Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
loyd30 napisał:
Przesadzasz ..... Jeżeli w pozostałej części umowa jest "tip-top" to moim zdaniem jest szansa na dst ...

Tylko póki co, z informacji uzyskanych od osób z danych izb wynika, że zła reprezentacja = ndst. W pozostałej części umowa na "tip-top" może decydować o wyższej ocenie, ale prawidłowa reprezentacja to warunek sine qua non zdania tej części.

Chyba że ktoś zdał gospodarcze z nieprawidłową reprezentacją, to odwołam powyższe twierdzenia.
 
Art. 108. Kpc § 1. Sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji.

Nie ma znaczenia czy zaskarżysz czy nie.
 
arvb napisał:
Art. 108. Kpc § 1. Sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji.

Nie ma znaczenia czy zaskarżysz czy nie.

Ten przepis oznacza nie więcej niż to, że sąd I instancji powinien rozstrzygnąć o kosztach I instancji a sąd II instancji o kosztach postępowania odwoławczego. Poza tym oznacza też, że w postępowaniach wpadkowych (np. zażaleniowych) nie orzeka się o kosztach, bo o tych orzeka się na koniec w danej instancji.

Nie wiem, czy z tego przepisu da się wywieść obowiązek sądu II instancji zmiany orzeczenia sądu I inst. o kosztach jeżeli części o kosztach w ogóle się nie zaskarżyło
 
n_bt napisał:
Tylko póki co, z informacji uzyskanych od osób z danych izb wynika, że zła reprezentacja = ndst.

Nikt z piszących nie przekazał takiej informacji. Pisali jedynie o braku reprezentacji, a to nie oznacza, że resztę mieli na "tip-top".
 
coś Warszawa zamilkła, poza THE BOSTONIAN, który podzielił się wiadomosciami.... ale nadal nie wiadomo z czego tylu ludzi ulali, szczególnie z admina. a w gosp, czy tylko z powodu złej reprezentacji?
Dziiiiwnie to wygląda.
 
Ci co zdali, mają to już z głowy i pewnie już to opijają, więc po co zawracać sobie głowę forum:)
 
arvb napisał:
Nikt z piszących nie przekazał takiej informacji. Pisali jedynie o braku reprezentacji, a to nie oznacza, że resztę mieli na "tip-top".

To wypadałoby zapytać osoby, które z gospodarczego dostały oceny celujące, co miały w swoich umowach i w odniesieniu do ich umów oceniać prace.
Niemniej z rozmowy z osobami z komisji wyraźnie wynikało, że reprezentacja to był punkt wyjścia i jak ktoś nie rozróżnił normalnej umowy zawartej w imieniu spółki od umowy zawartej przez spółkę z członkiem swojego zarządu, to błędny zapis powodował nieważność całej umowy. Można było błysnąć wiedzą np. co do zastawu, ale co z tego, skoro umowa była nieważna? Podkreślam - to było zdanie członków mojej komisji i nie przesądza o tożsamej opinii innych komisji.
 
kashmir_2004 napisał:
Ci co zdali, mają to już z głowy i pewnie już to opijają, więc po co zawracać sobie głowę forum:)

E tam. Ja mam wyniki od tygodnia i jakoś jestem ;)
 
arvb napisał:
Nikt z piszących nie przekazał takiej informacji. Pisali jedynie o braku reprezentacji, a to nie oznacza, że resztę mieli na "tip-top".

Dlatego właśnie rodzi się pytanie, czy jest ktoś, kto zdał, mimo, że źle wpisał reprezentację... Bo wtedy jest nadzieja
 
Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 1999-11-18, I CKN 214/98
Opubl: Monitor Prawniczy rok 2003, Nr 10, str. 473
Teza:
Zmiana zaskarżonego wyroku w części dotyczącej orzeczenia reformatoryjnego sądu drugiej instancji o kosztach procesowych za pierwszą instancję nie jest wynikiem uwzględnienia przez Sąd Najwyższy zarzutu kasacji odnośnie do tej części orzeczenia sądu drugiej instancji ani nie stanowi o dopuszczalności zaskarżenia kasacją orzeczenia sądu drugiej instancji co do kosztów procesowych, gdy strona zaskarża w skardze kasacyjnej istotę sprawy, lecz jest konsekwencją obowiązku orzekania o kosztach stosownie do przepisów art. 98 KPC i art. 100 - 108 KPC.

Jak dla mnie wynika z tego, że sąd zawsze zmienia orzeczenie o kosztach, nawet bez ich zaskarżenia. Bo przecież od orzeczenia sądu II instancji o kosztach w I instancji kasacja nie przysługuje. Więc zaskarżyć ich nie można, a SN i tak może je zmienić. Czyli kosztów zaskarżać nie trzeba, choć i tak wszyscy to robią
 
JEŚLI CHODZI O KOSZTY (kpc):
W apelacji jest wniosek o zasądzenie kosztów za obie instancje.
Jeśli sąd zmienia wyrok, i doprowadza to do uwzględnienia powództwa w całości, to czy nie jest tak, że bez zaskarżenia wyroku sądu I instancji, co do kosztów, przy wniosku o zasądzenie kosztów za obie intsnacje, to wystraczy, aby zasądził?
 
Dzięki po egz. Udzieliłeś mi wyczerpującej odpowiedzi. Bardzo fajne to forum, że można tak wymienić się doświadczeniem i wyjaśnić wątpliwości.:)
 
Ale ich zaskarżenie nie jest błędem mam nadzieję .....
 
renataxxx napisał:
JEŚLI CHODZI O KOSZTY (kpc):
W apelacji jest wniosek o zasądzenie kosztów za obie instancje.
Jeśli sąd zmienia wyrok, i doprowadza to do uwzględnienia powództwa w całości, to czy nie jest tak, że bez zaskarżenia wyroku sądu I instancji, co do kosztów, przy wniosku o zasądzenie kosztów za obie intsnacje, to wystraczy, aby zasądził?

Nie wiem, spróbuje sobie to jakoś wiążąco wyjaśnić. Z kosztami jest trochę tak, że nigdy nic nie wiadmo. Skoro wszyscy nam na zajęciach mówią, żeby skarżyć koszty i taka jest praktyka, to ja tak robię. Po co kombinować, w pismach sądowych ważna jest też utarta praktyka. Wiadomo, nikt Ci oceny na egzaminie raczej nie obniży. Równie dobrze nikt nie mówi, że zakres zaskarżenia i zarzuty nie mogą być na końcu apelacji

Prędzej ktoś wytknie jako błąd niezaskarżenie kosztów niż ich zaskarżenie.
 
Czy myślicie, że brak wniosku o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego może położyć apelację?
W sumie wniosek taki można zgłosić do zamknięcia rozprawy, wiem że to żadne tłumaczenie na potrzeby egzaminu i napweno wytkną mi ten błąd. Mam nadzieję, że będzie to tylko powód do obniżenia oceny.
 
Co Was tak naszło na te koszty. Tu ludzie maja poważne problemy z adminem! To tak jakby we wiosce w Etiopii zastanawiać się jak walczyć z opryszczką!
 
zomada napisał:
Czy myślicie, że brak wniosku o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego może położyć apelację?
W sumie wniosek taki można zgłosić do zamknięcia rozprawy, wiem że to żadne tłumaczenie na potrzeby egzaminu i napweno wytkną mi ten błąd. Mam nadzieję, że będzie to tylko powód do obniżenia oceny.

Ja w zeszłym roku na administracyjnym nie wniosłam o koszty zastępstwa i nie miało to żadnego wpływu na ocenę.
Co do cywilnego w poznańskiej K1 w zeszłym roku też kilka osób nie wniosło o koszty za II instancję i też nie miało to żadnego wpływu na oceny :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra