Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
icar napisał:
Wydaje mi się, że skuteczniej będzie nie atakować wytycznych które zresztą nie są wiążące, a zarzuty wskazane w ocenie pracy i wskazywać dlaczego rozwiązanie przyjęte przez zdającego jest prawidłowe. To nie matematyka i chociaż często pewien sposób rozwiązania zadania jest bardziej prawidłowy od drugiego co nie znaczy, że ten drugi jest kompletnie błędny.

Co do kiepskiego poziomu merytorycznego zadań to się zgadzam. Najgorzej przygotowane było zadanie z gospodarczego. Raz pisano, ze agent ma zawierać umowy a raz, że pośrdeniczyć przy ich zawieraniu. Z kazusu wynika, że miał on zawierać umowy na rzecz zleceniodawcy. Nie było natomiast wskazane, że w imieniu zleceniodawcy. Zawieranie umów na rzecz ale nie w imieniu zleceniodawcy tymczasem jest charakterystyczne dla umowy komisu z którą tu bezsprzecznie nie mamy do czynienia. Autor kazusu używał terminów prawniczych w rozumieniu potocznym co jest nieprawidłowe.

Myślę, że klucz też należy kwestionować, gdyż jest o nim mowa w rozporządzeniu w sprawie przeprowadzania naszego egzaminu. Nie ma natomiast w nim mowy o sposobie i kryteriach sprawdzania prac, co z kolei podaje ( lakonicznie, ale to akurat dobrze) nasza ustawa. Myślę też, że podawanie w języku potocznym warunków umowy nie byłoby do końca błędem, gdyż klient tak to właśnie przedstawia. To nasza rola ubrać to w formę prawną zabezpieczającą jego interesy. Fakt tylko jest taki, że jak się klienta ma przed sobą, można dookreślać jego intencje, a tutaj.... papier jest cierpliwy. Zastanawiam się tylko jak przekonać do poprawności i dopuszczalności sporządzonego zadania komisję II stopnia. Bo przecież nie poprzez powtarzanie tego, co już w pracy jest. Kluczowa będzie ocena i jej uzasadnienie. Tylko to możemy podważać w świetle przepisów o kryteriach ocen z ustawy radcowskiej.
 
icar napisał:
Zawieranie umów na rzecz ale nie w imieniu zleceniodawcy tymczasem jest charakterystyczne dla umowy komisu z którą tu bezsprzecznie nie mamy do czynienia.
Ależ sprzeczki co do tego już były w tym wątku.
 
Tak sie zastanawiam - czy oprocz OIRP w Krakowie, Katowicach i Warszawie wszedzie juz podano wyniki czy zostaly juz tylko te trzy izby. Pamietam wczesniejsze posty dot. poszczegolnych izb ale nie robilem notatek:-) wiec trudno mi to podsumowac.
 
Opole dzisiaj o 18-tej.
-----------------------

o to robią nadgodziny :D
 
Malgosi napisał:
Ja początkowo zastanawiałam się nad ustaleniami faktycznymi, ale potem poszłam w materialny, ale nie 18 tylko 158, bo wyczytałam w którymś z komentarzy, ze konstrukcja bójki jest na tyle pojemna, że raczej każde zachowanie, które byłoby przy innym czynie objęte 18, w bójce idzie od razu w 158. Idąc w ten materialny miałam wątpliwości, bo też mi się wydało, że ustalenia Sądu są ok - ten trzeci stał z boku, nie bił, ale uniemożliwiał dostęp i kogoś słownie pogonił. No bo tak było, prawda? I zaczęłam się zastanawiać, czy uznanie, że takie stanie z boku i niebicie to są ustalenia faktyczne, czy też już kwalifikacja prawna ustaleń. I poszłam w to drugie. Się okaże, czy dobrze...

A jak według ciebie będzie można wyprowadzić odwołanie w takim przypadku? Wygląda mi to na szczegółową analizę 434,440 i 438 kpc oraz 53 i nast. kpk, ale jak tak czytam ten klucz, to obawiam się, że uzasadnienie ganiące obrazę prawa materialnego trzyma się kupy. Problem w tym jak skleić odwołanie od tego - też trzxymające się kupy.
 
A co myślicie o osobach, które oparły apelację o art. 415 k.c. bo wiem, że takie też były. Czy Waszym zdaniem nie jest to niedozwolona w postępowaniu apelacyjnym zmiana powództwa?
 
Przejrzałem (bardzo pobieżnie) zadanie z cywila i mam pytanie: skąd wzieliście w tej sprawie umowę tzw. "deweloperską" ?? - przecież to jest wyrażnie umowa przedwstępna w zwykłej formie.

Ja bym żądał zwrotu podwójnego zadatku + wpłaconych kwot wraz z odsetkami. Lucrum cesans moim zdaniem nienależne (wynika wprost z KC).

Tak na szybko po przeczytaniu samej umowy (bez reszty akt).

PS - plus oczywiście koszty związane z zawarciem umowy (nie wiem co tam z akt wynika).
 
kalambury napisał:
A co myślicie o osobach, które oparły apelację o art. 415 k.c. bo wiem, że takie też były. Czy Waszym zdaniem nie jest to niedozwolona w postępowaniu apelacyjnym zmiana powództwa?

Idąc tym samym tropem można by pomyśleć czy opieranie apelacji na 471 kc lub 9 ustawy o własności lokali nie jest zmianą powództwa. Gdzieś już na ten temat tu było ale jeszcze nie zdążyłam się nad tym zastanowić.
 
loyd30 napisał:
Przejrzałem (bardzo pobieżnie) zadanie z cywila i mam pytanie: skąd wzieliście w tej sprawie umowę tzw. "deweloperską" ?? - przecież to jest wyrażnie umowa przedwstępna w zwykłej formie.

Ja bym żądał zwrotu podwójnego zadatku + wpłaconych kwot wraz z odsetkami. Lucrum cesans moim zdaniem nienależne (wynika wprost z KC).

Tak na szybko po przeczytaniu samej umowy (bez reszty akt).

PS - plus oczywiście koszty związane z zawarciem umowy (nie wiem co tam z akt wynika).

To nie my tu klucz :D. Ja też się ciągle nad tym zastanawiam skąd oni to wymyślili.
 
A jak to jest z egzaminem radcowskim.

Z tego co czytam to należy podejść do niego w wyznaczonym terminie. A gdybym skończył aplikację a nie miał ochoty podchodzić do egzaminu radcowskiego, tylko przełożyć go za rok (problemy zdrowotno - finansowe).

Po prostu jestem aplikantem 1 roku i wiem już że w 2013 (pierwszej połowie), kiedy przyjdzie na mnie pora mam zaplanowaną operację... czy wobec czego, jak skończę terminowo aplikację muszę (jak chyba mówi ustawa o Radcach) podejść do egzaminu, czy można prosić o przesunięcie o rok?
 
loyd30 napisał:
Przejrzałem (bardzo pobieżnie) zadanie z cywila i mam pytanie: skąd wzieliście w tej sprawie umowę tzw. "deweloperską" ?? - przecież to jest wyrażnie umowa przedwstępna w zwykłej formie.

Ja bym żądał zwrotu podwójnego zadatku + wpłaconych kwot wraz z odsetkami. Lucrum cesans moim zdaniem nienależne (wynika wprost z KC).

Tak na szybko po przeczytaniu samej umowy (bez reszty akt).

PS - plus oczywiście koszty związane z zawarciem umowy (nie wiem co tam z akt wynika).

Loyd30, zerknij sobie na stronę 163 to zobaczysz...
 
Masakra. Ten kazus układał jakiś kompletny kretyn .... (albo raczej pisał te wytczne).

Mam nadzieję, że za rok będzie normalnie.

PS - kto miał farta i znalazł te orzeczenia w lexie na egzaminie ?
 
loyd30 napisał:
Masakra. Ten kazus układał jakiś kompletny kretyn .... (albo raczej pisał te wytczne).

Mam nadzieję, że za rok będzie normalnie.

PS - kto miał farta i znalazł te orzeczenia w lexie na egzaminie ?

No trochę ludzi znalazło. W Katowicach na 130 osób 3:)
A tak naprawdę nie chodzi o to ile osób znalazło tylko paranoją jest układanie kazusa na egzaminie radcowskim opartego na 3 orzeczeniach SN odbiegających całkowicie od podstawowych reguł prawa cywilnego.
Nie liczyłabym na to, że za rok będzie prościej:)
 
Masakra. Ten kazus układał jakiś kompletny kretyn .... (albo raczej pisał te wytczne).

Mam nadzieję, że za rok będzie normalnie.

PS - kto miał farta i znalazł te orzeczenia w lexie na egzaminie ?
------------------------------------------------------------------------
trzeba było miec szczęście i znaleźć odpowiednie orzeczenia albo po prostu mieć w życiu do czynienia z deweloperką.
można mieć pretensje do stopnia trudności kazusu z cywila ale wytyczne są moim zdaniem prawidłowe,
jeszcze raz trzeba wszem i wobec powtórzyć , że to nie była um przedwstępna, i chyba większość to zrozumiała, przynajmniej po egzaminie jak rozmawiałem z ludzmi to duża bardzo duża większość szła w kierunku deweloperki.
 
Tomek3 napisał:
Masakra. Ten kazus układał jakiś kompletny kretyn .... (albo raczej pisał te wytczne).

Mam nadzieję, że za rok będzie normalnie.

PS - kto miał farta i znalazł te orzeczenia w lexie na egzaminie ?
------------------------------------------------------------------------
trzeba było miec szczęście i znaleźć odpowiednie orzeczenia albo po prostu mieć w życiu do czynienia z deweloperką.
można mieć pretensje do stopnia trudności kazusu z cywila ale wytyczne są moim zdaniem prawidłowe,
jeszcze raz trzeba wszem i wobec powtórzyć , że to nie była um przedwstępna, i chyba większość to zrozumiała, przynajmniej po egzaminie jak rozmawiałem z ludzmi to duża bardzo duża większość szła w kierunku deweloperki.

Nie zgadzam się z Tobą. Ja pracuję w dużej firmie developerskiej i szczerze powiedziawszy gdybym miał sporo czasu to może bym wpadł na takie rozwiązanie (po dokładnym "research'u") ale na pewno nie w czasie 6 godzin.

Podane w wytycznych orzeczenia stanowią jakieś wypierdziane przez SN kuriozium - że niby jak się zobowiąujemy do zawarcia w przyszłości umowy o określonej treści to nie zawieramy tym samym umowy przedwstępnej ? . Orzecznictwo SN jest wiązące w konkretnej sprawie, nie jest precedensem i należy podchodzić do niego z "pewną taką niesmiałością".
 
loyd30 napisał:
Nie zgadzam się z Tobą. Ja pracuję w dużej firmie developerskiej i szczerze powiedziawszy gdybym miał sporo czasu to może bym wpadł na takie rozwiązanie (po dokładnym "research'u") ale na pewno nie w czasie 6 godzin.

Podane w wytycznych orzeczenia stanowią jakieś wypierdziane przez SN kuriozium - że niby jak się zobowiąujemy do zawarcia w przyszłości umowy o określonej treści to nie zawieramy tym samym umowy przedwstępnej ? . Orzecznictwo SN jest wiązące w konkretnej sprawie, nie jest precedensem i należy podchodzić do niego z "pewną taką niesmiałością".

Lloyd30 - bardzo dobrze to wiemy. Tylko wiesz? Co z tego? Dostaliśmy po łbie i tyle. Jestem ciekawa kto rozwiązał te zadania zgodnie z kluczem. Wszystkie :). Ciekawe, prawda?
 
Dzisiaj w GP podano dane liczbowe z egzaminu notarialnego. I wygląda na to, że podobnie jak na niwie radcowskiej najgorzej wypadły Katowice i Warszawa.... Ciekawe dlaczego ?
 
Powrót
Góra