Sołtysiński:
W doktrynie został podniesiony problem, czy w razie reprezentowania spółki w umowie z członkiem zarządu bądź w sporze z nim przez radę nadzorczą, rada powinna działać in gremioczy też wystarczy podpisanie tej umowy bądź pozwu przez przewodniczącego rady nadzorczej bądź innego członka rady (np. wiceprzewodniczącego). Jest to jednak problem wadliwe postawiony z punktu widzenia metodologicznego (por. M. Rodzynkiewicz, Komentarz, s. 357, uw. 6; J. P. Naworski, Naworski, Strzelczyk, Raglewski, Siemiątkowski, Potrzeszcz, Komentarz. Spółka akcyjna, t. I, s. 610, uw. 6; W. Popiołek, Strzępka, Komentarz, t. II, wyd. 3, s. 242, Nb 8).
Z treści art. 390 § 1 KSH wynika, że rada nadzorcza działa kolegialnie. Jeżeli więc umowę z członkiem zarządu podpisałby przewodniczący rady nie uzyskując w tej sprawie wcześniejszej uchwały rady nadzorczej, to mielibyśmy do czynienia z naruszeniem art. 390 § 1 KSH, a w konsekwencji z nieważnością takiej umowy na podstawie art. 58 § 1 KC w zw. z art. 38 KC i art. 2 KSH.
W konsekwencji w pierwszej kolejności rada nadzorcza powinna podjąć uchwałę w sposób wskazany w art. 388-389 i 391 KSH o zawarciu umowy przez spółkę z członkiem zarządu czy np. o wniesieniu powództwa bądź odpowiedzi na pozew. Następnie w tej uchwale rada powinna upoważnić jej przewodniczącego bądź innego członka do podpisania w imieniu spółki umowy czy też występowania w sporze
Ja właśnie zrobiłem dokładnie tak jak powyżej.