morel_a napisał:
prawdę mówiąc spisałam po prostu zarzuty z jakiegoś orzeczenia - w uzasadnieniu były wskazane;
niestety, raczej tego orzeczenia nie odnajdę, a praca nie zapisała mi się w kompie
Ale idea była taka, jaka została uznana za "jedyną słuszną" - czyli badanie statusu strony dopiero po wznowieniu.
7,77 i 80 było dlatego, że organ nie powinien sprawdzać, czy wnioskujący jest stroną, a jedynie sprawdzić przesłanki wznowienia - i to był błąd w zakresie postępowania dowodowego (a raczej quasi-dowodowego)
sama siebie zacytuję

bo znalazłam to orzeczenie, z którego spisałam zarzuty

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 9 lipca 2010 r.
II SA/Kr 596/10
W oryginale było:
Skarżący zarzucili naruszenie
art. 145 § 1 pkt 4, art. 147 oraz art. 149 § 1 i § 2 k.p.a., poprzez przedwczesną ocenę zasadności powołanej przez skarżących podstawy wznowienia postępowania przed wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania; naruszenie
art. 28 k.p.a., w zw. z art. 6 ust. 2, art. 54 pkt 2 lit. d w zw. z art. 64 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz art. 140 k.c. poprzez nieuzasadnione odmówienie skarżącym statusu strony w niniejszym postępowaniu, naruszenie
art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 oraz art. 8 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sposób wyczerpujący, oraz przeprowadzenie go bez wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy i z naruszeniem zasady oficjalności.
O ILE DOBRZE PAMIĘTAM powołałam te, które wytłuściłam wyżej
cały wywód w uzasadnieniu był ukierunkowany na dwuetapowość postępowania wznowieniowego, wspomniałam jedynie na marginesie, że z okoliczności przytaczanych przez wnioskodawcę z dużym prawdopodobieństwem wynika, że powinien on być stroną -ale to organ może stwierdzić dopiero po wznowieniu
I starczyło na 5
