J
JohnyKozak
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 144
igciu napisał:A mnie to np. w ogóle nie dziwi. Z Twoim podejściem pogodziłbym się z wytycznymi i wyrokiem ndst z admina, bo "nie rozumiem istoty wznowienia", a przecież jest "utrwalona linia orzecznicza".
Po czym się okazało, że tych linii orzeczniczych to się kilka narobiło i to raczej egzamin jest w tym zakresie wadliwy, a nie moja skarga, która spełnia wszystkie kryteria z ustawy (zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje), przy czym interes strony zabezpiecza lepiej niż skarga oficjalnej linii partii.
Na okrągło spotykam ludzi z problemami prawnymi, którym jakaś papuga powiedziała, że "łoooo, Paaanie, przerąbane, tego to się nie da odkręcić, zrobić itd.". A następnie się okazuje, że się da, tylko trzeba myśleć samodzielnie i kreatywnie poszukać rozwiązania.
Ludzie z wadliwą reprezentacją doskonale wiedzą jaki mają problem. Niezależnie czy to nieważność, czy bezskuteczność, problem jest. A to, że walczą szukając argumentów/orzecznictwa/doktryny? To i bardzo dobrze, że walczą. Na tym ten zawód polega...
Cytuję klasyka: "Mądrego to aż przyjemnie posłuchać".