Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Według mnie skoro odstępuje to wywołuje skutki z art. 494 kc, a zgodnie z tym przepisem uprawnienie strony odstępującej od umowy wzajemnej, poza roszczeniem zwrotnym obejmuje też roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej niewykonaniem zobowiązania przez drugą stronę. To jasno wynika z przepisu.
 
Ale skoro w 493kc jest mowa o tym, że w zaistnieniu przesłanek tam podanych druga strona może albo.......... albo odstąpić od umowy, to czy wybór tego odstąpienia nie zamyka drogi do skorzystania z 494kc?
To jest dziwne, bo skutek odstąpienia normalnie rodzi uprawnienia z 494kc, ale w takim razie dlaczego w 493kc jest ta alternatywa? I to rozłączna?
 
Sie tam martwisz - zaskarżasz wyrok zawsze w całości a w pozwie zawsze wnosisz o jak najwięcej.

Prosta zasada obowiązująca od zawsze na egzaminie radcowskim :!::lol:

Tzn - w całości mam na mysli całość rozstrzygnięcia nie po myśli Twojego klienta ....
 
Ale mnie akurat męczy ta redakcja obu przepisów. Czy to ma jakiś cel, którego nie dostrzegam? Oczywiście klient,który odstąpił od umowy, bo kontrahent okazał się być nieuprawnionym do wykonania zlecenia, przez co rzecz jest niemożliwa, poszedłby do sądu z pozwem o odszkodowanie, a wcześniej zwrot tego, co już sam świadczył. Przy czym odszkodowanie bym oparła raczej może na 471kc dla ostrożności. Ale w takim razie o co chodzi z tymi dwoma przepisami? Bo to wygląda tak,że przy niemożliwości świadczenia jak wybiorę odstąpienie, nie mogę już żądać naprawienia szkody z tego przepisu. Tylko chyba więc na zasadach ogólnych, tak?
 
Ja to tak rozumiem, skoro art. 494 kc nie określa zasad odpowiedzialności to dochodzi się na zasadach ogólnych z art. 471 kc.
 
(Nie)pewna napisał:
rzy czym odszkodowanie bym oparła raczej może na 471kc dla ostrożności.

Dla ostrożności to najlepiej nie podwać w pozwie podstawy prawnej.

To 2 zasada na egzaminie (i dlatego nie będzie pozwu :):)).

Jak pozew to: określasz żądanie, podajesz stan faktyczny, dowody a dalej to niech się już sąd martwi a ty masz 4 ....
 
Ja bym żądała na podstawie art. 471 w zw. z art. 494 kc.
 
loyd30 napisał:
Dla ostrożności to najlepiej nie podwać w pozwie podstawy prawnej.

To 2 zasada na egzaminie (i dlatego nie będzie pozwu :):)).

Jak pozew to: określasz żądanie, podajesz stan faktyczny, dowody a dalej to niech się już sąd martwi a ty masz 4 ....

No od pełnomocnika profesjonalnego sądy wymagają podania podstawy prawnej. Nie pamiętasz rozpraw? Jeszcze mi się nie zdarzyło reprezentować czy to jako aplikant czy obserwować pełnomocników, a sąd by nie zapytał: panie mecenasie, pani mecenas,......., a podstawa ?
Natomiast jak chodziłam jako pracownik przedsiębiorcy już tak nikt nie haczył. Chyba, że stronę przeciwną, po której był radca.
Więc podstawę trzeba podać.

jamona

Myślę, że tak, jak Ty podajesz też bym zrobiła. Nadal jednak mnie trawi to, że co spojrzę w kodeks, to odnajduję różne "nowości"......
 
To już chyba tak musi być w tej fazie przed egzaminem :). Ja też na wyrywki zaglądam w różne przepisy. Nie mogę się skupić na jednym. Ogólnie ogarnia mnie coraz większy stres.
 
(Nie)pewna napisał:
No od pełnomocnika profesjonalnego sądy wymagają podania podstawy prawnej. Nie pamiętasz rozpraw? ....

No pamiętem, że zawsze wtedy mówiłem, że nie mam obowiązku podawania podstawy prawnej i się sąd zamykał.

Obecnie idzie to w tą stronę, że jak podasz podstawę to co niektórzy sędziowie zaczynają czuć się tym związani więc po co ryzykować. Wnosisz, ustalasz stan faktyczny, podajesz dowody a o resztę niech się martwi sąd ...
 
loyd30 napisał:
No pamiętem, że zawsze wtedy mówiłem, że nie mam obowiązku podawania podstawy prawnej i się sąd zamykał.

Obecnie idzie to w tą stronę, że jak podasz podstawę to co niektórzy sędziowie zaczynają czuć się tym związani więc po co ryzykować. Wnosisz, ustalasz stan faktyczny, podajesz dowody a o resztę niech się martwi sąd ...

Jest taki blog podobno sędziego ( ale chyba tak sądząc po wpisach), zatytułowany sub_ iudice. Ojjj jakże by się sędzia ucieszył na takie dictum pana mecenasa. ihihihih
Nici z A6 - porysowana by była laguną sędziego, jak nic :)
 
Choć osobiście muszę przyznać, że pełnomocnik powinien mieć obowiązek podania podstawy prawnej - mało tego sąd powinien rozpoznawać sprawę w granicach tej podstawy.

Wyeliminowałoby to z rynku natychmiast 60 % adwokatów ....
 
Czytasz go? Moim zdaniem trochę nawiedzony ten sędzia i momentami nieco zbyt radykalny, ale warto wysłuchać argumentów podanych od kogoś zza dużego stołu.

jamona
Gdzie zdajesz?
 
Zerknęłam z ciekawości, podoba mi się taki styl pisania.
Zdaję w Krakowie.
 
Czy robicie te ustawy ustrojowe? Prokuraturę i SN? Nie pamiętam ile pytań było z tego ostatnio. Nie uśmiecha mi się czytanie tego, ale w głowie wiele mi nie zostało z poprzednich czytań. Już mi wywietrzała własność przemysłowa, a o ubezpieczeniach nie powiem - wszystkich.
Jeszcze chwila, a zacznę się bać testu......:o
 
Też mam wrażenie, że wszystko ulatuje z głowy, ale myślę, że na teście się coś skojarzy :).
 
Test jest najstraszniejszą częścią tego egzaminu :!::!:
 
To teraz z karnego. Pytanie.
Czy w razie skarżenia wyroku sądu wobec dwóch oskarżonych możemy stawiać różne wnioski apelacji? Wobec jednego oskarżonego uchylenie, a wobec drugiego zmianę? Oczywiście rzecz nie dotyczy przewinień identycznych - jednak skarżymy jakieś rozstrzygnięcia odnośnie obu oskarżonych. Można?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra