Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
jak czytam wasze komentarze ze wszystkich części tego cholernego egzaminu to widzę, że uczestnicy forum nie przepuściliby mnie dosłownie w każdej części, na pewno oblałbym umowę przed komisją z forum, karne też bo mam do pierwszego czynu błąd w ustaleniach faktycznych, a co do II zarzutu prawo materialne, cywila też pewnie bym nie zdał, administracyjne także: bo mam 28 prawa budowlanego ust. 2 i 7, 8, 77, 80, 107 kpa. mimo tego czekam na wyniki cierpliwie :rolleyes:
 
może test bym zdał :lol:myślę, że jesteśmy zbyt surowi dla siebie
 
myślę, że to winne nerwy i czekanie na wyniki, ja mam dopier o25 lipca, więć jeszcze cały miesiąc i każdy błąd urasta w naszych głowach do rangi od razu podstawy do niedostatecznej, tymczasem gradacja ocen jest od 6 do 3, to jest spora gradacja,
 
zastaw rejestrowy napisał:
Organ I instancji powinien wznowic i juz, a badanie czy nasz skarzacy jest stroną dokonywane jest w drugim etapie. I w tym drugim etapie organ powinien ustalac, czy skarzacy jest stroną, ustalac obszar oddzialywania itd itp.

Dokładnie to napisałem, z wyjątkiem tego, że musi być oddzielne postanowienie o wznowieniu. Ale wynika to z treści uzasadnienia (nawet powołałem prawidłowe orzecznictwo). Więc tu powinno być ok.

Zdecydowanie jednak przekombinowałem z uzasadnieniem zarzutu art. 28 pr. bud i par. 12 tego zasranego rozporządzenia ....
 
bardzo dużo ludzi w administracyjnym ma 28 prawa budowlanego i par. 12 zasranego rozporządzenia i zarzuty procesowe 7,8,77, 80, ciekawe co komisje zrobią, u mnie to ponad połowa zdających
 
jestesmy, jestesmy zbyt surowi. Ale skad wiesz czy komisja nie bedzie surowa?? Duzo zalezy od ludzi w komisji i od tego jak inni napisali. jesli generalnie wiekszosc napisala w danej komisji dobrze, to ci ktorym "sie nie udało" obleją. Jesli w danej komisji 90% ma niewlasciwe zarzuty to z pewnoscia komisja ustali "sposob postępowania" i nie postawi wiekszosci niedostatecznych. GENERALNIE POTWORNIE SIE BOJĘ. Wiekszosc mam bardzo dobrze, ale niestety liczą sie wszystkie czesci i ze wszystkiego musimy miec ocene pozytywną. Uwazam, że to akurat jest straszna głupota i dodatkowo powtórka dopiero za rok i to Z CAŁOSCI. Nawet matury tak się nie powtarza.
 
Mi wychodzi, że działka skarżącego nie znajduje się w strefie oddziaływania.

Jedyną podstawa skarżenia to ta, że organ nie przeprowadził postępowania wyjasniającego (po wznowieniu). Niby to mam, ale tak trochę naokoło ....
 
dla mnie te dwa etapy postępowania wznowieniowego w administracyjnym to taki koszmarek teoretycznoprawny, tylko na potrzeby doktryny, bo dla nas praktyków to jakie to ma znaczenie, jak potem i tak organ bada czy wnioskodawca jest stroną postępowania,
 
Wiktor, jedziemy na tym samym wózku. Już się pogodziłam z najgorszym... Mamy na odwrót niż być powinno
 
tzn jeszcze się łudzę, mam spadki i wzloty nastrojów, Teraz akurat pikuję w dół. Trzeba się dowiedzieć jaki sposób oceniania ustalono. Z tego co mi wiadomo spotkania komisji już się odbiły.
 
Wikitor napisał:
bardzo dużo ludzi w administracyjnym ma 28 prawa budowlanego i par. 12 zasranego rozporządzenia i zarzuty procesowe 7,8,77, 80, ciekawe co komisje zrobią, u mnie to ponad połowa zdających

Jak nie macie w zarzutach naruszenia 149 i w uzasadnieniu choćby naokoło, że organ powinien przeprowadzić postępowanie wyjasniające we własnym zakresie a nie opierać wyłacznie na aktach sprawy o pnb (plus jakieś orzeczonko NSA) to trochę słabo.

Ale nigdy nie wiadomo jak do tego komisja podejdzie.
 
ja ciągle nie tracę nadziei, staram się czekać SPOKOJNIE na wyniki,
 
loyd30 napisał:
Jak nie macie w zarzutach naruszenia 149 i w uzasadnieniu choćby naokoło, że organ powinien przeprowadzić postępowanie wyjasniające we własnym zakresie a nie opierać wyłacznie na aktach sprawy o pnb (plus jakieś orzeczonko NSA) to trochę słabo.

Ale nigdy nie wiadomo jak do tego komisja podejdzie.

Loyd30 tak czytam te Twoje posty i już mi do gardła podjechało. Sam nie masz tak jak powinno i na siłę trzymasz się tego 149, który koślawo postawiłeś i dołujesz innych próbując siebie wiwindować. Dobrze wiemy, że jest "trochę" słabo...
 
Nikogo nie dołuje.

Po prostu mam realne światełko w tunelu (właśnie ten 149 i koślawy zarzut - ale mam coś co generalnie idzie w dobrym kierunku).

Jak się okaże, że rzeczywiście działka skarżącego nie leżala w obszarze oddziływania to zarzuty z 28 pr. bud i 12 rozporządzenia są ch...a warte .....

PS - a to, że jest słabo to ja wiem i wierz mi, że jestem bardzo "zdenerwowany". Liczę jeszcze na przychylność komisji ....
 
Ostatnia edycja:
loyd, orzeczenie dla Cię a propos kwestii strona/nie strona

Dlatego za stronę postępowania w sprawie o pozwolenie na budowę a także o stwierdzenie nieważności takiego pozwolenia uznaje się właścicieli sąsiadujących nieruchomości bez względu na to, czy powstający po sąsiedzku obiekt jest budowlany zgodnie z przepisami technicznymi, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, czy z naruszeniem tych przepisów

VII SA/Wa 1746/08
 
Ja znam to orzecznictwo.

Ale pokaż mi przepis który powoduje, że nasz skarżący będzie ograniczony w zabudowie swojej działki ..... Wg mnie brak takiego.

A ten wyrok to WSA ..... więc trochę za słabo.
 
Sama cyferka 149 to żadne światełko zarzut musi być zwerbalizowany. Życzę Ci jak najlepiej, jak każdemu tutaj. O ile mi wiadomo jeżeli organ ma uzasadnione przekonanie, że skarżacy nie jest stroną może odmówić wszczęcia PW. W takiej sytuacjo org, II inst. powinien zbadać, czy to uzasadnione przekonanie rzeczywiście miało prawo się u organu pojawić... a zatem sprawdzić to pieprzone oddziaływanie, ale nie zrobił parszywy leniuch nic!
 
loyd30 napisał:
Nikogo nie dołuje.

Po prostu mam realne światełko w tunelu (właśnie ten 149 i koślawy zarzut - ale mam coś co generalnie idzie w dobrym kierunku).

Jak się okaże, że rzeczywiście działka skarżącego nie leżala w obszarze oddziływania to zarzuty z 28 pr. bud i 12 rozporządzenia są ch...a warte .....

Nieprawda, w zasadzie nie ma znaczenia czy leżała czy też nie leżała. Organ miał to obowiązek ustalić w postępowaniu i tego nie uczynił, co uzasadnia wznowienie oraz zbadanie przesłanek związanych z uczestnictwem innych stron już w samym postępowaniu o wznowienie. Skarga jest w tym zakresie zasadna niezależnie od tego, czy działka skarżącego leży w strefie oddziaływania czy też nie.

Ps. przecież nasz klient pisał, że w celu podłączenia działki do kanalizacji na którą wydano zezwolenie trzeba się przekopać do studzienki, która znajduje się na jego terenie (w tym celu trzeba zająć jego działkę), więc okna to tylko temat poboczny. Samo to świadczy o oddziaływaniu na teren sąsiedni.
 
nie rozumiem, akurat loyd dobrze pisze :!:jesli choc trochę w uzasadnieniu wspomnieliscie o 149 to juz jest lepiej. wydaje mi się, że w zaden sposob nie chce nikogo zdolowac. Bardzo logiczne wypowiedzi. Akurat z tego mam celujacą wiec się nie martwię. ale z innych tragedia. Az się boję bac. Napiszcie cos o cywilnym i karnym please.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra