Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Piot napisał:
Ja w swojej pracy napisałem, że w akcie oskarżenia był niewłaściwie sformułowany zarzut dot. art. 157 (spowodowanie uszczerbku na zdrowiu) poprzez pominięcie art. 18 par. 3 (pomocnictwo). Dostałem 4.

Nieźle. Dzięki i gratuluję.
 
Jeszcze w temacie odwołania.
Co myślicie o formule:
"Zaskarżonej uchwale zarzucam błędne ustalenie oceny zadania z zakresu prawa [*].
W związku z powyższym, wnoszę o:
1) zmianę oceny z zadania z zakresu prawa [karnego, cywilnego etc] na dostateczną;
2) konsekwencji pkt 1 uznanie, że [] uzyskał wynik pozytywny z egzaminu radcowskiego".
 
W trybie kpa wnosząc o zmianę decyzji (tj rozstrzygnięcie reformatoryjne) wnosiłbym ściśle jak w kpa, tj o uchylenie zaskarżonej decyzji (uchwały) w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez wydanie uchwały stwierdzającej, iż [dalsza część do przemyślenia - czy proponować brzmienie całej sentencji słowo w słowo, czy opisowo o co chodzi].
 
a są gdzieś ogólnodostępne wyniki z egzaminu z 2010 r. w internecie?
 
klimut napisał:
a są gdzieś ogólnodostępne wyniki z egzaminu z 2010 r. w internecie?

w niektórych izbach na ich stronach - całościowych jeszcze nie ma - Kraków przecież czeka do 3 września
 
Witam,

Dzisiaj się dowiedziałem, że oblałem w Katowicach na karnym.

Trochę czasu już od egzaminu minęło, ale z tego co pamiętam to pisałem karne tak:

W punkcie pierwszym pisałem wyłącznie zarzuty dot. naruszenia prawa materialnego (18 par. 1 kk, jako zarzut ewentualny 18 par. 3 kk), przy czym uzasadnienie de facto stanowiło uzasadnienie dla zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych (o czym dowiedziałem się już później, analizując sobie na spokojnie orzecznictwo SN). Ponieważ zarówno komentarze jak i orzecznictwo SN wyraźnie wskazywało na to, że kwestia kwalifikacji zarzutu jako naruszenia prawa materialnego lub jako błędu w ustaleniach faktycznych należy do sądu (niezależnie od tego jak go "nazwano"; nawet jeżeli apelacja na niekorzyść oskarżonego wnoszona jest przez prokuratora), to w trakcie egzaminu nawet niespecjalnie interesowałem się tym czy zakwalifikować to tak czy siak.

Najprawdopodobniej tak samo zrobiłby każdy profesjonalny pełnomocnik, wiedząc, że rozpoczyna sporządzanie apelacji o godz. 18 w ostatnim dniu terminu, w dodatku kompletnie nie znając akt, a przy tym znajdując się w sytuacji o tyle specyficznej, że w całym mieście nie ma prądu, w związku z czym nie ma możliwości napisania tej apelacji na komputerze... A dodatkowo wszystkie jego laptopy, jak również laptopy znajomych są zepsute.... Po co w takiej sytuacji miałby on tracić czas na rozstrząsanie kwestii, którą sąd i tak musi wziąć pod uwagę z urzędu?

Nie zastanawiając się dużo przyjąłem naruszenie prawa materialnego i skoncentrowałem na dalszym ciągu. Wnioskowałem o uchylenie, więc jak chodzi o "ne peius" to powinno być ok.

W punkcie drugim wnioskowałem o zmianę, ewentualnie uchylenie. Oparłem się na statusie młodocianego -ponieważ jeżeli sąd kierował się przede wszystkim "tym, aby sprawcę wychować" to musiało to stać w sprzeczności z interesem pokrzywdzonego, który domagał się przykładnego ukarania sprawcy. A jeżeli sąd stwierdziłby, że sprawca nie był młodociany, to bez wątpienia wyrok w punkcie drugim winien być surowszy (swoją drogą kompletnie nie zgadzam się z kluczem w tym zakresie). Nie miałem jeszcze sposobności zapoznania się z recenzją mojej pracy, ale przypuszczam, że tutaj zarzucono mi brak gravamen.

Zakwestionowałem również odroczenie na 3 miesiące obowiązku naprawienia szkody (tutaj zgodnie z kluczem).

Szczerze powiedziawszy, to ja po drugim dniu byłem z siebie całkiem zadowolony ;-) Zresztą w dalszym ciągu jestem przekonany, że moja apelacja, jeżeli zostałaby wniesiona w prawidziwym procesie karnym, byłaby skuteczna. Bo nawet jeżeli nie mam gravamenu w jakimś aspekcie, to czy w jakiś sposób uniemożliwia to rozpoznanie apelacji w pozostałym zakresie?

Na pewno tego tak nie zostawię - nie po to traciłem 4 lata na zapieprzanie po wątpliwej jakości wykładach (obecność w Katowicach sprawdzano bardzo skrupulatnie) i równie wątpliwej jakości praktykach, nie wspominając o straconym czasie na przygotowywanie się do kolokwiów i grubych pieniądzach wyrzuconych w błoto.

Wyniki katowickie świadczą o jakości tego egzaminu - oblały osoby o kilkunastoletniej praktyce zawodowej, którym bez wahania powierzyłbym do prowadzenia własną sprawę, a zdały osoby, które przez dużą część aplikacji w ogóle nie pracowały zawodowo...

Inna sprawa - ostatnio dużo mówi się o konieczności specjalizacji.... To w jakim celu mamy ten egzamin z karnego? Ja np. nigdy wcześniej karnym się nie zajmowałem i nie zamierzam zajmować. Dlaczego nikt nie chciał mnie egzaminować z prawa ochrony środowiska, skoro jest to moja "działka"? ;-)

Ogólnie rzecz biorąc, to byłbym może zawiedziony, gdybym oblał test - wiedziałbym wtedy, że mogłem się lepiej przygotować, przeczytać te wszystkie ustawy, których i tak nikt nie czytał i wynik miałbym bez wątpienia pozytywny.

A w takiej sytuacji to jestem po prostu cholernie wkurwiony.

Witam
To ja pisałam podobnie, tylko nie czepiałam się tego odroczenia, z czego to wynika? Mnie napisali że z 46 k.k., ale tam nic nie jest napisane o tym że sąd nie może odroczyć wykonania środka karnego, ani żadnego innego przepisu na to nie znalazłam?
Poza tym całkowicie się zgadzam z kolegą
Na warszawę bym nie liczyła jak co poniektórzy, podchodziłam tez w grudniu i dokładnie na tym samym padłam, odwołanie nic mi nie dało, mało tego nie chcieli mi przesłać ani z Kraku ani z Wwy kopii akt, chyba że po 6 zł za stronę uwierzytelnionej kopii - czyli ponad 200 zł. ;-) do bezsensownego odwołania ew. jako nauczka na przyszłość - olałam sprawę podeszłam znowu, i chyba czeka mnie jeszcze raz, ale chyba posłucham porad z forum i przemelduję się ;)
 
Dzięki niezły pomysł /pozwolisz że zapożyczę??? Ja mam termin do dzisiaj i pocę się nad tym odwołaniem - nie za bardzo wiem czego się czepiać, bo mam w opinii że wszystko niby dobrze napisałam, chociaż nie z tego przepisu ;-) - jakieś tam drobne niespójności i 2??? a opinię z pracy mam lepszą niż z innych które mam na 3 i 4 - paranoja ;-)
 
Piot napisał:
Ja w swojej pracy napisałem, że w akcie oskarżenia był niewłaściwie sformułowany zarzut dot. art. 157 (spowodowanie uszczerbku na zdrowiu) poprzez pominięcie art. 18 par. 3 (pomocnictwo). Dostałem 4.

Gratuluję! Ja się tego nie czepiałam, pisałam tylko że sąd nie zauważył ale też pisałam 18 1 lub 3 i dostałam 2

A i może ktoś mi powie z czego wynika niemożność odroczenia przez sąd wykonania środka karnego? Z 46 to nie wynika - dzisiaj mam termin odwołania, ale tak czy siak chciałabym wiedzieć.
 
zomada napisał:
Powołałem jedno czy dwa orzeczenia, które dotyczyły właściwie identycznego stanu faktycznego i w nich skarżący też powołali właśnie te zarzuty, nie pamiętam czy powoływali też jakieś zarzuty procesowe.

Ja nie powoływałem żadnych procesowych, skoro skarżący potwierdzili że zapoznali się z materiałem procesowym i nie wnosili żadnych zastrzeżen ani nie wnosili o przeprowadzenie dodatkowych dowodów.

Witam
Ja pisałam o stwierdzenie nieważności, te same materialne co kolega - bez orzecznictwa i procesową, a w uwagach, że jak ją unieważnią, to ta pierwotna się uprawomocni, więc trzeba będzie się odwołać i mnie oblali ;-) Ogólnie się czepiali, nawet adresu - chociaż był w nagłówku ;-) KATOWICE
 
krakow771 napisał:
Przyłączam się do pytania;)

JA pisałam przedwstępną ale na 195.000 - zsumowałam to wszystko co oni chcieli - i odjęłam co im sąd zasądził - skarżyłam niewłaściwe zastosowanie 390 w zw 361 i błędną wykładnie 390 par 3 i dostałam 3, za to karne i admin w plecy - i dalej nie rozumiem za co?
 
Bolero napisał:
Choćby 232 i 233 kpc... Ale w zależności od tego, co kto skarżył, nie było to bezwzględnie konieczne, więc na pewno jest ktoś kto nie podnosił tych zarzutów, a zdał... Dlatego zależy mi, żeby się ze mną skontaktował...:(

JA pisałam 190 tys, bez procesowych z przedwstępnej i mam 3
 
martusia_q napisał:
Witam po dłuższej nieobecności.
Gratuluję tym, którzy zdali i trzymam kciuki za tych, którzy się będą odwoływać.
Ja należę do tej drugiej grupy... Poległam z cywila.
Skarżyłam 390 par. 1 kc, wart. przedmiotu zaskarżenia 25 tys;
W uzasadnieniu do oceny wskazano, że błędnie przyjęłam, że strony łączy umowa przedwstępna, tj. naruszono 389 w zw. z 65par. 2 kc, ale przy tym założeniu można uznać za trafne zastosowanie 390 par. 1 kc w zw. z 471, z tym że zarzuty apelacji nie prezentują takiego wywodu.

Czy jest na forum ktoś, kto skarżył przedwstępną do 25 tys, bez powoływania się na 471 i zdał? jeśli tak, to czy mogę prosić o informację, dlaczego komisja uznała takie podejście za prawidłowe, albo przynajmniej pozwalające zdać? :)

JA pisałam przedwstępną na 190 tys bez 471 i zdałam - napisali mi co prawda brak wyraźnego odniesienia, praca przeciętna, w zasadzie prawidłowa argumentacja, ale karne i admin w plecy ;-( mogę posłać na maila - dzisiaj wysyłam odwołanie
 
Wkurzona napisał:
Witam
Ja pisałam o stwierdzenie nieważności, te same materialne co kolega - bez orzecznictwa i procesową, a w uwagach, że jak ją unieważnią, to ta pierwotna się uprawomocni, więc trzeba będzie się odwołać i mnie oblali ;-) Ogólnie się czepiali, nawet adresu - chociaż był w nagłówku ;-) KATOWICE

Jeżeli faktycznie wniosłaś o stwierdzenie nieważności i w uzasadnieniu wskazałaś, że jak stwierdzą nieważność drugiej decyzji to pierwsza się uprawomocni to raczej wiadomo czemu oblałaś...
 
Czy ktoś z was zdał gospodarcze pomimo iż nie miał wszystkich zapisów z umowy poprawnie skonstruowanych albo w ogóle pominął coś z tego co było w założeniach kazusu egzaminacyjnego?
 
kalambury napisał:
Jeżeli faktycznie wniosłaś o stwierdzenie nieważności i w uzasadnieniu wskazałaś, że jak stwierdzą nieważność drugiej decyzji to pierwsza się uprawomocni to raczej wiadomo czemu oblałaś...

No nie tak dokładnie jak to napisałeś i nie w uzasadnieniu tylko w uwagach, ale ja naprawdę jestem cienka z administracyjnego, ale ogólnie jak przeczytałam klucz to się w miarę wpasowałam.
 
Witam towarzyszy niedoli ;) !

Wołam o pomoc w sprawie karnego, bo tylko z tego nie zdałam.
Szkoda, że OIRP w Warszawie nie zamówiła opinii w tym zakresie (jak wiecie są już w extranecie z cywila i administracyjnego).
Jakby tego było mało wczoraj zadzwonili do mnie z OIRP Warszawa i oświadczyli, iż uchwały Komisji nr 2 w której zdawałam są NIEWAŻNE !!
Bo nie wszyscy się podpisali - WSTUD STRASZNY - I JAK TAKA KOMISJĘ UZNAĆ ZA AUTORYTET :D
 
Powrót
Góra