wrzucam też uzasadnienie :
Tak przyjęte rozwiązanie nie zasługuje na uwzględnienie.
Przesłanką stosowania artykułu 362 k. c. stwarzającą możliwość obniżenia
odszkodowania jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem
poszkodowanego a powstałą szkodą , że bez owej aktywności poszkodowanego
badź w ogóle nie doznałby szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym
rozmiarze. Związek ten musi być oceniany w kategoriach adekwatnej
przyczynowości, bo chociaż w art. 361§k.c. mowa jest tylko o zobowiązanym do
naprawienia szkody, to kodeks dla oceny zachowania się poszkodowanego nie
wprowadza innego miernika.
Przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody w rozumieniu 362 k.c.
jest takie jego zachowanie , ktore pozostaje w normalnym związku przyczynowym
ze szkodą wyrządzoną przez inną osobę . O tym czy zachowanie poszkodowanego
stanowiło współprzyczynę szkody odpowiadającą cechom normalnego związku
przyczynowego, decyduje ocena konkretnych okoliczności danej sprawy, dokonana
wg kryteriów obiektywnych i uwzględniająca zasady doświadczenia, a w razie
potrzeby także wiadomości specjalne ( IV CSK 241/09 wyrok SN 2009.11.19)
Sąd Pierwszej Instancji obdarzył walorem mocy dowodowej i uznał za wiarygodne
opinie biegłych, ktorzy orzekli w przedmiocie okoliczności wypadku. Na podstawie
tych opinii uznał iż zachowanie powódki w momencie zdarzenia stanowiło związek
przyczynowo - skutkowy z zaistniałym wypadkiem.
Biegli stwierdzili iż powódka naruszyła zasadę zachowania bezpiecznego odstępu
od omijanego pojazdu sprecyzowaną w artykule 23 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo o
ruchu lądowym, wobec braku istnienia podstaw faktycznych oraz prawnych
pozwalających na wyciągnięcie takiego wniosku, jak również wobec pominięcia w
wydanych opiniach treści przepisu art. 4 ustawy Prawo o ruchu lądowym.
Rozważań odnośnie ewentualnego naruszenia przepisu art. 23 ust 1 pkt 2 Prawa o
--------------------------------------------
Kod: 2R47 Strona 3 z 6
ruchu lądowym nie można prowadzić bez uwzględnienia zasady ograniczonego
zaufania , z której jasno wynika , że każdy uczestnik ruchu ma prawo liczyć , iż inni
uczestnicy przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności
wskazują na możliwość odmiennego zachowania.
Nałożenia na uczestnika ruchu drogowego obowiązku przewidzenia bez wyjątku
wszystkich, nawet najbardziej irracjonalnych zachowań innych uczestników tego
ruchu, prowadziłoby w prostej linii do jego sparaliżowania. Nie można przy tym ,
dla uzasadnienia stanowiska przeciwnego, odwołać się do zasady ograniczonego
zaufania przewidzianej w art. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który obliguje do
uwzględnienia nieprawidłowych zachowań innych uczestników ruchu jedynie
wtedy, gdy okoliczności wskazują na możliwość innego zachowania niż
przewidziane przepisami ustawy. ( wyrok SN - Izba karna z dnia 19.10.2005r IV
KK 244/2005)
Ocena naruszenia zasady oraniczonego zaufania powinna nastąpić z
uwzględnieniem konkretnej sytuacji drogowej, a zwłaszcza tego czy kierujący miał
wyrażny sygnał , że uczestnik ruchu może zachować się nieprawidłowo. Zasady
ograniczonego zaufania nie można pojmować abstrakcyjnie, to znaczy, że nie
obowiązuje ona w oderwaniu od konkretnych okoliczności ( Postanowienie SN -
Izba Karna z dnia 16 listopada 2007r III KK233/2007).
Mając powyższe na uwadze , dla pełnej oceny czy i jakie zasady ruchu drogowego
zostały naruszone przez powódkę należy dokonać analizy jej zachowania pod
kątem, czy przypadkiem istniały jakiekolwiek obiektywne przesłanki wskazujące
na to, że inny uczestnik ruchu drogowego zachowuje się odmiennie niż nakazują
przepisy.
Biorąc pod uwagę , iż zachowanie kierującego samochodem Ford Ranger
sprowadziło się do wyprzedzenia powódki i zatrzymania po prawej stronie drogi
częściowo na poboczu, to trudno uznać , iż takie zachowanie kierującego
samochodem wskazuje, jak to założyli biegli, że kierowca wysiądzie z niego
niespodziewanie lub otworzy na całą szerokość drzwi.
Z powyższego wynika iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy brak jest
jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia , że powódka naruszyła zasady ruchu
drogowego , przez co przyczyniła się do zaistnienia wypadku, w ktorym doznała
obrażeń.
--------------------------------------------
Kod: 2R47 Strona 4 z 6
Uznanie również ,iż odległość w jakiej powódka omijała stojący samochód, w
żadnej mierze nie można uznać za zbyt małą czy niebezpieczną. Gdyby nie
gwałtowne i nieostrożne zachowanie kierującego samochodem Ford Ranger, będące
w rzeczywistości jedyną przyczyną wypadku, do wypadku w ogóle by nie doszło,
gdyż w/w odległość pozwalała na bezkolizyjne ominięcie stojącego samochodu.
Stosownie do artykułu 445§ 1 k.c. zadośćuczynienie , stanowiące formę
rekompensaty pieniężnej z tytułu doznanej szkody niemajątkowej, ma być
odpowiednie do doznanej krzywdy, ktorą określa się przy uwzględnieniu
całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności rozmiaru cierpień fizycznych i
psychicznych oraz skutków uszczerbku zdrowia na przyszłość. Zespół tych
okoliczności stanowi podstawę faktyczną określenia zadośćuczynienia, zarówno
przy precyzowaniu żądania przez pokrzywdzonego jak i przy wyrokowaniu.
Przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody jest warunkiem
zastosowania art. 362 k.c. ale nie przesądza automatycznie ani o obniżeniu
odszkodowania w ogóle , ani o stopniu jego obniżenia. Zmniejszenie
odszkodowania następuje stosownie do okoliczności a zwłaszcza do stopnia winy
obu stron ( Wyrok SN 2008.10.29 IV CSK 243/08).
Mając na uwadze wszelkie okoliczności przedmiotowej sprawy, brak jest
jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia , że powódka naruszyla zasady ruchu
drogowego, przez co przyczyniła się do zaistnienia wypadku, w którym doznała
obrażeń . W związku z powyższym nie zachodzą przesłanki do zastosowania art. 362
k.c. , który zastosował Sąd Pierwszej instancji przy określaniu zadośćuczynienia i
stosownie do okoliczności dokonał jego obniżenia stwierdzając związek pomiędzy
dzialaniem poszkodowanej a powstałą szkodą.
Biorąc powyższe pod uwagę wnoszę jak na wstępie.
Pełnomocnik - Radca prawny
Beata Ubyło