznaniu:)

Takie moje spostrzeżenie. Wiedza i praktyka są bardzo ważne jak nie ma żadnych książek bo trzeba to mieć w głowie. Zabranie walizki dobrych komentarzy pamięciową wiedzę, w znacznej mierze zastępuje. Praktyki niestety nie, i to pokazuje, że aplikacja w aktualnej formie szkółkowo - uczelnianiej jest generalnie przeżytkiem. Aplikacja musi być w 90% praktyczna bo tylko taka ma sens. Pytanie czy nowa aplikacja taka będzie?
 
zgadzam sie w pelni z Milamberem...
zdawalem w Poznaniu...4 rok aplikacji radcowskiej..i 6 lat stazy...w roznych instytucjach i biurach prawnych...pisemne zdalem kolejno na 4, 5 , 4, 4...a wiec..chyba calkiem niezle (chyba nawet najlepiej w Poznaniu...choc moge sie lekko mylic..aczkolwiek nawet nie wiecie jakiego mialem stresa przed wynikami..i to zadna falszywa skromnosc...)...test na 69 pkt...do egzamu uczylem sie 3 dni...tylko karne prawo...przejrzalem..reszta to praktyka...
moje wnioski...
test...dla studenciakow...wg. mnie nie mialo to wogole zadnego zwiazku z wiedza potrzeba do wykonywania zawodu...ale nie byl specjalnie trudny...inna rzecz, ze jak zobaczylem odpowiedzi rozniace sie jednym slowem to stwierdzilem ze to porazka...co to ma byc...jak mam watpliwosc...zagladam do kodeksu...no ale...przez to mialem stracha, ze pomylilem za duzo...czasem tez wiedzialem ze zamiast dac oczywista odpowiedz..to przekombinowywalem i szukalem wyjatkow..;-p

jesli chodzi o casus karny...to..czytalem wpisy o pisaniu opinii o niecelowosci apelacji z lekkim zdumieniem...ja znalazlem opisywany wyzej blad materialny...ale rowniez blad procesowy (uwzglednienie zeznan matki z przygotowawczego, ktora nastepnie skorzystala z prawa odmowy)..no i za tym idacy blad w ustaleniach faktycznych (na jej zeznaniach oparto praktycznie poglad, ze bylo 2 sprawcow..)...byl tez blad z kwalifikacja przy recydywie ale to nie mial wg. mnie znaczenia...
w kazdym razie...napisalem wszystko na podstawie praktyki...

casus cywilny...wg. mnie...ciezki...pierwszy raz w praktyce pisalem cos z tej dziedziny...ale glowne wrazenie mialem takie ze..naprawde zeby to dobrze zrobic to z 2 tyg. by sie przydaly...przemyslec wszystko itp...niemniej..chyba trafilem w gusta odborcow ;-) bo dostalem 5...

skarga do WSA...faktycznie az za banalna..i gdyby nie bylo zalozenia, ze casus ni zawiera bledu to normalnie pisalbym opinie o jej niecelowosci (zrobilbym wznowienie postepowania..szybciej duzo)...pracuje w administracji..wiec..to moj maly konik...no ale..ze komisja uznala tak a nie inaczej to sama skarga...latwa...

co do umowy...to poszedlem w strone umowy o dzielo..i chyba w miare to byl dobry pomysl..bo na 45 osob bylo ok 10 czwórek..w tym moja...co sugeruje, ze...to bylo lepsze rozwiazanie (5 w Poznaniu z tego nie bylo)...

Podsumwujac...jesli moge cos poradzic przyszlym zadjacym...to..praktyka..praktyka i jeszcze raz praktyka...i to z jak najwiekszej ilosci dziedzin...przynajmniej u mnie zdalo to egzamin...co cholernie mnie cieszy bo..jak ktos wyzej napisal..to...najlepszy prezent na swieta jaki mozna sobie wyobrazic...

Gratuluje wszystkim ktorym sie udalo...a tym co nie...powodzenia na przyszlosc...teraz juz wiecie czego sie spodziewac..i chocby dlatego mysle ze warto bylo...

a tak na marginesie...moze wrzucic ktos casus z karnego ?
pozdrawiam..i Wesołych Świąt !!
 
Ostatnia edycja:
Dane z Warszawy (szacunkowo nie zdało 70 do 80%) - voila!

Test 6, tj. 0,081 %

Cywilne 24 tj. 32 %

Karne 20 osób tj. 27 %

Adm. lub gospodarcze 36 tj. 48%
 
uffff, udało się:winko: gratuluje wszystkim, którym się również udało i życzę powodzenia tym, którym się nie powiodło;) jeżeli ten tekst czyta kolega, którego poznałem podczas egzaminu w Poznaniu i z którym wypalaliśmy po kilka papierosów przed każdym egzaminem, to niech się odezwie!! mam nadzieję, że dzisiaj również leczy kaca:cool: dla podpowiedzi dodam, że raz kolegę podwiozłem po egzaminie:) pozdrawiam i życzę wesołych Świąt, szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia marzeń ....
 
Majkel23, gratuluje takich swietnych wynikow.
Z umowy (czesc IV) byly 4 piatki w Poznaniu, jedna nawet dostala moja kolezanka ;-)
Z administracji (czesc V) nie ma piatek. Mozesz dokladniej napisac, jak sformulowales skarge do WSA?
 
Bunia...dziekuje.....hhmm..mi sie wydawalo, ze gospodarcze to byla czesc 5 egzamu..stad tak napisalem..o tych ocenach...ale masz racje...sprawdzilem i 5 czesc to administracyjne...
co do skargi to...zarzucilem naruszenie prawa materialnego art. 137 ust. 1 pkt 2 ustawy o gospodarce (wiadomo dlaczego)...do tego naruszenie prawa procesowego..7, 11 i 77 oraz 107 kpa...(przez nieuwzglednienie braku wezwania z 10 kpa w decyzji II inst. i braku wyjasnienie dlaczego nie uwzglednili..)..
 
Dzieki wielkie!
Jeszcze raz gratuluje i zycze Wesolych Swiat!!!!!
Lepszego nastroju chyba nie mozna sobie wyobrazic;-)
Pozdrawiam.
 
Bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi w sprawie przygotowań do egzaminu. Jeszcze raz gratuluję :-) pozdrawiam
 
Ja do egzmainu czytałam ustawy i wzory przez dwa tygodnie. Wiecej urlopu pracodawca mi nie chcial udzielic. Mam za sobą aplikację sądową i 1 rok radcowskiej oraz 7 letnia praktyke w dziale prawnym przedsiebiorcy oraz urzędzie(tu nie w dziale prawnym).
Nie wiem jakie mialam dokładnie wyniki, bo w Gdańsku wywieszono tylko nazwiska osób, kóre uzyskały wynik pozytywny i tyle mojej wiedzy. Niemniej cieszę się z tego pozytywnego wyniku.
GRATULUJĘ !!!! jeszcze raz wszystkim, którzy zdali, bez względu na to, na jaką ocenę, tym, którym sie nie powiodło życzę wytrwałości i trzymam kciuki w nastepnych terminach i WSZYSTKIM życzę RADOSNYCH ŚWIĄT i WSZYSKIEGO CO NAJLEPSZE W NOWYM ROKU.
 
Ula78 napisał:
tym, którym sie nie powiodło życzę wytrwałości i trzymam kciuki w nastepnych terminach
Ja tam nie odpuszczam i będę walczył o zwycięstwo w pierwszym terminie...
 
Piot, zostańmy w kontakcie. Te wyniki są niesprawiedliwe. To nie jest tak, że w Poznaniu byli lepsi kandydaci, to nie jest możliwe. W Warszawie egzaminatorzy widocznie bardzo sztywno podeszli do wzorów z MS, inaczej nie sposób sobie tego wytłumaczyć.

Do wszystkich, którzy zdali, szczególnie w Poznaniu:

WASZYM KOLEGOM, KTÓRYCH WYNIK W PIERWSZEJ INSTANCJI JEST NEGATYWNY BAAAARDZO POMOŻE SPORZĄDZANIE ODWOŁAŃ DO KOMISJI II STOPNIA OPIS WASZYCH ROZWIĄZAŃ UZNANYCH ZA PRAWIDŁOWE.

BYŁOBY IDEALNIE, GDYBYŚCIE JE SKOPIOWALI I POWIESILI GDZIEŚ W NECIE, NP. TU: Scribd. JEŚLI NIE MACIE POMYSŁU NA DOBRY UCZYNEK Z OKAZJI ŚWIĄT TO OBSZERNY OPIS ROZWIĄZANIA LUB (BYŁOBY CUDOWNIE!) CAŁE ROZWIĄZANIE NA SCRIBD PO UZYSKANIU ODPISU WŁAŚNIE NIM JEST.

Z góry dziękuję!
 
oczywiście to nie do pomyślenia, żeby student po UAM był lepszy niż ten po UW

to nie możliwe !
 
...myślę, że po UWr...chyba również nie ma takiej możliwości ;-p
niemniej życzę wszystkim, którym się nie udało...aby środki odwoławcze zadziałały...co do moich rozwiązań polecam wpisy na poprzednich stronach...
Pozdrawiam..i powodzenia...
 
...czasem, to moga byc drobne szczegoly, ktore wplywaja na ocene...ja np. ze skargi do WSA dostalam 3 mimo, iz przyjelam najprawdopodobniej takie samo rozwiazanie jak kolega tu na forum juz opisal i ktore ocenione zostalo na 5. Jednakze z prawem administracyjnym nie mam w praktyce za wiele do czynienia i cala moja wiedza opierala sie na wzorach skarg, ktore czytalam przygotowujac sie do egzaminu. Rozwiazanie wydawalo mi sie oczywiste ale byc moze czegos zabraklo, co moglo wplynac na lepsza ocene....
 
Bunia...masz rację...mysle ze decydowaly szczegoly..moze...wniosek o koszty,..a moze jakis brak maly formalny..lub tez argumentacja...sam nie wiem...ale jednak trzeba pamietac ze prace sprawdzalo 2 niezaleznych egzaminatorow...wiec...raczej przypadkow tu nie ma...co nie wylapal jeden to wylapal drugi...inna rzecz ze...na pewno gdzie prawnik tam opinia..i byc moze inni egzaminatorzy oceniali by lepiej lub gorzej...
 
Powrót
Góra