Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
loyd30 napisał:
O czym były pkt. 2 i 4 tego wyroku z cywila ?

II był korzystny dla nas - ustalenie odpowiedzialności na przyszłość, IV nie pamiętam - ale pamiętam, że nie był do skarżenia
 
kielarek napisał:
to i tak lepiej niż skarżyć I

Sądzę, że jak ktoś zaskarżył pkt.1 z pośpiechu (a opisał prawidłowo co i jak) to nie powinno być problemu.

U nas połowa grupy nie wniosła z cywila o koszty ...... stresssss
 
A ja nie zaskarzyłem tego kawalka odsetek, ktore ucial sad od kwoty z pkt I.
Poza tym prawidlowo (jak sie wydaje) zaskarzylem pkt III w czesci odddalajacej powodztwo co do kwoty 20.000 zl wraz z odsetkami, zaskarzylem koszty, wnioslem o koszty, zarzuty tez w miare jakos powolalem, napisalem, ze zwolniona od oplaty sadowej, kwestie formalne mysle ok.
Lecz martwi mnie ta kwestia, ze nie zaskarzylem tych odsetek (oczywiscie w ramach oddalenia powodztwa od tej zasadzonej kwoty 33 tys. - z pkt I). Zasugerowalem sie orzecznictwem SN (juz raczej nieaktualnym), co do odsetek przy zadoscuczynieniu (ze orzeka sie od daty wyrokowania), gdyz zadoscuczynienie ma walor kompensacyjny. Mam nadzieje, ze mnie przez to nie uwala...
 
Ostatnia edycja:
chyba niepowazny jestes, że ocena ndst moze wynikac tylko z niezaskarzenia odsetek. bez kitu. jest skala ocen, za niezaskarzenie odsetek 6 nie bedzie tyle. nie schizuj:)
 
A ja Wam powiem, że bez sensu robicie, że się tak nakręcacie niepotrzebnie. Napisaliście? To ok, komisja oceni. Teraz już nic nie zmienicie i tyle. Po co w ogóle się tym zamartwiać. Każdy napisał to, co wiedział w danym momencie i w taki sposób, jak potrafił najlepiej w tym stresie. A co zrobi Komisja, to żadna wróżka Wam nie przepowie ze szklanej kuli i już :D:D:D:D Lepiej sobie chociaż małe wakacje od wszystkiego zrobić, bo i tak w końcu te wyniki przecież ogłoszą.
Co do cywila: ja miałam w kancelarii sytuację, iż zaskarżyliśmy w apelacji właśnie punkt rozstrzygający w części, a nie oddalajacy (identycznie, jak zrobili niektórzy na egzaminie). Sąd I instancji odrzucił nam apelację, bo stwierdził, że nie mamy interesu w zaskarżaniu rozstrzygnięcia na korzyść klienta i że generalnie tak się apelacji nie pisze. Zasakrżyliśmy i wygraliśmy. Wskazaliśmy, iż żaden przepis nie zabrania formułwoania apelacji w taki sposób jaki uczyniliśmy, a poza tym, to Sąd redaguje wyrok i czyni to na podstawie żądania wynikającego z apelacji a nie technicznego sformułowania.
 
Ja nie wytrzymałem i mam skonsultowane w zasadzie wszystkie prace z innymi zdającymi, poza tym czytam wszystko tutaj. Tak więc wiem z czego jestem zagrożony. Miesiąc czekania na łaskę lub niełaskę... :P
Chociaż nadzieja jest nikła.
 
Kibolski napisał:
Ja nie wytrzymałem i mam skonsultowane w zasadzie wszystkie prace z innymi zdającymi, poza tym czytam wszystko tutaj. Tak więc wiem z czego jestem zagrożony. Miesiąc czekania na łaskę lub niełaskę... :P
Chociaż nadzieja jest nikła.

A co masz aż tak zwalone, że nadzieja nikła ??
 
loyd30 napisał:
A co masz aż tak zwalone, że nadzieja nikła ??

Administrację - skarga ładnie napisana ale poszedłem nie w tą stronę (znany tutaj błąd).
No i z cywila tez mogą mnie uwalić. W zasadzie zarzuty mam tam trafne, wnioski też. Błędy co do wpz i co do odsetek (zabrakło czasu na właściwe sformułowanie zarzutu). No i praca nieco niechlujna, ale myślałem że będzie gorzej :P.
Test, karne i gosp powinno być ok.
 
Kibolski napisał:
Administrację - skarga ładnie napisana ale poszedłem nie w tą stronę (znany tutaj błąd).
No i z cywila tez mogą mnie uwalić. W zasadzie zarzuty mam tam trafne, wnioski też. Błędy co do wpz i co do odsetek (zabrakło czasu na właściwe sformułowanie zarzutu). No i praca nieco niechlujna, ale myślałem że będzie gorzej :P.
Test, karne i gosp powinno być ok.

Przesadzasz chyba nieco ......
 
loyd30 napisał:
Przesadzasz chyba nieco ......

Może i tak, ale uratuje mnie tylko łagodne podejście komisji.
Czyli można przyjąć, że racjonalnych argumentów (prawidłowe prace) zabrakło mi.
Ogólnie jednak mam pretensji do nikogo/niczego. Egzamin nie był jakiś masakryczny. Zadania były trudne, ale do rozwiązania i na pewno fair w porównaniu chociażby do zeszłorocznego cywila.
A to że mi nie poszło zbyt dobrze, to wyłącznie moja wina.
 
Kibolski, a z której Ty zby jesteś, że jesteś aż tak dobity?
Nie przejmuj się tak, z tego co piszesz, to napisałeś lepiej niż nie jeden z nas.
 
Kibolski napisał:
Egzamin nie był jakiś masakryczny. Zadania były trudne, ale do rozwiązania i na pewno fair w porównaniu chociażby do zeszłorocznego cywila.
A to że mi nie poszło zbyt dobrze, to wyłącznie moja wina.

Generalnie agrid, z tym że - w moim odczuciu - na kazus z cywila było za mało czasu te 6h - zważywszy na fakt, że akta były o 1/3 większe niż na karnym (czas na karne było spoko); jakbym miał 7/8h to myślę, że bym był w stanie ostatecznie wygładzić błędy, a tak to nawet nie zdążyłem sczytałem tego co napisałem i stąd takie klopsy we wnioskach (sławny pkt I "w zakresie odsetek")
 
Z Warszawy.
U nas się nie cackają - w zeszłym roku oblali 43%.
 
Wawa w tamtym roku faktycznie przodowała w złych wiadomościach. Ale z tego co słyszałam, dostali za to nieźle po d.... za takie postępowanie.
Zamartwianiem się i domysłami i tak nic dobrego nie osiągniesz. I moim zdaniem, sprawdzaniem się z innymi także nie. Nikt z nas tutaj nie jest aż tak wybitnym specjalistą, żeby jednoznacznie rozstrzygać, czy to co kto inny napisał jest na 2, 3, 4 czy 5 oraz co zrobi komisja.
 
szargiel napisał:
Wawa w tamtym roku faktycznie przodowała w złych wiadomościach. Ale z tego co słyszałam, dostali za to nieźle po d.... za takie postępowanie.
Zamartwianiem się i domysłami i tak nic dobrego nie osiągniesz. I moim zdaniem, sprawdzaniem się z innymi także nie. Nikt z nas tutaj nie jest aż tak wybitnym specjalistą, żeby jednoznacznie rozstrzygać, czy to co kto inny napisał jest na 2, 3, 4 czy 5 oraz co zrobi komisja.

To prawda, niemniej jednak po prostu omówiłem z kilkoma osobami swoje prace, czytałem tutaj i wiem mniej więcej na czym stoję.

Oczekiwanie na wyniki nie jest przyjemne, ale teraz lepiej się tu pisze - pamiętacie te ostatnie dni przed egz ? Człowiek miał wyrzuty sumienia że kradnie sam sobie czas na pisanie na forum zamiast wkuwać ustawy do testu... ;>
 
1. Co do WPZ, to w końcu należało te zaskarżone odsetki do niego doliczyć czy nie? Ja nie doliczałem, dając jedynie komentarz na końcu, że powódka określa WPZ na 20.000 zł wskazując, że odsetki w zaskarżonym zakresie nie podlegają doliczeniu z uwagi na fakt, iż nadal powódka dochodzi części zadośćuczynienia za to samo zdarzenie, więc odsetki nadal są OBOK roszczenia głównego. Jeżeli II Instancja nie podzieli, zasze może przeprowadzić badanie WPZ z odpowiednim zastosowaniem przepisów o WPSie (tego już oczywiście nie napisałem).

2. Co do administracji, która dręczy mnie najbardziej. Ten zakaz badania statusu strony w postępowaniu z wniosku o wznowienie nie jest kategoryczny. Tzn inaczej. Organ powinien w "minimalnym stopniu" badać przesłankę podmiotową, przy czym odmówić wznowienia może wyłącznie gdy stwierdzi, że wnoszący w oczywistym stopniu stroną nie jest. Co to znaczy i gdzie jest granica? - hgw. Jak było w naszym kazusie? - nie wiadomo, bo uzasadnienie (które zresztą też zarzuciłem) było marne i sprowadzało się do konstatacji "nie jest stroną". Badanie zawsze jednak badanie musi być wykonane.

NSA II OSK 1332/09:

W niniejszej sprawie Sąd I instancji uchylił zaskarżoną decyzję z uwagi na brak wszechstronnego wyjaśnienia kwestii zachowania terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania. Nadto, Sąd I instancji stwierdził, że organ winien mieć na uwadze, iż legitymację do złożenia podania o wznowienie postępowania ma każdy podmiot, który twierdzi, że decyzja dotyczy jego interesu prawnego. Badanie czy skarżąca winna być stroną postępowania w sprawie nakazania rozbiórki nadbudowy części budynku warsztatowego, zakończonego ostateczną decyzją z dnia (...) lutego 2005 r., jako przesłanka wznowienia, może być weryfikowane dopiero po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania, na podstawie art. 149 § 1 k.p.a.

Z powyższymi twierdzeniami nie sposób się zgodzić. Odmowa wznowienia postępowania możliwa jest w razie, gdy wznowienie postępowania z przyczyn podmiotowych lub przedmiotowych jest niedopuszczalne albo gdy strona złożyła żądanie wznowienia z uchybieniem ustawowego terminu z art. 148 § 1 i 2 k.p.a. W myśl art. 149 § 2 k.p.a., postanowienie o wznowieniu postępowania stanowi podstawę do przeprowadzenia postępowania zarówno co do przyczyn wznowienia jak i co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Oznacza to, że przed wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania organ administracji bada, czy wniosek o wznowienie oparty jest o ustawowe przesłanki wznowienia z art. 145 § 1 k.p.a. oraz czy podanie o wznowienie zostało wniesione z zachowaniem terminów z art. 148 k.p.a. Na tym etapie organ bada również, czy wniosek pochodzi od strony.

Co do zasady, w sytuacji gdy wniosek o wznowienie opiera się o przesłankę z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. i zawiera stwierdzenie, że składający to podanie podmiot uważa, iż przysługiwał mu przymiot strony w postępowaniu, w którym został pominięty, to weryfikacja tych twierdzeń następuje w następnej fazie postępowania prowadzonej po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania. Wbrew stanowisku wyrażonemu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie oznacza to jednak, iż w każdym przypadku koniecznym jest wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania i przeprowadzenie postępowania w tym zakresie.

Dalej jest opowieść o tej oczywistej oczywistości.

W naszej sprawie Wojewoda USTALIŁ, że klient stroną nie jest. Musiał to badać? W pewnym stopniu musiał. Dobrze to zbadał? Nie. Zarzut bezzasadnej odmowy statusu strony jest chybiony czy uzasadniony? Chyba mimo wszystko uzasadniony.

A że był zarzut lepszy... cóż.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra