Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Podaj przykład. Bo ja to się akurat najbardziej boję karnego, którego nie czuję "ni huhu" ;O(
 
loyd30 napisał:
Choć osobiście muszę przyznać, że pełnomocnik powinien mieć obowiązek podania podstawy prawnej - mało tego sąd powinien rozpoznawać sprawę w granicach tej podstawy.

Rekalamcje zgłszać do Rzymian. To oni wymyślili "dajcie mi fakty, a ja dam wam prawo" - i tak to funcjonuje w naszej kulturze prawnej od wieków.
 
Spoko - korporacja sędziów sobie z tym poradzi ....
 
(Nie)pewna napisał:
To teraz z karnego. Pytanie.
Czy w razie skarżenia wyroku sądu wobec dwóch oskarżonych możemy stawiać różne wnioski apelacji? Wobec jednego oskarżonego uchylenie, a wobec drugiego zmianę? Oczywiście rzecz nie dotyczy przewinień identycznych - jednak skarżymy jakieś rozstrzygnięcia odnośnie obu oskarżonych. Można?

Ja uważam, że najlepiej byłoby napisać dwie oddzielne apelacje, po jednej dla każdego oskarżonego.
 
(Nie)pewna napisał:
To teraz z karnego. Pytanie.
Czy w razie skarżenia wyroku sądu wobec dwóch oskarżonych możemy stawiać różne wnioski apelacji? Wobec jednego oskarżonego uchylenie, a wobec drugiego zmianę? Oczywiście rzecz nie dotyczy przewinień identycznych - jednak skarżymy jakieś rozstrzygnięcia odnośnie obu oskarżonych. Można?

Można. I nie trzeba pisać dwóch osobnych apelacji, jeśli jest jeden obrońca. Wyrok ma przecież części. Zarzuty i wnioski apelacji stawiamy do konkretnych pkt wyroku. A tym samym co do oskarzonego A możemy formułować inne zarzuty niż do oskarżonego B, jednocześnie stawiając zarzuty też im wspólne (najczęściej będzie to naruszenie procedury). Następnie formuujemy różne wnioski, jeżeli taka potrzba zachodzi.
 
loyd30 napisał:
Czy ktoś wysłał zapytanie do MS w trybie dostępu do informacji publicznej o skład zespołu układającego pytania i zadnia na egzamin i skład tego zespołu w poprzednich latach ?
Ja wysłałem tydzień temu - nie o skład z zeszłego roku, lecz z tego.
A ściślej o treść zarządzenia ministra, które (bardzo ciekawe!) nie ukazało się w Dzienniku Urzędowym.
Nie odpuszczę im i jak mi nie dadzą, zrobię porządną rozpier...chę!
 
Witajcie
Pozdrawiam wszystkich zdających i uczących się ;-) ja też pomału zaczynam twierdzić,że test to najgorsza część egzaminu;-(mam przeczytane wszystkie ustawy ale jak powtarzam i patrzę na to jak na całkowitą nowość ,porażka jakaś, mam wrażenie ,że nic nie pamiętam
Mam też pytanko ze spółek- jak obliczacie wartość przedmiotu sporu przy zaskarżaniu uchwał??znalazłam - Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie,z dnia 23 sierpnia 1996 r.,I ACz 755/96: W sprawie o unieważnienie uchwały walnego zgromadzenia wspólników wartości przedmiotu sporu nie ustala się według wartości przedmiotu objętego uchwałą, jak też według wartości udziału wspólnika, który wytacza powództwo, lecz ustala się ją swobodnie według [B]interesu, jaki dla tego wspólnika przedstawia unieważnienie uchwały, a ten polega na różnicy między wartością, jaką można osiągnąć w razie unieważnienia uchwały, a wartością jaką przedstawia przedmiot w razie utrzymania uchwały w mocy.[/B]
macie jakieś doświadczenia??
 
Opłata jest stała - 2000 zł więc wpisz sobie wartość jaką uważasz za stosowną - i tak tego nikt nie będzie weryfikował (no chyba, że jakąś abstrakcję walniesz totalną).

Piot - a w którym Dzienniku Urzedowym MS było zarządzenie o powołaniu poprzedniego zespołu d/s zadań i pytan MS :?:
 
Katowice sorki, o Kielcach nie pomyślałam ;-)
 
ann_torun napisał:
W sprawie o unieważnienie uchwały walnego zgromadzenia wspólników wartości przedmiotu sporu nie ustala się według wartości przedmiotu objętego uchwałą, jak też według wartości udziału wspólnika, który wytacza powództwo, lecz ustala się ją swobodnie według [B]interesu, jaki dla tego wspólnika przedstawia unieważnienie uchwały, a ten polega na różnicy między wartością, jaką można osiągnąć w razie unieważnienia uchwały, a wartością jaką przedstawia przedmiot w razie utrzymania uchwały w mocy.[/B]
macie jakieś doświadczenia??

Moim zdaniem tutaj wps jest w istocie ważny tylko dla kosztów zastępstwa. Chyba, że rozporządzenie mówi tam coś konkretnego i nie liczy się wynagrodzenia według widełek...
Takich rzeczy nie będzie. Nie martw się :)

Jak mnie to cieszy, że masz takie same objawy odnośnie nauki.
Ja też mam wrażenie,że to takie tłuczenie kamieni. Wszystko na pamięć.
Do tego jeszcze to moje de javu ( czy jak to się tam pisze.....)


Słuchajcie proszę teraz z innej beczki:
Czy w sprawie o zasiedzenie nieruchomości gruntowej wraz ze służebnością drogową płacilibyście od wniosku 2000 czy 2200 złotych?
Dodam, że generalnie nie jest możliwe zasiedzenie tej nieruchomości bez korzystania ze służebności jako takiej. Czy tutaj opłata za wniosek od służebności nie jest skonsumowana przez tę wyższą?
 
Ale mi się już nie chce uczyć ..... Już mi nic nie wchodzi !!!!!!!!

AAAAAAAAAAAAAA *(#&*^*&#W^Q@*&%^Q@ !!!!!!!
 
Ktoś pytał wcześniej o jakieś opracowanie z Unii Europejskiej. Ja na razie ograniczyłem się jedynie do przeczytania tegoż:

http://parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/4C41278E22B14365C1257799003DC0AC/$file/System_instytucjonalny.pdf

Wydaje się, że targetem tego opracowania są raczej przedszkola i szkoły podstawowe... :D Ale nie wiem czy znajdę czas na czytanie samych traktatów.


Co do robót budowlanych, to właśnie ja wcześniej pisałem, że wydaje mi się, że możliwe jest zadanie z tego tematu, ale to po prostu dlatego, że właśnie piszę apelację z tym związaną i uważam,że można ładnie tutaj egzaminowanych przećwiczyć.

Ale takich potencjalnych tematów, w toku pracy zawodowej, może wyłonić nam się wiele - np. na przyszły tydzień planuję pisanie apelacji z pogranicza cywila / prawa pracy i ubezpieczeń społecznych (odszkodowanie i zadośćuczynienie za wywołanie tzw. choroby 'parazawodowej'). To też byłoby fajne na egzamin, w szczególności pod kątem wyszukania odpowiedniego orzecznictwa...

Edit: mam nadzieję, że wrzucanie linków takich jak ten powyżej nie jest zabronione... ;) Jeżeli jednak tak i moderator go wykasuje, to proponuję po prostu wpisać w googlach 'system instytucjonalny UE'.
 
Ostatnia edycja:
Tak, tak. Wydaje mi się, że trzeba zaglądnąć do tych robót budowlanych i przy okazji do prawa budowlanego. Chociaż też jest dość fajnym zagadnieniem rzucenie w cywilu tej własności intelektualnej, o której pisałam, chyba, że nie będą się w ustawy bawić i dostaniemy coś z kodeksu. A wtedy realna jest skarga pauliańska.
Jeszcze widzę na umowie przewóz rzeczy i dostawę.
Ale jakoś nie wiem co robić, żeby się na to przygotować.

Nikt nie powie co myśli o tych opłatach w zasiedzeniu?
 
Ale w Twoim przykładzie tej służebności jeszcze nie ma, tzn. dopiero ją ustanawiamy w związku z zasiedzeniem własności nieruchomości?

Tak na szybko, bez większego przemyślenia, to płaciłbym 2200 - w przepisach o opłatach w sprawach z zakresu prawa rzeczowego nie masz takiego przepisu dot. "konsumpcji" jak art. 57 przy sprawach dot. KRSu.

Ale z tego co pamiętam, to i tak przy zadaniach egzaminacyjnych jest mało prawdopodobne, żeby kazali nam opłaty liczyć... Wystarcza im wyszczególnienie w załącznikach "dowodu uiszczenia opłaty".
 
No jest widoczne urządzenie, jest praktyka, jest podmiot samoistnie posiadający i jest upływ czasu.
Ja też bym wpłaciła te 2200, bo to już niewielka różnica, skoro i tak 2000 trzeba dać, ale tak mi coś świta, że przy takich roszczeniach, gdzie jedno bez drugiego nie może być dochodzone, opłaca się tylko wyższą opłatę. Jednak mogę się mylić.
Im bliżej tego egzaminu, tym bardziej czuję, że się mogę mylić.
 
Też się nad tym zastanawiałam czy ta służebność już jest czy dopiero ma być. Bo jeżeli już jest (a pisałaś coś o niemożliwości zasiedzenia bez niej), to jest częścią składową nieruchomości władnącej i jako taka podlega zasiedzeniu razem z nieruchomością. Jeżeli jej nie ma to chyba płaciłabym dwie opłaty.
 
(Nie)pewna trzeba liczyć na to, że 6 godzin to wystarczająco dużo czasu na wyjaśnienie wszystkich wątpliwości. Taką mam przynajmniej nadzieję. :)
 
(Nie)pewna napisał:
Ja też bym wpłaciła te 2200, bo to już niewielka różnica, skoro i tak 2000 trzeba dać

Obawiam się, że na potrzeby egzaminu taka argumentacja może być niewystarczająca :D
 
Dlatego trzymam się wersji, którą podałeś, a która obowiązywała w zeszłym roku - nie opłacamy i nie piszemy ile co za co.
A 6 godzin może i wystarczyć, jak człowiek będzie miał sensowną myśl. I na to liczę. Bo na zastanawianie i poszukiwanie na pewno nie ma czasu.
Nie zastanawiałam się wielce nad cywilem i administracją w zeszłym roku i poszły dobrze.
A w karnym kluczyłam, nie wiedziałam, w umowie się rozwijałam niepotrzebnie i plątałam, to i mam. Drugie podejście.
Nasze motto na egzamin - "Pierwsza myśl, jedyna myśl."
 
loyd30 napisał:
Ale mi się już nie chce uczyć ..... Już mi nic nie wchodzi !!!!!!!!
Na pocieszenie nie jesteś sam :wow: w tym całym bagnie, czy bagienku jak kto woli. Ciekawe co byś powiedział za 3cim razem? + małe dziecko ????? trzeba zacisnąć zęby i przetrwać jeszcze te 3 tyg.

A tak z innej beczki to czy ktoś się orientuje jak to będzie w tym ostatnim dniu na kompach? trzeba będzie napisać i oddać najpierw całą jedną a potem drugą pracę, czy można je będzie pisać "równocześnie"? Bo mnie akurat się zawsze coś ciekawego albo zapomnianego przypomina pod koniec pisania tej drugiej pracy.

A co do robót budowlanych to raczej wątpliwe, gdyż było w zasadzie coś z tej gałęzi w 2009 r. /grudzień - umowa/. Chyba raczej wymyślą coś całkiem innego.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra