Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kofek napisał:
Kombinujesz jak koń pod górkę (no offence).

Pierwsze primo jest takie, że obciążenie prawem pierwszeństwa w przypadku zbycia udziałów stanowi ich wadę prawną.
Nie stanowi ich wady prawnej, bo w żaden sposób nie wpływa na ważność i skuteczność umowy zbycia.
 
po_egz napisał:
Jak złożą oświadczenie, to po ptakach. Termin przestaje biec, uprawnienie wygasa. Skoro wskazali, że termin jeszcze nie upłynął, to nie złożyli takiego oświadczenia.

moim zdaniem nie, gdyby chcieli napisac, ze nie zlozyli oswiaczenie to nie pisaliby ze termin do wykonania prawa pierwszenstwa nie minal, a pisaliby ze wspolnicy nie zlozyli oswiadczenia w przedmiocie skorzystania z prawa pierwszenstwa.

popatrze- jakby napisali, ze termin te minal, to nikt nie mialby watpliwosci, zeby nie robic warunkowej.

a skoro termin nie minal - to nalezy uznac, ze wspolnik mogl przed termniem zlozyc oswiadczenie, ze nie korzysta.

przyklad. dluznik jest zobowiazany w ten sposob, ze moze zaplacic 20 zł albo dac 2 kilo ziemniakow. wybór swiadczenia przez dluznika uplywa w dniu 30 lipca, a wiec jeszcze nie minal.
czy samego tego faktu mozecie powiedziec, ze wspolnik nie zlozyl oswiadczenia przed terminem. moim zdaniem nie. i moim zdaniem spelnienie siwadczenia przed terminem nie powoduje ze termin te uplynal - 457 k.c., tyle, ze swiadczenie zostalo spelnione przed uplywem terminu, a nie, ze nastapilo unicestwienie terminu. przeciez zakladajac, ze gdyby uchylilby sie od oswiadczenia co do dania 2 kilo ziemniakow ( bo dal atole zamiast bronek, a wierzyciel - rolnik z latwoscia mogl to zauwazyc) w terminie 15 lipca (zalozmy ze skutecznie) to w terminie do 30 lipca mogly np. zaplacic 20 zł. innymi slowy, dla mnie spełnienia swiadczenia przed terminem nie jest rownoznaczne z tym, ze termine ten jest unicestwiony
 
Nielubięponiedziałku napisał:
Wyżej juz pisałem, że przy pierwszeństwie nie ma bezskuteczności, ani nieważności. Jest tylko roszczenie odszkodowawcze wspólników od Cargo.

Wyrok z 12.05.2004 r. faktycznie mówi o zgodzie spółki a nie wspólników, ale tak czy inaczej jest to zgoda osoby trzeciej w rozumieniu art. 63 kc, tyle że nie wynika z ustawy a z umowy.

Ale ryzykujesz, że umowa uznana zostanie za bezskuteczną na podst. art. 59 KC. Co może być jeszcze gorsze, bo proces potrwa z 3 lata, a klient wyda kasę, będzie w stanie niepewności, skłócony z pozostałymi wspólnikami.
 
Mumio napisał:
a co jeśli, w razie wykonania pierwszeństwa, umowa wygaśnie (następcza niemożliwość świadczenia w umowach wzajemnych - 495 k.c.)?

Wykonanie prawa pierwszeństwa (czyli odmowa zgody), po zawarciu umowy sprzedaży w żaden sposób nie wpłynie na umowę Nowaka z Cargo.

Wersja: "przed zawarciem" nie wchodzi w grę z uwagi na założenia, ale temat faktycznie ciekawy :)
 
Zobaczcie, sami się tu kłócimy, jak rozumieć polecenie. Każdy broni swojego poglądu, bo co innego mu pozostaje. Ale co jeśli egzaminator nie będzie miał wątpliwości:

wariant A - przyjmie, że powinna być warunkowa - z góry może skreślić pracę, które nie mają warunku i łatwo to uzasadni - sprzeczność z poleceniem

wariant B - przyjmie, że mogłaby być bezwarunkowa - naprawdę musiałby się natrudzić, by uzasadnić ocenę niedostateczną, że taki warunek jest kompletnie niekorzystny dla klienta, przy orzecznictwie, przy tych wątpliwościach.

Po co ryzykować, umowa warunkowa (słusznie, czy niesłusznie) łączy się z mniejszym ryzykiem. Bo brak warunku może dyskfalifikować pracę, a warunek co najwyżej obniżyć ocenę.
 
Przed chwilą dzwoniłem do Ministerstwa. Klucz mają, ale nie pokażą. Dopiero po wynikach. Więc pewnie jak się złoży wniosek o udostepnie informacji, to i tak miesiąc przetrzymają.
 
Moim zdaniem, założenie że wspólnicy zrzekli się prawa pierwszeństwa stanowi zmianę treści zadania.

Z tego co pamiętam w zadaniu było napisane, że "prawo pierwszeństwa im przysługuje", a nie np. że "ustanowiono na ich rzecz prawo pierwszeństwa". Zadanie zakłada zatem, że w momencie pisania umowy wspólnicy mają prawo. Skoro ktoś robi zrzeczenie się tego prawa, to zakłada że prawa tego nie mają i że im nie przysługuje, co jest sprzeczne z treścią zadania.
Ale być może takie założenie jest do obrony. To zadanie to jedna wielka gra słów, niedomówień i nieporozumień. A pisanie tej umowy było jak celowanie kulą w płot.
 
Nielubięponiedziałku napisał:
Wyżej juz pisałem, że przy pierwszeństwie nie ma bezskuteczności, ani nieważności. Jest tylko roszczenie odszkodowawcze wspólników od Cargo.

Wyrok z 12.05.2004 r. faktycznie mówi o zgodzie spółki a nie wspólników, ale tak czy inaczej jest to zgoda osoby trzeciej w rozumieniu art. 63 kc, tyle że nie wynika z ustawy a z umowy.

Widzę, że cytowałeś ten wyrok nie znając uzasadnienia bo piszą tam tak: "Zgodzić się można z poglądem, że przepis art. 63 § 1 k.c. ma zastosowanie, jeżeli wymóg zgody osoby trzeciej na dokonanie czynności prawnej wynika z przepisu ustawowego, a nie z umowy stron."
Więc też Ci ten wyrok nie pomoże poprzeć tego co wyżej napisałeś.
 
po_egz napisał:
Ale ryzykujesz, że umowa uznana zostanie za bezskuteczną na podst. art. 59 KC. Co może być jeszcze gorsze, bo proces potrwa z 3 lata, a klient wyda kasę, będzie w stanie niepewności, skłócony z pozostałymi wspólnikami.

A z kolei jeżeli pojawiłoby się roszczenie odszkodowawcze wspólników "Trans" do Cargo, to klient naraża się na konflikt ze wspólnikami spółki, w której jest członkiem zarządu. A chyba w jego interesie jest unikanie tego konfliktu, skoro zapewne chciałby jeszcze czas jakiś tym członkiem zarządu pobyć.
 
Ja co do treści poleceń to miałem wątpliwości, czy podpisać skargę administracyjną. Przy karnym i cywilnym w poleceniu było coś w stylu "Pracę należy podpisać jako radca prawny taki i taki". W adm było coś w stylu "W pracy należy wskazać, kto powinien podpisać pismo". Albo już nadinterpretowałem. Podpisywaliście skargę?
 
Dla mnie trzeba to czytac tak jak bylo napisane....... :, czyli;
1) gdyby napisali, ze wspolnicy nie zlozyli oswiadczenia w przedmiocie pierwszenstwa wiadomo, ze nie zlozyli tak o skorzystaniu lub nieskorzystaniu.
2) skoro napisali, ze termin do wykonania pierwszenstwa nie uplynal, to oznacza to , ze oswiadczenie o skorzystaniu z prawa pierwszenstwa moze byc zlozone (no bo jakby uplynal to po ptokach i to zalatwia caly temat) , ale takze oznacza to ze moze byc zlozone oswiadczenie o nieskorzytaniu prawa z pierwszesntwa

ps. gdybym mial dzisiaj pisac te umowe po raz drugi, po raz umowy warunkowej bym nie robil. Oczywiscie, nie wykluczam, ze moge sie mylic.
i j
 
loyd30 napisał:
PS - wg mnie obie koncepcje (założenie, że wspólnicy zrezygnowali z prawa pierszeństwa, warunkowa, i bezwarunkowa z odszkodowaniami) są ok.

Żadna z tych koncepcji nie jest sprzeczna z założeniami ms.....

Skąd wiemy, że nie jest sprzeczna????? Masz jakieś info z "spod lady" w tym zakresie ???? Podziel się, a jak masz klucz to puść na forum, albo na maila rybkasa@wp.pl, będę wdzięczna :ooo:
 
zomada napisał:
Moim zdaniem, założenie że wspólnicy zrzekli się prawa pierwszeństwa stanowi zmianę treści zadania.

Z tego co pamiętam w zadaniu było napisane, że "prawo pierwszeństwa im przysługuje", a nie np. że "ustanowiono na ich rzecz prawo pierwszeństwa". Zadanie zakłada zatem, że w momencie pisania umowy wspólnicy mają prawo. Skoro ktoś robi zrzeczenie się tego prawa, to zakłada że prawa tego nie mają i że im nie przysługuje, co jest sprzeczne z treścią zadania.
Ale być może takie założenie jest do obrony. To zadanie to jedna wielka gra słów, niedomówień i nieporozumień. A pisanie tej umowy było jak celowanie kulą w płot.

Moim zdaniem takie założenie absolutnie nie stanowi zmiany treści zadania:

1) nie było napisane, że wspólnikom przysługuje prawo pierwszeństwa, tylko, że "umowa spółki stanowi, że wspólnikom przysługuje prawo pierwszeństwa" - a co za tym idzie, nie powinno być przeszkód, żeby się go zrzekli; gdyby umowa tak nie stanowiła, to nawet zrzekać nie trzeba by się było;

2) było napisane, że nie upłynął jeszcze termin do wykonania prawa pierwszeństwa - również to nie stoi na przeszkodzie do zrzeczenia się tego uprawnienia przed terminem.
 
po_egz napisał:
Ja co do treści poleceń to miałem wątpliwości, czy podpisać skargę administracyjną. Przy karnym i cywilnym w poleceniu było coś w stylu "Pracę należy podpisać jako radca prawny taki i taki". W adm było coś w stylu "W pracy należy wskazać, kto powinien podpisać pismo". Albo już nadinterpretowałem. Podpisywaliście skargę?

Tez się nad tym zastanawiałem Ale przyjąłem, że go reprezentuję wię się podpisałem. Ale mozna było też podejść do tego inaczej, bo w punkcie I była tylko mowa, że zwrócił się do nas o poradę, czyli że chciał żeby miu tę skargę napisać, a nie reprezentować. Ale myslę, że takie rozważania nie mają nic wspólnego merytoryczną częścią zadania i nie moga mieć wpływu na ocenę. Jeśli chcieli, żebyśmy mu sporządzili skargę, a nie reprezentowali go, to powinno to wynikać z treści zadania. Nie możemy się domyślać po co do nas przyszedł klient.
 
Nie mam żadnego info z pod lady.

Miała być umowa sprzedaży udziałów i tyle. Jak ktoś zrobił założenie, że wspólnicy zrezygnowali z pierwszeństwa to nie jest to sprzeczne z założeniem zadania. Jak ktoś zrobił um. warunkową to też nie jest to sprzeczne.

Jak ktoś zrobił reprezentację przez zarząd to pozostaje mu modlitwa do komisji .....
 
Nielubięponiedziałku napisał:
Wykonanie prawa pierwszeństwa (czyli odmowa zgody), po zawarciu umowy sprzedaży w żaden sposób nie wpłynie na umowę Nowaka z Cargo.

Wersja: "przed zawarciem" nie wchodzi w grę z uwagi na założenia, ale temat faktycznie ciekawy :)

moim zdaniem wykonanie prawa pierwszeństwa może być traktowane jako następcza niemożliwość świadczenia po stronie Cargo, ponieważ:
- przedmiotem umowy jest ściśle określona ilość udziałów,
- w razie wykonania prawa pierwszeństwa i kupna choćby kilku udziałów dochodzi do niemożliwości świadczenia po stronie Cargo, od Cargo niezależnej, bo nie może już zbyć 250 udziałów, a to jest przedmiotem umowy,
- za niemożliwość świadczenia Cargo nie ponosi odpowiedzialności, bo wykonanie prawa pierwszeństwa jest od Cargo niezależne, wspólnicy je wykonują.

przy takiej konstrukcji Nowak jest w pełni chroniony przez 495 k.c. i ma wiele opcji - wedle swojego uznania. nie ma zamkniętej drogi do kupna mniejszej ilości udziałów, nie ma "z automatu" uwalonej umowy warunkiem nieskorzystania. ja w ten sposób interpretuję interes klienta w warunkach egzaminacyjnych.
 
Witam, ja niestety też poszłam w bezwarunkową (nie doczytałam w Lexie tych orzeczeń o pominięciu prawa pierwszeństwa - gdybym je widziała, pewnie bym poszła w warunkową). Rozmawiałam z czł. mojej komisji (znany ekspert od prawa korporacyjnego, w dużej międzynar. kancelarii) - i powiedział, że jego zdaniem powinna być warunkowa, ale jeszcze zrobią burzę mózgów w komisji, i zadecydują jak podchodzić do pewnych kwestii. W razie czego będę bronić tej bezwarunkowej jak niepodległości w odwołaniu.

W karnym - też rozmawiałam z czł. mojej komisji - i powiedział, że w czynie drugim - to był błąd w ustaleniach faktycznych (tak też mam więc już nie wnikam czy da się materialny obronić czy nie).

Pzdr.
 
Też miałam wątpliwości kto ma podpisać skargę, szczególnie, że na zajęciach kazano nam na to uważać. W kazusie była mowa o sporządzeniu skargi przez radcę, do którego klient przyszedł po poradę. Nie było też adresu pełnomocnika. Ale ostatecznie zrobiłam założenie do pracy, że pełnomocnik był umocowany do sporządzenia i wniesienia.
 
Rambubu__ napisał:
Moim zdaniem takie założenie absolutnie nie stanowi zmiany treści zadania:

1) nie było napisane, że wspólnikom przysługuje prawo pierwszeństwa, tylko, że "umowa spółki stanowi, że wspólnikom przysługuje prawo pierwszeństwa" - a co za tym idzie, nie powinno być przeszkód, żeby się go zrzekli; gdyby umowa tak nie stanowiła, to nawet zrzekać nie trzeba by się było;

2) było napisane, że nie upłynął jeszcze termin do wykonania prawa pierwszeństwa - również to nie stoi na przeszkodzie do zrzeczenia się tego uprawnienia przed terminem.

Nie przesadzajmy. Napisali, że termin nie upłyną tylko po to, żebyśmy mogli założyć, że złożyli oświadczenia. Uważam, że jest to zbyt daleko idące uproszczenie. Gdyby złożyli ośwaidczenie to jaki termin na biec?
 
po_egz napisał:
Ja co do treści poleceń to miałem wątpliwości, czy podpisać skargę administracyjną. Przy karnym i cywilnym w poleceniu było coś w stylu "Pracę należy podpisać jako radca prawny taki i taki". W adm było coś w stylu "W pracy należy wskazać, kto powinien podpisać pismo". Albo już nadinterpretowałem. Podpisywaliście skargę?

w założeniach było napisane, żeby sporządzić albo udzielić pomocy jako prawidłowo umocowany pełnomocniki, w punkcie pierwszym dokładnie. ja napisałem dla pewności pełnomocnictwo i dołączyłem :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra