Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jak ktoś nie ma styczności na co dzień ze stosowaniem prawa to są potem problemy aby napisać apelacje ?
A jak ktoś już pracuje w kancelarii to zależy w jakiej.
Poza tym słyszałem że już od tego naboru to jest 2007 roku były jęki żeby choćby patrona znaleźć a o tym żeby każdy pracował w kancelarii to marzenie.
Ludzie robili co popadnie byli agentami ubezpieczeniowymi pracowali w bankach na zwykłych stanowiskach urzędniczych itd.
 
Pipino napisał:
A jak ktoś już pracuje w kancelarii to zależy w jakiej.

Jak ten burdel się skończy, to Ci się przedstawię i się dowiesz w jakich i z kim. I się możesz zdziwić.
 
@ Magant
Zobaczysz co się będzie działo jak do egzaminu podejdą ci aplikanci z naboru 2009 to tam dopiero zakres tych fikcyjnych jest ogromny, chyba że MS postanowi że jak fikcyjna aplikacja to i fikcyjny egzamin.
 
Pipino napisał:
@ Magant
Zobaczysz co się będzie działo jak do egzaminu podejdą ci aplikanci z naboru 2009 to tam dopiero zakres tych fikcyjnych jest ogromny, chyba że MS postanowi że jak fikcyjna aplikacja to i fikcyjny egzamin.

Ale za to będą dobrze przeegzaminowani w trakcie aplikacji :-) Widziałam zakres ustaw jaki mają. Szeroki.
 
Ostatnia edycja:
andd79 napisał:
hmyyy...my się chyba znamy...kiedyś musieliśmy się gdzieś spotkać...pewnie w bibliotece podczas nauki, przeprowadziłem tam wiele interesujących rozmów...drugą opcją...w co raczej wątpię...to jest możliwość spotkania się przy jakimś alkoholu. ja wprawdzie piję niewiele i żadko, Ty raczej mi też na pijącego nie wyglądasz (z tego co piszesz)...
faktycznie pewne rzeczy mogą, ujmując to delikatnie - i odnosząc się do wawsiej sytuacji- wkurić...i tak jest w naszym przypadku. każdy z nas jest dorosły i robi różne rzeczy w życiu. pewnym jest że bez powodu nikt nie przebrnął przez aplikację i czegoś się nauczył... na pytanie czego się nauczył miał dpowiedzieć egzamin...ale nie k... na takich zasadach. ale wracając do posta:
szymku, czy napijesz się ze mna po wynikach...nawet jeżeli jesteś z mniejszej, cieplutkiej izby?

Jak wiesz drogi Endrju, ja również nie piję, bowiem po alkoholu miewam migreny....

Niemniej zamierzam zacząć.
 
Kibolski napisał:
Spokojnie z tą 4. z Wawy, po co ludzi straszyć. Zaczekajmy do wyników. To już za kilka dni.

Dokładnie! Spokojnie spokojnie.
Choć już wszystko pozamiatane, dowiemy się w piątek.
Może plota okaże się nieprawdziwa i zdawalność będzie dobra.
Póki co nie wiadomo z czego miała nie zdać ta grupa( może 36 - 2 z adm...- ktoś już dzisiaj o tym pisał).
 
Wybiegając w przyszłość: Czy coś już wiadomo na temat Komisji II stopnia, tzn. ile ich będzie? Ciekawe, czy w tym roku będzie w miarę jednolita ich linia - w zeszłym roku chyba można było mówić o pewnej spójności rozstrzygnięć, ale było to tylko w ramach jednej komisji. Teraz, w przypadku admina, który jest 0-1 (co paradoksalnie prowadzi do uznaniowości, bo nie nawet pola do wyważenia oceny, jak jest np. w karnym, gdzie były 2 przestępstwa, kilka zarzutów do podniesienia) być może będą odmienne linie w różnych Komisjach II stopnia.
 
Niestety. Egzamin to tylko sito. To tylko kolejne narzędzie selekcji. Jak egzamin wstępny, jak kolokwia, jak bariery pozamerytoryczne, jak w życiu. Niepotrzebnie się miało złudzenie, że o czymś świadczy jego zdanie. To znaczy świadczy..... O tym, że się przeleciało to sito....
Zrobiło się tu jakoś ponuro. A przecież jako ci dorośli, doświadczeni itepe, już dawno powinniśmy się pozbyć złudzeń wszelakich. Będzie, co ma być.
Ale trzeba przetrwać jakoś tę noc i następny dzień jutro.
Jednak jakoś nie mam siły na pisanie odwołania. Nie mam. Chociaż tak się starałam podejść do tego z dystansem i spokojem. Na wszelki wypadek. Ale w chwili obecnej nie odnajduję w sobie zgody na porażkę. Jeszcze nie.
Życzę Wam i sobie, by nie trzeba było takiej zgody w sobie szukać.
Napiję się wina. Chilijskie, mocne, czerwone.
Jutro rano posiedzenie "naczalstwa" może jakoś zdzierżę niepostrzeżenie, a potem pojadę po ten wynik..... Brrrrrr.....
 
Remark napisał:
Wybiegając w przyszłość: Czy coś już wiadomo na temat Komisji II stopnia, tzn. ile ich będzie? Ciekawe, czy w tym roku będzie w miarę jednolita ich linia - w zeszłym roku chyba można było mówić o pewnej spójności rozstrzygnięć, ale było to tylko w ramach jednej komisji. Teraz, w przypadku admina, który jest 0-1 (co paradoksalnie prowadzi do uznaniowości, bo nie nawet pola do wyważenia oceny, jak jest np. w karnym, gdzie były 2 przestępstwa, kilka zarzutów do podniesienia) być może będą odmienne linie w różnych Komisjach II stopnia.

Chyba jest tylko jedna K2. Od przyszłej edycji egzaminu ma być więcej
 
po_egz napisał:
Chyba jest tylko jedna K2. Od przyszłej edycji egzaminu ma być więcej

Była przecież zmiana ustawy, może być wiecej komisji odwoł powołanych niż 1.
Był pośpiech w tej sprawie, już wiem dlaczego..
 
puerto napisał:
Była przecież zmiana ustawy, może być wiecej komisji odwoł powołanych niż 1.
Był pośpiech w tej sprawie, już wiem dlaczego..

Gdzieś czytałem, że to ma być wykorzystane dopiero w przyszłym roku, ale nie pamiętam gdzie. Że w tym roku komisje są już powołane
 
kirk ja też jestem w 1 komisji w gdańsku
skąd wiesz że były już wyniki bo na stronie ich jeszcze nie ma a jak dzwoniłam do izby ok 14 to pani powiedziała że dopiero jutro
 
igciu napisał:
Jak ten burdel się skończy, to Ci się przedstawię i się dowiesz w jakich i z kim. I się możesz zdziwić.

justii.reina napisał:
kirk ja też jestem w 1 komisji w gdańsku
skąd wiesz że były już wyniki bo na stronie ich jeszcze nie ma a jak dzwoniłam do izby ok 14 to pani powiedziała że dopiero jutro

wyniki są na stronie izby, w zakładce komunikaty. tylko z komisji nr 1
 
Wikitor napisał:
jeżeli ten egzamin tak wygląda i jest totalną loterią to mówię z cała odpowiedzialnością , że ten egzamin jest egzaminem poniżej egzaminu na technika małej gastronomi albo na fryzjerkę. Nie ubliżając fryzjerkom i technikom małej gastronomii.

Do wątku Wiktora, ten egzamin jest totalną loterią bo... nie wiadomo jakie zagadnienie się trafi na egzaminie- to po pierwsze, w przyszłym roku np mogą być spadki i jakieś wielkie haczyki itp...

Po tym jak się widzi już co się dostało, trzeba było trafić w rozwiązanie.
To z kolei nie jest już loterią ale znów wypadkową wiedzy, doświadczenia, formy na egzaminie, czy wreszcie szczęścia np co do Komisji.

Także to splot wielu okoliczności.
 
boże a ja w takich nerwach i nieświadomości żyję
zdałam !!!! szampany własnie zostają otwierane
:D
ale najniższa zdawalność w kraju jest przerażająca
 
justii.reina napisał:
boże a ja w takich nerwach i nieświadomości żyję
zdałam !!!! szampany własnie zostają otwierane
:D
ale najniższa zdawalność w kraju jest przerażająca

Gratulacje!
ktoś wreszcie się cieszy!!!
 
Waw-iak napisał:
Do wątku Wiktora, ten egzamin jest totalną loterią bo... nie wiadomo jakie zagadnienie się trafi na egzaminie- to po pierwsze, w przyszłym roku np mogą być spadki i jakieś wielkie haczyki itp...

Po tym jak się widzi już co się dostało, trzeba było trafić w rozwiązanie.
To z kolei nie jest już loterią ale znów wypadkową wiedzy, doświadczenia, formy na egzaminie, czy wreszcie szczęścia np co do Komisji.

Także to splot wielu okoliczności.

podpisuje się pod tym co napisałeś...w całej rociągłości,
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra