Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
polski_kibol napisał:
Od sędziego dostałem 4 i napisała mi tylko że zarzut kontrowersyjny i wymaga wykazania, że organ celowo " na złość" działał z zamiarem niewznowienia postępowania. To samo zresztą, co w orzeczeniu które w pracy przywołałem.

no właśnie i sprawa się wyjaśnia ... miałeś orzecznictwo i dobre uzasadnienie. gratulacje
 
Z regulaminu forum:

§10
Administratorzy i moderatorzy forum mają prawo do usuwania, zmiany lub zamykania każdego tematu oraz postu, który narusza regulamin forum albo netykietę.

§ 10a Usunięciu lub modyfikacji mogą podlegać w szczególności posty:
- nieczytelne pod względem stylistycznym,
- napisane wyłącznie dużymi literami albo innym kolorem niż czarnym,
- z rażącą ilością błędów ortograficznych,
- nie wnoszące treści merytorycznych,
- umieszczone "jeden pod drugim" przez tego samego nadawcę
- powielane w różnych miejscach na forum
 
apl. radc. napisał:
Zaliczenie pracy ze złą reprezentacją będzie skandalem, radca prawny nie może sporządzać nieważnych umów, jaką wiedzę w takim razie weryfikował ten egzamin. Dość wspomnieć, iż aby nie popełnić błędu wystarczyło choć raz przeczytać kodeks spółek handlowych!

Pierdl. kotka za pomocą młotka - głupoty gadasz... A Ty przeczytałeś/aś choć raz tak od deski do deski, każde słowo? Wątpię, bo ustaw jest od zatrzęsienia, a język mega bełkotliwy...

Po pierwsze, to bardzo łatwo zrobić ten błąd (przez chwilowe zapomnienie) biorąc pod uwagę stres, zmęczenie na 4 dniu egzaminu, ogólną atmosferę terroru na egzaminie... Odpowiedz proszę, czy jako radca pisząc umowę miałbyś tylko 2 godziny, czy raczej parę dni bez większego stresu, ileś poprawek w ramach negocjacji (kiedy to można by bez problemu zobaczyć ten błąd i zrobić dobrą reprezentację)...? Mało to "wszystkowiedzących" radców popełnia różne dużo bardziej elementarne błędy...?

Po drugie, pogląd o nieważności umowy nie jest wcale taki oczywisty. Są orzeczenia i wypowiedzi doktryny. Z brzmienia 379 ksh wcale nie wynika nieważność, jedynie możnaby zastosować art. 58 kc. Co więcej, krytykuje się coraz częściej koncepcję szerokiego zastosowania art. 58 kc (między innymi Safjan) i wskazuje się raczej na zgodną wolę stron i chęć utrzymania umowy (co w kazusie z egzaminu byłoby oczywiste, jeśli ktoś zrobi pełnomocnika - powołanego uchwałą walnego - raczej by wtedy wspólnicy/akcjonariusze nie korzystali z prawa pierwokupu skoro ustanowili pelnomocnika).

Po trzecie, wskazuje się na możliwość potwierdzenia. Poza tym przecież można w razie czego taką umowę na drugi dzień podpisać prawidłowo. Umowa, to nie apelacja. Apelację jak nie opłacisz, etc. to do widzenia, nie ma możliwości poprawki najczęściej. Umowę można zawsze poprawić...

A skandalem to jest robienie 4 dni pod rząd morderczego maratonu, niejednoznaczne kryteria oceny oraz totalne dyletanctwo, jeśli chodzi o sporządzanie treści kazusów...
 
Janusz M. napisał:
Z regulaminu forum:

§10
Administratorzy i moderatorzy forum mają prawo do usuwania, zmiany lub zamykania każdego tematu oraz postu, który narusza regulamin forum albo netykietę.

§ 10a Usunięciu lub modyfikacji mogą podlegać w szczególności posty:
- nieczytelne pod względem stylistycznym,
- napisane wyłącznie dużymi literami albo innym kolorem niż czarnym,
- z rażącą ilością błędów ortograficznych,
- nie wnoszące treści merytorycznych,
- umieszczone "jeden pod drugim" przez tego samego nadawcę
- powielane w różnych miejscach na forum

Januszu M. zwany postowładnym ... przepraszam.
 
Aidoneus napisał:
Poza tym przecież można w razie czego taką umowę na drugi dzień podpisać prawidłowo. Umowa, to nie apelacja.

Apelację jak nie opłacisz, etc. to do widzenia, nie ma możliwości poprawki najczęściej. Umowę można zawsze poprawić...

Po pierwsze to Panu już dziękujemy - nie poleciłbym nikomu kontaktu z pełnomocnikiem, który w przypadku sporządzenia nieważnej umowy będzie tłumaczył się, że można ją napisać jeszcze raz. Jakoś totalnie nie wyczuwam tutaj interesu klienta...

Po drugie to jak rozumiem oprócz KSH kolega nie czytał też ostatnio kpc w zakresie wezwania do uzupełnienia opłaty od środków zaskarżenia składanych przez profesjonalnych pełnomocników?
 
No no, co tu tak cichutko!? Musimy zadbać żeby wątek dotrwał do jubileuszowej 1000 podstrony!

Aha, dla zainteresowanych adminem. Z oceny mojej pracy wynikało, że uratował mnie prawidłowo postawiony zarzut ze 145 par 1 pkt 4... zarzuciłam coś mniej więcej w tym guście, że organ niezasadnie odmówił wznowienia w sytuacji, gdy zaistniała przesłanka wznowieniowa a zatem postępowanie winno być wznowione. W uzasadnieniu miałam coś w tym stylu, że bezzasadna odmowa wznowienia postępowania pozbawiła w efekcie skarżącego możliwości uchylenia godzącej w jego interesy decyzji budowlanej - może tu wyczytali dwufazowość... cholera wie. Komisja siódemki i budowlankę wyrzuciła do kosza. Dodatkowo jako plus potraktowano wniosek o uchylenie obydwu postanowień i prawidłową podstawę wniosku o uchylenie. Ściskam mocno kciuki za tych, co jeszcze nie mają wyników i za braci bez 149, co będą walczyć przed K2.

A teraz z rubryki ciekawostki:
O przewrotności tego egzaminu świadczy fakt, że na codzień nie piszę umów a radca postawił mi 6 (lol), a cywil - mój chleb powszedni, buła z masłem - 3. Taki lajf. Uspokajam zaniepokojonych... nie będę się odwoływała ;) i jeszcze raz dzięki za ostatnie dwa miesiące!
 
Ostatnia edycja:
pikokish napisał:
Po pierwsze to Panu już dziękujemy - nie poleciłbym nikomu kontaktu z pełnomocnikiem, który w przypadku sporządzenia nieważnej umowy będzie tłumaczył się, że można ją napisać jeszcze raz. Jakoś totalnie nie wyczuwam tutaj interesu klienta...

Po drugie to jak rozumiem oprócz KSH kolega nie czytał też ostatnio kpc w zakresie wezwania do uzupełnienia opłaty od środków zaskarżenia składanych przez profesjonalnych pełnomocników?

Dziękujemy to Tobie, wystarczająco osób się wypowiedziało podobnie jak ja, żebym wiedział, że nie gadam głupot. A Ty lepiej sam się nie zajmuj prawem, jak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem (nie zauważysz ważnej klauzuli w kontrakcie...) - przecież napisałem, ze egzamin i 2 godziny na napisanie to jedno, a zlecenie dla klienta to zupełnie co innego. Zresztą praca prawnika polega na tym, żeby drugą stronę albo sąd przekonać do swojej racji, nawet jak się jej nie ma. Ergo - brak takiej umięjętności może oznaczać słabszą przydatność do zawodu... Myślałem, że mam do czynienia z osobą inteligentną, a nie lemingiem...

A posty w Twoim stylu, to piszą jacyś ograniczeni ludzie (albo radcowie czy też ich przydupasy), po to,żeby bronić źle pojętego interesu samorządu, który chce jak najmniej dopuścić ludzi do zawodu i nie ma to nic wspólnego z ochroną interesu klienta.

Bardzo znamienne powiedziała Pani Mecenas prowadząca w jednej z OIRP zajęcia z umów - prawnik przede wszystkim ma zabezpieczyć swój interes, żeby nie był pociągnięty do odpowiedzialności. Zaś słynna Pani od etyki wbijała do głowy, że przede wszystkim trzeba się stosować do uchwał samorządu, a jak to niezgodne z interesem klienta, to cóź, takie życie...

Oto, jak wygląda staranność zawodowa radców z uprawnieniami (oczywiście nie wszystkich, ale takie zachowanie nauczających coś daje do myślenia).

Ostatecznym chyba dowodem niech będzie, że ludzie tu piszący wskazują, że to radcowie ich uwalali np. z gospodarczego, a sędziowie zaliczali.

Just think - przecież w razie czego to sąd będzie oceniać, czy umowa ważna czy nie, a nie jacyś radcowie z kompleksami, bo ich gnojono, więc tak trzeba z każdym rocznikiem. Współczuje Twoim podwładnym w przyszłości, o ile zdałeś w ogóle egzamin, bo najwięksi krytykanci są bardzo często słabiutcy i tylko poprawiają sobie samopoczucie z czyjegoś nieszczęścia czy pecha.

A co do bycia pełnomocnikiem - praca od 3 lat w jednej z większych w Polsce kancelarii, pochwały szefostwa i udział w wygranych sprawach mówią same za siebie lepiej, niż tępy egzamin, którego większość radców obecnych by nie zdała (z tego czy innego przedmiotu)...
 
Ostatnia edycja:
oj widzę, że kolega Aidoneus taki ah i oh, nawet pochwalany przez tzw "szefostwo" i przed sądem sprawy wygrywał, a egzamin prze...ił przez sporządzenie nieważnej umowy...
taki lajf

PS. Panie Moderatorze, dlaczego skasowałeś Pan mój wcześniejszy post?
 
Panie moderatorze, proszę o skasowanie ostatniego postu niejakiego tommymana. Marne prowokacje nie przystoją prawnikowi.
 
Janusz M. napisał:
Takie stwierdzenie skłania mnie do zamknięcia tematu. Forum nie jest od "bicia rekordów.

Ej to był żart...! zaczyna się znowu...! :confused: Wszyscy wiemy, że jesteście tu najważniejsi, a my jesteśmy Waszymi gośćmi.
 
Ostatnia edycja:
jesteście tu najważniejsi,
Najważniejsi są użytkownicy, bo to dla nich powstało forum. My jesteśmy od pilnowania porządków i "wymiatania" postów i gości nie przestrzegających regulaminu.
Kto jak kto, ale prawnicy (młodzi) powinni porządku przestrzegać. Czytając niektóre wypowiedzi aż trudno uwierzyć, że to piszą osoby z tytułem mgr.
 
Ok, zgadzam się, ale Twoja wypowiedź była zaadresowana do mnie, ponieważ to ja liczyłam jubileusz... a nie uważam żeby moje wypowiedzi były poniżej poziomu, ani żebym łamała Wasz Regulamin poza przypadkiem kiedy napisałam dwa posty pod rząd... :cool: a cały czas Ktoś się mnie czepia. Nawet Was we fraszce przeprosiłam... ale nic to nie dało, nic :)! Pozdrawiam i spadam
 
***moderacja**** - cytat "rzeka"

Napisałeś tyle śmiesznych/sprzecznych/głupich/fascynujących rzeczy, że sam nie wiem do czego się na początku odnieść, ale spróbuję, bo tacy ludzie jak Ty mnie po prostu niemiłosiernie irytują.

Sporządziłeś nieważną umowę - to jest fakt, a jeśli kogoś przekonasz do innej interpretacji to gratuluję. Rozumiem, że część kancelarii z przyjemnością fakturowałaby klienta za wieloletni spór mający na celu wykazanie, że umowa która została sporządzona przez jej współpracownika jest ważna/nieważna, ale moje rozumienie interesu klienta jest zgoła odmienne.

Mam nadzieję, że spotkam Cię kiedyś na sali sądowej po przeciwnej stronie - z Twoim podejściem do kwestii interesu klienta i znajomością przepisów nie będę się obawiał o rozstrzygnięcie, chociaż z Twoim podejściem do kwestii odwołania widzę, że będę musiał poczekać przynajmniej 1,5 roku...

Co z tego, że jesteś trybikiem w jakiejśtam kancelarii, co z tego, że byłeś w zespole który cośtam wygrał, co z tego że dostawałeś pochwały, skoro z żalu od samego siebie, że padłeś na takiej podstawowej kwestii nie potrafisz trzeźwo ocenić swojego błędu.

Nie pozdrawiam.

Czy te "długaśne cytaty", mimo prośby o zaprzestanie cytowania całych długich postów, mam uważać za złośliwość? Jeśli tak, to temat zamknę. - mod Janusz M.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witajcie!
Szukam osób, które napisały umowę bez zastrzeżenia warunku. Może znajdziemy wspólnie argumenty do odwołania. Pozdrawiam!
 
Cześć o to apelacja, za którą otrzymałem 2. poniżej przedstawiam uzasadnienie do ocen, jeśli macie jakies propozycje co do odwołanai co mam podnieść w nim bedę wdzięczny

Działając w imieniu powódki, w oparciu o pełnomocnictwo znajdujące się w
aktach sprawy, składam na podstawie art. 361 § 1 i § 2 apelację od powyższego wyroku. Zaskarżam wyrok w części oddalającej powództwo odnośnie punktu I co do odsetek ustawowych od zadośćuczynienia w kwocie 33.100,00 zł od dnia 16 maja 2008 r. do dnia 24 listopada 2009 r. oraz w całości punkt 3 wyroku oddalającego powództwo co do zasądzenia kwoty 20 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucam:
1) naruszenie przepisów postępowania, mianowicie art. 233 § 1 k.p.c.
poprzez przyjęcie, iz opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji przyczyn wypadku
pozwala na określenie stopnia przyczynienia się powódki do powstania szkody,
podczas gdy z jej tresci wynika, iż biegły nie posiadał pełnej wiedzy na temat
zdarzenia i dlatego nie mógł go ocenic w sposób pełny,
2) naruszenie przepisów postepowania, mianowicie art. 233 § 1 k.p.c.
poprzez pominięcie dowodu z przesłuchania powódki, której zeznania mogły mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy,
3) naruszenie przepisów postępowania, mianowice art. 328 §2 poprzez
niewskazanie w uzasadnieniu wyroku podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów
prawa, wbrew obowiązkowi wynikającemu z powyższego artykułu na skutek czego
sąd oddalił powództwo w zakresie odsetek ustawowych od kwoty 33.100 zł od dnia
16 maja 2008 r. do dnia 24 listopada 2009 r,
4) naruszenie przepisu prawa materialnego, mianowice art. 45 ust. 1 pkt 3
Prawa o ruchu drogowym, poprzez jego niezastosowanie, na skutek czego Sąd I instancji ocenił przyczynienie sie powódki do zaistaniałego wypadku na 20 %.
Wskazując na powyższe zarzuty, wnoszę na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. o
zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I poprzez zasądzenie od pozwanego na
rzecz powódki odsetek ustawowych tytułem zadośćuczynienia od kwoty 33.100 zł od dnia 16 maja 2008 r. do dnia 24 listopada 2009 r.
Wnoszę ponadto o zmianę punktu III wyroku poprzez zasądzenie od
pozwanego na rzecz powódki zadośćuczynienia w kwocie 20 000,00 zł wraz z
odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty z uwagi na to, że powódka w ogóle nie przyczyniła sie do wypadku.
Ponadto wnoszę o zasądzenie kosztów procesu za dwie instancje od
pozwanego na rzecz powódki, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

zachowanie wym form - wpz, zakres zask i wnioski apelacji nie koresponduja z zarzutami, brak zarzutu usprawiedl żadanie dalszej kwoty 20 tys, brak zarzutu podważającego przyjetą date początkowa odsetek, wnioskowana zmiana nie dosc precyzyjna


Co moge napisac odnośnie uzasadnienia w odwołaniu?????
 
Kontynuując wątek miast i komisji , w których zdawało się bez 149 p 3,bardzo proszę o weryfikację i uzupełnienie nw. listy
Zbiorcze zestawienie (myśl przewodnia: zdać bez 149):

Warszawa: komisja nr 2,3,6,11,12,16

Gdańsk: komisja nr 2(?), 3,

Kraków: komisja nr 3,

Katowice: komisja nr 2,

Wrocław: komisja nr ...

Olsztyn: komisja nr ...

Toruń: komisja nr ...

Kielce: komisja nr ...

Łódź: komisja nr ...

Lublin: komisja nr ...

Poznań komisja nr 3, 4
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra