Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zastaw rejestrowy napisał:
czyli jak powinno byc?

powinno być tak, żeby przekonać recenzenta. jakikolwiek zarzut może być dobry, byle potem w uzasadnieniu przekonał szanownego członka :)
 
Zastaw rejestrowy: napisałbym Ci ale sobie przeglądam wzory na jutrzejszego pewniaka od Ciebie - skargę kasacyjną ;)
 
Ja przy pisaniu posiłkowałem się książką o odpowiedzialności za wypadki komunikacyjne i tam jest napisane, że "w praktyce sądowej pojawiła sią wątpliwość , czy art. 362 kc w ogóle powinien byc stosowany w związku z ustaleniem pieniężnego zadośćuczynienia za krzywdę, skoro okoliczność tę można uwzględnić w ramach 445 par 1 kc w zw. z 444 kc. Wątpliwość tą-niepozbawioną pewnych racji -trudno uznać za słuszną. Przymując bowiem, że 362 kc nie powinien być stosowany, trudno będzie ustalić stopień obniżenia odszkodowania z uwagi na przyczynienie się, co utrudnia kontrolę instancyjną." I jeszcze dalszy wywód na ten temat, który w połączniu z licznymi orzeczeniami SN, które znalazłem na egzaminie przeknał mnie, że jednak 362 wchodził tu w grę.

A w niniejszej sprawie nie powinno być miarkowania na podst. 362, gdyz nie było przesłanki przyczynienia się. I tu zarzut naruszenia 362 uważam za jak najbardziej prawidłowy.
 
Marek.R napisał:
dla tego,ze będąc związany wyrokiem karnym ktory obejmowal zarowno ozrcsenie o winie ale takze zawierał opis czynu czyli stanu faktycznego sąd cywilny nie powinien kwestinowac tych ustalen, a nastepnie z włąsnych ustalen wywodzic o przyczynieniu sie powódki.

Tylko, że jest szereg orzeczeń SN, które mówią, że uznanie za winnego przez sąd karny nie zakazuje sądowi cywilnemu ustalenia, że poszkodowany sie przyczynił.
 
Van_Loosen napisał:
Ja zaskarżyłem wyrok tylko w punkcie III - czyli co do oddalonej części powództwa.

Odsetek z I nie skarżyłem bo dogrzebałem się do wyroku SN ( który zresztą chyba opatrznie zrozumiałem), że sąd jak ustala odszkodowanie na dzień wyrokowania to powinien zasądzic odsetki od dnia wyrokowania, a nie wezwania do zapłaty bo może dojść do sytuacji gdzie sąd zwaloryzuje kowtę dochodzoną pozwem na dzień orzekania i jeszcze zasądzi odsetki wstecznie od dnia wezwania do zapłaty. Jakoś tak to brzmiało.

Jednak teraz po lekturze forum zaczynam żałować, że tych odsetek nie skarzyłem bo to na korzyśc klienta przecież.

Nie wiem czy zauważyliście, nawet jeśli przyjąć, że odsetki nie należały się od dnia wezwania do zapłaty ( czy też 30 dni później zgodnie z ta ustawą o ubezpieczeniach) to sąd i tak kulawo zasądził bo dał odsetki od 25 listopada 2009 - tj. od daty nagłówkowej pozwu, gdzie mieliśmy info, że pozew złożono 30 listopada, a powinien w ogóle zasądzić je od dnia doręczenia pozwu. O tej ostatniej dacie kazus milczał.
Kosztów z pkt V nie ruszałem bo uznałem, że jak wnoszę o zmianę wyroku i zasądzenie kosztów wg norm przepisanych to i tak się zmienią zgodnie z rozstrzygnięciem Sądu II instancji bo są zależne od wyniku.

Wniosek: wnoszę o zmianę wyroku w zaskarzonej częśći ( nie lubie się rozdrabniać) i zasądzenie dalszych ( tu kłania się Manowska) 20 000 zł z ustawowymi odsetkami. Powinienem był dodać - od dnia doręczenia pozwu.

Zarzuty:
2 x 233 ( błedna ocena wniosków z opinii biegłego i zeznań biegłego) + materialne 444 k.c. poprzez jego zastosowanie w stanie faktycznym choć należalo 445 ( zadośćuczynienie).

Co do tego 362 to widziałem też kupę orzeczeń SN, że się stosuje do zadośćuczynienia, więc tego zarzutu nie stawiałem - choć na poczatku chciałem postawić 362 w zw z 445 bo tez uznałem, że literalnie w kc jest mowa wyłącznie o odszkodowaniu.

Załacznik - 1 odpis apelacji, bez pełnomocnictwa ( była w aktach, w uwagach że założyłem, że łącznie z opłatą skarbową), opłaty od apelacji brak bo zwolniony z kosztów.

Ciekaw jestem czy prześliznę się:)

Hej,
jestem wprawdzie na półmetku aplikacji, ale właśnie mieliśmy zajęcia ze sporządzania apelacji w sprawach cywilnych z sędzią Daczyńskim i z tego co pamiętam to kazał nam skarżyć postanowienie o kosztach. Nie wiem więc czy dobrze zrobiłeś nie skarżąc orzeczenia w tym zakresie.
 
iago napisał:
Hej,
jestem wprawdzie na półmetku aplikacji, ale właśnie mieliśmy zajęcia ze sporządzania apelacji w sprawach cywilnych z sędzią Daczyńskim i z tego co pamiętam to kazał nam skarżyć postanowienie o kosztach. Nie wiem więc czy dobrze zrobiłeś nie skarżąc orzeczenia w tym zakresie.

Sędzia Daczyński każe skarżyć postanowienia o kosztach, jak te koszty są nieprawidłowo wyliczone, bo jak nie chwyci apelacja, to choć koszty zmieni nam na korzyść. Jak się kwestionuje wyrok, to postanowienia o kosztach i tak upada, a sąd II instancji orzeka o nich na nowo
 
iago napisał:
Hej,
jestem wprawdzie na półmetku aplikacji, ale właśnie mieliśmy zajęcia ze sporządzania apelacji w sprawach cywilnych z sędzią Daczyńskim i z tego co pamiętam to kazał nam skarżyć postanowienie o kosztach. Nie wiem więc czy dobrze zrobiłeś nie skarżąc orzeczenia w tym zakresie.

tak jest. Jak nie zaskarżysz, to się uprawomocni pomimo tego że potem wygrasz i klient ich nie uzyska, a sąd nie zweryfikuje tych kosztów.
 
Kto zarzucał naruszenie art.34 ustawy o obowiazkowym ubezpieczeniu......itd
 
po_egz napisał:
Sędzia Daczyński każe skarżyć postanowienia o kosztach, jak te koszty są nieprawidłowo wyliczone, bo jak nie chwyci apelacja, to choć koszty zmieni nam na korzyść. Jak się kwestionuje wyrok, to postanowienia o kosztach i tak upada, a sąd II instancji orzeka o nich na nowo

Jasne, wiem jak to w praktyce wygląda ale to jest egzamin i recenzent do wszystkiego może się przyczepić. Nie twierdzę, że się przyczepi ale może tak być, prawda.
Życzę wam wszystkim powodzenia w dniu jutrzejszym bo przechodzicie przez niezły maraton. Aby jutro wszystkie szufladki w mózgu się we właściwym momencie pootwierały.
 
Mam taką nadzieję w zwiazku z tym,ze w komisji sa praktycy, że jak apelacja bedzie poprawna formialnie(oznazcenia , daty podpisy,m itp) prawidłowyz akres zaskarżania, w miare soensowne zarzuty i uzasadnienie to TRÓJECZKA będzie
 
Marek.R napisał:
Mam taką nadzieję w zwiazku z tym,ze w komisji sa praktycy, że jak apelacja bedzie poprawna formialnie(oznazcenia , daty podpisy,m itp) prawidłowyz akres zaskarżania, w miare soensowne zarzuty i uzasadnienie to TRÓJECZKA będzie

To mi brzmi raczej na apelację na piątkę...
 
Marek.R napisał:
Mam taką nadzieję w zwiazku z tym,ze w komisji sa praktycy, że jak apelacja bedzie poprawna formialnie(oznazcenia , daty podpisy,m itp) prawidłowyz akres zaskarżania, w miare soensowne zarzuty i uzasadnienie to TRÓJECZKA będzie

Ja uważam, że trója to powinna być za apelację kótóra chwyci choćby częściowo.
 
Marek.R napisał:
Tylko klucza mogli nie pisac praktycy:)

nie sądzę żeby w Komisji w Kielcach sędzia Mierzejewski przejmował się kluczem przygotowanym przez urzędasa w MS.
 
Widzę chwilową stagnację na forum, chyba zostało powiedziane wszytko. Kończę piwo i kładę się spać. Powodzenia przyszłe mecenasy ;)
 
Nie wiem co wy o tym myślicie ale ja zrobiłem tak.

Uznałem że odpowiedzialność w tym przypadku ksztaltuje się na zasadzie ryzyka a nie na zasadzie winy. Sąd mając wyrok skazujący de fakto wykonywał zbędne czynności np. opinia biegłego. Sąd w tym przypadku nie powinien stosując 436 w zw z 435 i oraz 445 KC ustalać żadnego przyczynienia. Ustalenie przyczynienie w tym przypadku jest zaprzeczeniem konstrukcji odpowiedzialności na zasadzie winy.Znalazłem sobie też taki wyrok na krórym sie oparlem - I CKN1012/97. i genaralnie tak to pisałem.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra