Egzamin wstępny 2019 aplikacja radcowska /adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku 2019ola
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Matko przepraszam, ja o kpk piszę że do 577. Sorki, nie ogarnęłam 😊
 
Czytam tę książkę Aplikacja w pytaniach i odpowiedziach i jest tego tyle, że chyba jednak przeskoczę na Heliosz i zrobię więcej testów, bo zwyczajnie się nie wyrabiam.

Ktoś ma pomysł na powtórkę z samą Heliosz i Stepaniukiem? Ewenualnie dodatek ArsLege? Z tego stresu już sam nie wiem co będzie najlepsze, jednak w porównaniu do Heliosz 40 str. z KC a 500 stron z Aplikacji w pytaniach i odpowiedziach- jest różnica, zwłaszcza, że w takim wypadku to 40 stron można kilka razy przeczytać :wow:
 
Pegaz Z napisał:
Czytam tę książkę Aplikacja w pytaniach i odpowiedziach i jest tego tyle, że chyba jednak przeskoczę na Heliosz i zrobię więcej testów, bo zwyczajnie się nie wyrabiam.

Ktoś ma pomysł na powtórkę z samą Heliosz i Stepaniukiem? Ewenualnie dodatek ArsLege? Z tego stresu już sam nie wiem co będzie najlepsze, jednak w porównaniu do Heliosz 40 str. z KC a 500 stron z Aplikacji w pytaniach i odpowiedziach- jest różnica, zwłaszcza, że w takim wypadku to 40 stron można kilka razy przeczytać :wow:

moja powtórka to heliosz i robienie testów Becka. Codziennie dodatkowo przerabiam 100 pytań na ars z nowych rzeczy których jeszcze nie przerabiałem a sa to mniejsze ustawy np restrukturyzacyjne :)
 
Witam, jak myślicie czy w 3 tyg można się do tego egzaminu przygotować, mając wolne?
 
Perelka85 napisał:
Witam, jak myślicie czy w 3 tyg można się do tego egzaminu przygotować, mając wolne?

Zależy od predyspozycji człowieka oraz jego sytuacji, oczywiście, zatem jest to wykonalne, choć trudne.

Da radę osoba, która łatwo pochłania spore ilości informacji w krótkim czasie, dobrze kojarzy fakty (żeby sobie dopowiedzieć odpowiedzi z ustaw, których się nie pamięta lub się ich nie przerobiło, to też ważne) i nie startuje od zera, tj. coś już wie dot. treści prawa. Jeśli ktoś startuje od zera (bo np. bardzo dawno był na studiach, a potem z prawem się nie stykał), to mu nawet szybkie pochłanianie informacji nie pomoże, chyba że jest sawantem. :D

Jeżeli nie startujesz od zera, w dobrym tempie przyswajasz wiedzę i na podobnym poziomie potrafisz pokojarzyć, to masz szanse te 100 punktów wyrobić. Jak to z Tobą jest, to oceń samodzielnie. Choćby niech praktyka studiów i nauki na nich Ci pokaże.

Zadanie wykonalne, ale nie dla każdego. :) U mnie kuleje pierwsza rzecz, więc przyswajanie dużej ilości faktów w krótkim czasie. Ja muszę odpowiednio wcześnie zacząć, żeby to mieć dobrze opracowane. Na studiach to przerabiałem i bardzo dobrze wychodziłem na odpowiednio wczesnym zaczynaniu nauki. Gdybym jechał na ostatni moment, to bym pewnie jakieś 2 terminy miał, a tak udało się wszystko w 1.

Powodzenia.
 
Nemoseipsum napisał:
Zależy od predyspozycji człowieka oraz jego sytuacji, oczywiście, zatem jest to wykonalne, choć trudne.

Da radę osoba, która łatwo pochłania spore ilości informacji w krótkim czasie, dobrze kojarzy fakty (żeby sobie dopowiedzieć odpowiedzi z ustaw, których się nie pamięta lub się ich nie przerobiło, to też ważne) i nie startuje od zera, tj. coś już wie dot. treści prawa. Jeśli ktoś startuje od zera (bo np. bardzo dawno był na studiach, a potem z prawem się nie stykał), to mu nawet szybkie pochłanianie informacji nie pomoże, chyba że jest sawantem. :D

Jeżeli nie startujesz od zera, w dobrym tempie przyswajasz wiedzę i na podobnym poziomie potrafisz pokojarzyć, to masz szanse te 100 punktów wyrobić. Jak to z Tobą jest, to oceń samodzielnie. Choćby niech praktyka studiów i nauki na nich Ci pokaże.

Zadanie wykonalne, ale nie dla każdego. :) U mnie kuleje pierwsza rzecz, więc przyswajanie dużej ilości faktów w krótkim czasie. Ja muszę odpowiednio wcześnie zacząć, żeby to mieć dobrze opracowane. Na studiach to przerabiałem i bardzo dobrze wychodziłem na odpowiednio wczesnym zaczynaniu nauki. Gdybym jechał na ostatni moment, to bym pewnie jakieś 2 terminy miał, a tak udało się wszystko w 1.

Powodzenia.

Dziękuję bardzo chociaż trochę się załamałam 😀 co prawda nie startuje od zera, teraz staram się jedynie przyswoić najważniejsze kodeksy które są podstawą reszta heliosz i testy do bólu 🙃
 
Nemoseipsum napisał:
Zależy od predyspozycji człowieka oraz jego sytuacji, oczywiście, zatem jest to wykonalne, choć trudne.

Da radę osoba, która łatwo pochłania spore ilości informacji w krótkim czasie, dobrze kojarzy fakty (żeby sobie dopowiedzieć odpowiedzi z ustaw, których się nie pamięta lub się ich nie przerobiło, to też ważne) i nie startuje od zera, tj. coś już wie dot. treści prawa. Jeśli ktoś startuje od zera (bo np. bardzo dawno był na studiach, a potem z prawem się nie stykał), to mu nawet szybkie pochłanianie informacji nie pomoże, chyba że jest sawantem. :D

Jeżeli nie startujesz od zera, w dobrym tempie przyswajasz wiedzę i na podobnym poziomie potrafisz pokojarzyć, to masz szanse te 100 punktów wyrobić. Jak to z Tobą jest, to oceń samodzielnie. Choćby niech praktyka studiów i nauki na nich Ci pokaże.

Zadanie wykonalne, ale nie dla każdego. :) U mnie kuleje pierwsza rzecz, więc przyswajanie dużej ilości faktów w krótkim czasie. Ja muszę odpowiednio wcześnie zacząć, żeby to mieć dobrze opracowane. Na studiach to przerabiałem i bardzo dobrze wychodziłem na odpowiednio wczesnym zaczynaniu nauki. Gdybym jechał na ostatni moment, to bym pewnie jakieś 2 terminy miał, a tak udało się wszystko w 1.

Powodzenia.
Ośmielę się nie zgodzić. Na studiach żadnego warunku do 90% egzaminów uczylem się noc przed. Rok temu do egzaminu uczyłem się równy miesiąc brakło 2 pkt
 
Ali155 napisał:
Ośmielę się nie zgodzić. Na studiach żadnego warunku do 90% egzaminów uczylem się noc przed. Rok temu do egzaminu uczyłem się równy miesiąc brakło 2 pkt

Ale z czym? Zależy od predyspozycji a twoje widocznie na to pozwalają, więc chyba kolega ma racje? Ja w 3 tygodnie niedałbym rady, choćbym bardzo chciał. Za dużo materiału, a wszystko wolę mieć zaplanowane i nauczone z odpowiednim wyprzedzeniem. Tak było na studiach, tak jest teraz.
 
Ali155 napisał:
Ośmielę się nie zgodzić. Na studiach żadnego warunku do 90% egzaminów uczylem się noc przed. Rok temu do egzaminu uczyłem się równy miesiąc brakło 2 pkt

Dla mnie ta dyskusja jest bezcelowa.

Każdy chyba sam najlepiej wie jaki tryb nauki jest dla niego najlepszy. To kwestia indywidualna, jednemu wystarczy tydzień, drugiemu dwa miesiące.
Ja zaczęłam naukę 1 lipca. I do dzisiaj wcale nie jestem pewna, czy to nie było za późno, żeby przyswoić wiedzę tak jakbym chciała ;)
Nie bez znaczenia pozostaje też zwyczajne szczęście na egzaminie i pytania, które akurat "podejdą".
 
_Honey_Bunny_ napisał:
Dla mnie ta dyskusja jest bezcelowa.

Każdy chyba sam najlepiej wie jaki tryb nauki jest dla niego najlepszy. To kwestia indywidualna, jednemu wystarczy tydzień, drugiemu dwa miesiące.
Ja zaczęłam naukę 1 lipca. I do dzisiaj wcale nie jestem pewna, czy to nie było za późno, żeby przyswoić wiedzę tak jakbym chciała ;)
Nie bez znaczenia pozostaje też zwyczajne szczęście na egzaminie i pytania, które akurat "podejdą".
Pjona, tez zacząłem 1 lipca i do tej pory mam wrażenie, ze to nie ten stan wiedzy który chciałbym osiągnąć.
 
Perelka85 napisał:
Witam, jak myślicie czy w 3 tyg można się do tego egzaminu przygotować, mając wolne?

Z drugiej strony wniosek złożony, opłacony.... Dobrze przygotować się do egzaminu to nierealne. Ale zdać? można! wszystko jest możliwe jak ma się szczęście.

także kuj ile masz siły! Powodzenia:!::!::!:
 
rayof_light napisał:
Ale z czym? Zależy od predyspozycji a twoje widocznie na to pozwalają, więc chyba kolega ma racje? Ja w 3 tygodnie niedałbym rady, choćbym bardzo chciał. Za dużo materiału, a wszystko wolę mieć zaplanowane i nauczone z odpowiednim wyprzedzeniem. Tak było na studiach, tak jest teraz.

Z tym ze jeśli ktoś na studiach zaliczał ucząc się krótko to zaliczy i to :) tylko i wyłącznie z tym się nie zgadzam :) co do predyspozycji pełna zgoda
 
Moim zdaniem jest to możliwe gdy do terminu egzaminu będziesz ciągle się uczyć. Sam widzę po sobie, a zacząłem wcześniej niż w zeszłym roku, że dużo rzeczy ulatuje i ja na ten moment wcale nie jestem pewien, że zdam, a przerobiłem wszystko i mam tylko powtórzyć. Dlatego zostało 3 tygodnie i ja również planuję ten czas maksymalnie wykorzystać, ale to oznacza zero innego życia niż książka, no i urlop oczywiście.

Ktoś wcześniej wspominał, że uczył się rok temu bodajże od 9 września, całymi dniami, od 6:00 do 22:00 i się udało. Znajoma, która się dostała też twierdziła, że miesiąc ostrego zasuwania wystarczy. Tylko tu też chodzi o predyspozycje, o kontrolę stresu i wykorzystanie czasu faktycznie na naukę, a nie przeglądanie fb. :cool: no i niestety element szczęścia i podejścia pytań.

Dlatego dołączam do wyzwania nauki cały dzień, bo trzeci raz to ja nie zamierzam tego zdawać :lol:
 
Ali155 napisał:
Z tym ze jeśli ktoś na studiach zaliczał ucząc się krótko to zaliczy i to :) tylko i wyłącznie z tym się nie zgadzam :) co do predyspozycji pełna zgoda

Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Przecież nie mówiłem nic o tym, że jak ktoś się krótko uczy, to tego nie zda, bo to by była głupota, gdyż są osoby, które ucząc się krótko potrafią zdać. Moja teza była taka, że wszystko zależy od człowieka, jego predyspozycji. Jeden da radę zdać ucząc się krótko, inny nie. :)

Mówiłem tylko o tym, że JA tak nie potrafię i JA muszę mieć dłuższy czas na naukę, a dla przykładu dałem swoje studia i wyniki. Ja to nie wszyscy. Są osoby podobne, a są osoby o przeciwnych wskaźnikach. Ty masz najwyraźniej predyspozycje do szybkiej nauki, ja nie. Tyle. Nie wiem, z czym tam się nie zgadzasz, skoro potwierdzasz moje zdanie. :D

I podsumowując - jeśli ktoś ma predyspozycje i odpowiednie warunki - ma szanse nauczyć się w 3 tygodnie.
 
Witam. Ja w niecałe 3 tyg. zrobilem wiekszosć ustaw czytajac i dokladajac Heliosz- bez testów. Dasz rade to przerobic ale musisz liczyć się z wykluczenie z życia jakiego koliwiek. J dzis zaczynam powtorkę i chcę 2 razy wsio powtorzyć- co ma być to będzie. Trzymam kciuki za was.
Apropo kpk -robicie do 577
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra