N
(Nie)pewna
Stały bywalec
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 560
zomada napisał:loyd30 napisał:Tam chyba trzeba bylo postawić przede wszytskim zarzut naruszenia art. 65 par.2 kc - sąd zamiast ustalić, że to była umowa developerska ustalił, że była to umowa przedwstępna. Naruszenie 471 jest już tylko konsekwencją rozumowania sądu.
QUOTE]
Tak, ale zdawały osoby, które miały tylko 471 kc, czyli jeden z najbardziej wszechstronnych i ogólnych zarzutów w prawie cywilnym.
Zdawały nawet osoby, które stawiały tylko zarzut naruszenia przepisów o umowie przedwstępnej, ale skarżyły wszystko wywodząc, że mimo iż jest to umowa przedwstępna, to deweloper jest odpowiedzialny za całą szkodę. Tak naprawdę wystarczyło dobrze określić zakres zaskarżenia, czyli skarżyć całość i można było zdać.
Zgadzam się. Tak było. Ja pisałam 390 i 471 i max wpz.
Na administracyjnym też prosto. Zarzut materialny. Bez czarów.
Za to na karnym się zamotałam i efekt mamy.
Też mi się wydaje, że błąd w ustaleniach łączy się z procedurą, ale bardziej to widzę w cywilu niż w karnym, gdzie można logicznie rozumować i wybrać dowody, a jednak nie naruszając procedury, popełnić błąd. No chyba, żeby wtedy dokładać sądowi z art. 410kpk.