Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kofek napisał:
Czytaj dokładnie !! przecież napisał, że w poprzednim roku !

A faktycznie... co nie zmienia tego, że wszędzie można do połowy lipca, a w Poznaniu do końca sierpnia potrzebują czasu
 
JohnyKozak napisał:
Zdawałem w Krakowie, niby w tamtym roku dobre były wyniki ale moja Szanowna Komisja ujebała 13 osób na 68 zdających, gdzie druga tylko 6 na podobną ilość osób. Już nie powiem o tym, że idiota przewodniczący zabronił wnosić wydruków ustaw i xero komentarzy.

może warto poczekać z epitetami do naszych wyników, bo jeszcze się okaże, że komisarze to forum czytają (w poszukiwaniu prawidłowych rozwiązań zadań ;))
 
Korniles napisał:
Czemu nielogiczne. Można było napisać, że organ w ogóle nie mógł tego badać, ale jak już się za to zabrał, to powinien przynajmniej zrobić to zgodnie z procedurą, przeprowadzić postępowanie dowodowe i odpowiednio ustalić stan faktyczny.

Nie logiczne, bo ja tak nie miałem :) Ale Twoja argumentacja mnie przekonała. Nie mógł czegoś robić, ale jak coś robił to powinien zrobić to zgodnie z procedurą.

Czyli np. świadka w sądzie nie można wprawdzie przesłuchiwać z zastosowaniem tortur, ale jak juz sąd to robi to o terminie takiego posiedzenia, na którym przeprowadzany będzie dowód, powinny być powiadomione obie strony (na 7 dni przed) :)
 
iahoker napisał:
może warto poczekać z epitetami do naszych wyników, bo jeszcze się okaże, że komisarze to forum czytają (w poszukiwaniu prawidłowych rozwiązań zadań ;))

I będzie szukał mojego IP aby wytoczyć mi proces z 23 kc ?;)
 
i żartuję oczywiście. W sumie to mogłem te 7, 77 i 80 zarzucić, więcej by było
 
JohnyKozak napisał:
I będzie szukał mojego IP aby wytoczyć mi proces z 23 kc ?;)

To już akurat byłby Twój indywidualny problem, ja bardziej obawiałbym się zmiany nastawienia oceniających do prac z danej (np. naszej wspólnej) komisji / z danego miasta.
 
niepijpiotrek napisał:
no to proszę ...

co do skupianiu się tylko na 145 :D

Wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego z uwagi na brak udziału w postępowaniu - skutki ustalenia braku przymiotu strony przez skłądającego podanie wyrok NSA (N) z 2010-09-16 I OSK 1513/09 Co do zasady, w sytuacji gdy wniosek o wznowienie opiera się o przesłankę z art. 145 § 1 pkt 4 KPA i zawiera stwierdzenie, że składający to podanie podmiot uważa, iż przysługiwał mu przymiot strony w postępowaniu, w którym został pominięty, to weryfikacja tych twierdzeń następuje w następnej fazie postępowania prowadzonej po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania.
Nie oznacza to jednak, iż w każdym przypadku koniecznym jest wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania i przeprowadzenie postępowania w tym zakresie (oceny statusu strony). Jeżeli bowiem w świetle okoliczności sprawy w sposób ewidentny, nie budzący żądnej wątpliwości wynika, że wniosek składa podmiot niebędący stroną, organ wydaje na podstawie art. 149 § 3 KPA decyzję o odmowie wznowienia postępowania. ...

No własnie w naszej sprawie z okoliczności nie wynikało "w sposób ewidentny, nie budzący żądnej wątpliwości wynika, że wniosek składa podmiot niebędący stroną".

Taka sytuacja byłaby wtedy, gdyby wniosek o wznowienie złożył (uważający się za stronę, na podstawie 141 1 p. 4 i w terminie) np. kolega z wojska naszego właściciela, który mieszka 300 km od Włocławka, pisząc, że co prawda jest tylko kolegą z wojska, ale uważa się za strone, bo w wojsku z panem właścicielem, razem w jednym czołgu jeździli.
 
Dajcie spokój - jak ktoś zarzucił 149 kpa (ja mam w zbiegu ze 138 kpa), 7 i 77 kpa i jeszcze 28 pr. bud. w zw. z art.145 kpa i jako tako to uzasadnił to moim zdaniem co najmniej tróje ma w kieszeni.
 
No to mam newsa.

Właśnie dzwoniłem do Włocławka, do pani z wydziału administracji budowlanej (no to niby tam, gdzie I instancja w administracyjnym orzekała). Pani mnie poinformowała, że odwołania idą wprawdzie do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego, ale są przesyłane do Delegatury tegoż Wojewody we Włocławku. Skarga do WSA powinna pójść zatem do Włocławka nie do Bydgoszczy. Wspomnę tylko, że w naszych aktach żadnego adresu nie było, bo sam w lexie sprawdzałem adres wojewody w Bydgoszczy.

Oczywiści żadnego wpływu to mieć nie może, bo do organu właściwego wnieśliśmy, ale plusik dla tych co posłali do Włocławka
 
po_egz napisał:
No właśnie, jaki masz problem niepijpiotrek? Chyba że jest to sprawa prywatna związana z Twoim loginem :)

Adaś Nowak kupił udziały bezpośrednio od kolegów z zarządu ... ... podobnie jak JonyKozak

K.... nie wiem jak czytałem ten kazus ale zakodowałem sobie we łbie, że nowak jest presesem spółki Trans-port :mad::mad::mad:

szukam teraz światełka w tunelu .....
 
niepijpiotrek napisał:
Adaś Nowak kupił udziały bezpośrednio od kolegów z zarządu ... ... podobnie jak JonyKozak

K.... nie wiem jak czytałem ten kazus ale zakodowałem sobie we łbie, że nowak jest presesem spółki Trans-port :mad::mad::mad:

szukam teraz światełka w tunelu .....

Napisałeś umowę pomiędzy Trans-port a Adamem Nowakiem ?
 
po_egz napisał:
No to mam newsa.

Właśnie dzwoniłem do Włocławka, do pani z wydziału administracji budowlanej (no to niby tam, gdzie I instancja w administracyjnym orzekała). Pani mnie poinformowała, że odwołania idą wprawdzie do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego, ale są przesyłane do Delegatury tegoż Wojewody we Włocławku. Skarga do WSA powinna pójść zatem do Włocławka nie do Bydgoszczy. Wspomnę tylko, że w naszych aktach żadnego adresu nie było, bo sam w lexie sprawdzałem adres wojewody w Bydgoszczy.

Oczywiści żadnego wpływu to mieć nie może, bo do organu właściwego wnieśliśmy, ale plusik dla tych co posłali do Włocławka

Skarga powinna pójść za pośrednictwem organu, który wydał, a wydał Wojewoda. Jak oni się tam wewnętrznie dzielą to dla naszej właściwości nie ma żadnego znaczenia. Organ jest organ.
 
loyd30 napisał:
Napisałeś umowę pomiędzy Trans-port a Adamem Nowakiem ?


Nie,

Ubzdurałem sobie, że nowak jest prezesem w spółce Trans-port a więc nie widziałem potrzeby powoływania pełnomocnicka bo co niby ma nowak do spółki Cargo skoro on jest w zarządzie Trans-Port. ...:mad:

nie wnikajcie dlaczego bo sam kur... nie wiem dlaczego :mad::mad::mad:

generalnie mam więc umowę OK ale 2 członków zarządu sprzedało trzeciemu A. Nowakowi ..... i du...a
 
niepijpiotrek napisał:
generalnie mam więc umowę OK ale 2 członków zarządu sprzedało trzeciemu A. Nowakowi ..... i du...a

U nas też jedna osoba zrobiła reprezentacją "CARGO" przez zarząd zamiast upoważnić przez RN jej przewodnicznącego.

Moim zdaniem to jeszcze nie kaplica - choć to jest właśnie taki błąd którego należy się bać.
 
niepijpiotrek napisał:
Adaś Nowak kupił udziały bezpośrednio od kolegów z zarządu ... ... podobnie jak JonyKozak

K.... nie wiem jak czytałem ten kazus ale zakodowałem sobie we łbie, że nowak jest presesem spółki Trans-port :mad::mad::mad:

szukam teraz światełka w tunelu .....

W doktrynie był kiedyś spór, czy art. 379 ksh dotyczy wszystkich umów, czy tylko związanych ze sprawowaną funkcją. Ja bym odświeżył ten spór na Twoim miejscu. Że umowa zbycia udziałów nie była związana z funkcją członka zarzadu, że Adaś Nowak kupił to zupełnie niezależnie od swojej funkcji. Ten spór był jeszcze na kanwie 203 kh (zob. J. P. Naworski, J. P. Naworski, K. Strzelczyk, J. Raglewski, T. Siemiątkowski, R. Potrzeszcz, Komentarz do kodeksu, s. 609)
 
po_egz ja właśnie przez pomyłkę tak zaadresowałem skargę:

Do
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Bydgoszczy
ul. Jana Kazimierza 5
85-035 Bydgoszcz

za pośrednictwem

Wojewody Kujawsko- Pomorskiego
w Bydgoszczy
ul. Cyganka 28
87-800 Włocławek

Hehe nie było adresu podanego i tak dałem...
Nie wiem czy zostanie to w ogóle wychwycone, ale jeżeli miałbym przez to oblać to Twoja argumentacja będzie do odwołania w sam raz:beer:
 
niepijpiotrek:

powołałbym się też na wyrok V CK 104/05 (ale tylko drugą jego tezę bo trzecia jest dla Ciebie niekorzystna), która wskazuje:

Celem przepisu art. 203 k.h., a obecnie 210 k.s.h., jest ochrona interesów spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i jej wspólników na wypadek konfliktu interesów, który może się ujawnić w sytuacji, gdy członek zarządu zawiera umowę "z samym sobą", a więc w sytuacji, gdy po obu stronach umowy występują te same osoby.

Tutaj nie było ryzyka, że sam ze sobą. Spółkę reprezentowali inni członkowie zarządu, więc do takiej sytuacji nie znajduje zastosowania 379
 
po_egz napisał:
W doktrynie był kiedyś spór, czy art. 379 ksh dotyczy wszystkich umów, czy tylko związanych ze sprawowaną funkcją. Ja bym odświeżył ten spór na Twoim miejscu. Że umowa zbycia udziałów nie była związana z funkcją członka zarzadu, że Adaś Nowak kupił to zupełnie niezależnie od swojej funkcji. Ten spór był jeszcze na kanwie 203 kh (zob. J. P. Naworski, J. P. Naworski, K. Strzelczyk, J. Raglewski, T. Siemiątkowski, R. Potrzeszcz, Komentarz do kodeksu, s. 609)

Generalnie będę szedł w tym kierunku.

każdy z nas zrobił jakieś założenie - WY szczęśliwi - że jest już zgoda RN na sprzedaż i RN wyznaczyła pełnomocnika ...

ja pomijając moje bzdurne ubzduranie i włożenia Nowaka do Trans-port, mogę bronić się tym, że takiego założenia nie zrobiłem, - obowiązku takiego też nie było - a moja umowa (w domyśle) będzie dopiero potwierdzona przez RN (pełnomocnika) przez nią wyznaczonego.

czyli generalnie to samo tylko inna kolejność .... ale muszę najpierw samego siebie do tej teorii przekonać :ooo:

jest świeże orzeczenie z 2009 roku - umowę bez wymaganej uchwały RN można potwierdzić ...

generalnie jednak to wszystko palcem na wodzie ... i zależy jak leży :sad:
 
niepijpiotrek:

A na koniec najbardziej karkołomny argument.

Zgodnie z art. 39 par. 1, kc kto jako organ osoby prawnej zawarł umowę w jej imieniu nie będąc jej organem albo przekraczając zakres umocowania takiego organu, obowiązany jest do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania.

No więc to nie problem Nowaka, że Cargo była źle umocowana. Zawarli umowę członkowie zarządu, to odpowiedzialność odszkodowawczą poniosą. Więc Nowak będzie mógł dochodzić poniesionych kosztów i utraconych korzyści, więc teoretycznie może wyjść na tym wszystkim lepiej, niż by kupił udziały
 
niepijpiotrek napisał:
WY szczęśliwi - że jest już zgoda RN na sprzedaż i RN wyznaczyła pełnomocnika ...

U mnie działał przewodniczący RN upoważniony do tego uprzednią uchwałą.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra