Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
loyd30 napisał:
PS - na właśnie napisałem w skardze, że nie ustalił. Tylko nie napisałem o tym cholernym wznowieniu (ale generalnie z treści uzasadnienia tak wynika więc ok).

co innego NIE USTALIŁ, a co innego NIE MIAŁ PRAWA USTALAĆ.
 
To co miał wydać postanowienie o wznowieniu i co dalej ......

Po tym postanowieniu organ powinien dokonać ustaleń faktycznych ..... Przeszedłem odrazu do tego z pominięciem postanowienia ..... To błąd wiem - ale na pewno nie na ndst.
 
I mam ten sam błąd, bo ograniczyłem się do tego, że nie przprowadził postęowania, że nie wyjaśnił, że olał twierdzenia klienta i w końcu, że źle ustalił.

Oparcie się na takich zarzutach w sytuacji, gdy klientem były właściciel działki oddalonej o 2 km mogłoby być problematyczne z uwagi na skutecze chronienie klienta. Ale skoro to że klient miał status strony w PnB było oczywiste (jest jakieś orzeczenie, że sąsiedzi są de facto zawsze w obrębie oddziaływania) sprawia, że skuteczne powinny być wszytskie skargi, także te, które oparły się tylko na 28 PrBud i tych pitu-pitu z kpa (7,77,80, 107).

Muszę się jeszcze uporać mentalnie z błędnym zarzutem z karnego w czynie II (zarzucałem materialne). Na dziś wystarczy.

Merry Corpus Christi...
 
igciu napisał:
I mam ten sam błąd, bo ograniczyłem się do tego, że nie przprowadził postęowania, że nie wyjaśnił, że olał twierdzenia klienta i w końcu, że źle ustalił.

Oparcie się na takich zarzutach w sytuacji, gdy klientem były właściciel działki oddalonej o 2 km mogłoby być problematyczne z uwagi na skutecze chronienie klienta. Ale skoro to że klient miał status strony w PnB było oczywiste (jest jakieś orzeczenie, że sąsiedzi są de facto zawsze w obrębie oddziaływania) sprawia, że skuteczne powinny być wszytskie skargi, także te, które oparły się tylko na 28 PrBud i tych pitu-pitu z kpa (7,77,80, 107).

Muszę się jeszcze uporać mentalnie z błędnym zarzutem z karnego w czynie II (zarzucałem materialne). Na dziś wystarczy.

Merry Corpus Christi...

Igciu to teraz ja Cie podniosę na duchu. Też mam materię i uważam że ok ponieważ sąd ustalił co miał ustalić czyli, że "napastnik" napierał na klienta mimo, iże ten nie chcąc konfrontacji odsuwał się. Pytałam członka komisji i on powiedział, że tak jest ok, ale jeżeli ktoś postawił bład i dobrze to uzasadnił też będzie ok. Co więcej dużo ludzi nie zarzucało pkt 2 wcale i mimo to przy względnie poprawnej apelacji powinni mieć zdane.
 
To wogóle nie są jakieś duże błędy w mojej ocenie (dot. adm i karnego).

Jak skarga (czy apelacja) jest formalnie ok., zarzuty prawidłowe a uzasadnienie trzyma się kupy to moim zdaniem jest ok.
 
loyd30 napisał:
To wogóle nie są jakieś duże błędy w mojej ocenie (dot. adm i karnego).

Jak skarga (czy apelacja) jest formalnie ok., zarzuty prawidłowe a uzasadnienie trzyma się kupy to moim zdaniem jest ok.

Jest OK !!!

Wyluzujcie już i zaczekajcie na oceny. Jak by oceniali wszystko tak jak tu piszemy to zdających było by może 5 % !!!

O tej administracji wszystko już było napisane. Ale podsumujmy.

Najprawdopodobniej clue kazusu było:

Wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego z uwagi na brak udziału w postępowaniu - skutki ustalenia braku przymiotu strony przez skłądającego podanie
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2010-09-16, I OSK 1513/09
Opubl: Legalis
Teza:
Co do zasady, w sytuacji gdy wniosek o wznowienie opiera się o przesłankę z art. 145 § 1 pkt 4 KPA i zawiera stwierdzenie, że składający to podanie podmiot uważa, iż przysługiwał mu przymiot strony w postępowaniu, w którym został pominięty, to weryfikacja tych twierdzeń następuje w następnej fazie postępowania prowadzonej po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania. Nie oznacza to jednak, iż w każdym przypadku koniecznym jest wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania i przeprowadzenie postępowania w tym zakresie (oceny statusu strony). Jeżeli bowiem w świetle okoliczności sprawy w sposób ewidentny, nie budzący żądnej wątpliwości wynika, że wniosek składa podmiot niebędący stroną, organ wydaje na podstawie art. 149 § 3 KPA decyzję o odmowie wznowienia postępowania.

Są jeszcze inne orzeczenia tego typu. Jeżeli ktoś podniósł samo naruszenie 149 nie podając, że organ miał obowiązek badać to po wznowieniu to i tak po wniesieniu skargi do WSA sąd może to wziąć pod uwagę z urzędu jak to zauważy.

Jeżeli ktoś zarzucał samo nieuznanie naszego klienta jako strony na podstawie 28 bud oraz brak ustalenia przez organ kręgu oddziaływania (czy też stron) to WSA może również z urzędu zwrócić uwagę na te okoliczności (tj. kwestie wznowienia).

Reasumując: wniesienie skargi nawet bez 145 i 149 nie przesądza o jej bezskuteczności co powinno oznaczać ocenę pozytywną dla zdającego (w moim mniemaniu).

:beer: :beer:
 
jeżeli mogę się wtrącić jako ktoś kto przeżył ubiegłoroczny egzamin, myślę, że stwierdzenie , że skuteczna, czyli taka, którą sąd uwzględni, skarga do wsa (czy też inne środek zaskarżenia np. w cywilu , czy karnym) powinna być na ocenę pozytywną , jest wadliwe.

z tego co piszecie (nie znam treści kazusu z części adm) - w części administracyjnej był oczywisty błąd, przynajmniej dla kogoś kto siedzi w pr administracyjnym, czyli np dla sędziego wsa, zatem podejrzewam, że skarga wniesiona do WSA , w której byłoby jedno zdanie: że nie zgadzam się z rozstrzygnięciem , bo jest ono niesprawiedliwe" , byłaby skuteczna i sąd zrobiłby co do niego należy.
tylko pytanie czy zawodowy pełnomocnik powinien pisać takie skargi. oczywiście jest to skrajny przykład.

co do zagadnienia - od dłuższego czasu jest tak (przynajmniej w organie w którym ja działam), że dopiero po wznowieniu można oceniać czy ktoś jest stroną. i oczywiście sa te wyroki, które przy "oczywistości" pozwalają odmówić wznowienia, tylko że w realnym świecie takie oczywistości się prawie nie zdarzają.

nie wiem jak było w waszym kazusie na egz, ale chyba to i tak nie ma znaczenia, bo przecież nawet gdyby ten wasz klient z kazusu nie był stroną i byłoby to w zasadzie oczywiste, niewątpliwe i bezsporne (co według niektórych orzeczeń pozwalałoby odmówić wznowienia post) , to pisząc w jego imieniu skargę - zarzucałbym, że organy dopiero po wznowieniu powinny oceniać jego status.
 
Kofek napisał:
Reasumując: wniesienie skargi nawet bez 145 i 149 nie przesądza o jej bezskuteczności co powinno oznaczać ocenę pozytywną dla zdającego (w moim mniemaniu).

Wiem, że idzie długi weekend, ale nie rozluźniajmy zbytnio rygorów formalnych. Jakbyś napisał w skardze, że Ci się postanowienie II instancji nie podoba, bo jest spieprzone, to WSA i tak by je uchyliła. Żadnych w sumie zarzutów nie musisz stawiać, a WSA i tak powinno zastosować art. 145 i 149. To jest egzamin, coś z tego choć w części powołać trzeba było, bo taką skargę bez najważniejszego to klient sobie sam może przygotować. My bierzemy za to pieniążki, duże pieniążki.
 
Nie wiem, Radco 30 kim jesteś, ale ubiegłeś mnie i napisałeś dokładnie to co ja chciałem, ale ładniej
 
Zresztą logowanie się na forum ludzi, którzy dopiero co zdawali egzamin, z pozycji kogoś, kto zdał, wydaje mi się podejrzane. Bo założę się, że się uśmiech na Twojej twarzy rysuje, myśląc, dobrze im tak, sam przez to przechodziłem :)
 
Ale jeśli w skardze podniosłeś zarzuty, które: (i) są zasadne w stanie sprawy; (ii) prowadziłyby samodzielnie, tj. niezależnie od tego, co WSA bierze z urzędu, do uchylenia zaskarżonej decyzji, (iii) formalnie skarga jest ok, a uzasadnienie w miarę gramotne; to czy z uwagi na fakt, że był zarzut prawdopodobnie lepszy, prostszy i pewniejszy, który sie pominęło można należy się ocena ndst? No chyba nie...
 
Radca30 napisał:
jeżeli mogę się wtrącić jako ktoś kto przeżył ubiegłoroczny egzamin, myślę, że stwierdzenie , że skuteczna, czyli taka, którą sąd uwzględni, skarga do wsa (czy też inne środek zaskarżenia np. w cywilu , czy karnym) powinna być na ocenę pozytywną , jest wadliwe.

Ja też się z tym zgadzam. To jednak egzamin i trzeba coś organom zarzucić i sensowanie to uzasadnić.

Dopiero taka kombinacja daje podstawę do dst. i więcej.
 
igciu napisał:
Ale jeśli w skardze podniosłeś zarzuty, które: (i) są zasadne w stanie sprawy; (ii) prowadziłyby samodzielnie, tj. niezależnie od tego, co WSA bierze z urzędu, do uchylenia zaskarżonej decyzji, (iii) formalnie skarga jest ok, a uzasadnienie w miarę gramotne; to czy z uwagi na fakt, że był zarzut prawdopodobnie lepszy, prostszy i pewniejszy, który sie pominęło można należy się ocena ndst? No chyba nie...

Ja w ogóle bym stawiał trójczynę, jakby ktoś formalnie wszystko dobrze zrobił i ładne zarzuty popisał, choć zupełnie nie na temat
 
Radca30 napisał:
jeżeli mogę się wtrącić jako ktoś kto przeżył ubiegłoroczny egzamin, myślę, że stwierdzenie , że skuteczna, czyli taka, którą sąd uwzględni, skarga do wsa (czy też inne środek zaskarżenia np. w cywilu , czy karnym) powinna być na ocenę pozytywną , jest wadliwe.

Raczej się nie zgodzę. Jeżeli było kilka naruszeń dokonanych przez oba organy, a skarżący nie wskaże tego najistotniejszego ale wskaże inne, które pozwalają na uwzględnienie skargi to dlaczego ocena miała by być negatywna ?

Nie można wszystkich oceniać z punktu widzenia specjalisty w danej dziedzinie, bo to byłoby co najmniej nadużyciem. Wiele osób nie miało styczności z administracją czy też prawem karnym, wiec sformułowanie poprawnego środka odwoławczego, który może zostać uwzględniony powinno spełniać kryteria oceny pozytywnej. Co do cywilnego i gospodarczego to zgodzę się, że jest to główne zajęcie radców i tu kryteria mogą być ostrzejsze, ale należy pamiętać, iż jest to wyłącznie egzamin.

Prawo karne to farsa, żaden z moich znajomych (jak również ich patroni) nie występował w sprawach karnych, co oznacza iż prace w 95 % były tylko i wyłącznie "wypocinami" teoretyków, którzy naczytali się tego prawa wyłącznie na egzamin (również moja skromna osoba). Chyba wszyscy łącznie z MS są tego świadomi.

Z informacji od komisji dotyczących zeszłorocznych egzaminów wynika, że prace (na skutek sporządzenia ich w formie ręcznej) były raczej "podstawowe", a jednak dużo ludzi zdało pisemne. Stosując obiektywne kryteria ich oceny to raczej żadna z tych prac (może poza jakimiś wyjątkami) nie zasługiwała na miano "profesjonalnej".

Może ktoś ma jakiś inne informacje o zeszłorocznym egzaminie ??
 
widzę, że rozkręciłam niezłą burzę. Tak siedzę czytam to i na przemian cieszę się a po kolejnym wpisie zalewam się łzami. Jaśnie Oświecona Komisyjo Wielce Poważana daj mi trójcynę z administracji!
 
Po zeszłorocznym doswiadczeniu powiem, że będą nas ostro uwalać na różnych błędach. Dopiero komisja II stopnia po rozsądnie napisanym odwołaniu przywróci do życia część osób, nawet sporą część.

Nie liczcie na zdanie, gdy np. umowa została zawarta przez członków zarządu - to będzie w oczach komisji niewybaczalny błąd. Ja też nie jestem pewien swej umowy, mimo że takiego błędu nie mam....
 
blablab napisał:
widzę, że rozkręciłam niezłą burzę. Tak siedzę czytam to i na przemian cieszę się a po kolejnym wpisie zalewam się łzami. Jaśnie Oświecona Komisyjo Wielce Poważana daj mi trójcynę z administracji!

A jakie masz w ogóle dokładnie zarzuty?
 
no pisałam już na ten temat sporo na ostatnich kilku stronach. poszłam w zła stronę i zarzucałam, że odmówił przymiotu strony... 28 budowlanki, 7,77,80,107 w zw. ze 126 i dotego 145 w zw z 28 k.p.a. ale wszystko w kierunku błednego uznania, że nie jest stroną. Zarzuciłam Wojewodzie okrutne lenistwo i fatalne uzasadnienie postanowienia, praktycznie uniemożliwiające jego kontrolę.
 
Kofek napisał:
Z informacji od komisji dotyczących zeszłorocznych egzaminów wynika, że prace (na skutek sporządzenia ich w formie ręcznej) były raczej "podstawowe", a jednak dużo ludzi zdało pisemne. Stosując obiektywne kryteria ich oceny to raczej żadna z tych prac (może poza jakimiś wyjątkami) nie zasługiwała na miano "profesjonalnej".

Może ktoś ma jakiś inne informacje o zeszłorocznym egzaminie ??

A ja słyszałem od sędziów, że dobrze by było, gdyby adwokaci choć w części tak pisali na co dzień apelacje (pod względem formalnym i formułowania zarzutów), jak apl. rad. na egzaminie. Powinniśmy być z siebie dumni :beer:
 
Powinno być ok - ale może dlatego tak pisze, bo ...:beer::beer:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra