Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
tak, ale rozumiem, że te osoby będą uwzględniane chyba w wynikach i traktowane jakby nie zdaly z niczego.
poza tym już pierwszego dnia było u nas co najmniej dwa stoliki wolne wiec na starcie było mniej niż 70 osób
 
Jak ktoś już zdał egzamin i chce otwierać kancelarie to przypomonam że może sięgnąć po fundusze unijne na rozpoczęcie własnej działalnościgospodarczej oraz fundusze z powiatowego urzędu pracy , bo takie pytanie tu padło.
 
wawka30 napisał:
tak, ale rozumiem, że te osoby będą uwzględniane chyba w wynikach i traktowane jakby nie zdaly z niczego.
poza tym już pierwszego dnia było u nas co najmniej dwa stoliki wolne wiec na starcie było mniej niż 70 osób

z tego co pamiętam, to one wyleciały na cywilnym.
 
slyszalem o tym... 2 osoby za porozumiewanie sie polecialy, a jedna za jakies materialy.... ale nie wiedzialem ze u was...
 
kirk napisał:
slyszalem o tym... 2 osoby za porozumiewanie sie polecialy, a jedna za jakies materialy.... ale nie wiedzialem ze u was...

za materiały to z hali nr 2
 
loyd30 napisał:
No to komisja pojechała po bandzie ....

W Warszawie zdarzały się różne rzeczy np. nie zapisywały się prace i ludziom robili zdjęcia monitora komp.

Ogłosili też żeby nie włączać klawiczy ctrl V bo to grozi wykasowaniem pracy:D
 
odpowiadam zbiorczo: hali nr 2 nie było tylko 1 i 3; w jedynce były komisje od 1 do 10 a w trójce od 11 do 18; te osoby co wyleciały były z komisji nr 7 - jedna za gadanie czy materiały - nie wiem bo siedziała z tylu a ja wylosowałam bardziej poczatkowy rzad, oprócz tego te dwie osoby co się zamknęły w kabince w ubikacji i gadały to też podobno były z mojej komisji
 
W Zielonej Górze pogrom był na części administracyjnej, przy czym nie znane są kryteria ocen komisji z tej części. Ciężko wyciągnąć jakiekolwiek wnioski. Zdawali ci co nie mieli zarzutu z art. 149 kpa. To jest pewne, ponieważ zdający konsultowali się zaraz po egzaminie i przez cały okres wyczekiwania na wyniki. Treść prac - ilość i rodzaj stawianych zarzutów były porównywalne. Wiemy kto co napisał w swojej pracy. Ci co nie zdali, niestety muszą zapoznać się z pisemną oceną swojej pracy, dopiero wtedy stanie się jasne jaki błąd popełnili. Na pewno będzie fala (bo tak w przypadku tej komisji można napisać) odwołań. Można wysnuć wniosek - ludzie zrobili karygodne błędy formalne, ale czy ten wniosek jest jedyny i słuszny ...? Czy faktycznie taki wystąpił pech, że w pozostałych częściach prace błędów formalnych nie miały a w tej akurat, na nieszczęście zdających, takowe się pojawiły...? Na pewno wszystko się wyjaśni po zapoznaniu się z uzasadnieniem do oceny każdej pracy.
Mogę jeszcze napisać, ze w Zielonej Górze test oblały 2 osoby, cywilne zdali wszyscy i karne również wszyscy. W przypadku umów są sporadyczne przypadki ocen negatywnych (dokładnej ilości nie znam), ale nie było u nas masowego problemu z reprezentacją. Zdarzyły się nawet umowy ocenione na 6.
A w tym wszystkim przeraża tylko widmo kolejnego mega stresu i poświęconej ilości czasu w przyszłym roku - to jest najgorsze i najbardziej dołujące.
Jeszcze jedno muszę dodać, bo takie posty się pojawiały - nie mieliśmy komisji łagodnej, żadna plota po sali nie poszła, ponieważ byliśmy bardzo pilnowani i za najmniejszy szept upominani. Konsultacje były kategorycznie zabronione. Każdy musiał liczyć na siebie i swoją wiedzę. Stanowiska komputerowe były sprawdzane a historia w lexie czyszczona przed kolejnym korzystającym.
Życzę wszystkim tylko pozytywnych wyników i zdecydowanie lepszego humoru i samopoczucia.
 
szamag napisał:
w warszawie zdarzały się różne rzeczy np. Nie zapisywały się prace i ludziom robili zdjęcia monitora komp.

Ogłosili też żeby nie włączać klawiczy ctrl v bo to grozi wykasowaniem pracy:d

ctr+z :)
 
lubuskie napisał:
W Zielonej Górze pogrom był na części administracyjnej, przy czym nie znane są kryteria ocen komisji z tej części. Ciężko wyciągnąć jakiekolwiek wnioski. Zdawali ci co nie mieli zarzutu z art. 149 kpa. To jest pewne, ponieważ zdający konsultowali się zaraz po egzaminie i przez cały okres wyczekiwania na wyniki. Treść prac - ilość i rodzaj stawianych zarzutów były porównywalne. Wiemy kto co napisał w swojej pracy. Ci co nie zdali, niestety muszą zapoznać się z pisemną oceną swojej pracy, dopiero wtedy stanie się jasne jaki błąd popełnili. Na pewno będzie fala (bo tak w przypadku tej komisji można napisać) odwołań. Można wysnuć wniosek - ludzie zrobili karygodne błędy formalne, ale czy ten wniosek jest jedyny i słuszny ...? Czy faktycznie taki wystąpił pech, że w pozostałych częściach prace błędów formalnych nie miały a w tej akurat, na nieszczęście zdających, takowe się pojawiły...? Na pewno wszystko się wyjaśni po zapoznaniu się z uzasadnieniem do oceny każdej pracy.
Mogę jeszcze napisać, ze w Zielonej Górze test oblały 2 osoby, cywilne zdali wszyscy i karne również wszyscy. W przypadku umów są sporadyczne przypadki ocen negatywnych (dokładnej ilości nie znam), ale nie było u nas masowego problemu z reprezentacją. Zdarzyły się nawet umowy ocenione na 6.
A w tym wszystkim przeraża tylko widmo kolejnego mega stresu i poświęconej ilości czasu w przyszłym roku - to jest najgorsze i najbardziej dołujące.
Jeszcze jedno muszę dodać, bo takie posty się pojawiały - nie mieliśmy komisji łagodnej, żadna plota po sali nie poszła, ponieważ byliśmy bardzo pilnowani i za najmniejszy szept upominani. Konsultacje były kategorycznie zabronione. Każdy musiał liczyć na siebie i swoją wiedzę. Stanowiska komputerowe były sprawdzane a historia w lexie czyszczona przed kolejnym korzystającym.
Życzę wszystkim tylko pozytywnych wyników i zdecydowanie lepszego humoru i samopoczucia.

kurcze, to faktycznie dziwne... moze ktos puscil na hali pomysl niewaznosci i mimo tego jak was pilnowali, jakos sie rozeszlo i dlatego...?
 
No właśnie mówię (piszę) - jak ktoś skarżył decyzję o pozwoleniu na budowę (była w aktach), to chyba lipa ???? (a byli i tacy magicy) .....
 
loyd30 napisał:
No właśnie mówię (piszę) - jak ktoś skarżył decyzję o pozwoleniu na budowę (była w aktach), to chyba lipa ???? (a byli i tacy magicy) .....

no to faktycznie magicy, ale z tego powodu nalezy sadzic ze aplikacja radcowska w ZG nie byla szkola magii... to by bylo dziwne aby polowa nie zrozumiala tresci zadania :)
 
kirk napisał:
no to faktycznie magicy, ale z tego powodu nalezy sadzic ze aplikacja radcowska w ZG nie byla szkola magii... to by bylo dziwne aby polowa nie zrozumiala tresci zadania :)

C...j wie co oni tam zbiorowo wykombinowali ..... Stres olbrzymi i wiem po sobie, że jak wszyscy na około piszą inaczej niż ja to ja zmieniam tak jak reszta.
 
loyd30 napisał:
C...j wie co oni tam zbiorowo wykombinowali ..... Stres olbrzymi i wiem po sobie, że jak wszyscy na około piszą inaczej niż ja to ja zmieniam tak jak reszta.

haha ja tek zrobilem, i dlatego drże aby przepuscili mnie z zaskarzeniem odsetek z pkt I... stwierdzilem ze ci co byli obok nie moga sie myllic :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra