Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
szymku napisał:
Ja również zdałem w Warszawskiej czwórce...

Od innych wiem, że z admina przechodził brak 149 par. 3 KPA pod warunkiem, iż w pracy wspomniano o dwuetapowości postępowania wznowieniowego

U mnie nie ma ani słowa o tym...
Wiadomo więc co mnie czeka... :P
 
super, n bt wielkie dzięki
 
Ostatnia edycja:
myszeaux102 napisał:

Mówiłem, że o cywila nie masz się co bać ! Z administracji się odwołuj aż do samego NSA :)

Gratuluje wszystkim czekającym na wpis :beer:
 
emmma napisał:
Rozumiem, że wyniku jeszcze nie masz i martwisz się na zapas.
To nie będzie dwója - jeśli tylko taki mankament dostrzegasz. Pozostawienie rzeczy w rękach naszego Pana Nowaka jest po prostu nieskuteczne i tyle. Zastaw to umowa realna, jeśli go ustanowiłeś, to rzecz musiała się znaleźć w rękach spółki. Przeciwne zastrzeżenie nie jest ważne. A dodatkowo przemawiać może za Twoim "zaćmieniem" fakt, że taki zapis był podyktowany raczej zapewnieniem korzyści swojemu klientowi. No i jeszcze jedna rzecz - w Katowicach osobiście znam jedną osobę, która zrobiła tak, jak Ty , a szampana wieczorem otwiera. Nie martw się.
Qrwa (przepraszam Panie i POanw za sformułowanie)- ale najgorsze jest to, że to własnie NIE JEST na zapas :-)
SQrczybyki, uwalili mnie na gospodarzu. Szlag mnie trafił, bo bardziej gleby spodziewałem się z admina (standard), a ewentualnie z cywila (diabeł tkwi w szczegółach, to raz, a dwa że statystyki wskazują że w tym roku to jednak głównie cywil jest zmorą).
Przesłałem moje gospodarcze wypociny znajomym (radcom, adwokatom itp).
Jedyne co wychwycili to nieszczęsna sprawa zastawu (waliłem w rejestrowy a potem stwierdziłem iść w zwykły, i pozostał... przedmiot u kupująceg). Tak więc qrka wychodzi na to, że przywalili mi glebę tylko za tą jedną niezgodność z wytycznymi (pozostałe sprawy są OK).
Stąd też mój wcześniejszy post, bo zbieram argumentację i doświadczenia innych koleżanek i kolegów w "wytaczaniu" odwołań.
Dalej podtrzymuję jak w petitum - za wszelkie wsparcie będe wdzięczny.
 
Waw-iak napisał:
Cześć!!!!

Jestem z Komisji nr 4.....

Przeżyłem ten pogrom.

Gratuluje, wszystkim którzy zdali (andy79!!!!)
i współczuje tym którzy nie zdali.

gratuluje również...szkoda,że moi ziomale z 4 polegli. osobiście uważam ze 60 % sukcesu to fart
 
dzieki za wsparcie, jutro zobacze prace to sie upewnie w tym co zle zrobiłam, bedzie ciezko wybronic, ze jednak powinien pełnomocnik napisac
a swoja droga to głupie oblac z tego powodu
bede walczyc bo skarga zasadna i skuteczna
a dzis pozwole sobie na cala butle wina i odrobine rozczulanai sie nad soba
 
Ostatnia edycja:
emmma napisał:
Rozumiem, że wyniku jeszcze nie masz i martwisz się na zapas.
To nie będzie dwója - jeśli tylko taki mankament dostrzegasz. Pozostawienie rzeczy w rękach naszego Pana Nowaka jest po prostu nieskuteczne i tyle. Zastaw to umowa realna, jeśli go ustanowiłeś, to rzecz musiała się znaleźć w rękach spółki. Przeciwne zastrzeżenie nie jest ważne. A dodatkowo przemawiać może za Twoim "zaćmieniem" fakt, że taki zapis był podyktowany raczej zapewnieniem korzyści swojemu klientowi. No i jeszcze jedna rzecz - w Katowicach osobiście znam jedną osobę, która zrobiła tak, jak Ty , a szampana wieczorem otwiera. Nie martw się.

Nie ukrywam, że jeśli taka osoba ( o której powyzej piszesz) podesłałaby mi swoją wersję pracę (rzecz jasna w aninimową, jak i w sposób anonimowy), to dodałoby mi to cholernej motywacji do walki i ogromnego przekonania, ze uwalanie za TYLKO takie potknięcie (wiem-kardynalne), to jedak przesada (oczywiście nie trzeba mi tłumaczyć, ze odwołując się używam racjonalnej argumentacji, a nie wskazuję " że kolleżanka zdała a ja nie" - chodzi o motywację).

PS: dziękuję Wam za posty!
 
migele napisał:
Qrwa (przepraszam Panie i POanw za sformułowanie)- ale najgorsze jest to, że to własnie NIE JEST na zapas :-)
SQrczybyki, uwalili mnie na gospodarzu. Szlag mnie trafił, bo bardziej gleby spodziewałem się z admina (standard), a ewentualnie z cywila (diabeł tkwi w szczegółach, to raz, a dwa że statystyki wskazują że w tym roku to jednak głównie cywil jest zmorą).
Przesłałem moje gospodarcze wypociny znajomym (radcom, adwokatom itp).
Jedyne co wychwycili to nieszczęsna sprawa zastawu (waliłem w rejestrowy a potem stwierdziłem iść w zwykły, i pozostał... przedmiot u kupująceg). Tak więc qrka wychodzi na to, że przywalili mi glebę tylko za tą jedną niezgodność z wytycznymi (pozostałe sprawy są OK).
Stąd też mój wcześniejszy post, bo zbieram argumentację i doświadczenia innych koleżanek i kolegów w "wytaczaniu" odwołań.
Dalej podtrzymuję jak w petitum - za wszelkie wsparcie będe wdzięczny.

Co tu dużo pisać, jeżeli jest to wyłącza przyczyna to chyba musisz argumentować, że w zasadzie jest to na korzyść klienta i przeciwna strona winna dopilnować, żeby zastaw został skutecznie ustanowiony. Wskaż, jeszcze, że przeoczenie wynikało ze zmiany koncepcji z rejestrowego na zwykły. Zresztą to tylko jeden element zadania, jeżeli reszta jest dobrze to raczej dziwne podejście z tym ndst.
 
Kofek napisał:
Co tu dużo pisać, jeżeli jest to wyłącza przyczyna to chyba musisz argumentować, że w zasadzie jest to na korzyść klienta i przeciwna strona winna dopilnować, żeby zastaw został skutecznie ustanowiony. Wskaż, jeszcze, że przeoczenie wynikało ze zmiany koncepcji z rejestrowego na zwykły. Zresztą to tylko jeden element zadania, jeżeli reszta jest dobrze to raczej dziwne podejście z tym ndst.

No i właśnie to ich "dziwne podejście" najbardziej mnie wkurza (choć wiem, że jako "pretendent" do R.Pr, nie powinienem nigdy walność takiego babola... ale cóż, stres i zmiana koncepcji swoje zrobło).
Dlatego też zamierzam się odwołać, wskazując że skreślenie takiej umowy (a przy tym i m mnie :-(... ) z takiego powodu to naginanie rzeczywistości.
 
ja w umowie w kwestii zastawu ustawiłam go na aucie samochód pozostawiłam u osoby trzeciej Ja na wróbla właściciela parkingu strzeżonego na którego zgodę wyraziły obie strony, też początkowo chciałam pisać żeby został u Kupującgo ale przeczytałam komentarz że nie da rady przy zwykłym, jedynie osoba trzecia wchodziła w grę , uważałam że to na korzyść kupującego bo lepiej niech stoi na strzeżonym a nie pod spółką :)
 
migele napisał:
Qrwa (przepraszam Panie i POanw za sformułowanie)- ale najgorsze jest to, że to własnie NIE JEST na zapas :-)
SQrczybyki, uwalili mnie na gospodarzu. Szlag mnie trafił, bo bardziej gleby spodziewałem się z admina (standard), a ewentualnie z cywila (diabeł tkwi w szczegółach, to raz, a dwa że statystyki wskazują że w tym roku to jednak głównie cywil jest zmorą).
Przesłałem moje gospodarcze wypociny znajomym (radcom, adwokatom itp).
Jedyne co wychwycili to nieszczęsna sprawa zastawu (waliłem w rejestrowy a potem stwierdziłem iść w zwykły, i pozostał... przedmiot u kupująceg). Tak więc qrka wychodzi na to, że przywalili mi glebę tylko za tą jedną niezgodność z wytycznymi (pozostałe sprawy są OK).
Stąd też mój wcześniejszy post, bo zbieram argumentację i doświadczenia innych koleżanek i kolegów w "wytaczaniu" odwołań.
Dalej podtrzymuję jak w petitum - za wszelkie wsparcie będe wdzięczny.

Art. 36 (4) ust. 7 ustawy o radcach prawnych mówi, że w części IV egzaminu mówi że:

Czwarta część egzaminu radcowskiego polega na rozwiązaniu zadania z zakresu prawa gospodarczego polegającego na przygotowaniu umowy.

Umowa sprzedaży to jedna umowa nazwana z kc. Umowa zastawu to druga umowa nazwana z kc. Na egzaminie można kazać aplikantom napisać JEDNĄ umowę. Zakwestionuj formułę może...
 
euglena zielona napisał:
NIEPRAWDAAAA a ja jestem przykładem. komisja 12 i ZADAŁAM :)
choć najbardziej bałam się administracyjnego udało się.
Wczesniej na forum wkleiłam swoje zarzuty.

widze swiatelko w tunelu:). ponizej zarzuty koleżanki, która zdała admina;

"Czytajac powyzsze to ja raczej nie zdałam...
mam z admina: naruszenie art. 145 §1 pkt 4 kpa poprzez jego niezastosowanie,
- art. 28 k.p.a. poprzez uniemożliwienie skarżącemu wzięcia udziału w sprawie w
której był stroną,
- art. 61 §4 k.p.a.
- art. 10 §1 w zw. z art. 81 k.p.a.
prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 28 ust. 2
.... czy ktośmiał i zadł??????
trudno, czekam na czwartek " Euglena Zielona

Dodam tylko, ze w Wawie
 
igciu napisał:
Art. 36 (4) ust. 7 ustawy o radcach prawnych mówi, że w części IV egzaminu mówi że:

Czwarta część egzaminu radcowskiego polega na rozwiązaniu zadania z zakresu prawa gospodarczego polegającego na przygotowaniu umowy.

Umowa sprzedaży to jedna umowa nazwana z kc. Umowa zastawu to druga umowa nazwana z kc. Na egzaminie można kazać aplikantom napisać JEDNĄ umowę. Zakwestionuj formułę może...

Dzięki za odzew i wsparcie!
Piszcie. J
a zbieram.
Sugestie, porady, wskazówki i pomysły.
Będe walczył.
 
boski_jurysta napisał:
Migele chyba jednak nie zdał.

Niestety - jak napisaleś boski_jurysto) (przydomek teraz jak najbardziej do Ciebie pasuje :-) ). Niezdałem. Przyglebili z umowy. Mam jednak nadzieję zmienić werdykt "szanownego" żirii.
W dużej mierze z Waszą pomocą.
 
boski_jurysta napisał:
Na pewno nie o to, że nie było błędu w ustaleniach co do drugiego czynu - miałem to w zarzutach...

Ale mnie nie o to chodzi... :D Raczej o to, że nie pisaliśmy o tej opinii w czynie pierwszym...
BTW - nie miałeś przypadkiem kiedyś pseudonimu o inicjałach J.I. na forum pewnego uniwersytetu...?
 
migele kto Ci postawił 2 sędzia czy radca?
mi w tamtym roku postawił radca, ale niemozliwe ze za jeden błąd
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra