Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
podkop_kreta napisał:
<w oczekiwaniu na wyniki> koleżeństwo z pracy kupiło mi krople walerianowe...

To się nazywa koleżeństwo!
Mnie poili innymi 'kroplami' ;-) :winko:

AgaDominika napisał:
zdałam !!!!!!!!!!!!

Gratuluję!!!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
AgaDominika napisał:
Działając jako pełnomocnik powódki ( pełnomocnictwo w aktach ) na podstawie
367§1 i 2 k.p.c. zaskarżam wyrok Sądu Rejonowego, I Wydział Cywilny, w
Rzeszowie z dnia 11 kwietnia 2011r, sygnatura akt I C 1342/09
w części:
oddalenia powództwa co do kwoty 20.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia
wytoczenia powództwa do dnia zapłaty , oraz oddalajacego odsetki od kwoty
33.100zł od dnia 16.05.2008r do dnia 24 listopada 2009r tj. punku III w/w wyroku
Niniejszemu wyrokowi zarzucam naruszenie prawa materialnego przez niewłaciwe
zastosowanie artykułu 362 k.c. przez przyjęcie iż powodka przyczyniła się do
powstania szkody co doprowadziło do zmniejszenia zadośćuczynienia za doznaną
krzywdę, podczas gdy ustalony stan faktyczny sprawy nie daje podstawy do
przyjęcia, że zachowanie powódki wyczerpuje znamiona z artykułu 362 k.c.
Na podstawie niniejszego zarzutu wnoszę o:
- zmianę zaskarżonego wyroku w części oddalającej powództwo poprzez
uwzględnienia na rzecz powódki kwoty 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za
doznaną krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa do
dnia zapłaty, oraz uwzględnienie odsetek od kwoty 33.100 zł za okres od
16.05.2008r do dnia 24 listopada 2009r
- zasądzenia kosztów procesu za obie instancje w tym kosztów zastępstwa
procesowego wg norm przepisanych
Ponadto wnoszę o zwolnienie powódki od kosztów sądowych w całości.

dzięki
 
wrzucam też uzasadnienie :

Tak przyjęte rozwiązanie nie zasługuje na uwzględnienie.
Przesłanką stosowania artykułu 362 k. c. stwarzającą możliwość obniżenia
odszkodowania jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem
poszkodowanego a powstałą szkodą , że bez owej aktywności poszkodowanego
badź w ogóle nie doznałby szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym
rozmiarze. Związek ten musi być oceniany w kategoriach adekwatnej
przyczynowości, bo chociaż w art. 361§k.c. mowa jest tylko o zobowiązanym do
naprawienia szkody, to kodeks dla oceny zachowania się poszkodowanego nie
wprowadza innego miernika.
Przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody w rozumieniu 362 k.c.
jest takie jego zachowanie , ktore pozostaje w normalnym związku przyczynowym
ze szkodą wyrządzoną przez inną osobę . O tym czy zachowanie poszkodowanego
stanowiło współprzyczynę szkody odpowiadającą cechom normalnego związku
przyczynowego, decyduje ocena konkretnych okoliczności danej sprawy, dokonana
wg kryteriów obiektywnych i uwzględniająca zasady doświadczenia, a w razie
potrzeby także wiadomości specjalne ( IV CSK 241/09 wyrok SN 2009.11.19)
Sąd Pierwszej Instancji obdarzył walorem mocy dowodowej i uznał za wiarygodne
opinie biegłych, ktorzy orzekli w przedmiocie okoliczności wypadku. Na podstawie
tych opinii uznał iż zachowanie powódki w momencie zdarzenia stanowiło związek
przyczynowo - skutkowy z zaistniałym wypadkiem.
Biegli stwierdzili iż powódka naruszyła zasadę zachowania bezpiecznego odstępu
od omijanego pojazdu sprecyzowaną w artykule 23 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo o
ruchu lądowym, wobec braku istnienia podstaw faktycznych oraz prawnych
pozwalających na wyciągnięcie takiego wniosku, jak również wobec pominięcia w
wydanych opiniach treści przepisu art. 4 ustawy Prawo o ruchu lądowym.
Rozważań odnośnie ewentualnego naruszenia przepisu art. 23 ust 1 pkt 2 Prawa o
--------------------------------------------
Kod: 2R47 Strona 3 z 6
ruchu lądowym nie można prowadzić bez uwzględnienia zasady ograniczonego
zaufania , z której jasno wynika , że każdy uczestnik ruchu ma prawo liczyć , iż inni
uczestnicy przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności
wskazują na możliwość odmiennego zachowania.
Nałożenia na uczestnika ruchu drogowego obowiązku przewidzenia bez wyjątku
wszystkich, nawet najbardziej irracjonalnych zachowań innych uczestników tego
ruchu, prowadziłoby w prostej linii do jego sparaliżowania. Nie można przy tym ,
dla uzasadnienia stanowiska przeciwnego, odwołać się do zasady ograniczonego
zaufania przewidzianej w art. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który obliguje do
uwzględnienia nieprawidłowych zachowań innych uczestników ruchu jedynie
wtedy, gdy okoliczności wskazują na możliwość innego zachowania niż
przewidziane przepisami ustawy. ( wyrok SN - Izba karna z dnia 19.10.2005r IV
KK 244/2005)
Ocena naruszenia zasady oraniczonego zaufania powinna nastąpić z
uwzględnieniem konkretnej sytuacji drogowej, a zwłaszcza tego czy kierujący miał
wyrażny sygnał , że uczestnik ruchu może zachować się nieprawidłowo. Zasady
ograniczonego zaufania nie można pojmować abstrakcyjnie, to znaczy, że nie
obowiązuje ona w oderwaniu od konkretnych okoliczności ( Postanowienie SN -
Izba Karna z dnia 16 listopada 2007r III KK233/2007).
Mając powyższe na uwadze , dla pełnej oceny czy i jakie zasady ruchu drogowego
zostały naruszone przez powódkę należy dokonać analizy jej zachowania pod
kątem, czy przypadkiem istniały jakiekolwiek obiektywne przesłanki wskazujące
na to, że inny uczestnik ruchu drogowego zachowuje się odmiennie niż nakazują
przepisy.
Biorąc pod uwagę , iż zachowanie kierującego samochodem Ford Ranger
sprowadziło się do wyprzedzenia powódki i zatrzymania po prawej stronie drogi
częściowo na poboczu, to trudno uznać , iż takie zachowanie kierującego
samochodem wskazuje, jak to założyli biegli, że kierowca wysiądzie z niego
niespodziewanie lub otworzy na całą szerokość drzwi.
Z powyższego wynika iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy brak jest
jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia , że powódka naruszyła zasady ruchu
drogowego , przez co przyczyniła się do zaistnienia wypadku, w ktorym doznała
obrażeń.
--------------------------------------------
Kod: 2R47 Strona 4 z 6
Uznanie również ,iż odległość w jakiej powódka omijała stojący samochód, w
żadnej mierze nie można uznać za zbyt małą czy niebezpieczną. Gdyby nie
gwałtowne i nieostrożne zachowanie kierującego samochodem Ford Ranger, będące
w rzeczywistości jedyną przyczyną wypadku, do wypadku w ogóle by nie doszło,
gdyż w/w odległość pozwalała na bezkolizyjne ominięcie stojącego samochodu.
Stosownie do artykułu 445§ 1 k.c. zadośćuczynienie , stanowiące formę
rekompensaty pieniężnej z tytułu doznanej szkody niemajątkowej, ma być
odpowiednie do doznanej krzywdy, ktorą określa się przy uwzględnieniu
całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności rozmiaru cierpień fizycznych i
psychicznych oraz skutków uszczerbku zdrowia na przyszłość. Zespół tych
okoliczności stanowi podstawę faktyczną określenia zadośćuczynienia, zarówno
przy precyzowaniu żądania przez pokrzywdzonego jak i przy wyrokowaniu.
Przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody jest warunkiem
zastosowania art. 362 k.c. ale nie przesądza automatycznie ani o obniżeniu
odszkodowania w ogóle , ani o stopniu jego obniżenia. Zmniejszenie
odszkodowania następuje stosownie do okoliczności a zwłaszcza do stopnia winy
obu stron ( Wyrok SN 2008.10.29 IV CSK 243/08).
Mając na uwadze wszelkie okoliczności przedmiotowej sprawy, brak jest
jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia , że powódka naruszyla zasady ruchu
drogowego, przez co przyczyniła się do zaistnienia wypadku, w którym doznała
obrażeń . W związku z powyższym nie zachodzą przesłanki do zastosowania art. 362
k.c. , który zastosował Sąd Pierwszej instancji przy określaniu zadośćuczynienia i
stosownie do okoliczności dokonał jego obniżenia stwierdzając związek pomiędzy
dzialaniem poszkodowanej a powstałą szkodą.
Biorąc powyższe pod uwagę wnoszę jak na wstępie.
Pełnomocnik - Radca prawny
Beata Ubyło
 
AgaDominika napisał:
nie martwcie się , nie wymyślajcie problemów , będzie dobrze miałam wiele błędów i pozytyw :)))))))

Serdecznie gratulacje!!

Widzisz, nie zawsze jest tak, że ktoś wymyśla problemy. Wiele zależy od komisji.
W jedncyh to i to przechodzi, a w innych uwalają.
Ja mam np. wszystko do przodu a uwalili mnie z gospodarza, jedynie za to, że nie wudałem przedmiotu zastawu....
Tak więc co komisja to komisja. Cieszę się, że Twoja była ludzka i wyrozumiała :-)
 
Antiope napisał:

Dziękuję pięknie :))

migele napisał:
Serdecznie gratulacje!!

Widzisz, nie zawsze jest tak, że ktoś wymyśla problemy. Wiele zależy od komisji.
W jedncyh to i to przechodzi, a w innych uwalają.
Ja mam np. wszystko do przodu a uwalili mnie z gospodarza, jedynie za to, że nie wudałem przedmiotu zastawu....
Tak więc co komisja to komisja. Cieszę się, że Twoja była ludzka i wyrozumiała :-)

odwołuj się koniecznie :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
w oirp wawa mówią, że nie mają wyników...
nie wiem tego bezposrednio... ale ponoć nie mają...
a może to gra na zwłokę?
 
W Łodzi wszyscy zdali ?
Łącznie zdawało ponoć 102 osoby w dwuch grupach.
Ktoś poległ z tych 102 osób ?
 
wnosiłaś o zwolnienie od kosztów, hymm... z tego co pamiętam to on już była w całości zwolniona od kosztów czyż nie tak?
 
ninoczka1982 napisał:
wnosiłaś o zwolnienie od kosztów, hymm... z tego co pamiętam to on już była w całości zwolniona od kosztów czyż nie tak?

a też miałem wniosek o zwolnienie z kosztów i przeszło
 
AgaDominika napisał:
tak była zwolniona to był błąd ale nieduży w końcu chciałam na korzyść :)

i wiedziałem że było zwolnienie ale nie miałem już czasu na szukanie i uzasadnianie dlaczego nie ma opłaty od apelacji. taki wniosek to kwestia obojętna - co najwyżej obniżali za to ocenę.
 
RegisG napisał:
dziś o 15 Olsztyn dowie się oficjalnie o wynikach.

czyżby nieoficjalnie już było wiadomo?
może wiesz czy wyniki będą także na stronie oirp olsztyn o 15-stej?
 
Mam sporo doświadczeń zawodowych zw. z ksh, więc doszłam do wniosku, że nie nie ma żadnego sensu robienie umowy warunkowej, jeśli członek zarządu ma wywalić 150 tys., a spólka z o.o. jest za płotem, a jej zarząd wyraził zgodę na zbycie udziałów. Jako radca prawny (a nie będąc radcą prawnym zawsze to sprawdzam) skontaktowałabym się z zarządem sp. z o.o. i uzyskała pewność, że z prawa pierwszeństwa nikt z pozostałych wspólników nie skorzysta i że wspólnikom nowy wspólnik w osobie członka zarządu SA też nie wadzi. Sprawa druga - skoro SA sprzedaje udziały (ale przecież nie dlatego, że pilnie potrzebuje pieniędzy, bo by nie rozkładało na raty), to raczej udziały nie są SA tak bardzo potrzebne, więc raczej chce jakiś bonus dla członka zarządu. A on by też nie kupował, jeśli nie będzie miał z tego żadnych profitów. Poza tym co można zatem zabezpieczyć zastawem na 150 tys? Jedyna rzecz, która mi się wydawała logiczna i finasowo zasadna - to samochód. Ale wydawanie samochodu dla SA, przy wszystkich konsekwencjach finansowo-ubezpieczeniowych niekorzystnych dla SA? Poza tym, walne wyrażające zgodę na zbycie udziałów na rzecz członka zarządu zwołuje zarząd tej spółki i jako radca prawny to z zarządem tej spółki muszę sie dogadywać, więc nie zrobię umowy, po której zarząd się będzie stukał w głowę, że mu nadgorliwie kłody pod nogi rzucam. Dlatego zrobiłam zastaw rejestrowy na samochodzie; pisemne oświadczenia wspolników, że rezygnują z prawa pierszeństwa, oświadczenie wspólmałżonka (akt notarialny), że zgadza się na zakup udziałów do majątku wspólnego, na ustanowienie zastawu rejestrowego na samochodzie i odpowiedzialności z 777 par.1 pkt 5 kpc w terminami), pelnomocnika. I spokojnie zdałam na 4. Kazus uważam jednak za kontrowersyjny, bo żeby go zrobić zgodnie z wytycznymi - to narażałabym członka zarządu i wszystkich uczestników na zawracanie gitary oraz ryzyko, że może ktoś z prawa pierszeństwa skorzysta, a siebie za nadgorliwość w stosunku do swojego chlebodawcy. W takich wypadkach zabezpiecza się na minimum, żeby się akcjonariusze nie czepiali, a jak jest więcej wspólników to się czeka na upływ terminu do skorzystania z prawa pierwszeństwa.
Tak samo kontrowersyjne były wytyczne z karnego - jak się czepić opinii biegłego (że nie dopuszczono jako dowód), to się koncepcja braku retorsji wywala. Bo jak nie było dowodu, że miał obrażenia, to czego miał się niby bać oskarżyciel prywatny w czasie zdarzenia?
Z admina pisałam 7, 77, 149 par 3 i 28 kpa. Miał wznowić starosta, bo klient miał interes prawny we wznowieniu i wtedy sprawdzać, czy był stroną także w świetle prawa budowlanego (a były podstawy twierdzić, że był). Jak starosta tego nie zrobił, to powinien to zrobić wojewoda. Jak wojewoda odmówił powołując się na brak legitymacji procesowej strony, to zrobił źle, bo przy odmowie i jej formie - postanowieniu - bada się tylko przesłanki formalne, a te były, klient był stroną dla potrzeb postępowania wznowieniowego, bo miał interes prawny.
 
macius82 napisał:
jakiego masz windowsa?
jesli 7 to wchodzisz w dysk c > uzytkownicy > NAZWA UZYTKOWNIKA > local > temp

nie jestem teraz przy komputerze, wiec nie sprawdze, ale ewentualnie temp i local na odwrot.

to sa foldery ukryte, wiec ewentualnie musisz gdzies tam wlaczyc opcje "pokazuj ukryte foldery" jesli ich nie widzisz

sposob "step by step"
dla systemu windows xp:

1. w menu "start" odszukac okno "uruchom" (w angielskiej wersji- "run")
2. w oknie wpisać "%temp%"
3. kliknac "ok"
4. w katalogu plikow tymczasowych, ktory sie otworzy uruchomic wyszukiwarke
i odnaleźć pliki *.pdf.
5. wsrod znalezionych plikow powinny być prace z każdego dnia. w nazwie
pliku bedzie numer kodowy z kazdego dnia egzaminu.
 
Solen napisał:
7, 77, 80, 8, 11, coś a propos kiepskiego uzasadnienia, 28Prbud i rozporz. oraz 145...

Jeśli nie pisałaś 149 to duża prośba o pomoc i wrzucenie uzasadnienia Komisji z oceny Twojej z administracyjnego. Przyda się w odwołaniu.Dziękii
 
Hej czy ktoś ma namiar na to orzeczenie wsa wskazujące że wytyczne ministra nie są wiążące i nie rozstrzygają / nie mogą być podstawą do decyzji o zdaniu lub nie egzaminu? Było na stronie ministerstwa i zniknęło...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra