M
Marek.R
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 102
i j tak uznałem (art. 11 + błędna ocena dowodów)ale jeszcze dorzuciłem 233 i 436
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
kb43 napisał:Nie wiem co wy o tym myślicie ale ja zrobiłem tak.
Uznałem że odpowiedzialność w tym przypadku ksztaltuje się na zasadzie ryzyka a nie na zasadzie winy. Sąd mając wyrok skazujący de fakto wykonywał zbędne czynności np. opinia biegłego. Sąd w tym przypadku nie powinien stosując 436 w zw z 435 i oraz 445 KC ustalać żadnego przyczynienia. Ustalenie przyczynienie w tym przypadku jest zaprzeczeniem konstrukcji odpowiedzialności na zasadzie winy.Znalazłem sobie też taki wyrok na krórym sie oparlem - I CKN1012/97. i genaralnie tak to pisałem.
Barca napisał:loyd30: dokładnie tak, zgadzam się w 100% co do 362. Ja w ogóle nie zaskarżyłem kosztów (V) oraz odsetek, skupiając się na przyczynieniu się i miarkowaniu zadośćuczynienia.
Zaskarżyłem w całości pkt I i III i wniosłem o zmianę wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki ... (i tu przepisałem żądanie pozwu). Tak sobie ogólnie i na lajcie podszedłem do tematu... zrobił tak ktoś jeszcze?![]()
zomada napisał:Ja przy pisaniu posiłkowałem się książką o odpowiedzialności za wypadki komunikacyjne i tam jest napisane, że "w praktyce sądowej pojawiła sią wątpliwość , czy art. 362 kc w ogóle powinien byc stosowany ...
A w niniejszej sprawie nie powinno być miarkowania na podst. 362, gdyz nie było przesłanki przyczynienia się. I tu zarzut naruszenia 362 uważam za jak najbardziej prawidłowy.